Wydruk pochodzi ze strony: http://janusz-zemke.pl/aktualnosci/_news/1/0/4846/jak_ma_sie_wizja_poteznej.html

Jak ma się wizja potężnej armii w MON do rzeczywistości?

28.12.2018 Na łamach „Expressu Bydgoskiego” ukazał się wywiad redaktora Wojciecha Mąki z posłem Januszem Zemke, byłym  wiceministrem obrony narodowej pt. „Resort obrony kraju nie może bawić się w eksperymenty”.


Na początku poseł Janusz Zemke odniósł się do oceny 3 lat rządów PiS w zakresie zmian w wojsku, rzekomo wg PiS wyrwanym z „ery marazmu”. Poseł wyraził swoją krytyczną ocenę tych rządów – one nic nie wniosły, a wyrządziły tylko szkody.
Nie ma spójnego systemu dowodzenia armią, są za to czystki kadrowe i poniżanie ludzi. Wizja potężnej armii ma się nijak do rzeczywistości – mówił J. Zemke.
Mimo wydawanych ogromnych kwot na armię i zapowiedzi podniesienia wydatków do 2,1 proc. PKB w 2020, to ich efektywności nie widać.

Przez MON na – w tej chwili otwartych – 15 programów modernizacyjnych armii, tak naprawdę realizowane są zaledwie dwa. Jeden to z Amerykanami system obrony powietrznej „Wisła” , drugi to artyleryjski system dalekiego zasięgu „Krab”.
W innych zakresach panuje chaos, zwłaszcza w zamówieniach dla Marynarki Wojennej, ciągle brak śmigłowców, a piloci z inowrocławskiej 1. Brygady Śmigłowców Wojsk Lądowych nie mają już na czym latać.

Pozorowane też są dokonania na wschodzie kraju, mające dać odpór Rosji, gdzie w 18. Dywizji Zmechanizowanej powołano jedynie dowództwo, a włączone do niej – brygada strzelców z Rzeszowa i czołgów z Wesołej – od dawna istnieją, nowych żołnierzy brak.

Poseł krytycznie ocenił również działania w polskim przemyśle zbrojeniowym, gdzie dokonano czystek kadrowych uznając, że na produkcji trotylu zna się każdy.

Na pochwałę J. Zemke zasłużyło natomiast podpisanie pod koniec listopada br. kontraktu na dostarczenie armii przez WZL nr 2 dronów obserwacyjnych. Będą one stanowiły wsparcie dla „Homarów” w rozpoznaniu pola walki.

Poseł wyraził wątpliwość w to, by Rosja byłaby skłonna rozpocząć otwarty konflikt zbrojny z krajami NATO. Jeśli już, to działania osłabiające NATO i UE skupiłyby się na cyberatakach, dostawach surowców, działaniach dyplomatycznych, a nie starciu wojskowym, gdzie połączone siły NATO znacznie przewyższają możliwości Rosji.

Patrząc na nasze obecne zdolności obronne, to Polska jest krajem bezbronnym, związanym z NATO, gdzie 75 proc. potencjału stanowią Amerykanie. Przed nami projekt budowy europejskiej armii, do czego Polska ma sceptyczne podejście. Liczenie tylko na to, że w razie czego Amerykanie nas wesprą, jest dosyć ryzykowne – stwierdził poseł Zemke.

Na pytanie, co powinien teraz zrobić MON, poseł odpowiedział – przestać bawić się w eksperymenty, a realizować obecne programy modernizacyjne, bo są dobre.



Opr. nim,
28 grudnia 2018 r.