Wydruk pochodzi ze strony: http://janusz-zemke.pl/inicjatywy_regionalne/_news/8/2/2132/miesiac_na_stazu_w_brukse.html

Miesiąc na stażu w Brukseli

W połowie lutego br. rozpoczęliśmy staż w biurze posła Janusza Zemke w Brukseli. Mija właśnie miesiąc od naszego przyjazdu do Belgii, a my próbujemy podsumować nasze europejskie doświadczenia.

Bruksela zapadnie nam w pamięć nie tylko ze względu na to, że stanowi siedzibę wielu instytucji unijnych, ale również ze względu na wspaniałą atmosferę w niej panującą.

Szansę odbycia stażu u boku Janusza Zemke każdy powinien traktować nie tylko jako przywilej, ale także unikatową możliwość zapoznania się z działaniem unijnej machiny od środka.

Uczestnictwo w pracach komisji Transportu i Turystyki, Spraw Zagranicznych oraz Bezpieczeństwa i Obrony, w których zasiada poseł J. Zemke, pozwoliło nam z bliska przyjrzeć się funkcjonowaniu poszczególnych elementów, tak złożonego organizmu, jakim na pewno jest Parlament Europejski.

Oczywiście, nie byliśmy ograniczeni do wizyt w komisjach ściśle związanych z zainteresowaniami posła Zemke, często korzystaliśmy z możliwości uczestnictwa w innych ciekawych z naszej perspektywy spotkaniach.

Należy podkreślić, że Parlament funkcjonuje nie tylko podczas oficjalnych zebrań. Częste wydarzenia kulturowe, mające miejsce w budynku Parlamentu pozwalały nam nie tylko zapoznawać się z kulturą poszczególnych regionów europejskich, ale stanowiły wspaniałe tło do spotkań z osobami z całego kontynentu. Niewiele jest miejsc, w których w jednym tylko dniu można spotkać dra Aldrina (drugą osobę, która postawiła stopę na Księżycu), prezydenta Izraela – Simona Pereza, prezydenta Birmy – Thein'a Sein'a, premiera Bułgarii, jak i wiele innych wspaniałych osobistości z całego świata. Oprócz powyższych spotkań warto wspomnieć, że mieliśmy okazję uczestniczyć w konferencjach z ministrami spraw zagranicznych m.in. Radosławem Sikorskim i Carlem Bildtem, komisarzem ds. rynku wewnętrznego i usług finansowych Michelem Barnier, ambasadorem Jackiem Bylicą, czy generałem broni Tonem van Oschem.

Sama Belgia jest według nas miejscem oferującym o wiele więcej niż czekoladę i piwo. Bruksela, będąca prawdziwą mozaiką kulturową, jest miejscem gdzie warto spędzić przynajmniej kilka tygodni, by choć trochę zatopić się w tym miejscu. Bogata architektura na czele z katedrami i Pałacem Królewskim, liczne muzea i miejska zieleń dostarczają wielu doznań wizualnych. Smakoszom miasto to oferuje liczne małe knajpki prowadzone przez zamieszkujące Brukselę mniejszości, np. marokańską, grecką, egipską czy kongijską. Dlatego też oprócz sztandarowych gofrów i frytek (koniecznie z którymś z sosów na bazie majonezu), warto spróbować północnoafrykańskich przysmaków na Rue de Pittas.

Każdy student poszukujący inspiracji do pisania pracy znajdzie też w Brukseli biblioteki – z parlamentarną na czele, dzięki którym nie będzie miał już z tym problemów, jak to było również w naszym przypadku.

Dla młodych osób podróżujących po kraju, belgijskie koleje przygotowały specjalne bilety, z których także skorzystaliśmy. Jako że Belgia nie jest krajem dużym terytorialnie można do większości ciekawych miejsc dostać się bardzo szybko.

Mnie osobiście bardzo spodobało się tętniące studenckim życiem Gent, z jednym z najstarszych i największych uniwersytetów w Europie. Antwerpia z kolei zachwyciła mnie swoimi muzeami, w których można obejrzeć obrazy takich mistrzów pędzla, jak Rubens, Van Dyck czy Jan Breugel. Ponadto ważnym punktem każdej wycieczki po Belgii, którego nie mogłem ominąć, jest Brugia. W całości zachowana gotycka zabudowa miasta potrafi nie tylko zachwycić, ale nawet wprowadzić w osłupienie.

Karol, dysponując możliwością wyjazdu wraz z posłem J. Zemke na obrady do Strasburga, oczywiście z niej skorzystał i tak to opisuje:

"Od 11 do 14 marca, wraz z Ewą Myszkowską – stażystką posłanki Leny Kolarskiej-Bobińskiej, mieliśmy niepowtarzalną okazję wyjechać na obrady Parlamentu Europejskiego do Strasburga.

Poseł Janusz Zemke oprowadził nas po budynku – siedzibie Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, opowiedział o wielu interesujących sprawach, dotyczących zarówno Parlamentu, jak i miasta.

Mimo niezbyt dobrej pogody, zwiedziliśmy wiele wspaniałych miejsc, zaczynając od Katedry Najświętszej Marii Panny. Strasburg to miasto, które posiada zabytkowe śródmieście oraz niezwykle piękną architekturę, która charakteryzuje się francuskimi i niemieckimi wpływami oraz unikatowy system kanałów, które otaczają centrum. To wszystko nadaje miastu niepowtarzalny klimat.

Zobaczyliśmy wiele historycznych i ważnych miejsc, m.in. Pałac Sprawiedliwości, Pałac Rady Europy oraz zwiedziliśmy dzielnicę miasta zwaną Petite France. Znajdują się tam oryginalnie wyglądające domy oraz mnóstwo hoteli i knajpek, które oferują takie przysmaki, jak np. tradycyjną alzacką potrawę Choucroute czy wyśmienite tarty z różnorodnymi dodatkami."

Nasze codzienne obowiązki w brukselskim biurze posła J. Zemke, oprócz czynności standardowych były adekwatne do naszych profili studiów. Karol angażował się w pracę Komisji Transportu i Turystki, ja byłem obecny najczęściej na obradach Komisji Spraw Zagranicznych, natomiast wspólnie obserwowaliśmy dyskusje prowadzone w ramach Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony. Oprócz pisania sprawozdań z powyższych komisji, dokumentowaliśmy również je za pomocą zdjęć. Ponadto braliśmy udział w aktualizacji strony internetowej posła. Poza tymi obowiązkami często uczestniczyliśmy również, w imieniu naszego biura, w wielu wydarzeniach kulturalnych mających miejsce na terenie siedziby Parlamentu.

Czas spędzony na stażu obydwaj wspominać będziemy na pewno z rozrzewnieniem. Nie tylko otrzymaliśmy szanse podniesienia własnych kwalifikacji zawodowych, rozwinięcia zdolności interpersonalnych czy lingwistycznych, ale również mieliśmy możliwość poznania wspaniałego miejsca i osób z całego świata.

Karol Ożóg
Krystian Chrupek

stażyści w brukselskim biurze posła J. Zemke

Bruksela, 17 marca 2013 r.