Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4897

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 658

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 4379

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11356815
Obecnie stronę przegląda
84 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 15 sierpnia br. o 18,50 w "Wydarzeniach" Polsat News, a o 19,25 w  "Faktach po Faktach" stacji TVN24, poseł Janusz Zemke komentował sytuację w armii po jej prezentacji na defiladzie w dniu Święta Wojska Polskiego. Zapraszamy do oglądania w internecie.

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 14 sierpnia br. zapraszamy do oglądania programów "Fakty po południu" TVN24 o godz. 16,oo oraz "TAK czy NIE" w Polsat News o godz. 20,3o, gdzie jednym z gości redaktor Agnieszki Gozdyry będzie poseł Janusz Zemke.

* 13 sierpnia br. o godz. 14,40 poseł Janusz Zemke był gościem redaktora Macieja Zakrockiego w "Magazynie europejskim" TOK FM. Zapraszamy do słuchania w internecie oraz w kolumnie obok.

* 9 sierpnia br. Prezydium Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego wystąpiło z apelem w sprawie udziału w wyborach samorządowych, czytaj więcej w "Poradniku".

* 8 sierpnia br. Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych ogłosiła, że wsparła w pełni Inicjatywę Ustawodawczą "Emerytura bez podatku", działającą pod egidą Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zachęcamy także do udziału w akcji zbierania podpisów pod projektem ustawy, o czym więcej informacji jest w "Poradniku dla emerytów..."

* 1 sierpnia br. na łamach papierowego wydania "Expressu Bydgoskiego" opublikowano rozmowę z posłem Januszem Zemke pt. "Wszelkie decyzje po wyborach", którą przeprowadził red. Krzysztof Błażejewski. Zapraszamy do czytania, także TUTAJ

* 20 lipca br. Sejm RP przyjął nową ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Na antenie TVN24 w "Faktach po południu" komentował ten fakt europoseł Janusz Zemke:

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 20 i 21 lipca br. poseł Janusz Zemke uczestniczył w seminarium dla ok. 200 samorządowców lewicy (z trzech województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego) w Łagowie. Wiodącym tematem były  perspektywy Unii Europejskiej. Europoseł Janusz Zemke wygłosił wykład pt. "Wspólna polityka obrony i bezpieczeństwa Unii Europejskiej".

* 19 lipca br. gościem Rozmowy "W samo południe" w RMF FM był poseł Janusz Zemke. Zapraszamy do wysłuchania audycji w internecie.

* 17 lipca br. opublikowaliśmy odpowiedź komisarz Marianne Thyssen na interpelację posła Janusza Zemke ws. dyskryminacji osób niewierzących w dostępie do edukacji (wymóg przedłożenia zaświadczenia od proboszcza, by studiować na Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu w programie współfinansowanym przez EFS), czytaj więcej...

* 13 lipca br. europoseł Janusz Zemke (SLD) i poseł Zbigniew Gryglas (PiS-Porozumienie) byli gośćmi redaktor Agnieszki Gozdyry w programie Polsatu "Tak czy Nie". Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 11 lipca br. -  posłowie do PE Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke wystosowali odpowiedź na pismo komisarz ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej Věry Jourovej ws. emerytur mundurowych w ustawie represyjnej z 16 grudnia 2016 r. Czytaj więcej w "Poradniku dla emerytów..."

* Od 9 lipca br. trwa tydzień pracy europosłów w komisjach Parlamentu Europejskiego. Poseł Janusz Zemke 9 i 10 lipca uczestniczył w obradach Komisji Transportu i Turystyki (TRAN), której jest członkiem od początku sprawowania mandatu w PE, czytaj więcej w kolumnie obok.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1245

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

16 Sierpnia 2018
Czwartek
Imieniny obchodzą: Ambroży, Joachim i Roch
Do końca roku zostało
137 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Piszmy, że obniżono emerytury także tym, którzy pracowali po 26 lat w wolnej Polsce

Szanowny Panie Pośle!
Jest Pan jednym z niewielu polityków, którzy zajmują się ustawą represyjną i dlatego chciałabym Panu za to serdecznie podziękować.

Jednocześnie zwracam się do Pana z ogromną prośbą w imieniu represjonowanych, aby w pismach pisać WPROST, tj., że obniżane są funkcjonariuszom emerytury za służbę w wolnej Polsce nawet za okresy do 26 lat.

Pana pisma oczywiście zawierają wszystkie bardzo ważne argumenty (ost. pismo z dn. 11.07.2018 r. do p. Jourovej ), ale brakuje prostego, bo oczywistego tylko dla represjonowanych wniosku, że obniża się emeryturę np. nawet za 26-letnią służbę w Policji w wolnej Polsce po roku 90. To oczywiście wynika z Pana pisma do p. Jourovej, ale nie jest tak wprost, prosto napisane, bo temat, gdy mówimy o procentach itd. wydaje się być skomplikowany, więc tym bardziej, powinniśmy kończyć te wszechstronne wyjaśnienia prostym i oczywistym dla wszystkich ww. przekazem.

Często w pismach czy wypowiedziach mówi się, że obniżono emerytury nawet za przysłowiowy jeden dzień służby w PRL-u, tylko nie kończy się tej wypowiedzi w ten sposób, że obniżono za to emerytury wypracowane w wolnej Polsce. Gdy nie podajemy kwestii wolnej Polski, to można to interpretować zgodnie z pisowskim przekazem: że obniżono emerytury za służbę w PRL-u, a to przecież nie jest cała prawda - całe wyrządzone zło.

Nawiązując do kwestii nabycia praw emerytalnych i wypracowania emerytur w wolnej Polsce warto zapoznać się z odpowiedzią ministra Zielińskiego na interpelację - http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=5F681509&view=null

Minister Zieliński podaje, że ustawą dezubekizacyjną według stanu na dzień 5 października 2017 roku objęto 38 331 osób, a służbę na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b ustawy zaopatrzeniowej pełniło:
1) w okresie do 1 roku - 1730 osób
2) od 1 roku do 3 lat – 4754 osoby
3) od 3 lat do 5 lat – 4 879 osób
4) od 5 lat do 10 lat – 12 388 osób.

Czyli 23 751 funkcjonariuszy z 38 331 objętych ustawą zostało pozytywnie zweryfikowanych, kontynuowało służbę w wolnej Polsce i prawa emerytalne nabyło dopiero w wolnej Polsce ( po 15 latach służby). To jest 62 % wszystkich objętych ustawą. Z pewnością teraz ten procent jest nieco inny, ale nie ulega żadnej wątpliwości, że ponad połowa represjonowanych, to osoby, które nabyły prawa emerytalne i emerytury wypracowało w wolnej Polsce, a w wyniku ustawy PiS zwyczajnie ukradł emerytury wypracowane w wolnej Polsce i o tym tak wprost słabo słychać, czyli:

REPRESJONOWANI FUNKCJONARIUSZE TO W 62% POZYTYWNIE ZWERYFIKOWANI, KTÓRZY SŁUŻYLI W WOLNEJ POLSCE I OBECNIE MAJĄ OBNIŻONĄ EMERYTURĘ ZA SŁUŻBĘ W WOLNEJ POLSCE nawet w okresie 26 lat.

To ewidentny przykład braku praworządności i do tego zbudowany na podstawie pisma ministra Zielińskiego. Oczywiście, że wszystkie argumenty są bardzo ważne, wyczerpująco przekazane, które porusza Pan w pismach począwszy od odpowiedzialności zbiorowej itd., i nie chodzi o to, żeby dzielić środowisko, ale tak jak już wielokrotnie napisałam brakuje tylko prosto sformułowanego, oczywistego wniosku, żeby mieć pewność, że zostaliśmy właściwe zrozumiani. W przestrzeni publicznej nie słyszy się tego argumentu, tak wprost sformułowanego, bo wszyscy skupiliśmy się na szczegółowym wyjaśnianiu absurdów tej haniebnej ustawy, co oczywiście jest konieczne, ale skomplikowane i tym samym wymagające prostych wniosków końcowych.

Bardzo proszę o zrozumienie, zwrócenie uwagi i uwzględnienie naszej prośby, którą przesyłam w imieniu represjonowanych.

PS
W październiku 2017 r. wg min. Zielińskiego objętych ustawą jest 38 tys. represjonowanych. W obiegu często podawana jest liczba 55 tys. represjonowanych. Prawdopodobnie dot. ona ilości wydanych decyzji. Wielu represjonowanych otrzymało 2 decyzje - emerytalną i dot. grupy inwalidzkiej.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 13 sierpnia 2018 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Rzecz o pryncypiach albo o psuciu prawa

List otwarty do Profesora Andrzeja Rzeplińskiego

Panie Profesorze.

Zastanawiałem się długo, czy napisać do Pana i w jakiej to zrobić formie. Doszedłem do wniosku, że forma listu otwartego będzie najbardziej właściwa, bo i rzecz, której list dotyczy, ma charakter publiczny.

Ale, ad rem:
Jestem pełen uznania dla Pana postawy i niezłomnej obrony niezależności trzeciego filaru władzy – władzy sądowniczej. Bez wątpienia Pana publiczne wypowiedzi i zwarte w nich oceny otworzyły wielu ludziom oczy na przestępczą działalność pozostałych, a aktualnie działających władz, to jest ustawodawczej i wykonawczej. Słusznie Pan piętnował i czyni to nadal, te – niemające przecież nic wspólnego z prawem działania, demontujące, a nawet wręcz demolujące system prawny Państwa.
Jednakże pamięć zmusza mnie do sięgnięcia w przeszłość i zadania Panu i sobie pytania:

Czy w historii III Rzeczpospolitej (termin umowny, a nie prawny) nie zdarzało się coś podobnego, nie tyle co do zakresu, ile co do treści i skutków społecznych i politycznych?

Odpowiedź moja brzmi – zdarzyło się. Zdarzyło się w 2010 r., kiedy to Trybunał Konstytucyjny, którego był Pan znaczącym członkiem, uznał za zgodną z Konstytucją pierwszą ustawę, zwaną dezubekizacyjną, a Pana stanowisko i głos przeważyły szalę na rzecz takiego właśnie orzeczenia.

Zastanawiałem się wówczas i czynię to do dziś, co skłoniło Pana, wybitnego prawnika i naukowca do podeptania elementarnych zasad prawnych, fundamentalnych dla systemu prawnego państwa demokratycznego, odwołujących się w swojej filozofii do praw człowieka, pewności i niezmienności systemu prawnego, a także prawnego bezpieczeństwa obywateli. Bo przecież my wszyscy, znacząca liczebnie grupa zawodowa – byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa państwa wraz z naszymi rodzinami byliśmy i nadal jesteśmy tego Państwa obywatelami.

To jak to właściwie jest, Panie Profesorze? Dlaczego odmówił nam Pan naszych praw obywatelskich? Co Panem powodowało? Czyjaś namowa? Czy może jakieś, nieznane mi zdarzenia dla Pana niemiłe, może krzywdzące, wynikłe z kontaktów z ówczesnymi funkcjonariuszami aparatu bezpieczeństwa? Jeśli tak, to jestem w stanie Pana zrozumieć jako człowieka. Jednakże nie jestem w stanie zrozumieć Pana jako prawnika i konstytucjonalisty. Od człowieka Pana kalibru można byłoby oczekiwać wzniesienia się ponad ewentualne krzywdy osobiste. Można byłoby spodziewać się większego przywiązania do przestrzegania obywatelskich praw podstawowych.

Rzecz jasna, jak wynika z przebiegu wspomnianego głosowania, nie był Pan jedynym, który zaprezentował takie, a nie inne stanowisko. Ale to nie ci inni, a właśnie Pan jest współcześnie symbolem obrony porządku prawnego.

No więc, jak to właściwie jest, Panie Profesorze? Czy można bezkarnie wprowadzać odpowiedzialność zbiorową? Czy prawo może działać wstecz? Czy można karać kogoś bez postawienia mu zarzutów i bez przewodu sądowego zakończonego prawomocnym wyrokiem tylko dlatego, że pełnił służbę na rzecz naszego wspólnego Państwa? Czyżby zapomniał Pan o staropolskim neminem captivabimus?

Miałbym do Pana jeszcze wiele pytań, ale mnożenie ich nie jest moim celem. Jest nim natomiast zasugerowanie Panu zastanowienia się nad wałkowaną przeze mnie sprawą orzeczenia o zgodności z konstytucją tejże bandyckiej ustawy zwanej śmiesznie dezubekizacyjną.

Czy nie przychodzi Panu na myśl, że właśnie od tegoż Waszego orzeczenia zaczęło się permanentne psucie prawa? Czy nie dali wówczas Państwo sygnału różnym politykierom, że prawo można naginać i łamać w sposób dowolny, zwłaszcza jeśli ma się takie możliwości parlamentarne?

Słusznie Pan protestuje stanowczo przeciwko harcowaniu w prawie obecnej ekipy rządzącej. Tylko pytam Pana nieśmiało: czy Pana współudział i zajęte przez Pana stanowisko w nieszczęsnym głosowaniu nad przywoływaną ustawą, tych śmiesznych ludzików nie rozzuchwaliło?

Gwoli dodatkowych argumentów na rzecz krytycznej oceny tej pierwszej ustawy, wzmocnionej przez obecną ekipę powtórką „z rozrywki”.

Spotykałem się niekiedy z opinią, że przecież służby bezpieczeństwa państwa były organizacją przestępczą, taką, jaką była Gestapo (Geheime Staats Polizei) i wobec tego uzasadniona jest odpowiedzialność zbiorowa. Autorzy tych wypowiedzi nie doczytali pewnie do końca stosownych opracowań historycznych. Otóż rzeczywiście Trybunał Norymberski uznał niemiecką Gestapo za organizację przestępczą i jej działalność została uznana za zbrodniczą. Jednakże jej funkcjonariusze nie zostali uznani in gremio za zbrodniarzy i zbiorowo ukarani. Jeśli któryś z nich popełnił indywidualnie zbrodnię i zostało mu to udowodnione w normalnym procesie sądowym, to rzecz jasna na mocy wyroku ponosił pełną odpowiedzialność za nią. Jeśli sąd nie był w stanie udowodnić mu tej, czy innej zbrodni, uznawany był za niewinnego. W sprawach emerytalnych był traktowany jako urzędnik państwowy i stosowane wobec niego były normalne przepisy.

W naszym przypadku jest, jak Pan wie.

Poprzedni ustrój, zwany obecnie obelżywie i bezzasadnie komunistycznym, rzeczywiście był ustrojem dość dalekim od demokratycznych rządów prawa. W pierwszej fazie był zdecydowanie totalitarny i represyjny, w późniejszej można określić go, jako quasi totalitarny. Jednakże, nie odnotowuję w mojej pamięci aktów prawnych, przynajmniej po 1985 roku, sankcjonujących działanie prawa wstecz. Notuję natomiast stopniowe przechodzenie w sferze instytucji prawnych do demokracji nie fasadowej, a realnej. Choćby powołanie instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Na tym tle działania służb bezpieczeństwa państwa, zróżnicowanych wewnętrznie co do celów i zakresu działania, zatem niejednolitych, też można i – moim zdaniem, należy różnicować i oceniać obiektywnie, a nie na zasadzie propagandowej. Mam tu na myśli treść preambuły do pierwszej ustawy bandyckiej. Jest to bełkot i naciąganie faktów dla potrzeb politycznych.

W moim i nie tylko moim odczuciu powoływanie się na mityczną sprawiedliwość dziejową jest tak samo moralne i logiczne, jak porównywanie demokracji socjalistycznej z demokracją. Tyleż samo sprawiedliwości jest w sprawiedliwości dziejowej, co demokracji w demokracji socjalistycznej. A może nawet jeszcze mniej.

I tak na zakończenie:

Niektórzy politycy, wywodzący się z prawdziwej opozycji z czasów PRL, tacy, którzy czynami udowodnili swoją odwagę w walce o prawdziwie demokratyczną Polskę, mieli również odwagę przyznać się do błędu, za jaki uznali uchwalenie pierwszej bandyckiej ustawy. Co więcej, publicznie za to przeprosili nas – byłych już funkcjonariuszy.

Ostatnie już pytanie: i co Pan na to, Panie profesorze?

PS

1. Mam świadomość, że obecna ekipa, która zawłaszczyła Państwo i opanowała prawie wszystkie jego instytucje, może próbować wykorzystać ten tekst do kolejnych ataków na Pana. Zaręczam – nie po to ten list napisałem. Napisałem go, aby przypomnieć Panu, że my - nasza dawna grupa zawodowa ciągle, mimo upływu czasu pamiętamy i do końca naszych dni będziemy pamiętać, komu zawdzięczamy naszą nędzę materialną. I kto usiłował nam odebrać honor.

2. Może Pan być pewien naszego dalszego wsparcia w walce o przywrócenie w Polsce rządów prawa. My ciągle potrafimy odróżnić ziarno od plew.
 

List otwarty do Profesora Andrzeja Rzeplińskiego, tekst przesłany przez FSSM, 9 sierpnia 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Internauci: Głosujcie przeciwko zapisom dyrektywy o prawach autorskich na rynklu cyfrowym

Na adresy e-mailowe posłów do Parlamentu Europejskiego, w tym Janusza Zemke - wpływają masowo listy od internatów, podobnej treści:

Szanowni Państwo!
Uprasza się Was, jako reprezentantów narodu polskiego o głosowanie przeciwko artykułowi 11. oraz 13. dyrektywy w sprawie praw autorskich na rynku cyfrowym.

Pierwszy z poruszanych artykułów mówi o zakazie udostępniania skrótów wiadomości i artykułów na portalach społecznościowych (Facebook, Twitter), agregatorach linków czy aplikacjach newsowych. Z kolei artykuł 13 zakłada, iż właściciele stron internetowych, na które użytkownicy mogą wrzucać obrazy, wideo i muzykę, będą musieli automatycznie sprawdzać każdy materiał jeszcze przed jego wrzuceniem. Wszystko po to, by upewnić się, że nie narusza praw autorskich.

Na podstawie proponowanego brzmienia artykułu 11. każde wykorzystanie cudzych treści prasowych, które nie mieści się w wąskich granicach wyjątków i ograniczeń od praw autorskich (dozwolonego użytku), wymagałoby zgody wydawcy. Strony agregujące teksty prasowe wyświetlałyby mniej linków do prasy niszowej, specjalistycznej i lokalnej, których wydawcy nie zadbaliby o wyrażenie stosownej zgody.
Artykuł 13. z kolei nakłada na serwisy obowiązek prewencyjnego filtrowania treści, będący w istocie formą cenzury.

Niech Państwo pamiętają o tym podczas głosowania. Efekt tego głosowania będzie dotyczył również i Was, waszych kosztów (w końcu każdy link  i obraz będzie obarczony opłatą) oraz możliwości dyskusji w sferze publicznej, jak również prowadzenie walki politycznej!
Z wyrazami szacunku,

(adresy e-mailowe do wiadomości posła J. Zemke), 3-5 lipca 2018 r.

***

Wczoraj, 4 lipca br. Parlament Europejski odrzucił stanowisko komisji prawnej ws. reformy prawa autorskiego. Będzie ponowna dyskusja.
Nowa dyrektywa miała zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie, a jej celem była walka m.in. z piractwem.

Jeśli stanowisko Komisji zostałoby przegłosowane, stałoby się oficjalnym mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem przepisów z krajami członkowskimi. Natomiast odrzucenie  stanowiska Komisji oznacza, że sprawa będzie ponownie dyskutowana na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego we wrześniu br.

Poseł Janusz Zemke głosował za odrzuceniem stanowiska Komisji.

5 lipca 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Tego nie można tak zostawić

– W Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej z udziałem polskiego premiera Mateusza Morawieckiego! /fragment dotyczył "naszej sprawy"/.

Pierwszy raz w czasie posiedzenia na forum PE poruszony został wątek dotyczący naszej ustawy represyjnej.
Ponieważ na pytanie posła J. Zemke premier Morawiecki udzielił skandalicznej i kłamliwej odpowiedzi na forum europejskim - tego nie można tak zostawić! Kłamał we wszystkich poruszanych sprawach. Proszę zapoznać się z wystąpieniem tego megalomana!

Oto tylko fragment obrad dot. "naszej sprawy":

Poseł Zemke:
"Panie premierze! Do zasad podstawowych państwa praworządnego należy to, że nie stosuje się w tym państwie odpowiedzialności o zbiorowym charakterze. Musi być zawsze tak, że zarówno wina, jak i kara mają charakter indywidualny. A tymczasem w Polsce przyjmowane są akty prawne, które wprowadzają odpowiedzialność o zbiorowym charakterze. Przykładowo osoby, które służyły tylko jeden dzień do roku 1990 otrzymują dzisiaj znacznie niższą emeryturę i rentę. Otóż ja się chciałem spytać w związku z tym - czy pański rząd uchyli te akty prawne i czy pański rząd wycofa z polskiego sejmu projekt, który ma także tego typu restrykcjami objąć i funkcjonariuszy i żołnierzy?"

Odpowiedź Morawieckiego:
"Bardzo dziękuję za te głosy - Szanowni Państwo - zacznę może od tego ostatniego /dot. Posła Zemke - przyp. mój/, bo to bardzo ciekawy aspekt obrony u jednego z członków parlamentu, wysokiej izby, broniącego wysokich emerytur specjalnych służb komunistycznych. Tych służb, które mordowały polskich bohaterów i które zamordowały również ludzi, których ja znałem. Otóż właśnie na tym polega różnica między częścią naszej opozycji dzisiejszej a nami, że my chcemy doprowadzić do zmiany tamtych zasad i właśnie dlatego obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej a podnieśliśmy emerytury działaczom "Solidarności". To jest ta różnica.

Szanowni Państwo i nie, na pewno nie zamierzamy tego zmieniać, panie europośle, na pewno tego nie zamierzamy zmienić".

Tego, Szanowne Koleżanki i Koledzy, nie można tak zostawiać. Publiczne kłamstwo już na skalę europejską należy zdemaskować.

Proszę o podpowiedzi jak to uczynić? Czy to ma być interpelacja poselska, czy FSSM powinna się zwrócić o wyjaśnienie i sprostowanie do Morawieckiego. Niech Morawiecki wymieni chociaż jednego swojego znajomego zamordowanego przez "oprawcę", któremu za to zabrano emeryturę. Kłamstwo i poniżanie obywateli nie mogą pozostać bezkarne. Nie może być tak, że Morawiecki bezrefleksyjnie rzuca dziwne sformułowanie - "obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej", a my zostawiamy to bez echa.

Skrzywdzono nas finansowo a Morawiecki krzywdzi dodatkowo moralnie, skoro do "komunistycznych agentów" zalicza Grażynę Biskupską, Wojtka Raczuka, Tomasza Piechowicz, że poprzestanę na tych pokrzywdzonych, najbardziej znanych a ilu do tej pory bezimiennych spotkała podobna lub jeszcze gorsza krzywda. Ilu zabrano środki do skromnej egzystencji, a ilu w ogóle chęć do życia?
Dlatego gardzę Morawieckim po jego dzisiejszej wypowiedzi.
Tylko bufon i człowiek źle wychowany może zwrócić się na forum Parlamentu Europejskiego takimi słowami: "Proszę nas nie pouczać w takich sprawach! My doskonale wiemy jak zarządzać naszymi instytucjami".

(profil FB), 4 lipca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List nadkomisarz Danuty Leszczyńskiej ze Szczecina

Szanowni Państwo,
16 grudnia 2016 r. posłowie Prawa i Sprawiedliwości (w momencie, gdy opozycja okupowała mównicę Sejmu RP a większość rządząca zamknęła się w innej sali, do której nie wpuszczono posłów opozycji, mediów i nie można było potwierdzić kworum) uchwalili ustawę, na mocy której bez żadnego powodu około 40 tysiącom emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych oraz wdowom i dzieciom po funkcjonariuszach zostało odebrane po 2/3 emerytur i rent.

Ustawę tę uchwalili w sali Sejmu, w której nie było odpowiednich warunków do tak ważnego głosowania i celowo do tego nie przygotowanej, co się nie godzi z powagą takiej instytucji jak Sejm. Platforma Obywatelska i .Nowoczesna w sprawie obrad Sejmu w sali kolumnowej złożyły zawiadomienie do prokuratury dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych oraz działania na szkodę interesu publicznego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Niestety, Prokuratura Okręgowa w Warszawie w dniu 27 kwietnia 2018 r. ostatecznie umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych przez posłów PiS w związku z przygotowaniem i przebiegiem 33 posiedzenia Sejmu RP w dniu 16 grudnia 2016 r. Prokuratura pod nadzorem Ministra Sprawiedliwości, a zarazem Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Nazywana przez PiS „ustawą dezubekizacyjną” – dotyczy funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Więziennej i ich rodzin. Wśród ofiar pisowskiej ustawy represyjnej są osoby starsze, które za młodu przeżyły piekło obozów koncentracyjnych, ofiary hitlerowskich eksperymentów medycznych, funkcjonariusze, którzy w służbie zostali ranni i do dzisiaj pozostają kalekami w wyniku starcia z pospolitymi przestępcami i zorganizowanymi grupami przestępczymi, oraz funkcjonariusze, którzy na emeryturę lub rentę odeszli dopiero w 2017 r.!.

Wreszcie, ustawa ta skrzywdziła tysiące wdów i dzieci (w tym wiele dzieci niepełnosprawnych) pobierających renty po zmarłych funkcjonariuszach oraz dzieci niepełnosprawne będące jeszcze na utrzymaniu represjonowanych rodziców.

Jak się okazało, w tym gronie znaleźli się też sportowcy, którzy w czasach PRL występowali w tzw. klubach gwardyjskich, lekarze i pielęgniarki.

Zastosowano wobec nas już tyle razy ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWĄ!. Nawet w 1947 roku obowiązywała zasada weryfikacji indywidualnej, na podstawie konkretnego życiorysu. Politycy PiS, wchodząc w kompetencje sądu, bez domniemania niewinności, w ramach odpowiedzialności zbiorowej, postanowili nie respektować tego społecznego kontraktu i konstytucyjnych praw nabytych (bo mówimy o tych szczególnie po 1990 r.). Należy przypuszczać tym samym, iż uznali pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy za godnych służenia odrodzonej Polsce, nawet z narażeniem życia i zdrowia, ale już nie otrzymywania przysługującym im emerytur mundurowych.

Trybunał Konstytucyjny RP w 2010 roku wydał postanowienie, w którym stwierdził, że „…każdy funkcjonariusz organów bezpieczeństwa PRL, który został zatrudniony w nowo tworzonych służbach policji bezpieczeństwa, ma w pełni gwarantowane, równe prawa z powołanymi do tych służb po raz pierwszy od połowy 1990 roku, w tym równe prawa do emerytury przysługujące wszystkim emerytom służb mundurowym…”, zaś „… służba w organach suwerennej Polski po roku 1990 także traktowana jest jednakowo, bez względu na to, czy dany funkcjonariusz uprzednio pełnił służbę w organach bezpieczeństwa Polski Ludowej, czy też nie..”.

Postanowienie to dotyczyło ustawy dezubekizacyjnej z 2009 r., na mocy której obniżono nam emerytury za okres służby do 1990 roku z 2,6 % za każdy rok do 0,7 % za każdy rok służby. Trybunał Konstytucyjny stwierdził wówczas, że można emerytury było zmniejszyć, ale nie w sposób drastyczny i upokarzający!

Jednym z wielu absurdów pisowskiej ustawy represyjnej jest fakt, że zbrodniarz skazany w Polsce na karę dożywotniego pozbawienia wolności i pozbawiony praw publicznych, za każdy rok pobytu w zakładzie karnym ma doliczane do wysługi lat pracy 0,7 % za każdy rok pobytu w zakładzie karnym, a jeżeli w zakładzie karnym podejmie się pracy zawodowej to zalicza mu się do tej wysługi emerytalnej 1,3 % za każdy rok w więzieniu.

Emeryt mundurowy lub wdowa i dziecko po funkcjonariuszu, który pełnił służbę przed 1990 rokiem ma obecnie zastosowany przelicznik emerytury lub renty – 0,0 % za każdy rok służby, nawet jeżeli tą służbę pełnił z narażeniem życia i zdrowia i odniósł rany lub został inwalidą w związku ze służbą. Nigdzie na świecie nie ma tak idiotycznych, niosących represje przepisów, a tym bardziej „przelicznika przyszłej emerytury w wysokości 0,0 %”!

Jest kuriozalną sytuacja, w której były funkcjonariusz organów bezpieczeństwa państwa PRL, który pozytywnie przeszedł weryfikację w 1990 r i nienagannie pełnił służbę w III RP, jest w gorszej sytuacji od tych funkcjonariuszy, którzy zostali skazani za przestępstwa lub dyscyplinarnie zwolnieni ze służby, a którzy rozpoczęli służbę po 1990 r. Wobec tych ostatnich bowiem sąd orzeka utratę prawa do emerytury policyjnej, wskutek czego automatycznie nabywają oni prawo do emerytury w ramach powszechnego systemu emerytalnego, gdzie wszystkie okresy służby lub pracy zaliczane są jako tzw. okresy składkowe i obliczane według stawki 1,3 % za rok. Ustawa stworzyła więc korzystniejszą sytuację tym funkcjonariuszom, którzy dopuścili się w trakcie swojej służby jakiegokolwiek przestępstwa pospolitego, ale nie mieli przeszłości służbowej przed 1990 rokiem!

Nasze uprawnienia emerytalne nie były nigdy szczególnymi korzyściami, czy też jakimkolwiek uprzywielejowaniem!. Jest to, było i będzie uprawnienie nabyte z tytułu pełnienia tej służby w organach państwa. Nabycie prawa do emerytury jest prostą konsekwencją bycia funkcjonariuszem. Nabycie uprawnienia emerytalnego przez funkcjonariuszy jest skutkiem dopuszczenia ich do wykonywania służby lub pracy, a więc występowania po ich stronie swoistego uprawnienia czy też zdolności do jej wykonywania, wynikającej wprost z dokonanej uprzednio oceny weryfikacyjnej.

Jednocześnie PiS swoją „ustawą” wprowadził górną granicę emerytur, rent inwalidzkich i rent rodzinnych w odniesieniu do emerytów i rencistów mundurowych od 200 euro do 400 euro. Nawet jeżeli emeryt mundurowy chciałby obecnie dorobić do swojej wysoce okrojonej emerytury czy też renty, a jego pracodawca odprowadzałby składkę emerytalną i zdrowotną do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to Prawo i Sprawiedliwość zadbała o to w tejże ustawie represyjnej, żeby emerytura lub renta represjonowanych nie wzrosła już nigdy ani o złotówkę.! Do końca swoich dni będziemy otrzymywali świadczenia w wyżej wymienionej wysokości.
Nawet gdybyśmy pracowali do 95 roku życia!

Dodatkową represją jest to, iż w przypadku gdy ktokolwiek z nas jeszcze pracuje i uzyskuje dodatkowe dochody, a przekroczy wysokość tych dochodów o kwotę około 5 EURO miesięcznie (może dorobić dodatkowo jedynie około 50 EURO miesięcznie), czyli dorobi 55 EURO - zostanie mu jeszcze raz obniżona emerytura lub renta o około 20 %!

Pozbawiono nas też świadczeń z tytułu rent inwalidzkich osoby, a której inwalidztwo orzeczone było w związku ze służbą w organach zapewniających bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne Polski po 1990 r., na rzecz demokratycznej Polski. Posłowie PiS nadali sobie rolę komisji lekarskich! Nie uznali przyznanego nam przez Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA inwalidztwa (I, II i III grupy) nabytego w związku z pełnieniem służby w Policji po 1990 roku, co poskutkowało znacznemu (kolejnemu), bo o 15 % zmniejszeniu należnego nam świadczenia w odniesieniu do podstawy wymiaru emerytury! Nasze inwalidztwa Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA w całej Polsce orzekały już w III RP. Wielu z nas odeszło na emerytury i renty w połowie 2017 roku! Datę powstania inwalidztwa i wysokość procentową tego inwalidztwa komisja lekarska ustala na podstawie dokumentacji medycznej, a nie na podstawie ustawy!. Tym bardziej posłowie PiS nie mieli prawa uczynić tego niekonstytucyjną ustawą!

Posłowie PiS przy uchwalaniu ustawy w 2016 r. nie uwzględniali prawomocnych wyroków Sądu Okręgowego w Warszawie z lat 2010-2013, uprawomocnianych wyrokami Sądu Apelacyjnego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie (pierwsza ustawa „dezubekizacyjna” wprowadzona w 2009 r. przez PO) z tego okresu czasu, w których to wyrokach orzekano, że okresy nauki w szkołach resortowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – Wyższa Szkoła Oficerska w Szczytnie i Wyższa Szkoła Oficerska w Legionowie nie mogą być traktowane jako służba w organach bezpieczeństwa państwa i podlegały przeliczeniu po 2,6 % za każdy rok nauki. Orzecznictwo wskazywało, ze okres nauki nie był okresem służby!, a mimo to emerytury i renty za te okresy zostały nam drastycznie obniżone. Podobna sytuacja dotyczy kobiet-funkcjonariuszek przebywających na urlopach macierzyńskich i wychowawczych w okresie do 1990 roku. Te okresy zostały nam kobietom wliczone do czasu służby, mimo, iż de facto nie pełniłyśmy jej podczas ww. urlopów!

Kolejną represją wynikającą z ustawy z dnia 16.12.2016 r. jest pozbawienie nas dodatkowych procentów za każdy rok służby w szczególnie niebezpiecznych warunkach, z narażeniem życia i zdrowia. Dodatek ten wynosił 0,5 % do wysługi emerytalnej za każdy rok służby po 1990 r. Wielu z nas posiadało takie uprawnienie.

Niestety, tego ustawowego dodatku również zostaliśmy pozbawieni.

Do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wpłynęło już kilka tysięcy wniosków od represjonowanych, którzy pełnili służbę po 1990 r. przez 10,15,20,27 lat, o to, by minister (na mocy swoich uprawnień, które sam sobie nadał w ustawie represyjnej) wyłączył konkretne osoby spod działania tej haniebnej ustawy. Art. 8a tej ustawy mówi bowiem, że minister spraw wewnętrznych może „ułaskawić kogoś” od skutków ustawy: jeśli wyjątkowo rzetelnie wykonywał swoje zadania po wrześniu 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia lub życia, albo jeśli współpracował z opozycją w trakcie służby totalitarnemu państwu.

Niestety, od stycznia 2017 r. wnioski te „o ułaskawienie” nie zostały rozpatrzone! MSWiA systematycznie przedłuża te postępowania administracyjne tłumacząc się koniecznością dokonania wszechstronnej analizy przedmiotowej i podmiotowej sprawy! Swoją przewlekłość postępowania MSWiA uzasadnia „szczególną zawiłością i skomplikowaniem” podczas, gdy my sami wszystkie swoje dokumenty dotyczące „prawa łaski” uzyskaliśmy w przeciągu 2-6 miesięcy! Pozbawiani jesteśmy prawa do rzetelnego postępowania administracyjnego!

Zgodnie z polskim kodeksem postępowania administracyjnego tego typu sprawa powinna być rozpatrzona maksymalnie w ciągu 4 miesięcy! Wyznaczane są obecnie terminy do rozpatrzenia wniosków na styczeń i dalsze miesiące 2019 roku! Jest to celowe działanie ministra spraw wewnętrznych!

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznaje nasze skargi składane na bezczynność MSWiA w tym zakresie nakładając na tą instytucję kar grzywny za „rażące naruszenie prawa”, MSWiA jednak regularnie odmawia rozpatrzenia wniosków emerytowanych funkcjonariuszy.

A przecież ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski. Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych.

Skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

Należy podkreślić, że po 1990 r. funkcjonariusze służb mundurowych odchodzili na zaopatrzenie emerytalne na podstawie ustaw uchwalonych przez kolejne władze ustawodawcze demokratycznej i suwerennej Polski, a nie na podstawie ustaw rodem z PRL.
Ok. 10 tys. pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy 30 lipca 1990 r. zostało zwolnionych ze służby z mocy prawa, a następnie, jeżeli spełnili warunki ustawowe, zostali przyjęci do służby w Policji, Urzędzie Ochrony Państwa (później ABW) lub w innych strukturach MSW.

Oznacza to, że osoby te ani jednego dnia nie pobierały „esbeckich” emerytur. Część tych osób, przyjętych do służby po sierpniu 1975 r., w czasie weryfikacji przeprowadzonej w 1990 r., nie miała nawet wymaganej wysługi emerytalnej. Po 1990 r. policjanci i funkcjonariusze innych służb mundurowych odchodzili na emerytury na podstawie ustaw o zaopatrzeniu emerytalnym uchwalonych przez parlament wolnej Polski, nie zaś przez bliżej nie określony „reżim totalitarny”.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło dotychczas kilkadziesiąt tysięcy odwołań represjonowanych emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach od decyzji o ponownym obniżeniu emerytur i rent. Niestety, nasze odwołania są sukcesywnie zawieszane na czas nieograniczony, ze względu na fakt, iż 24 stycznia 2018 r. sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Rafał Młyński, mając ogromne wątpliwości, co do zgodności z Konstytucją przedmiotowej ustawy wystąpił z zapytaniem do „atrapy” Trybunału Konstytucyjnego RP. Wiele odwołań emerytów i wdów w ogóle jeszcze nie trafiło do Sądu Okręgowego w Warszawie. Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego nie przesyła odwołań do sądu. Odwołań wysłanych do ZER w czerwcu i kolejnych miesiącach 2017 roku.

Obecni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego oficjalnie wykazują, że sprzyjają „jedynej słusznej partii PiS”. Magister Przyłębska propisowska sędzina, przewodnicząca Trybunału Konstytucyjnego bez jakiejkolwiek specjalizacji ma orzekać o konstytucyjności ustawy represyjnej? Sędzina, która powinna być, apolityczna, niezawisła i niezależna, a która każdego dnia afiszuje swoje poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego i dla PiS-u? ! Czy taka osoba może wydawać sprawiedliwe, niepolityczne orzeczenia??? My wiemy, jakie będzie orzeczenie w sprawie ustawy represyjnej!! Będzie to orzeczenie zgodne z wolą Jarosława Kaczyńskiego, szeregowego posła! Kiedy jednak zostanie wydane to orzeczenie przez mgr Przyłębską– nie wiemy. Magister Przyłębska, zgodnie z wolą Jarosława Kaczyńskiego nie śpieszy się. Do dnia dzisiejszego nie został wyznaczony termin posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, a minęło już prawie pół roku od zapytania wystosowanego przez sędziego Młyńskiego.! Prawdopodobnie mgr Przyłębska czeka na nasze śmierci! Nie bez znaczenia chyba jest tutaj fakt, iż roszczenia emerytalne nie są dziedziczone.

Bez znaczenia jest dla tej sędzi fakt, iż represjonowani nie mają w chwili obecnej na pieniędzy na leki, podstawowe opłaty, że nie mają za co żyć, że umierają!, że każdego dnia mają poważny problem: wykupić leki i umrzeć z głodu, czy też kupić jedzenie i umrzeć z powodu choroby! Ten fakt, czysto ludzki fakt jednak nie robi na magister Przyłębskiej jakiegokolwiek znaczenia.

Do argumentacji o nieefektywnym działaniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego, pod kierownictwem mgr Przyłębskiej w obecnym kształcie, można dołączyć zastrzeżenia Komisji Weneckiej.

Premier Beata Szydło przedkładając projekt tej haniebnej, okrutnej ustawy uzasadniała ją słowami: „…z uwagi na charakter tych świadczeń (otrzymują je osoby starsze – emerytury, szczególnie jeśli dotyczy to osób posiadających okres służby na rzecz totalitarnego państwa w latach 1944-1990 lub odznaczające się złym stanem zdrowia – renty inwalidzkie) należy przyjąć systematycznie malejącą liczbę świadczeniobiorców. Z uwagi na powyższe (czyli nasze zgony!) wydaje się, że wskazana kwota oszczędności w kolejnych latach będzie raczej maleć, jednakże trudno określić odpowiedni współczynnik dla wyliczenia procentu obniżania budżetu państwa z tytułu projektowanej ustawy. ”Z pełną świadomością posłowie PiS założyli, że będą celowo przedłużać wszelkie postępowania administracyjne i sądowe w naszej sprawie, bo w tym czasie będziemy systematycznie umierać!

Od grudnia 2016 r., gdy uchwalono obniżenie świadczeń każdemu, kto choć dzień przepracował w organach bezpieczeństwa PRL, zmarło już około 55 osób objętych nowymi przepisami. Część popełniła samobójstwo, część zmarła z powodu zawału serca lud udaru bezpośrednio po otrzymaniu decyzji o obcięciu emerytur.
PiS wprowadzając w życie ustawę represyjną dokonał:

1) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 2 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia emerytalnego, co narusza zasadę ochrony praw nabytych i zasadę sprawiedliwości społecznej, a także zasadę zaufania obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa oraz niedziałania prawa wstecz, wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego;

2) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia rentowego, co stanowi nieproporcjonalne i nieuzasadnione naruszenie przysługującego nam prawa do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego;

3) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 30 oraz art. 47 Konstytucji RP w zw. z art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności polegającego na naruszeniu naszej godności, prawa do ochrony czci, dobrego imienia, prawa do prywatności i prawa do poszanowania życia rodzinnego, poprzez przyjęcie, że nasza służba w okresie przed 31 lipca 1990 r. stanowiła „służbę na rzecz totalitarnego państwa”, a tym samym arbitralne przypisanie nam - w akcie prawnym rangi ustawy – winy za działania związane z naruszeniami praw człowieka, których dopuszczali się niektórzy przedstawiciele władzy publicznej PRL oraz niektórzy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL, a do których my w żaden sposób się nie przyczyniliśmy;

4) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 32 ust. 1 w zw. z art. 64 ust. 1 i 2 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na nieuzasadnionym, dyskryminującym zróżnicowaniu naszych uprawnień o charakterze majątkowym wynikających ze służby po roku 1990 i obniżeniu świadczeń rentowych należnych nam z tytułu tej służby, w stosunku do osób, które nie pełniły służby w okresie PRL, w sposób naruszający zasadę równości wobec prawa;

5) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 42 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 6 ust. 2 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na zastosowaniu represji bez wykazania winy indywidualnej, zastąpienie w tym zakresie władzy sądowniczej władzą ustawodawczą i odwróceniu w ten sposób zasady domniemania niewinności przez uznanie wszystkich funkcjonariuszy będących w służbie przed 31 lipca 1990 r. za winnych działań zasługujących na penalizację;

6) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na arbitralnym naruszeniu naszych osobistych praw majątkowych i prawa do poszanowania mienia, które podlegają równej dla wszystkich ochronie, na skutek nieproporcjonalnego naruszenia naszego prawa do zabezpieczenia społecznego, co stanowi przejaw nieuzasadnionej represji ekonomicznej.

Ponadto znowelizowana ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym narusza także między innymi:

a) art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku, uzupełnionej Międzynarodowym Pakietem Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Międzynarodowym Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych uchwalony na XXI sesji ONZ w dniu 16 grudnia 1966 roku, który dotyczy zakazu naruszenia godności człowieka i obowiązku przestrzegania cywilizacyjnych klauzul ograniczających, odpowiadający określonym normom wiedzy, praktyki i demokratycznej myśli politycznej,

b) art. 17 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 16 grudnia 1966 roku, w związku z naruszeniem ograniczeń w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw człowieka,

c) przepisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 roku, ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 roku (Dz.U. z 1993 roku nr 61 poz. 284), tj.:

• art. 3 w związku z naruszeniem zakazu poniżającego traktowania wynikającego z prowadzonej kampanii medialnej w celu poniżenia nas w oczach opinii publicznej oraz stworzenie tym samym klimatu społecznego potępienia i wywołania jako społecznie sprawiedliwego poczucia zbiorowej odpowiedzialności oraz upokorzenia,

• art. 6 w związku z naruszeniem zasady prawa do rzetelnego procesu przez niezawisły i bezstronny sąd, albowiem konwencja chroni jednostki przed traktowaniem ich przez organy państwowe i funkcjonariuszy państwa jako winnych przestępstwa przed stwierdzeniem tego faktu przez sąd. Tutaj naruszenie polega na domniemaniu winy przy popełnieniu bliżej nieokreślonego przestępstwa oraz zbiorowej odpowiedzialności za takie działania. Ponadto ustawa i jej uzasadnienie przypisuje jej adresatom negatywne cechy, których nie można zweryfikować poprzez dostępne i skuteczne środki odwoławcze,

• art. 7 w związku z naruszeniem zasady zakazu karania bez podstawy prawnej (zasada legalności). Tutaj ustawa z mocą wsteczną dokonuje faktycznej penalizacji działań, które nigdy nie wypełniały znamion przestępstwa, co więcej w przeszłości jako przedmiot naszych działań były sankcjonowane przez państwo (ściganie zbrodni szpiegostwa). Tym samym zapisy ustawy wskazują na niedopuszczalną represję i pozasądową sankcją o charakterze karnym. Dodatkowo uchwalone przepisy w sposób niezgodny z utrwalonymi od dawna standardami demokratycznymi przyjmują domniemanie winy, a ustawodawca przerzucając ciężar dowodzenia swojej niewinności na samych zainteresowanych dokonał także ingerencji w ich godność,

• art. 6, art. 7 Konwencji w związku z art. 1 protokołu dodatkowego nr 1 do Konwencji w zw. z art. 18 Konwencji, gdzie ustawodawca przekroczył zakres konwencyjnych ograniczeń prawa podmiotowego w postaci rozliczenia z przeszłością, które lekceważy prawny dorobek cywilizowanych narodów w postaci takich wartości jak: pewność prawa, ochrona uzasadnionych oczekiwań, niedyskryminacja, nie działanie prawa wstecz i prawo do rzetelnego procesu,

• art. 9 oraz art. 10 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, traktujących między innymi o zakazie subiektywnego wiążącego prawnie sporządzania ocen historycznych według politycznego uznania, narzucanie jednej oceny przeszłości oraz wyciąganie na tej podstawie określonych ex post skutków prawnych.

• art. 14 w związku z naruszeniem zasady zakazu dyskryminacji, która ma szczególne, podstawowe znaczenie przy założeniach systemu ubezpieczeń społecznych. tutaj ustawodawca uchwalając ustawę uznał, że wskazane w niej osoby nie zasługują na równe w środowisku emerytów służb mundurowych traktowanie w zakresie zabezpieczenia społecznego oraz zróżnicował w istotny sposób status tych, którzy służyli jeszcze w służbach mundurowych po 1990 roku,

• art. 14. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w zakresie zakazu kolektywnej odpowiedzialności w związku z art. 6 konwencji, nakazujący domniemanie niewinności i zakazującym naruszenie prawa do uczciwego procesu,

d) pkt 11-13 i 15 Rezolucji nr 1096 z dnia 27 czerwca 1996 roku Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w związku z pkt 15-16 stanowiącego jej integralną część do Raportu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, które pozostają w związku:

• z art. 6 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 1 i normami preambuły: Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.),

• z art. 1, art. 3, art. 23 i normami prawnymi wyrażonymi w preambule Statutu Rady Europy przyjętego w dniu 5 maja 1949 r. w Londynie (Dz. U. z 1994 r. Nr 118, poz. 565),
 

• z art. 91 ust. 1-3 i art. 241 ust. 1 Konstytucji, tj. przepisami prawa wiążącej Rzeczypospolitą Polską ratyfikowanej umowy międzynarodowej oraz przepisami ustanowionymi przez organizację międzynarodową – Radę Europy, której prawo, na mocy ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej oraz Statutu Rady Europy, jest wiążące i ma pierwszeństwo przed ustawami.

Nie jest to już pierwszy „skok” na emerytury służb mundurowych. W 1994 r. zmniejszono pełną emeryturę funkcjonariuszy ze 100 do 75 %. W 2009 r. koalicja PO-PSL przy poparciu PiS uchwaliła zmianę ustawy, obniżając wysokość emerytur funkcjonariuszom i żołnierzom aparatu bezpieczeństwa PRL służącym do 1990 r. z 2,6 proc. za każdy rok służby do 0,7 proc. Trzeci raz jesteśmy karani!
Co oni nam jeszcze odbiorą? Odebrali nam już trzykrotnie godność, honor, pieniądze … co jeszcze? I ile razy jeszcze?

Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. I takie ruchy polityczno-ekonomiczne PiS już wykonuje wobec innych grup zawodowych w Polsce.

W imieniu wszystkich represjonowanych w Polsce emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach proszę pomóżcie nam:

Danuta Leszczyńska
(nadkomisarz Policji Polskiej w stanie spoczynku)

3 lipca 2018 r.

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Mule a "sprawa polska"?

W związku z kolejnym wyjazdem studyjnym do Brukseli (22-26 czerwca), na zaproszenie posła Janusza Zemke - grupa 52 osób z Polski miała możliwość - w nagrodę za swoją aktywność społeczną - zwiedzić siedzibę Parlamentu i zabytki miasta. Licznie zamieszczane w internecie zdjęcia uczestników sprawiły, że jeden z internautów wyraził swoje opinie na facebookowym profilu posła Janusza Zemke:

"No, bawcie się dalej, korzystajcie z życia! Wycieczki, restauracje, mule, srule, gęby roześmiane. A co ze "zdezubekizowanymi"? Panie Zemke, co słychać?
Panie Januszu, intencje ma Pan dobre, SZACUNEK! Ale skuteczność pana działań jest znikoma. Unijna machina urzędniczo-biurokratyczna "przeżuwa" naszą sprawę powolutku, dokładnie, zgodnie z unijnymi procedurami, zgodnie z wyznaczonymi terminami, każdy krok jest odnotowywany, precyzyjnie zapisywany. Sprawa jest w toku, unijny komisarz się zapoznaje, analizuje, ma wyciągnąć wnioski, które przedstawi na forum, potem sporządzony zostanie raport, który trafi do komisji, komisja wyznaczy termin rozpatrzenia, ...Zalecenia zostaną przedstawione państwu polskiemu... DO EWENTUALNEGO ROZPATRZENIA I UWZGLĘDNIENIA ALBO I NIE...

A pan NAGŁAŚNIA naszą sprawę, organizując wycieczki krajoznawcze. Znalazł Pan sobie sposób na zaspokajanie swego EGO. Dowartościowuje się Pan mając poczucie MISJI naprawy krzywdy ludzkiej. Podobnie działają wszelcy misjonarze i wolontariusze. Z poczuciem MISJI, zadowoleni ."Spełniają się". Pana wycieczki mnie zwyczajnie irytują, są pozornym działaniem "na rzecz".
Po co oszukujemy się nawzajem? Przecież oczywistym jest fakt, że my - zdezubekizowani, jesteśmy ofiarami poprzedniego systemu społ. gospodarczego, wystawionymi na odstrzał przez "przewodnią siłę narodu"- PZPR. Sprawa jest banalnie prosta: Kowal (PZPR) zawinił - Cygana (zdezubekizowanych) powiesili. Mówiąc krótko: elity polityczne RP genialnie załatwiły problem rozliczenia władz PRL z "komunizmu". To jest nasz, zdezubekizowanych, KONIEC! Proszę nie oszukiwać siebie i innych.
Zna Pan już odpowiedź z "Brukselki" na m.in. pańskie działania informujące unijnych parlamentarzystów o represjach "dezubekizacyjnych". Nadal będzie Pan organizował wycieczki "nagłaśniające"?

Odpowiedź posła Janusza Zemke:

Szanowny Panie,

dziękuję za Pana komentarz. Pozwoli Pan, że nie odniosę się do złośliwości, jakie Pan w nim zawarł, gdyż nawykłem już do tego, że krytyce poddawane są głównie osoby, które chcą pomóc w rozwiązaniu konkretnego problemu. Ci którzy te problemy stwarzają, czyli - jak w przypadku Polski - obecna większość parlamentarna, pozostają z zasady na uboczu takich komentarzy.

Muszę się jednak odnieść do dwóch kwestii. Po pierwsze, nie organizuję wycieczek dla zabawy, ani też dla budowania czyjegoś ego. Do Brukseli i do Strasburga, na organizowane przez siebie wyjazdy - zapraszam głównie laureatów konkursów wiedzy o Unii Europejskiej oraz osoby, które społecznie prowadzą kursy komputerowe dla seniorów i kursy j. angielskiego dla dzieci z biednych rodzin. Doceniam pracę tych osób i wydaje mi się, że w pełni zasługują one na życzliwe traktowanie, a nie uszczypliwość.

Po drugie, jak być może Pan zauważył - należę do nielicznych osób, wśród polskich polityków, które konsekwentnie bronią osób represjonowanych przez obecne władze. Przeważnie spotyka się to z ostrą krytyką i zarzutami, że bronię tzw. oprawców oraz donoszę na Polskę do instytucji europejskich.
Podstawowy problem polega na tym, że kwestie dotyczące świadczeń emerytalnych są regulowane przez prawo krajowe a nie normy unijne. Pomimo tego, staram się przebijać z tezą, że - wprowadzając odpowiedzialność zbiorową w Polsce - naruszono prawa człowieka. Liczę na to, że ta teza się przebije, ale i tak na końcu zmiana obecnego skandalicznego prawa wymaga nowelizacji ustawy w polskim parlamencie, a nie w Parlamencie Europejskim.

Inną sprawą jest dochodzenie swoich racji przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Wielokrotnie deklarowałem, że mogę pomagać w przygotowywaniu takich indywidualnych wniosków, a na roboczo w tej kwestii utrzymuję kontakt z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

Rozumiejąc Pana rozgoryczenie, chcę Pana zapewnić, że nawet tak złośliwe i niesprawiedliwe oceny nie zniechęcą mnie do dalszej obrony osób represjonowanych w Polsce.

Janusz Zemke

Bruksela, 27 czerwca 2018 r.

***

Pan Europoseł Janusz Zemke

Przeczytałem w zakładce "Internauci piszą..." list Mule a "sprawa polska"?
Prawdopodobnie napisał go rozgoryczony, represjonowany mundurowy.
Pan jako jedyny z grupą europosłów SLD stara się jak może w granicach obowiązującego prawa, nagłośnić w Komisji Europejskiej i nie tylko, naszą krzywdę.
Dezubekizacja wiele złego poczyniła w naszych szeregach.
Można to zrozumieć, być rozgoryczonym, ale nie wolno być złośliwym i dezawuować Pańskich dokonań, chęci pomocy innym.
My represjonowani jesteśmy dumni z Pana i pańskiej działalności.
Szacunek, czapki z głów przed Panem. Życzymy wiele zdrowia
Tadeusz D z gronem represjonowanych (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

PS Przysłowia są mądrością narodów. Niech wisienką na torcie Pańskiej działalności będzie przysłowie:
"Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził".
Przysłowie to pokazuje nam, że niezależnie od tego, jak będziemy się starać dogodzić każdemu z osobna, to i tak jest to nie możliwe do wykonania. Zawsze znajdzie się człowiek, który ma własne potrzeby, często odmienne od potrzeb innych ludzi.
Nikt nie jest w stanie zaspokoić różnych, nieraz sprzecznych oczekiwań, żądań ludzi, co przedkładam autorowi listu...

28 czerwca 2018 r.

*** 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***


 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45