Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Europejski Fundusz Solidarności – uprościć procedury

– Podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Brukseli – głosowałem pozytywnie za uruchomieniem Funduszu Solidarności Europejskiej w 2018 roku.

Fundusz Solidarności powstał w 2002 roku, by umożliwić Unii szybką reakcję w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych klęsk żywiołowych. Rokrocznie planuje się wydatkowanie z tego funduszu 500 mln euro. Obecna decyzja Parlamentu nie dotyczy jednak pomocy w przezwyciężeniu konkretnej klęski żywiołowej. Istotą tej decyzji jest wyodrębnienie z funduszu 50 mln euro na szybką wypłatę zaliczek. Jest to dobry sposób postępowania, gdyż uzyskanie pełniejszej pomocy UE wymaga przygotowania wielu dokumentów, co jest siłą rzeczy czasochłonne.

Słusznie zatem, dopuszcza się możliwość, by dokonywać najpilniejszych płatności dosłownie w ciągu kilku lub kilkunastu dni, gdyż szybka i skuteczna pomoc wymaga natychmiastowych decyzji. Równocześnie jednak chcę zasygnalizować fakt, że w moim przekonaniu, obowiązujące procedury uzyskiwania pomocy z Funduszu Solidarności UE są nadmiernie zbiurokratyzowane.

Myślę także, że zbyt rygorystyczne są kryteria w przypadku udzielania pomocy, gdy wystąpiła regionalna klęska żywiołowa. Wiele dużych klęsk żywiołowych ma bowiem ze swojej istoty charakter regionalny, jak nawałnice, pożary, trzęsienia ziemi, czy powodzie. Proponowałbym zatem dokonanie analizy rozporządzenia UE nr 661/2014, gdyż jego postanowienia w moim przekonaniu prowadzą do ograniczenia pomocy Unii Europejskiej, gdy jest ona konieczna.

Potwierdza to fakt, że w ciągu 15 lat istnienia Funduszu, nigdy nie wykorzystano w skali jednego roku kwoty 500 mln euro na pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych.

Janusz Zemke
Bruksela,
29 listopada 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 646

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 3264

Internauci piszą...

Ludzkie to. Człowiekowi po przeszczepie serca odebrano rentę...

– Nie brakuje przykładów na dramatyczne oddziaływanie tzw. ustawy dezubekizacyjnej na życie konkretnych, starszych, doświdczonych przez los ludzi. Kolejny przypadek opisano w listopadowym numerze Newsweeka: "Jest 21 lat po przeszczepie serca, na mocy ustawy dezubekizacyjnej właśnie odebrano mu rentę".

"Ma 72 lata i jest najdłużej żyjącym pacjentem z przeszczepionym sercem w Polsce. Aby żyć dalej, musi zostawiać w aptece około 400 zł miesięcznie. Odkąd na mocy ustawy dezubekizacyjnej obcięto tu rentę, nie wystarcza mu pieniędzy na wykup leków. – Państwo skazuje mojego ojca na śmierć – mówi córka Macieja Baranowskiego.

(...) – Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie wyrządziłem nikomu żadnej krzywdy – zapewnia Baranowski. – Przez ponad 20 lat walczę o własne zdrowie i życie. Teraz muszę walczyć o przeżycie – dodaje."

czytaj więcej...

***

- emeryt, (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),16 grudnia 2017 r.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1659

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

9335913
Obecnie stronę przegląda
85 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy “Komputer oknem na świat”. Zgłoszenia przyjmują biura poselskie Janusza Zemke w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Toruniu (tel. 736 83 29 27), Włocławku (tel. 736 83 29 28), Inowrocławiu (tel. 736 83 29 29), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* Zapraszamy do czytania artykułów w "Poradniku dla emerytów...", gdzie znajdują się m.in. teksty listu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych do dyrektora Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu oraz odpowiedź dyrektora ZER MSWiA o liczbie odwołań od jego decyzji i spraw skierowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie.

* 16 grudnia br. poseł Janusz Zemke uczestniczył w obradach Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Warszawie.

* 15 grudnia br. w programie "Prawy do Lewego. Lewy do Prawego" w Polsat News 2, jednym z gości poseł Janusz Zemke ze studia w Lublinie. Dyskusja z europosłem Adamem Szejnfeldem (PO) dotyczyła m.in. europejskiego debiutu polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

* 15 grudnia br. poseł Janusz Zemke przebywa na spotkaniach poselskich w Lublinie:

  • godz. 14,30 – spotkanie z samorządowcami lewicy z województwa lubelskiego

  • godz. 16,00 – konferencja prasowa dla dziennikarzy lokalnych mediów, sala przy ul. Beliniaków 7;
  • godz. 17,00 – otwarte spotkanie z mieszkańcami na temat aktualnej sytuacji w Unii Europejskiej, ul. Beliniaków 7.

* Od 11 do 14 grudnia br. europosłowie obradowali na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Zobacz tematykę posiedzeń TUTAJ oraz treść wystąpień posła Janusza Zemke w debacie o polityce zagranicznej, bezpieczeństwa i obrony TUTAJ

* 8 grudnia br. o godz. 20,30 w programie Polsat News "TAK czy NIE" jednym z uczestników dyskusji o konsekwencjach zmiany premiera polskiego rządu był poseł Janusz Zemke.

* 7 grudnia br. poseł Janusz Zemke skierował pismo do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, w którym informuje o decyzji PKP SA ujmującej inwestycję modernizacji dworca we Włocławku na liście podstawowych realizacji do 2023 roku, czytaj więcej...

* 7 grudnia br. opublikowany został wywiad z posłem Januszem Zemke w grudniowym wydaniu miesięcznika gminy Żnin "Żniniok". Wywiad pt. "Z 13. piętra Parlamentu" przeprowadziła niedawna stażystka w brukselskim biurze posła – Paula Stońska, czytaj więcej...

* 5 grudnia br. poseł Janusz Zemke w holu brukselskiej siedziby Parlamentu Europejskiego nagrał część materiału dla telewizji Polsat News, który wyemitowany będzie w święta. Z posłem rozmawiała redaktor Dorota Bawołek.

* 5 grudnia br. kończy się staż europejski w biurze posła Janusza Zemke w Brukseli dwóm studentkom – Justynie Jankowskiej i Pauli Stońskiej, które pełniły jeszcze rolę opiekunów grupy wycieczkowej z Polski i razem z nią wracają do kraju. Powrót do Bydgoszczy 6 grudnia ok. godz. 8,oo. Szczęśliwej drogi!

* 5 grudnia br. poseł Janusz Zemke spędził z grupą wycieczkową z Polski, oprowadzając jej uczestników po siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Było wiele okazji do wspólnych fotografii. Poniżej z delegacją Forum Równych Szans i Praw Kobiet z województwa pomorskiego:

* 4 grudnia br. poseł Janusz Zemke spełniał poselskie obowiązki i uczestniczył w obradach swoich komisji TRAN i AFET, a zaproszeni do Brukseli goście z Polski zwiedzali miasto. W 53-osobowej grupie przyjechali laureaci konkursów europejskich, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, działacze społeczni oraz na fot. przedstawiciele grup "Spotkań pokoleń" oraz Zemke Teamu.

* 2 grudnia br. o godz. 21,oo wyjechała z Bydgoszczy na kilka dni do Brukseli grupa 53 mieszkańców, głównie województwa kujawsko-pomorskiego, ale także 4-osobowe delegacje z województw łódzkiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzą siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz zabytki Brukseli, poznają jej uroki w przedświątecznych dekoracjach oraz tradycje kulinarne.


Barbórkowe święto górnik solny z Inowrocławia Alojzy Cykulski obchodzić będzie w Brukseli. Na pamiątkę spotkania wręczył posłowi Januszowi Zemke górniczą lampkę. W inowrocławskiej delegacji jest także Henryk Ligocki (z lewej), którego adres e-mail poseł wylosował z grona członków ZEMKE TEAM.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

O budżecie Unii na rok 2018

– Parlament Europejski na swej sesji plenarnej w Brukseli debatował m.in. nad kształtem budzetu Unii Europejskiej na rok 2018.

Dokładnie przeanalizowałem proponowany budżet Unii na rok przyszły. Pozytywnie oceniam fakt, że przewidziano środki na zobowiązania w wysokości 160 mld euro.

Niestety, przewiduje się znacznie niższe środki na płatności, jedynie w wysokości 145 mld euro. Oznacza to, że w wielu państwach UE są opóźnienia w realizacji inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską. Powinniśmy zatem szukać sposobów, by owe opóźnienia ograniczać. Być może, nazbyt zbiurokratyzowany jest cały system uzyskiwania zgody na rozpoczęcie inwestycji. Efektem tego będzie przesunięcie wielu płatności z budżetu UE po zakończeniu obecnej perspektywy finansowej, czyli po 2020 roku.

Drugim problemem, który budzi mój duży niepokój są planowane środki na walkę z przestępczością, w tym z terroryzmem. Nie da się skutecznie walczyć z tymi zjawiskami, bez zacieśniania współpracy policji i innych służb na poziomie europejskim. Przestępcy, w tym terroryści nie ograniczają bowiem swojej aktywności tylko do jednego państwa. Unia ciągle zapowiada wzmożenie walki z terroryzmem. Niestety nie znajduje to odzwierciedlenia w budżecie.

W podstawowej agencji europejskiej – Europolu planuje się wzrost zatrudnienia jedynie o 10 osób i dodatkowe środki jedynie w wysokości 3,7 mln euro. Tak samo planuje się niewielkie przyrosty środków w Europejskim Urzędzie ds. Azylu oraz Europejskiej Jednostce ds. Współpracy Sądowej (Eurojust). Moim zdaniem, utrudni to działalność tych fundamentalnych agencji do walki z przestępczością i terroryzmem, w sytuacji gdy zwiększamy ciągle zakres ich obowiązków.

Janusz Zemke

Bruksela,

29 listopada 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1250

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1328

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

18 Grudnia 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Laurencja, Bogusław i Gracjan
Do końca roku zostało
13 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Komentarz na gorąco...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 z 11

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wspieranie afgańskiej armii po misji

20 milionów dolarów rocznie – tyle miałaby płacić Polska na armię afgańską, po wycofaniu naszych wojsk z misji. Taką propozycję złożyli Amerykanie.

– Polska składka do budżetu NATO to 2,6 proc. (w 2010 r. budżet NATO wynosił 3,3 miliarda dolarów, a więc nasza składka to ok. 86 milionów dolarów rocznie – przyp. autora). Nie ma wątpliwości, że o wiele więcej z tego budżetu dostajemy, niż do niego wpłacamy. To ze środków pochodzących z paktu zmodernizowaliśmy porty w Gdyni i Świnoujściu budujemy trzy stanowiska radarowe, ośrodki dowodzenia i naprowadzania. Gdyby więc NATO podjęło decyzję o finansowaniu armii afgańskiej, to logiczne byłoby, aby nasz udział wynosił 2,6 proc. z 4,3 miliarda dolarów, a to o wiele więcej niż 20 milionów (ponad 111 milionów dolarów – przyp. autora). Ponieważ

Polska straciła w Afganistanie sporo sprzętu (kilkadziesiąt rosomaków, kilka śmigłowców), to w tym rozliczeniu powinno się wziąć pod uwagę także nasze straty sprzętowe i wynegocjować obniżenie tej stawki, która – jak już powiedziałem – wbrew pozorom nie jest wcale szokująca. Myślę, że podczas negocjacji jesteśmy w stanie jeszcze zmniejszyć zaproponowaną kwotę o kilka milionów dolarów. Poza tym uważam, że lepiej jest płacić, niż ryzykować życie polskich żołnierzy (od początku misji w Afganistanie zginęło 37 naszych żołnierzy, a blisko 500 zostało rannych – przyp. autora).

Gdyby okazało się, że rząd afgański nie wywiązuje się z przyjętych zobowiązań, to oczywiście zawsze można przestać wspierać go finansowo.

(Wypowiedź J. Zemke dla „Angory”, nr 22, 3 czerwca 2012 r. Krzysztof Różycki)

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Sytuacja na lewicy

Na lewicy sytuuje się dwa ugrupowania parlamentarne – SLD i Ruch Plikota. Coraz bardziej jednak jasne się robi, że RP nie jest ruchem o charakterze lewicowym, a liberalnym, liberalno-demokratycznym. Potwierdzeniem tego będą imprezy 1 Maja.
SLD planuje duże spotkania ludzi pracy przede wszystkim w Warszawie. Przewidujemy, że będzie tam wiele tysięcy osób z całej Polski. Janusz Palikot planuje imprezę w Sali Kongresowej, ale – na co chcę zwrócić uwagę – z udziałem dwóch szefów klubów Parlamentu Europejskiego i nie jest to szef klubu mojej frakcji socjaldemokratycznej S&D, lecz będzie to szef frakcji liberałów oraz szef frakcji „Zielonych”, czyli J. Palikot i jego ugrupowanie coraz bardziej się definiują, że są ugrupowaniem o charakterze liberalnym. Jest to dość normalne, są takie partie w Europie i to się robi podobnie do układu sił w Niemczech, tam jest podobna struktura Bundestagu…
Leszek Miller natomiast zaczął sprawnie kierować SLD. Nie ma już tego, co było dwa miesiące temu, że najważniejsi politycy SLD dyskutowali między sobą, a Leszek Miller podjął kilka odważnych decyzji, przykładowo – SLD jest w polskim parlamencie jedyną partią, której przewodniczący jest wybierany przez wszystkich członków SLD. Jesteśmy bardzo tego ciekawi, bo np. w województwie kujawsko-pomorskim przez Internet głosowało (na TAK lub NIE dla Leszka Millera) ponad 1300 członków SLD, a ponad 1000, którzy nie mają Internetu bądź nie potrafią z niego korzystać, wysłało pocztą swoje karty do głosowania.
SLD zdecydowało się na taki powszechny wybór przewodniczącego i jesteśmy ciekawi rezultatów, bo bardzo się tego baliśmy. Decyzja, że każdy ma prawo głosować na szefa była słuszna, ale jeszcze musiało to być oprzyrządowane technicznie. Mamy członków partii nie tylko w dużych miastach, ale i w powiatach i gminach województwa, i to pociągnięcie bardzo członków SLD zaktywizowało. Ja brałem udział w licznych konferencjach miejskich i powiatowych SLD i nigdzie nie było przypadku, żeby na takim spotkaniu w powiecie nie było obecnych co najmniej 60 % wszystkich członków SLD. To pokazuje, że wewnątrz SLD nastąpiła mobilizacja, większe utożsamianie się z SLD, ale to jest dopiero pierwsza faza, my musimy być bardzo wstrzemięźliwi, bo poparcie oscyluje wokół 10 proc., jest lepiej niż było, ale jeszcze nam bardzo, bardzo daleko do odbudowy zadowalającej pozycji. Czeka nas wielka praca.
28 kwietnia odbywamy w Warszawie V Kongres SLD, tam zostaną zgłoszone propozycje np. przebudowy rynku pracy, systemu podatkowego, chcemy rozpocząć publiczną dyskusję o modelu szkół w Polsce, bo gołym okiem widać, że ten model z gimnazjum się nie sprawdza. W odniesieniu do zmian w systemie emerytalnym jesteśmy tą partią, która mówi bardzo wyraźnie, że propozycje zmiany wieku emerytalnego w przypadku kobiet są drakońskimi.

Janusz Zemke
Bruksela, 26 kwietnia 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

100 dni rządu premiera D. Tuska

Czy nastąpi rekonstrukcja rządu D. Tuska? Myślę, że jeszcze nie teraz. Przyznanie się do kadrowych błędów już po 100 dniach byłoby wielką porażką tego, kto te błędy popełnił, czyli premiera. Taki jest model w Polsce, że o nominacjach ministerialnych decyduje jednoosobowo premier. Prezydent tylko te nominacje podpisuje. Mnie zdumiewa skala błędów personalnych. Oczywistym jest, że jak są wybory, to wyłania się rząd i koalicję na 4 lata, dlatego jak każdy – chciałbym żeby ten rząd działał sprawnie. Tymczasem ku konsternacji wielu ludzi, premier zdecydował się na głębokie zmiany kadrowe w tej drugiej swojej kadencji według zupełnie nieczytelnych kryteriów.
Ja rozumiem, że można zmieniać, gdy był poprzednio słaby minister, ale dam przykład: Moim zdaniem zaczynał dobrze i skutecznie działać minister sprawiedliwości K. Kwiatkowski, nagle wymienia się go na człowieka, który słynie głównie z tego, że ma konserwatywne poglądy w sprawie in vitro i innych. To nie jest kwalifikacja wystarczająca, by zostać ministrem sprawiedliwości. Albo nagle człowiek z gabinetów premiera czy prezydenta zostaje ministrem piekielnie ciężkiego resortu transportu i budownictwa. Nie może być też argumentem w przekonywaniu do nowego ministra sportu, że jest to osoba, która się dobrze prezentuje. To prawda, tylko że akurat mamy Euro 2012 i przygotowania idą z dużymi komplikacjami, więc tutaj, potrzebny byłby ktoś, kto by to krótko trzymał, a nie pokazywał ładną twarz…

Nie mogę zrozumieć skali zmian w resorcie spraw wewnętrznych i policji. To jest niepojęte, bo jeżeli w związku z Euro przyjadą do Polski setki tysięcy ludzi, a nie wszyscy kibice są nastawieni pokojowo, to naprawdę problem bezpieczeństwa – już nie tylko na stadionach, ale także poza stadionami może być kłopotem i wiele państw miało z tym kłopot. Jeśli ma się zespół, który od początku nad tym pracuje, począwszy od wiceministra, komendanta głównego policji, po komendantów wojewódzkich i nagle dokonuje się lawinowych zmian w policji, jakby z tym nie można było poczekać do zakończenia Euro. Mnie ta skala zmian kadrowych zdumiewa…

Janusz Zemke
Bydgoszcz, 21 lutego 2012 r.

***

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W sprawie porozumienia ACTA

W związku z dyskusją w sprawie porozumienia ACTA informuję, że spośród wszystkich polskich eurodeputowanych, tylko posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Parlamencie Europejskim (wraz z całą frakcją Socjalistów i Demokratów) sprzeciwili się przyjęciu tego porozumienia.

W rezolucji z 10 marca 2010 roku Parlament Europejski wyraził swoje zaniepokojenie brakiem przejrzystości procesu prowadzenia negocjacji ACTA. Stanowisko Parlamentu Europejskiego zostało zignorowane. Najlepszym dowodem na poparcie tej tezy są okoliczności podjęcia decyzji o podpisaniu porozumienia ACTA na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej 15 grudnia 2011 roku, podczas polskiego przewodnictwa w Unii.

Porozumienie ACTA uznaliśmy za jednostronne, stawiające interesy wielkich korporacji medialnych ponad interes obywateli i ich prawo dostępu do kultury. W obecnej formie porozumienie ACTA jest dla nas niemożliwe do zaakceptowania.

Z tego powodu Delegacja Polska w grupie S&D zadeklarowała głosowanie w Parlamencie Europejskim przeciwko ACTA. Nasz apel o przyłączenie się do tego stanowiska i wyrażenie sprzeciwu został skierowany do wszystkich europosłów. W związku z powyższym nasi posłowie głosowali przeciwko przyjęciu porozumienia ACTA, podczas obrad Parlamentu Europejskiego.

Ubolewamy nad faktem, że rząd Polski przyjął uchwałę upoważniającą do podpisania porozumienia ACTA bez przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji społecznych.

Jednocześnie apelujemy do premiera Donalda Tuska o naprawienie tego błędu i niepodpisywanie upoważnienia w tym zakresie.

Janusz Zemke
Bruksela, 24 stycznia 2012 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Martin Schultz przewodniczącym PE

17 stycznia 2012 r. prof. Jerzy Buzek formalnie zakończył sprawowanie funkcji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Fakt ten znacząco podnosił prestiż polskiej delegacji i Polski.

Rzadko przeżywam momenty dumy, ale kiedy profesor Buzek obejmował tę funkcję taki moment przeżywałem. Było to bardzo symboliczne, albowiem kończył się etap obecności Polski w instytucjach unijnych jako kraju drugiej kategorii.

Jerzy Buzek sprawował funkcję przewodniczącego przez 2,5 roku bardzo dobrze. Był człowiekiem szanowanych w Parlamencie i Unii Europejskiej.

Obecnie, zgodnie z umową dwóch największych ugrupowań politycznych w PE, nastąpiła zmiana przewodniczącego na drugą część kadencji Parlamentu.

Spośród trzech kandydatów wybrany został Martin Schultz, Niemiec, socjaldemokrata z SPD, dotychczasowy szef mojej frakcji – S&D (uzyskał 387 głosów).

Jest on pozytywnie nastawiony do Polski, a może nie wszyscy wiedzą, iż jego żona wywodzi się z terenów Polski. Okazuje Polakom nie tylko sentyment ale i wielki szacunek.

Mamy więc nowego przewodniczącego i przez kilkanaście lat się nie zdarzy, by funkcję tę sprawował ponownie Polak.
To było miłe dla nas, kiedy z ust prowadzącego obrady padały polskie słowa, a parlamentarzyści uczyli się naszych wyrażeń: dzień dobry, proszę, dziękuję…

W okresie przewodnictwa Jerzego Buzka odczuwaliśmy, że jesteśmy w PE jednym z ważniejszych państw, teraz nie wiadomo jak będzie…

Martinowi Schutzowi życzę powodzenia, satysfakcji i sukcesów.

Janusz Zemke

Strasburg, 17 stycznia 2012 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

SLD jest i będzie

SLD – niestety – nie ma ciągle  takiego poparcia, które by nas cieszyło, ale do kolejnych wyborów są jeszcze 3 lata, ja jestem dobrej myśli, a te opinie, które już na grzebią i twierdzą, że SLD odchodzi w niebyt, to są marzenia niektórych przedstawicieli skrajnej prawicy. SLD jest i będzie.

Oczywiście musimy pracować, by miało pozycję silniejszą, tylko to nie jest takie łatwe, kiedy się jest opozycją konstruktywną, bo taką jest właśnie SLD.
My nie mówimy: nie, bo nie, tylko staramy się debatować w sposób merytoryczny. Jeżeli mamy czasy kryzysu, a takie idą i to widać gołym okiem, to najłatwiej zdobywa się punkty uprawiając czystą demagogię. SLD czystej demagogii uprawiać nie będzie, dlatego nie jest wcale łatwe budowanie swojej pozycji, jak się jest odpowiedzialną partią, która chce działać i działa merytorycznie. No ale liczę na to, że będzie stopniowy przyrost poparcia, że porównywanie nas nieustannie do Ruchu Palikota pokaże nasze pozytywy.

Część punktów stycznych między SLD a Ruchem Palikota jest bez wątpienia, ale część jednak nie. Chciałbym to wyraźnie podkreślić. Do punktów stycznych na pewno należy spojrzenie nasze i Ruchu Palikota na państwo. My jesteśmy za tym, by państwo było neutralne światopoglądowo oraz by państwo było aktywne, jeśli chodzi o pomoc najsłabszym. Mamy podobne poglądy w traktowaniu swobód obywatelskich, w podejściu do in vitro, i to są na pewno te rzeczy, w których się z Ruchem Palikota zgadzamy, ale jest też cały szereg takich, z którymi się nie zgadzamy. Ja nie zgadzam się np. z jednym z podstawowych postulatów Palikota, czyli możliwością dostępności i niekaralnością posiadania tzw. miękkich narkotyków. Ze stanowiskiem pełnego liberalizmu pewnych obszarach trudno nam będzie się porozumieć.

Nie jest wykluczone, że po jakimś czasie, ale podkreślam, po jakimś czasie, będą próby stworzenia między nami jakiejś koalicji. Mogą być różne formuły, np. do wyborów można wystawiać wspólne listy. Polska ordynacja wyborcza przewiduje, że może być lista o charakterze koalicyjnym, co myśmy w przeszłości jako SLD już stosowali. Wyobrażam sobie różne warianty. Dzisiaj – na szczęście – nie ma presji czasu oraz nie ma presji sytuacji, by takie decyzje koalicyjne podejmować.

Janusz Zemke
Bruksela, 7 grudnia 2011 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Zakpiono sobie z ludzi

W exposé premiera Donalda Tuska usłyszałem coś, z czym nie bardzo się mogę godzić. Przecież kilka tygodni temu odbywała się w Polsce kampania wyborcza do parlamentu, a premier zabierał głos w tej kampanii dziesiątki, jeśli nie setki razy, odbywały się różne konwencje PO, premier jeździł „tuskobusem” po Polsce i ani słowem się w tej kampanii nie zająknięto, że dla przykładu zostanie podniesiony wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn.

Moim zdaniem, to nie jest uczciwe postępowanie wobec ludzi. Było bowiem tak: przed wyborami nam mówią „Polska jest w budowie”, następnego dnia słyszymy: hola, hola, są poważne kłopoty, trzeba zaciskać pasa. Właściwie exposé premiera to był monolog o tym – gdzie i komu ten pas zostanie dociśnięty. Ja uważam, że zakpiono sobie z ludzi i w kampanii i po wyborach. Tak nie wolno traktować społeczeństwa.

Nie było w kampanii wyborczej poważnej rozmowy z ludźmi, tylko potem poinformowano ich o planowanych zmianach.

Podniesienie wieku emerytalnego kobiet o 7 lat oznacza, że na rynku pracy nie będzie nowych miejsc zatrudnienia dla młodych ludzi. Dzisiaj jednym z podstawowych problemów naszego społeczeństwa jest – niestety – narastająca liczba młodych ludzi, często bardzo dobrze przygotowanych, wykształconych, dla których nie ma żadnej oferty pracy. Trzeba się na to patrzeć całościowo, bo tą metodą możemy doprowadzić do takiej sytuacji, że nie dwadzieścia kilka procent młodych ludzi nie będzie miało pracy, a pięćdziesiąt procent.

To są właśnie sprawy na poważne rozmowy z ludźmi, a nie komunikowanie po wyborach, kiedy się wygrało – jak ma być.

Ja się czuję oszukany jako wyborca i pewnie nie należę do jakiejś wąskiej grupy ludzi, których potraktowano w tej kampanii instrumentalnie. Mówiono: jest dobrze, jesteśmy zieloną wyspą, pójdźcie państwo do wyborów, głosujcie na PO, głosujcie na Donalda Tuska! A następnego dnia dowiadujemy się, że paseczek wam za to dociśniemy.

Janusz Zemke

Bruksela, 23 listopada 2011 r.

Czytaj całość »

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Trzeba mieć silny mandat w Sejmie

W związku z listami kierowanymi do mnie przez osoby pokrzywdzone skutkami ustawy „dezubekizacyjnej” z żalem, że SLD nie broni ich dalej, a wręcz nie chce bronić, bo wstydzi się z nimi kojarzyć w okresie kampanii wyborczej – pragnę przypomnieć, że w polskim parlamencie wyłącznie posłowie SLD wystąpili w obronie tych osób.
Dali temu wyraz głosując wszyscy bez wyjątku przeciwko dyskryminującej tzw. ustawie dezubekizacyjnej. Także wszyscy posłowie SLD podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie tej ustawy za sprzeczną z Konstytucją RP. Ich argumenty nie zwyciężyły w Trybunale.
Chcę przypomnieć, że wśród 460 posłów, tych z klubu SLD było tylko 43.

Obecnie, niestety, jedyną drogą odwołań są wyroki polskich sądów i rozpatrzenie skarg indywidualnych przed Trybunałem w Strasburgu, choć nie stanie się to szybko.

Trudno dziś przewidzieć, czy w nowym Sejmie znajdzie się większość 231 posłów, którzy chcieliby i mogli zmienić, znowelizować tę ustawę. Wszystko zależy od wyniku wyborów.

Stanowisko SLD było i jest nadal jednoznaczne. Ustawa łamie – naszym zdaniem – szereg zapisów Konstytucji RP. Problem w tym, że nie wystarczy mieć racji, ale trzeba mieć jeszcze większość w parlamencie, by tę rację przekuć w ustawę.

W obecnym Sejmie posłowie, zarówno PO jak i PiS, w pełni zgodnie głosowali przeciwko wnioskom SLD. SLD musiałby mieć silny mandat w nowej kadencji Sejmu, by dokonać zmian, a nie tylko obiecywać, że to zrobi. Jaka będzie sytuacja w nowym parlamencie zobaczymy po 9 października.

Janusz Zemke

Bruksela, 22 września 2011 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Broń dla Libii z Polski?

Europoseł Janusz Zemke komentował w TVN24 i Polsat News informację PAP o sprzedaży Libii kilka miesięcy temu broni.

Poseł stwierdził, iż informacja ta choć ogólna, wydaje się dosyć prawdopodobna. Polska od początku konfliktu w Libii zdeklarowała wprawdzie, że nie wyśle tam wojska ani samolotów, ale będzie wspierać ruch powstańczy w inny sposób. Można to rozumieć właśnie jako wsparcie w uzbrojeniu, pracy wywiadowczej, szkoleniu czy udziału oficerów dowództwa, przy założeniu, że nie będzie interwencji lądowej.

Unia Europejska odniosła się do sytuacji w Libii w bardzo jasny sposób oświadczając, że będzie pomagać tylko jednej stronie, czyli powstańcom libijskim. Polska jako kraj unijny prowadzi politykę zgodną ze stanowiskiem Unii Europejskiej, dlatego byłoby zrozumiałe takie działanie Polski, choć nie jest możliwe bezpośrednie dostarczanie uzbrojenia powstańcom. Mogły to być transakcje między firmami handlującymi bronią. Poseł ocenił, iż Polska wobec konfliktu w Libii zachowywała się prawidłowo nie otwierając kolejnego dla naszego kraju frontu misji wojskowej, natomiast wspomagając działania humanitarne.

(not. nim, Bydgoszcz, 22 sierpnia 2011 r.)
 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 z 11