Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4893

Uważam, że...

Trzeba skuteczniej walczyć z tymi przestępstwami

– Uważam, że manipulowanie licznikiem kilometrów w pojazdach silnikowych jest przestępstwem. Mówiłem o tym na sesji Parlamentu Europejskiego w maju br.

W sprawozdaniu na ten temat konsekwentnie mówi się o „manipulowaniu licznikami kilometrów w pojazdach silnikowych”. Rzeczywistość jest jednak bardziej bezwzględna i trzeba ją wprost nazwać.

W Europie mamy do czynienia ze świadomymi oszustwami na dużą skalę przy sprzedaży samochodów używanych.
Oszustwo to uderza głównie w nabywców. Płacą oni zawyżone ceny, a stan pojazdów wpływa na bezpieczeństwo pasażerów oraz radykalnie zwiększa koszty utrzymania pojazdów.

W Polsce ocenia się, że nawet do 80 proc. sprowadzanych używanych samochodów ma na liczniku zmniejszony przebieg.

Popieram bardziej zdecydowaną walkę z tymi przestępstwami, gdyż to naganne zjawisko należy nazywać po imieniu.

Janusz Zemke

Strasburg

31 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2141

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2071

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

10925452
Obecnie stronę przegląda
100 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 12 maja br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował dwa kolejne adresy e-mail sposród członków ZEMKE TEAM, których właścicieli zaprosił na wyjazd studyjny do Brukseli w dniach 22-26 czerwca 2018 r. Są to adresy: edytagladysiak@...pl oraz jola.malkiewicz@...pl Gratulujemy!

Komunikaty

* 20 czerwca br. na łamach bydgoskiej "Gazety Wyborczej" opublikowano artykuł redaktora Remigiusza Jaskota pt. "Wojna o bazę", ukazujący zabiegi posłanki PiS w MON o ulokowanie bazy amerykańskich wojsk w okolicach Torunia, a nie Bydgoszczy. Poseł Janusz Zemke twierdzi, że takich baz w ogóle nie ma w planach USA, czytaj więcej...

* Po raz 10. poseł Janusz Zemke zorganizował seminarium dla ponad 200 samorządowców i działaczy lewicy z 4 województw (kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego) ph. "Perspektywy Unii Europejskiej", które odbyło się 16 i 17 czerwca br. w sali konferencyjnej Hotelu Best Inn w Bydgoszczy, więcej zdjęć w GALERII


Wśród tematów:
  * "Wieloletnie ramy finansowe Unii Europejskiej po 2020 roku" – prof. Bogusław Liberadzki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony" – dr Janusz Zemke – członek komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy polityki regionalnej Unii Europejskiej" – Janusz Zemke i moderatorzy: Anna Mackiewicz – wiceprezydent Bydgoszczy oraz Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi.

* 15 czerwca br. poseł Janusz Zemke był gościem i komentatorem bieżących wydarzeń w mediach:
godz. 17,oo w Radiu TOK FM u redaktor Agaty Kowalskiej w "Wywiadzie politycznym";
godz. 19,25 w "Faktach po Faktach" TVN24 w rozmowie z Ryszardem Bugajem i redaktorem Piotrem Marciniakiem.

* 13 czerwca br. od godz. 15,00 przez godzinę trwała w Parlamencie Europejskim w Strasburgu debata o przestrzeganiu praworządności w Polsce. Oglądaj zapis transmisji  TUTAJ

* 12 czerwca br. zapraszamy do wysłuchania audycji "Puls Trójki", "Puls Europy" w Polskim Radiu 3 o godz. 17,45, w której ze studia w Strasburgu uczestniczył poseł Janusz Zemke.

* Od 11 do 14 czerwca br. w Strasburgu obraduje Parlament Europejski. Wśród tematów – zasady lotnictwa cywilnego, emisja CO2, modernizacja edukacji w UE, ponadto debata o niezawisłości sądownictwa w Polsce (13 czerwca), więcej w porządku obrad. Wystąpienia posła Janusza Zemke w debacie plenarnej zobacz TUTAJ

* 8 czerwca br. o godz. 19,00 poseł Janusz Zemke był gościem "Rozmowy dnia" TVP3 Bydgoszcz. Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 8 czerwca  br. w papierowych wydaniach "Expressu Bydgoskiego" i "Nowości" ukazał się tekst Szymona Spandowskiego pt. "Sny o polskiej potędze z amerykańskim wojskiem", w którym poseł Janusz Zemke wyjaśnia fakty związane z lokowaniem baz USA w Polsce. Zachęcamy do czytania więcej...

* 8 czerwca br. poseł Janusz Zemke wziął udział w debacie posłów do Parlamentu Europejskiego pt. "Dokąd zmierza Europa?",
w ramach Regionalnego Forum Dyskusyjnego, zorganizowanego w Bydgoszczy przez Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce. Debata rozpoczęła się wystąpieniem Janusza Zemke o godz. 15,00 w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, przy ul. Jagiellońskiej 3, czytaj więcej...

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 8 czerwca br. o godz. 12,00 poseł Janusz Zemke (jako członek Komisji Transportu PE) poprowadził europejską lekcję w Technikum Kolejowym im. M. Kopernika w Bydgoszczy przy ul. Unii Lubelskiej 4C (budynek Bydgoskiej Szkoły Wyższej). Temat: "Polityka rozwoju transportu kolejowego w Unii Europejskiej".

* Korespondenci polskich mediów w Brukseli zostali zapytani przez dziennik "Rzeczpospolita" o ocenę działań posłów. Eurodeputowani SLD zostali docenieni w rankingu: Bogusław Liberadzki (8 miejsce) – za aktywne działania na rynku infrastruktury, a także unijnego budżetu, Janusz Zemke (19 miejsce) – za działalność dotyczącą polityki bezpieczeństwa i obrony praw konstytucyjnych, a Krystyna Łybacka – za pracę w dziedzinie edukacji (25 miejsce). Gratulujemy!

* 29 maja br. w portalu www.strajk.eu ukazał się tekst pt. "Polska żebrze u NATO: zostańcie z nami, damy wam 2 miliardy dolarów!", w którym zamieszczono opinię posła Janusza Zemke nt. negocjowania warunków stacjonowania wojsk USA w Polsce, czytaj więcej...

* Od 28 do 31 maja br. w Strasburgu obradował Parlament Europejski. Wśród tematów – nowe regulacje dla pracowników oddelegowanych, ochrona europejskiego rynku za pomocą ceł oraz aktualizacji przepisów anty-dumpingowych, rejestrowanie używanych aut w europejskiej bazie danych. Zobacz wystąpienia posła Janusza Zemke TUTAJ,  czytaj więcej...

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Trump – Kim i ich deklaracja polityczna

– Co dla nas, Europejczyków oznacza spotkanie na szczycie Trump–Kim w Singapurze?

Mówimy dzisiaj o efektach tego spotkania jako o stworzonych możliwościach. Być może – przestanie na świecie istnieć jeden z punktów zapalnych, jakim w ostatnich latach była Korea Północna. Postęp w uzbrajaniu się w broń nuklearną stanowił realną groźbę ataku koreańskiego na ileś państw. Gdyby ten punkt zapalny przestał istnieć, to można by zaryzykować taką hipotezę, że wtedy świat byłby bezpieczniejszy. Pamiętajmy, że te koreańskie rakiety mogłyby dolatywać nie tylko do wybrzeży USA, czego Koreańczycy Kima dowiedli testami, ale także w ich zasięgu znalazłaby się część Europy, a w tym Polska.
Cały czas używam trybu „gdyby”, bo to porozumienie singapurskie jest tylko deklaracją polityczną, zaś czas pokaże, czy rzeczywiście Koreańczycy swój arsenał broni zlikwidują. Pamiętajmy, że musieliby zlikwidować wszystkie głowice, które już na pewno mają, a także musiałoby także dojść do zniszczenia rakiet. Wszystko to powinno odbywać się pod kontrolą, bo trzeba by mieć pewność, że zarówno głowice, jak i ich nośniki przestały istnieć.

Ze strategii USA, ostatnio pod rządami D. Trumpa istotnie modyfikowanej, wynika, że głównym obszarem politycznego, a zwłaszcza gospodarczego zainteresowania jest i będzie Azja. Amerykanie mają ok. 70 proc. całego potencjału wojskowego NATO, ale nie zakładam, by w jakiejś większej skali chcieli wojskowo angażować się w Europie. Mają tu ok. 60 tys. żołnierzy. Pokazują to ćwiczenia, które obecnie się toczą także w Polsce i na Litwie przykładowo, obejmują rotowanie tak naprawdę jednej brygady. Jest pewien postęp i dobrze, że te ćwiczenia mają miejsce, ale powiedzmy sobie, że zbyt duże siły to nie są, dlatego wówczas, kiedy się dyskutuje o bezpieczeństwie Europy, to ja uważam, że trzeba liczyć oczywiście na wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale jeszcze lepiej liczyć bardziej na potencjał własny. Powinniśmy swój wysiłek zaangażować mocniej w modernizację polskiego wojska.

Z punktu widzenia gospodarczego, ostatnie decyzje cłowe D. Trumpa będą oznaczały retorsje ze strony Europy i Unii Europejskiej, co może być wstępem do wojny celnej, nie dającej nic dobrego żadnej ze stron. Pogorszy to stosunki między Europą a USA.

Janusz Zemke

Strasburg,

12 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1255

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4861

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

20 Czerwca 2018
Środa
Imieniny obchodzą: Bożena, Diana i Rafał
Do końca roku zostało
194 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 12

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dlaczego głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski

– Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego 13 kwietnia 2016 r. odbyło się głosowanie nad rezolucją w sprawie sytuacji w Polsce.  Przyjęta znaczną większością głosów eurodeputowanych (513 głosów "za", przy 142 przeciwnych i 30 wstrzymujących się) - budzi żywe zainteresowanie, wyrażane także w licznej korespondencji e-mailowej o podobnej krytycznej treści, w której polscy europosłowie z parlamentarnych frakcji popierających rezolucję, zaliczani są do grona zdrajców narodu. Dlatego poniżej przedstawiam swój pogląd na ten temat.

W styczniu odbyła się w Parlamencie Europejskim debata o przestrzeganiu praworządności w Polsce. Wbrew przyjętej praktyce, nie uchwalono wówczas żadnej rezolucji, gdyż Parlament Europejski liczył, że kryzys zostanie w Polsce szybko przezwyciężony.

Pozytywnie oceniono fakt, że polski rząd z własnej inicjatywy, zwrócił się do Komisji Weneckiej o ocenę sytuacji. Miesiąc temu, Komisja Wenecka przekazała Polsce dokument, który – moim zdaniem – rzetelnie analizuje przestrzeganie praworządności i formułuje propozycje działań dla polskiego rządu.

Niestety, w praktyce ani jedna z tych propozycji nie weszła w życie i pat wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa nadal.

Moim zdaniem, w tej sytuacji Parlament Europejski ma obowiązek wyrażenia swojej opinii o sytuacji w Polsce. Nie można się bowiem godzić na paraliżowanie działalności Trybunału Konstytucyjnego, gdyż osłabia to niezawisłość całego wymiaru sprawiedliwości – jednego z filarów każdego demokratycznego państwa i bezpieczeństwa prawnego obywateli.

W rezolucji Parlamentu Europejskiego słusznie oczekuje się, że Komisja Europejska będzie nadal oceniała przestrzeganie podstawowych zasad, na których opiera się Unia. To bowiem Komisja Europejska jest strażnikiem traktatów europejskich, które Polska dobrowolnie ratyfikowała.

Oczekuję jednak, że wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej będą traktowane w obszarze prawno-ustrojowym równo. Podobnie jak oczekuję, że polski rząd będzie rzetelnie współdziałał z Komisją Europejską, a wszelkie zmiany w Polsce będą przeprowadzane w zgodzie z obowiązującą Konstytucją RP.

Janusz Zemke

Strasburg, 14 kwietnia 2016 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Miliony lipcowych gości w Polsce

– W lipcu Polska gościć będzie nawet do trzech milionów osób z całego świata. Spotkanie z papieżem będzie nie tylko przeżyciem duchowym ale przede wszystkim testem dla funkcjonowania państwa, jego administracji i służb, by w dzisiejszym niespokojnym świecie zapewnić polskim gościom bezpieczeństwo. Po zamachach w Brukseli pojawiają się nawet głosy powątpiewania, czy Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w ogóle się odbędą, a może trzeba będzie wprowadzić jakieś zmiany gwarantujące uniknięcie zagrożeń terrorystycznych.

W środku lata czeka nas zarówno szczyt NATO w Warszawie, jak i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Eksperci twierdzą, że o ile szczyt NATO nie jest w dużym stopniu narażony na atak terrorystów, a to ze względu na stosunkowo małą liczbę gości, którzy będą doskonale chronieni, o tyle Dni Młodzieży mogą się stać celem ataku.

To będzie dla polskich służb wyzwanie najwyższego rzędu. Główny powodem jest planowana skala imprezy. Miliony osób będą stłoczone na dość małej przestrzeni. Młodzi ludzie będą się też przemieszczać, spotykać, jeździć po Polsce. Według służb ryzykowna może być też lokalizacja imprezy na krakowskich Błoniach. Teren z jednej strony jest odgrodzony Wisłą, z drugiej autostradą, a to może powodować kłopoty z ewentualną ewakuacją.

Niestety, atak w Krakowie może być także atrakcyjny dla terrorystów z powodów ideologicznych. Pamiętajmy, że są nimi przecież absolutnie skrajni muzułmanie, którzy uważają, że wyznawcy innej religii to ich wrogowie.

Ostateczną decyzję w sprawie organizacji spotkania w Krakowie muszą podjąć polskie władze w porozumieniu z Watykanem i Episkopatem. Korzystając z informacji płynących ze służb całego świata, liczę, że w tej sprawie zachowają się odpowiedzialnie.

Janusz Zemke

Bruksela, 30 marca 2016 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ataki terrorystów w Brukseli

– Na lotnisku Zeventem byłem kilkadziesiąt minut przed eksplozją, ale w momencie zamachu znajdowałem się już kilka przecznic dalej. Nie zauważyłem nic, co mogłoby zapowiadać taką tragedię...

Dzisiejsze wybuchy na lotnisku i w metrze w Brukseli są kontynuacją planu terrorystów po atakach w Paryżu. Bruksela jest nie tylko dobrym miejscem dla wykonania celu zamachowców, gdyż jest centrum europejskiego życia politycznego, dużych skupisk ludzi przemieszczających się środkami komunikacji, ale także stosunkowo łatwo tu o osoby chętne do udziału w przeprowadzeniu aktów terroru.

Musimy pamiętać, że to do Brukseli w latach 60. znaczne grupy muzułmanów przybywały do prac budowlanych i inwestycyjnych, a ich dzieci i wnuki bardzo się zradykalizowały.

Jestem tu siedem lat i Bruksela była zawsze miastem radosnym, pełnym młodzieży. Teraz od zamachów w Paryżu, kiedy w Brukseli aresztowano kilku wykonawców wybuchów w Paryżu, Bruksela stała się bardziej ponura, a wojsko jest obecne na ulicach.
Kiedy ktoś znajomy ma teraz zamiar przyjechać do Brukseli czy turystycznie czy na staż – uprzedzam, że dziś jest miasto niebezpieczne.

W Parlamencie Europejskim staramy się pracować normalnie.  Dziś uczestniczyłem w obradach Komisji Spraw Zagranicznych. Co dalej, nie wiem. Pewnie każdy z nas chciałby wrócić do domu na święta, ale jak wiemy - lotnisko jest zamknięte…

Sparaliżowanie miasta i Parlamentu Europejskiego byłoby sukcesem terrorystów, więc musimy funkcjonować normalnie, i mam nadzieję, że władzom Brukseli uda się przywrócić ład.

Janusz Zemke

Bruksela, 22 marca 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy ustalenia szczytu Unii są dobre dla Polski?

– Odnoszę się do ustaleń szczytu państw unijnych ws. pozostania Wielkiej Brytanii w składzie Unii Europejskiej. Ustalenia są kompromisowe. Są one na pewno dobre dla Europy, a jeśli dla Europy, to także dla Polski. No bo jaki był wybór?

Jeśli np. nie doszłoby do porozumienia między Unią a Wielką Brytanią i wtedy mamy – jak w banku – że Wielka Brytania w referendum mówi Unii – NIE. Zarówno z punktu widzenia Unii, jak i Polski, obecność Wielkiej Brytanii w Unii jest pożądana i korzystna. Myślę, że tu wątpliwości nie ma.

Wreszcie, gdyby Wielka Brytania wystąpiła z Unii Europejskiej, to natychmiast odczuliby to Polacy, bo wówczas nie musiałaby się stosować do tych wszystkich reguł dotyczących dla przykładu świadczeń socjalnych, tylko wprowadziłaby rozwiązania wyłącznie własne.

Decyzja szczytu to jest kompromis, ale – moim zdaniem – byłoby w obecnej sytuacji uzyskać kompromis korzystniejszy dla Polski.
Gdyby Wielka Brytania opuściłaby Unię, to fundusze strukturalne uległyby ogromnej zmianie i o tym też musimy pamiętać, jako dotąd największy beneficjent takich funduszy w ostatnich latach.
Ustalenia szczytu oczywiście nie przesądzają o tym, czy Wielka Brytania pozostanie, czy też opuści Unię. O tym ostatecznie zdecydują Brytyjczycy w czerwcowym referendum.

Ale rząd brytyjski, nie mając porozumienia z Unią, byłby dosyć bezbronny, jeśli chodzi o promowanie integracji ze wspólnotą europejską. Brak porozumienia, oznaczałby bardzo jasny wynik w referendum – negatywny! Nic nie jest przesądzone, a sondaże pokazują, że jest tam sytuacja podziału pół na pół, mniej więcej połowa osób uważa, że Wielka Brytania powinna w Unii pozostać, a druga połowa, że wyjść.

Wyjście Wielkiej Brytanii bardzo by uderzyło nie tylko w Unię, ale także w Polskę. Warto wiedzieć, że Wielka Brytania należy do największych płatników finansowych do unijnego budżetu, gdyż na czysto wpłaca co roku ok. 6,5 miliarda euro! My też korzystamy w dużym stopniu z tych pieniędzy, bo dzięki nim stać nas na liczne inwestycje infrastrukturalne czy dopłaty dla rolnictwa. Wyjście z Unii musiałoby doprowadzić szybko do korekty unijnego budżetu, a mogłaby być ona tylko w jedną stronę. Obniżenie wydatków Unii oznaczałoby szukanie oszczędności w wydatkach poszczególnych krajów członkowskich i uderzyłoby także w Polskę. Odbiłoby się także na ograniczeniu świadczeń socjalnych dla 800 tysięcy Polaków pracujących na Wyspach, bo wówczas Wielka Brytania nie musiałby się liczyć z żadnymi rozstrzygnięciami obowiązującymi na poziomie Unii.

Dlaczego nieco inaczej traktuje się pojmowanie solidarności europejskiej wobec Wielkiej Brytanii? Otóż od początku właśnie ten kraj wywalczył sobie różne rozwiązania, specyficzne tylko dla niego. Dla przykładu można podać, że Wielka Brytania zastrzegła sobie, że nigdy nie wprowadzi euro, obowiązuje tam nieco inny system dopłat dla brytyjskich rolników niż w pozostałej części Unii. To jest cena, jaką płaci Unia Europejska za udział Wielkiej Brytanii w wielkim projekcie unijnym. Pamiętajmy, że zawsze coś jest za coś. Osłabiona Unia jednak pozostaje, a wyjście Wielkiej Brytanii oznaczałyby na poziomie unijnym gigantyczne kłopoty.

Dzisiaj zaryzykowałbym tezę, że w referendum 23 czerwca większość Brytyjczyków zagłosuje za pozostaniem w Unii, ale na wynik referendum mogą mieć wpływ różne czynniki mające miejsce w najbliższym czasie przed głosowaniem – jakiś zamach terrorystyczny (odpukuję, by do tego nie doszło), jakaś wielka fala uchodźców szturmujących Wyspy, itp.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 lutego 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Podkomisja bez mocy prawnej?

– Wczoraj minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ogłosił powałanie nowej podkomisji, która ma od początku badać przyczyny kastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku.

Moim zdaniem, ustalenia tej podkomisji nie mają żadnej mocy prawnej, i – jakie by nie były – nie mogą zmienić decyzji komisji kierowanej przez ministra Jerzego Millera.

Skoro tak, a na pewno tak, to jest to podkomisja wyłącznie o charakterze propagandowym!
Będzie tylko mnożyła różne wątpliwości, bo przecież zamachu żadną miarą udowodnić się nie da, będzie zasiewała wątpliwości.

Problem polega na tym, że ta PiS-owska, propagandowa wersja, zostanie przygotowana za pieniądze podatników. Prace takiej komisji są kosztowne i ta obłędna koncepcja zamachu – na co nie ma żadnego poważnego dowodu – będzie drążona na koszt nas wszystkich.


Druga sprawa polega na tym, że powołanie tego typu komisji przez Antoniego Macierewicza ośmiesza zasady i sposób badania katastrof lotniczych. Organy państwa, które to robią, składają się z ludzi, którzy mają certyfikaty i kompetencje. A tu mamy grono osób, które się wpisały w pisowską propagandę.


Po trzecie, to jest bezceremonialne i bezwzględne przeniesienie zespołu politycznego PiS-u z Sejmu na grunt państwowy. To jest próba stopienia państwa i poważnego resortu, jakim powinno być Ministerstwo Obrony Narodowe oraz Wojsko Polskie, z polityką PiS-u.

To prowadzi do bezpośredniego upolitycznienia MON-u. Wszyscy poprzedni ministrowie byli oczywiście politykami, ale bardzo dbali o to, żeby ministerstwo nie uczestniczyło w działaniach politycznych i propagandowych jakiejkolwiek partii. Prawica nie ma cienia tego typu wątpliwości. Żadnych!

Uważa, że administracja rządowa po to tylko jest, by wykonywać wolę polityczną rządzącej w danym momencie partii. Ci, którzy biorą w tym udział, kiedyś będą musieli się za to, co najmniej mocno się wstydzić. Przestrzegam poważnych ludzi, żeby nie angażowali się w tego typu polityczne, propagandowe przedsięwzięcia.

Janusz Zemke

Warszawa, 5 lutego 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Rozmowy o Polsce w Parlamencie Europejskim

– Prezydent i premier wśród europejskich polityków. Miłe słowa pana prezydenta RP o polskiej demokracji i zgodzie, to za mało. Spodziewałem się, że Andrzej Duda powie, iż włączy się w rozwiązanie naszych kłopotów.
 Nie rozumiem twardego stanowiska pana Kaczyńskiego. To przypomina mi taką sytuację: oto mąż bije w domu żonę i jest przekonany, że sąsiedzi nie powinni się do tego wtrącać. Mają siedzieć cicho i udawać, że nic się nie dzieje.

Nasz kłopot polega na tym, że nie mieszkamy w wolno stojącym domku, tylko w bloku o nazwie Unia Europejska.

W debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim nie będzie tak, że każdy może zabrać głos. Potrwa ona ok. 90 minut i na każdą frakcję polityczną w PE - a jest ich osiem - przypadają trzy wypowiedzi. Czas jest więc ograniczony.

W tych frakcjach, w których są Polacy, na pewno nie zabraknie ich głosu.

Na pewno żadne decyzje czy konkretne zalecenia nie zapadną. Mimo że to debata, którą można nazwać "informacyjną" i nie niesie ona żadnych konsekwencji, to pogłębi niekorzystny obraz naszego kraju.

Każde z 28 państw ma swoje problemy, ale nikomu nie zależy na tym, by mówić o nich na europejskim forum. Co portugalski eurodeputowany wie o polskich problemach? Niewiele, natomiast dziś się przekona, że u nas źle się dzieje, np. ze zmianą prawa czy mediami publicznymi.

Janusz Zemke w "Gazecie Pomorskiej", 19 stycznia 2016 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Broń jądrowa w Polsce?

Czy Polska powinna rozważyć udostępnienie naszego terytorium dla amerykańskiej broni jądrowej? Takie faktycznie pytanie postawił wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski.

Gdyby tak miało się stać, to zmniejszyłoby, i to zdecydowanie, bezpieczeństwo naszego kraju, bowiem kraj, który posiada na swoim terytorium broń jądrową staje się celem potencjalnego ataku. W razie konfliktu broń jądrowa byłaby przeznaczona do zniszczenia w pierwszej kolejności.

Absolutnie nie sądzę, by Amerykanie byli zainteresowani umieszczeniem w Polsce broni jądrowej, bo Amerykanie i Rosjanie posiadają międzykontynentalne środki przenoszenia broni jądrowej. Po co więc im Polska.

Jak dotąd nie zdarzyło się, by Ministerstwo Obrony Narodowej dementowało wypowiedź swojego wiceministra.

Ze strony politycznej można wziąć pod uwagę dwie możliwości. Albo pan wiceminister naprawdę wierzy w to, co mówi – co byłoby niebezpieczne. Albo mieliśmy do czynienia z próbą wypuszczenia balona próbnego w celu odczytania reakcji naszych sojuszników.
Wiceminister Szatkowski jest bliskim współpracownikiem ministra Macierewicza. Czyli ta wypowiedź nie jest też elementem gry między nimi.

Janusz Zemke
Bruksela, 7 grudnia 2015 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Minister ds. destrukcji

Wiadomości o możliwym powierzeniu MON Antoniemu Macierewiczowi wydawały się absurdem, zresztą zdementowała je kandydatka na premiera Beata Szydło. Dziś mamy niemal pewność, że scenariusz ten staje się faktem.

Uważam, że to czarny dzień dla polskiego wojska, albowiem czyny pana Macierewicza są dobrze znane. Lustracja, która skrzywdziła wielu ludzi. Rozbicie wojskowych służb pod absurdalnym zarzutem związków ze służbami rosyjskimi. Dokonania w sprawie ustalenia przyczyn tragedii smoleńskiej. To wszystko pokazuje, że pan Macierewicz jest osobą wyspecjalizowaną w destrukcji. To nie jest osoba gotowa wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa i funkcjonowanie 100-tysięcznej armii. Pan Macierewicz to osoba owładnięta swoimi wizjami, w każdej sytuacji doszukująca się drugiego i trzeciego dna.

PiS złamało zasadę, że resort obrony znajduje się na uboczu wielkich politycznych rozgrywek. Jarosław Kaczyński wciągnął MON na pierwszą linię politycznego frontu. Szkoda wojska.

Tymczasem przed ministrem obrony stoją bardzo ważne zadania. Przede wszystkim odbudowa rezerw, które w miarę upływu lat naturalnie się zmniejszyły. Ponadto kontynuowanie modernizacji armii, dokończenie przetargów na zakupy nowoczesnego wyposażenia. Uważam, że są to zadania wykraczające poza „łapanie szpiegów”, w czym wyspecjalizował się pan Macierewicz.

Janusz Zemke
Bruksela, 10 listopada 2015 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Uchodźcy w Polsce

* 17 września na sesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli głosowaliśmy, po dyskusji nad wnioskiem przewodniczącego Komisji Europejskiej w sprawie przyjęcia w Europie 120 tys. uchodźców. Łącznie z wcześniejszą zgodą na przyjęcie 40 tys. azylantów, proponowana „kwota” wyniosłaby 160 tys. ludzi. Podobnie jak większość moich kolegów z Polski i z frakcji S&D wstrzymałem się od głosu. Propozycja jednak przeszła większością głosów. Moim zdaniem kwestia nie rozwiąże się w chwili ustalenia takich liczb. Opowiedziałem się przeciwko narzucaniu takich kwot państwom członkowskim Unii.

Warto wiedzieć, że zajmowanie się uchodźcami nie leży w kompetencjach Parlamentu Europejskiego, lecz Komisji Europejskiej. Ale kiedy dojdzie do sytuacji i potrzeby przesunięć w unijnym budżecie, wtedy wypowie się Parlament.

Obecnie mówi się o kilkunastu tysiącach euro na każdego uchodźcę, ale w budżecie są jeszcze pieniądze przewidziane na pomoc humanitarną, które także pozostaną do dyspozycji Komisji.
Moim zdaniem, pieniądze powinny „iść za uchodźcą” i trafiać do gminy, do której będzie skierowany. Mamy w Polsce 2 tys. gmin, więc licząc po jednej rodzinie na gminę, to problemu by nie było.

Naszym politycznym i moralnym obowiązkiem jest pomagać i nie wyobrażam sobie, by Polska tego obowiązku nie udźwignęła.
Musimy mieć jednak plan co zrobimy z tymi ok. siedmioma tysiącami azylantów, którzy mogą trafić do naszego kraju. Nie słyszałem jednak o takim planie. Nie jest sztuką przyjąć potrzebujących, ale zadbać o ich bezpieczeństwo i integrację z lokalnym środowiskiem. Nie zakładam, że będą oni zgromadzeni w jakimś ośrodku czy koszarach.

Nie jest słuszna obawa, że uchodźcy uciekający przed wojną to terroryści. Oczywiście są możliwe takie jednostkowe przypadki, ale przecież mamy polskie służby, które są w stanie rozpoznać powiązanych z organizacjami terrorystycznymi. Zadaniem służb, a przypomnijmy, że jest tam ok. 10 tys. oficerów, jest stworzenie takiej bazy danych, by nawet ci, co nie mają dokumentów lub będą chcieli ukryć swoją tożsamość, to mają odciski palców – mogli być rozpoznani.

Ponadto, założyć trzeba, że będą stabilizowane obszary zajęte teraz wojną i po pobycie czasowym uchodźcy będą wracali do swych krajów.

Janusz Zemke
Bruksela, 23 września 2015 r.

***

 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 12