Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

W dniach 23–26 maja 2019 r. obywatele Unii Europejskiej wybiorą następny Parlament Europejski. To czas, by pokazać, że Twój głos też się liczy. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z informacjami...

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 4903

Uważam, że...

Ocenę kandydatów wystawią wyborcy

– Senator Jan Rulewski zaprostestował przeciwko umieszczeniu na listach Koalicji Europejskiej kandydatur z lewicy i PRL, w tym mojej.

Uważam, że pan Rulewski ma duże zasługi i jest to historyczna postać, nigdy tego nie negowałem. Nasze korzenie są zupełnie inne, Jan Rulewski działał aktywnie w „Solidarności”, a ja byłem członkiem PZPR do roku 1990 r. i nigdy się tego nie wypierałem.

Demokracja ma to do siebie, że nas weryfikują wybory. 9 razy poddawałem się ocenie wyborców i 9 razy – siedmiokrotnie do Sejmu i dwukrotnie do europarlamentu – wyborcy oceniali mnie pozytywnie i powierzali mi mandat.

26 maja 2019 roku poddam się kolejnej ocenie wyborców w moim okręgu, którym jest województwo kujawsko-pomorskie.

Janusz Zemke

Strasburg,
18 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1098

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Skutki represyjnej ustawy

– Zachęcam do przeczytania artykułu w "Gazecie Wyborczej" "Anatomia represji, bezprawia i niesprawiedliwości – do czego prowadzi polityka nienawiści" Tomasza Piechowicza z 25 stycznia 2019 r.

Autor opisuje mechanizm działania rządzącej władzy, która pozbawiła świadczeń emerytalnych tysiące ludzi. Czytamy m.in.:
(...) To smutne i tragiczne, jak łatwo było, manipulując opinią publiczną, np.: epatując wysokością generalskich emerytur, stosując bezczelne insynuacje o oprawcach oraz ich nienależnych przywilejach (przy zupełnej bierności większości polityków i wolnych mediów), pozbawić kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy Policji i innych służb III RP konstytucyjnych praw, w tym również możliwości ich dochodzenia przed wolnym, niezawisłym sądem w sporze z coraz bardziej autorytarną władzą.

W moim przypadku Instytut Pamięci Narodowej twierdzi, że tylko realizuje zapisy tej represyjnej ustawy, bez analizy zakresu czynności wykonywanych przez poszczególnych funkcjonariuszy, jednoznacznie deklarując, że władczą decyzję w tej sprawie podejmuje Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, który ze swej strony stoi na stanowisku, że jest związany informacją IPN i w ogóle jej nie weryfikuje. Oba organy odsyłają po merytoryczne rozstrzygnięcie „co do istoty sprawy” do sądu, a ten przez ponad rok uchyla się od odpowiedzialności oraz oceny materiału dowodowego nawet w tak absurdalnej sprawie jak moja, zasłaniając się koniecznością zajęcia stanowiska przez ”fasadowy” Trybunał Konstytucyjny, który też nie zamierza tego robić. I „koło się zamyka”. (...)"

Czytaj cały artykuł TUTAJ

(Dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke, 26 stycznia 2019 r.)

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2600

Licznik odwiedzin

13557678
Obecnie stronę przegląda
157 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 19 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" Polsat News, poseł Janusz Zemke skomentował spot MON reklamujący defiladę wojskową 3 maja, jako polityczny, w którym nie powinno się używać wizerunku dowódców armii, bo to obniża ich powagę i rangę.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

W TVN24, w programie "Polska i świat", poseł Janusz Zemke powiedział: "– jestem dumny, że po 15 latach pokazuje się na defiladzie to, co robiliśmy w MON z Jurkiem Szmajdzińskim, rosomaki, leopardy...".

* 18 kwietnia 2019 r. wpłynęły do posła Janusza Zemke podziękowania za zaangażowanie w prace poselskie nad tzw. Pakietem mobilności - od ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, czytaj więcej...

* 18 kwietnia 2019 r. zapraszamy do wysłuchania "Rozmowy dnia" w Polskim Radiu Pomorza i Kujaw, nagranej w Strasburgu podczas ostatniej w tej kadencji sesji PE, w której z posłem Januszem Zemke rozmawiał redaktor Maciej Wilkowski.

* Od 15 do 18 kwietnia 2019 r. obraduje w Strasburgu na sesji plenarnej Parlament Europejski. Wśród tematów konkluzja z posiedzenia Rady Europejskiej z 10 kwietnia ws. brexitu oraz debata z premierem Republiki Łotewskiej Krišjānisem Kariņšem na temat przyszłości Europy, wystąpienia posła J. Zemke nt. promowania ekologicznie czystych i energooszczędnych pojazdów transportu drogowego, więcej czytaj TUTAJ

* 13 kwietnia 2019 r. wyjechała z Bydgoszczy do Strasburga ostatnia w tej kadencji PE, 56-osobowa grupa mieszkańców Kujaw i Pomorza. Poseł Janusz Zemke zaprosił na kilkudniowy pobyt w Strasburgu m.in. laureatów konkursów wiedzy o Unii, którym patronował oraz grupę przedstawicieli organizacji pozarządowych. W programie zwiedzenie siedziby Parlamentu, udział w obradach, poznanie zabytków miasta oraz degustacja dań kuchni francuskiej i alzackiej. Powrót do Bydgoszczy - 17 kwietnia.

* 12 kwietnia 2019 r. w programach TVN24 - "Polska i Świat" oraz "Dzień po dniu" emitowano komentarz posła Janusza Zemke do oświadczenia senatora Jana Rulewskiego (PO) protestującego wobec składu kandydatów lewicy na liście wyborczej Koalicji Europejskiej.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 11 kwietnia 2019 r. w "Wydarzeniach" telewizji Polsat News, europoseł Janusz Zemke komentował oświadczenie senatora PO Jana Rulewskiego z deklaracją wystąpienia z klubu parlamentarnego PO po tym, jak na listach wyborczych Koalicji Europejskiej znaleźli się kandydaci z czasów PRL.

* 9 kwietnia 2019 r.  powiatowa organizacja SLD w Toruniu zebrała najwięcej w województwie - 1.670 podpisów poparcia dla kandydatury Janusza Zemke w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do Sztabu Wyborczego Koalicji Europejskiej przekazano dziś liczbę 10.017 podpisów poparcia dla Janusza Zemke z SLD, choć 10.000 podpisów potrzeba było dla całej listy Koalicji Europejskiej w okręgu kujawsko-pomorskim.

* 7 kwietnia 2019 r. zapraszamy do oglądania TVP INFO w internecie, gdzie poseł Janusz Zemke będzie rozmawiał o bieżących sprawach w programie "Gość Wiadomości", prowadzonym przez redaktora Michała Adamczyka.

* 7 kwietnia 2019 r. w Chełmnie m.in. z udziałem posła Janusza Zemke odbyły się 48. Ogólnopolskie Biegi Uliczne - Memoriał J. Schmeltera, organizowane przez MLKS Nadwiślanin Chełmno. Poseł wręczył nagrody zwycięzcom w poszczególnych kategoriach.

* 6 kwietnia 2019 r. od godz. 10,oo poseł Janusz Zemke uczestniczył w inaugurującej kampanię, konwencji Koalicji Europejskiej w Warszawie, podczas której zaprezentowani zostali kandydaci - liderzy okręgów w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, rekomendowani przez partie tworzące Koalicję Europejską.

* 6 kwietnia 2019 r. w Bydgoszczy, poseł Janusz Zemke uczestniczyć będzie w V Kujawsko-Pomorskim Spotkaniu Pokoleń.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nie dla "Pakietu Mobilności"

Podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli (4 kwietnia) głosowano nad tzw. Pakietem Mobilności, który zawiera liczne kontrowersyjne rozwiązania w dziedzinie transportu, mogące zaszkodzić polskim przewoźnikom międzynarodowym.

Dostrzegając to, zgłosiłem wyjaśnienie do sposobu swojego głosowania "przeciw" w tej sprawie.

Muszę podkreslić, że po raz kolejny, konsekwentnie głosowałem przeciwko tzw. Pakietowi Mobilności. Nie zgadzam się z założeniami i prawnymi rozwiązaniami pakietu przyjętymi przez PE!

Transport międzynarodowy jest jednym z głównych czynników łączących Unię Europejską. Przyjęte zaś rozwiązania ograniczą konkurencję w tym sektorze i mogą doprowadzić do upadku wielu mniejszych firm, w szczególności w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.

Zgadzam się z tym, że warunki pracy kierowców powinny ulegać poprawie. Nie można jednak przyjmować rozwiązań, które mają się nijak do rzeczywistości.

Dla przykładu - zostanie wprowadzony zakaz wypoczywania przez kierowców w kabinach ciężarówek. Pytam się, jak można egzekwować to prawo, gdy np. na trasie z Warszawy do Madrytu jest obecnie ponad 600 parkingów, a tylko 53 oferują noclegi? Takich restrykcji w Pakiecie Mobilności jest niestety więcej. Dlatego sprzeciwiam się przyjętemu pakietowi.

Janusz Zemke

Bruksela,
4 kwietnia 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1255

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4862

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

23 Kwietnia 2019
Wtorek
Imieniny obchodzą: Helena, Jerzy i Wojciech
Do końca roku zostało
252 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 14

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Pomoc Unii dla ofiar kataklizmu w Kujawsko-Pomorskiem

– Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego w Strasburgu wypowiedziałem się w debacie dotyczącej uruchomienia środków z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w celu udzielenia pomocy Bułgarii, Grecji, Litwie i Polsce.

Z pełnym przekonaniem poparłem decyzję o przyznaniu pomocy w wysokości 34 mln euro dla Polski, Grecji, Litwy i Bułgarii. Z tej puli, Polska otrzyma ponad 12 mln euro na naprawę szkód spowodowanych w sierpniu 2017 r. przez gwałtowne burze i niezwykle silne opady.

Najdotkliwiej kataklizmem zostało dotknięte województwo kujawsko-pomorskie, z którego mam zaszczyt piastować mandat do PE.

Unia Europejska potwierdziła, że jest w stanie realnie wspierać region dotknięty przez klęskę żywiołową. Warto jednak podkreślić, że środki z UE stanowią jedynie uzupełnienie środków publicznych w Polsce oraz różnych odszkodowań za poniesione straty. Unia wspiera bowiem naprawianie szkód, które nie podlegają ubezpieczeniom.

Na kanwie tej decyzji, chcę jednak podnieść dwie sprawy.

Po pierwsze, w naprawę szkód i pomoc w województwie kujawsko-pomorskim zaangażowało się wiele osób i instytucji. Tym ludziom, niosącym na miejscu pomoc poszkodowanym należy się ogromny szacunek. Podobnie, jak strażakom, energetykom i przedstawicielom innych instytucji, które aktywnie pomagały i pomagają w likwidacji skutków klęski żywiołowej w województwie kujawsko-pomorskim.

Muszę jednak także zasygnalizować drugi problem. To, niestety, zbyt biurokratyczna i zbyt długa procedura przyznawania środków z Europejskiego Funduszu Solidarności dla regionów dotkniętych klęską. Krytycznie oceniam fakt, że proces przyznawania pomocy trwał... aż cały rok. W sytuacji klęski, działanie Unii Europejskiej musi być zdecydowanie szybsze.

Janusz Zemke

Strasburg,
11 września 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Australijskie fregaty nie dla polskiej armii

– Jak informowano w mediach, owocem wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy (zwierzchnika sił zbrojnych) oraz ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka miał być zakup dla polskiej armii dwóch 30-letnich fregat, które tam przeznaczone zostały de facto na złom.

W ostatniej chwili przed, a może już w trakcie podróży dostojników do Australii, premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zablokował ten zakup, a wspomniane fregaty nie będą broniły polskiego morza.

Moim zdaniem, jest to decyzja słuszna, tylko że niestety pokazuje i potwierdza zupełny chaos jeśli chodzi o techniczną modernizację wojska.

Tych fregat nie było w żadnych planach, a mimo to Polska podobno przez rok negocjowała ich kupno, zaś prezydent w trakcie pobytu w Australii miałby podpisać list intencyjny. Brakuje elementarnej koordynacji. W planach była budowa korwet i okrętów podwodnych.
Jakąś dziwną rolę zaczyna odgrywać Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Nie jest realizowany program modernizacji wojska, a w zamian są próby łatania dziur zakupem okrętów kosztem ok. 2 miliardów zł, przestarzałych i wymagających dostosowania do potrzeb naszej marynarki oraz ich utrzymania za kolejne miliony.

Mamy interesy związane z bezpieczeństwem na Bałtyku, dlatego Polska nie powinna mieć może dużej marynarki, ale powinna być ona nowoczesna. Natomiast budowanie okrętów w polskich stoczniach nie ma szans na realizację. To jest absurdalny pomysł. Chory przykład pomysłów marzycielskich. Polska nigdy nie budowała okrętów. Nie mamy kadry, która miałaby doświadczenie technologiczne.

Jak oceniam decyzję premiera o wycofaniu się z zakupu fregat? Uważam, że to efekt politycznych potyczek elit i mocny policzek dla prezydenta Dudy. Decyzja premiera Morawieckiego zupełnie przewraca cel i program pobytu prezydenta w Australii. Widać dużo  złośliwości między obozem rządowym a obozem prezydenckim, tylko że jako państwo zaczynamy wyglądać śmiesznie.

Janusz Zemke

Warszawa,

17 sierpnia 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Trump – Kim i ich deklaracja polityczna

– Co dla nas, Europejczyków oznacza spotkanie na szczycie Trump–Kim w Singapurze?

Mówimy dzisiaj o efektach tego spotkania jako o stworzonych możliwościach. Być może – przestanie na świecie istnieć jeden z punktów zapalnych, jakim w ostatnich latach była Korea Północna. Postęp w uzbrajaniu się w broń nuklearną stanowił realną groźbę ataku koreańskiego na ileś państw. Gdyby ten punkt zapalny przestał istnieć, to można by zaryzykować taką hipotezę, że wtedy świat byłby bezpieczniejszy. Pamiętajmy, że te koreańskie rakiety mogłyby dolatywać nie tylko do wybrzeży USA, czego Koreańczycy Kima dowiedli testami, ale także w ich zasięgu znalazłaby się część Europy, a w tym Polska.
Cały czas używam trybu „gdyby”, bo to porozumienie singapurskie jest tylko deklaracją polityczną, zaś czas pokaże, czy rzeczywiście Koreańczycy swój arsenał broni zlikwidują. Pamiętajmy, że musieliby zlikwidować wszystkie głowice, które już na pewno mają, a także musiałoby także dojść do zniszczenia rakiet. Wszystko to powinno odbywać się pod kontrolą, bo trzeba by mieć pewność, że zarówno głowice, jak i ich nośniki przestały istnieć.

Ze strategii USA, ostatnio pod rządami D. Trumpa istotnie modyfikowanej, wynika, że głównym obszarem politycznego, a zwłaszcza gospodarczego zainteresowania jest i będzie Azja. Amerykanie mają ok. 70 proc. całego potencjału wojskowego NATO, ale nie zakładam, by w jakiejś większej skali chcieli wojskowo angażować się w Europie. Mają tu ok. 60 tys. żołnierzy. Pokazują to ćwiczenia, które obecnie się toczą także w Polsce i na Litwie przykładowo, obejmują rotowanie tak naprawdę jednej brygady. Jest pewien postęp i dobrze, że te ćwiczenia mają miejsce, ale powiedzmy sobie, że zbyt duże siły to nie są, dlatego wówczas, kiedy się dyskutuje o bezpieczeństwie Europy, to ja uważam, że trzeba liczyć oczywiście na wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale jeszcze lepiej liczyć bardziej na potencjał własny. Powinniśmy swój wysiłek zaangażować mocniej w modernizację polskiego wojska.

Z punktu widzenia gospodarczego, ostatnie decyzje cłowe D. Trumpa będą oznaczały retorsje ze strony Europy i Unii Europejskiej, co może być wstępem do wojny celnej, nie dającej nic dobrego żadnej ze stron. Pogorszy to stosunki między Europą a USA.

Janusz Zemke

Strasburg,

12 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Strefa Schengen - jedno z największych osiągnięć UE

– Podczas ostatniego posiedzenia plenarnego Par;lamentu Europejskiego dyskutowano nad rocznym sprawozdaniem dot. funkcjonowania strefy Schengen.

Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ jest ona bez wątpienia jednym z największych osiągnięć Unii Europejskiej, umożliwiającym swobodny przepływ osób, bez kontroli na granicach wewnętrznych.

Jej sprawne funkcjonowanie ma zasadniczy wpływ nie tylko na stabilność wspólnego rynku i wzrost gospodarczy, ale przyczynia się także do poprawy jakości życia obywateli Unii Europejskiej.

W ostatnim czasie, stabilność strefy Schengen została zachwiana w związku z kryzysem migracyjnym i tragicznymi zdarzeniami o podłożu terrorystycznym.
Dlatego uważam, że bardzo ważnym krokiem na drodze do przywrócenia normalnego funkcjonowania strefy Schengen jest z pewnością utworzenie – na bazie Frontexu – Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, a ponadto wprowadzenie zmian przewidzianych w kodeksie granicznym Schengen.

Obecnie, instytucje Unii Europejskiej wraz z państwami członkowskimi powinny dołożyć wszelkich starań, by w możliwie krótkim czasie znieść kontrole na granicach wewnętrznych, które skutkują kosztami gospodarczymi dla całej Unii i powodują poważne szkody na jednolitym europejskim rynku.

Janusz Zemke

Strasburg,

31 maja 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Prawa żołnierzy w Unii Europejskiej

– Podczas wysłuchania na posiedzeniu Komisji SEDE w Parlamencie Europejskim 15 maja br. na temat "Praw żołnierzy w krajach członkowskich Unii Europejskiej" był obecny przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL) Emmanuel JACOB. Ja zabrałem głos, mówiąc o różniących się od innych krajów, prawach polskich żołnierzy i tych, którzy zakończyli już służbę w armii.

Uznałem, że punktem wyjścia tej dyskusji w PE powinna być teza, że żołnierz to także obywatel. Natomiast problem polega na tym, że w państwach unijnych - jeżeli temu się dokładniej przyjrzeć - to żołnierze mają zupełnie różne prawa. Są państwa, gdzie mogą oni tworzyć związki zawodowe, ale ja, jako poseł z Polski wiem, że w Polsce żołnierz dopóki służy nie może tworzyć związku zawodowego, a przykładowo funkcjonariusz policji ma do tego prawo.

Jeżeli tak jest i żołnierz będąc w trakcie służby, nie może być członkiem ani żadnej partii, ani też żadnego związku, to szczególna rola przypada instytucjom, które się wypowiadają za żołnierzy i w ich imieniu, w warunkach Polski jest to Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pragnąłem zwrócić uwagę na aspekt, który się tam nie pojawił. Otóż te różnice w trakcie służby mogą być i są często bardzo dotkliwe. Moim zdaniem, bardzo dotkliwą krzywdą i różnicą jest to, co się dzieje w Polsce, gdzie jakoby prawa żołnierza, czy też potem emeryta po zakończeniu jego służby w wojsku, zależą od tego, kiedy on tę służbę zaczął.

Po rewolucji 1990 r., która miała miejsce w Polsce i na szczęście była rewolucją pokojową – jeżeli ktoś zaczął służbę po 90-tym roku, to ma prawa wszelkie, a jak miał pecha i urodził się wcześniej, skończył szkołę oficerską kilka lat wcześniej, to niestety, części tych praw nie ma.

Wraz z przejściem na emeryturę ci żołnierze tworzą różne związki i stowarzyszenia, ale nie mają prawa wejścia do jednostek, a jak umierają, to żadna asysta wojskowa im nie przysługuje! Miałem na świeżo w pamięci niedawny pogrzeb gen. dyw. Zbigniewa Blechmana, długoletniego dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy, gdzie nie dano zgody choćby na wojskową asystę.

Dlaczego o tym mówiłem? Ponieważ jest to dotkliwy problem polityczny oraz społeczny.

Apeluję, abyśmy głośno protestowali, kiedy żołnierzy oraz funkcjonariuszy dzieli się i różnicuje li tylko ze względu na moment, w którym rozpoczęli swoją służbę. Nie ciąży na nich żadna wina, nie byli karani, ale ten moment jest zbyt często czynnikiem dyskryminującym.

Prosiłem obecnych na wysłuchaniu w PE, aby w swoich pracach i wypowiedziach – ja wiem, że EUROMIL zna ten polski problem – zwracali uwagę na ten aspekt, ponieważ zaczynamy mieć podział na żołnierzy i funkcjonariuszy li tylko ze względu na moment rozpoczęcia służby.

W odpowiedziach na głosy w dyskusji, do mojego wystąpienia odniósł się Emmanuel Jacob, przewodniczący Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy (EUROMIL):

"– Bardzo cieszę, że wypowiedział się Pan, Panie Zemke, w imieniu Polski, i że akceptuje Pan fakt, iż żołnierze są obywatelami umundurowanymi, i że poszczególne prawa w państwach członkowskich są problematyczne.

Mówiliśmy o związkach zawodowych, o zrzeszaniu się żołnierzy w Polsce, ale jest również problem dyskusji o systemie emerytalnym, zdajemy sobie z tego sprawę. Staramy się śledzić wydarzenia na bieżąco i kontaktujemy się z polskimi stowarzyszeniami, a także obrońcami praw człowieka oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który z uwagą śledzi to, co się dzieje oraz to, co Państwo robią w Parlamencie Europejskim.

Pragnę powiązać to, w jaki sposób personel wojskowy jest reprezentowany w polskim wojsku i tam także widzimy problemy dla danych stowarzyszeń, które powinny bronić tego personelu wojskowego, aby dobrze działały, ponieważ w dużej mierze są one zależne od dobrej woli rządu oraz od wojska.

Tak więc automatycznie blokujemy głos oraz sposób wyrażania przedstawicieli wojska. Powinniśmy kontynuować ten kierunek, to jest nieakceptowalne, żeby personel wojskowy - tak jak w Państwa przypadku tyle lat po transformacji i bez sytuacji, w której ktoś popełnił przestępstwo – traci część swojej emerytury, tylko dlatego, że byli na jakimś stanowisku w danym momencie historycznym.

Nie pomogę państwu mówiąc, że Polska nie jest sama, ten sam problem mamy w Czechach i to już od wielu lat. Tam także staramy się otworzyć na nowo tę dyskusję, a obecny rząd nie chce z nami na ten temat rozmawiać.".

Myślę, że w ten sposób udało się nagłośnić problemy występujące w Polsce i zainteresować nimi odpowiednie europejskie gremia.

Janusz Zemke

Bruksela,

17 maja 2018 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Trzeba pomyśleć nad zwiększeniem stawki wpłat do budżetu Unii

– Pozytywnie oceniam fakt, że Parlament Europejski na majowej sesji w Brukseli rozpatrzył kolejne, tym razem za rok 2016 sprawozdanie dotyczące ochrony interesów finansowych Unii Europejskiej. Czas tego rozpatrzenia jest szczególny, gdyż znajdujemy się w momencie budowania planu finansowego Unii Europejskiej na lata 2021-2027.

Jedną z barier przy konstrukcji owego planu są problemy z zapewnieniem wystarczających dochodów Unii Europejskiej.

W kolejnej, siedmioletniej perspektywie finansowej zabraknie bowiem brytyjskich wpłat do budżetu unijnego sięgających rocznie od 12 do 14 miliardów euro.

Najskuteczniejszym sposobem wypełnienia tej luki jest zatem lepsza ochrona interesów finansowych Unii Europejskiej.

Wymaga to skutecznej egzekucji zobowiązań podatkowych i celnych, które są podstawą corocznych wydatków Unii oscylujących w granicach 145 miliardów euro.

Gdyby działania Unii okazały się mało efektywne, należałoby pomyśleć o zwiększaniu wpłat poszczególnych państw unijnych do budżetu unijnego. Obecnie, wpłata ta wynosi 1 proc. PKB i celowe byłoby jej zwiększenie do poziomu 1,2 proc. PKB.

Janusz Zemke

Bruksela,

2 maja 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Sejm powróci do ustawy o degradacji

– Krótko trwała radość z ogłoszonego przez prezydenta Dudę weta, wstrzymującego wdrożenie w życie tzw. ustawy degradacyjnej.

Po chwili refleksji wróciło przekonanie, że rządzący tego nie odpuszczą, widocznie łajając zachowanie swego Prezydenta.

Obecny obóz władzy chciał przyjąć ustawę bardzo szybko i organizować wokół niej różne spektakle historyczne i polityczne. Dlatego decyzja prezydenta jest zaskoczeniem dla wielu stron sceny politycznej. Dla mnie także.
Choć zapisy w tej ustawie zaliczyć można ogólnie do absurdalnych, to w dokumencie znalazły się nawet takie rozwiązania, których do tej pory nie było w polskim prawie.

Po pierwsze, wprowadzała odpowiedzialność zbiorową. Myślę o członkach WRON, którzy w komplecie mieli zostać zdegradowani.
Po drugie, pozbawienie stopni wojskowych odbywałoby się decyzjami administracyjnymi, a do tej pory taką możliwości miały tylko sądy.
Po trzecie, wprowadzano możliwość degradacji pośmiertnej.

Krótkotrwałą radość z weta tłumi zapowiedź spotkań prezydenta RP ze środowiskami kombatanckimi oraz z szefem MON. To wskazuje, że polski parlament, prędzej czy później, powróci do pomysłu degradacji wielu osób. Andrzej Duda swoją decyzją wyraźnie naraził się części wyborców PiS, zwłaszcza tych, którzy uznają, że Polska zaczęła się w roku 2015, kiedy rządy przejął PiS.

Dla tego środowiska prezydent stanie się wrogiem, co może nawet skutkować wskazaniem innego kandydata w wyborach na urząd prezydenta w 2020 r. Skoro jednak w parlamencie przyjmuje się pospiesznie ustawy kuriozalne, skrajne, absolutnie fatalne, to prezydent usiłuje dokonać korekty.
Ta ustawa jest kolejną próbą budowy historii czarno-białej, jednowymiarowej. Nie mam więc wątpliwości, że środowisko PiS po naprawieniu grubszych wad prawnych powróci do uchwalenia tzw. ustawy degradacyjnej.

5 kwietnia w Warszawie spotkam się w związku z tym tematem z kierownictwem Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego i jego prezesem płk. Markiem Bielcem oraz z Moniką Jaruzelską.

Janusz Zemke

Warszawa,
4 kwietnia 2018 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

"Patrioty" na początek programu "Wisła"

– Zakup systemu "Patriot" jest konieczny, zważywszy na fakt, że rozmowy toczyły się 10 lat, a polska armia dysponuje w obronie powietrznej poradzieckim 40-letnim sprzętem, podczas gdy w uzbrojeniu innych państw są już rakiety manewrujące i tzw. bezpilotowce.

W ramach umowy, MON rozpocznie realizowanie programu „Wisła”, kupując dwie baterie średniego zasięgu (do 170 km), a w każdej po 6 do 8 wyrzutni. Do tych zestawów mamy kupić 208 najnowocześniejszych rakiet.

Pierwsze elementy pojawią się w Polsce za ok. 4 lata. W tym czasie mamy podpisać kolejną umowę na zakup dalszych znacznie nowocześniejszych 6 baterii. To jeszcze nie zapewni nam bezpieczeństwa dla terenu całego kraju, zważywszy, że jedna bateria będzie wyłącznie ochraniała amerykańską bazę w Redzikowie.

Jak zapewniał jeszcze minister Antoni Macierewicz – cały program „Wisła” miał pochłonąć 30 mld zł, a tymczasem tylko za I etap mamy zapłacić ok. 60 procent tej kwoty.

Polska armia powinna mieć jeszcze rakiety krótkiego zasięgu (do 25 km) i takich baterii (w ramach z kolei programu „Narew”) miało być więcej niż "Patriotów". Ten program kosztować będzie ok. kilkunastu miliardów złotych. W założeniach – realizacja programu „Narew” miała zapewnić wyższy poziom technologiczny produkcji w polskich fabrykach uzbrojenia i być częścią tzw. offsetu.

W MON deklarowano, że ok 50 proc. kwoty wartości kontraktu Amerykanie zainwestują w polski przemysł zbrojeniowy, na czym zyskałyby prace badawcze i nowe technologie, ale słychać obecnie tylko o 950 milionach złotych przeznaczonych przez Amerykanów na te inwestycje. Nie ukrywam, że ta sprawa mnie zdumiewa.

Harmonogram wdrożenia w Polsce systemu rakiet krótkiego zasięgu jest powiązany z realizacją wyrzutni „Patriotów”, a zatem będziemy mogli cieszyć się tym uzbrojeniem dopiero sporo po 2022 roku.
Od około 10 lat nie ma w naszym kraju zgody na temat podstawowych kierunków rozwoju armii, a każdy nowy rząd unieważnia starania poprzedników, wdrażając swoje koncepcje, co wydłużało czas negocjacji.

Na tym tle znacznie lepiej wyglądają dokonania Rumunii, która kupiła o wiele taniej (choć bez wysokich wymogów co do nowoczesności i offsetu) i szybciej 3,5 baterii „Patriotów”, Ukraina zaś kupiła 55 śmigłowców Caracal, a mają tam już więcej nowocześniejszych śmigłowców niż Polska.

Janusz Zemke

Bruksela,
27 marca 2018 r.

***

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 14