Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4892

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1961

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2922

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11101451
Obecnie stronę przegląda
55 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 13 lipca br. europoseł Janusz Zemke (SLD) i poseł Zbigniew Gryglas (PiS-Porozumienie) byli gośćmi redaktor Agnieszki Gozdyry w programie Polsatu "Tak czy Nie". Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 11 lipca br. -  posłowie do PE Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke wystosowali odpowiedź na pismo komisarz ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej Věry Jourovej ws. emerytur mundurowych w ustawie represyjnej z 16 grudnia 2016 r. Czytaj więcej w "Poradniku dla emerytów..."

* Od 9 lipca br. trwa tydzień pracy europosłów w komisjach Parlamentu Europejskiego. Poseł Janusz Zemke 9 i 10 lipca uczestniczył w obradach Komisji Transportu i Turystyki (TRAN), której jest członkiem od początku sprawowania mandatu w PE, czytaj więcej w kolumnie obok.

* 6 lipca br. w papierowych wydaniach „Expressu Bydgoskiego” i toruńskich „Nowości”, ukazał się tekst redaktora Krzysztofa Błażejewskiego w rubryce „PYTAMY…” pt. „Ta wizja nie przejdzie do historii”. Pytanym o ocenę debaty z premierem RP w Strasburgu był europoseł Janusz Zemke.

* 5 lipca br. na 66. posiedzeniu Sejmu RP – wg opublikowanej agendy – posłowie w głosowaniu (230 "przeciw", 199 głosów "za") odrzucili wniosek klubu PSL o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: "Informacja Rady Ministrów na temat społecznych skutków wprowadzenia w życie represyjnej ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku", obniżającej drastycznie świadczenia emerytalne służbom mundurowym.

* Od 2 do 5 lipca br. w Strasburgu obradował Parlament Europejski. Wśród tematów: europejski program rozwoju przemysłu obronnego (2-3 lipca); głos Janusza Zemke nt. współpracy UE z Armenią (3 lipca); debata z premierem Polski Mateuszem Morawieckim nt. przyszłości Europy, zobacz pytanie posła J. Zemke o tzw. ustawy dezubekizacyjne (4 lipca od godz. 9,00), zobacz agendę obrad TUTAJ

* 30 czerwca br. opublikowano "List otwarty Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka do członków Społecznego Komitetu Lewicy Obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości", czytaj więcej...

* W "Poradniku dla emerytów..." zamieściliśmy odpowiedź (wraz z tłumaczeniem na j. polski) Věry Jourovej, komisarz ds. sprawiedliwości Komisji Europejskiej na przesłane materiały z lutowej konferencji-wysłuchania w Parlamencie Europejskim "Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy policji i żołnierzy w Polsce".

* 25 czerwca br. opublikowany został na łamach "Gazety Pomorskiej" wywiad z posłem Januszem Zemke, z którym rozmawia redaktor Jacek Deptuła, pt. "Miliardy dla ministerstwa gawęd o obronie". Zapraszamy do czytania papierowego wydania "Gazety" oraz TUTAJ

* Od 22 do 26 czerwca br. trwał wyjazd do Brukseli 52-osobowej grupy osób (m.in. laureaci konkursów wiedzy europejskiej, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, wylosowani z grona Zemke Team oraz reprezentanci "Spotkań pokoleń" i członkowie ZŻWP). Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzili stolicę Europy, poznali siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz specjały belgijskiej kuchni. Grupę prowadzili Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy i Marek Tomczyk – asystent posła w Brukseli.

* 20 czerwca br. odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
z okazji dorocznego święta Uczelni. Posła Janusza Zemke reprezentował asystent Zbigniew Welenc.

* 20 czerwca br. na stronach bydgoskiej "Gazety Wyborczej" jest artykuł redaktora Remigiusza Jaskota pt. "Wojna o bazę", ukazujący zabiegi posłanki PiS w MON o ulokowanie bazy amerykańskich wojsk w okolicach Torunia, a nie Bydgoszczy. 21 czerwca temat wraca w publikacji Sławomira Bobbe na łamach "Expressu Bydgoskiego". Poseł Janusz Zemke twierdzi, że takich baz w ogóle nie ma w planach USA, czytaj więcej...

* Po raz 10. poseł Janusz Zemke zorganizował seminarium dla ponad 200 samorządowców i działaczy lewicy z 4 województw (kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego) ph. "Perspektywy Unii Europejskiej", które odbyło się 16 i 17 czerwca br. w sali konferencyjnej Hotelu Best Inn w Bydgoszczy, więcej zdjęć w GALERII


Wśród tematów:
  * "Wieloletnie ramy finansowe Unii Europejskiej po 2020 roku" – prof. Bogusław Liberadzki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony" – dr Janusz Zemke – członek komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy polityki regionalnej Unii Europejskiej" – Janusz Zemke i moderatorzy: Anna Mackiewicz – wiceprezydent Bydgoszczy oraz Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1245

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1294

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

17 Lipca 2018
Wtorek
Imieniny obchodzą: Jadwiga, Bogdan i Marceli
Do końca roku zostało
167 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Internauci: Głosujcie przeciwko zapisom dyrektywy o prawach autorskich na rynklu cyfrowym

Na adresy e-mailowe posłów do Parlamentu Europejskiego, w tym Janusza Zemke - wpływają masowo listy od internatów, podobnej treści:

Szanowni Państwo!
Uprasza się Was, jako reprezentantów narodu polskiego o głosowanie przeciwko artykułowi 11. oraz 13. dyrektywy w sprawie praw autorskich na rynku cyfrowym.

Pierwszy z poruszanych artykułów mówi o zakazie udostępniania skrótów wiadomości i artykułów na portalach społecznościowych (Facebook, Twitter), agregatorach linków czy aplikacjach newsowych. Z kolei artykuł 13 zakłada, iż właściciele stron internetowych, na które użytkownicy mogą wrzucać obrazy, wideo i muzykę, będą musieli automatycznie sprawdzać każdy materiał jeszcze przed jego wrzuceniem. Wszystko po to, by upewnić się, że nie narusza praw autorskich.

Na podstawie proponowanego brzmienia artykułu 11. każde wykorzystanie cudzych treści prasowych, które nie mieści się w wąskich granicach wyjątków i ograniczeń od praw autorskich (dozwolonego użytku), wymagałoby zgody wydawcy. Strony agregujące teksty prasowe wyświetlałyby mniej linków do prasy niszowej, specjalistycznej i lokalnej, których wydawcy nie zadbaliby o wyrażenie stosownej zgody.
Artykuł 13. z kolei nakłada na serwisy obowiązek prewencyjnego filtrowania treści, będący w istocie formą cenzury.

Niech Państwo pamiętają o tym podczas głosowania. Efekt tego głosowania będzie dotyczył również i Was, waszych kosztów (w końcu każdy link  i obraz będzie obarczony opłatą) oraz możliwości dyskusji w sferze publicznej, jak również prowadzenie walki politycznej!
Z wyrazami szacunku,

(adresy e-mailowe do wiadomości posła J. Zemke), 3-5 lipca 2018 r.

***

Wczoraj, 4 lipca br. Parlament Europejski odrzucił stanowisko komisji prawnej ws. reformy prawa autorskiego. Będzie ponowna dyskusja.
Nowa dyrektywa miała zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie, a jej celem była walka m.in. z piractwem.

Jeśli stanowisko Komisji zostałoby przegłosowane, stałoby się oficjalnym mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem przepisów z krajami członkowskimi. Natomiast odrzucenie  stanowiska Komisji oznacza, że sprawa będzie ponownie dyskutowana na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego we wrześniu br.

Poseł Janusz Zemke głosował za odrzuceniem stanowiska Komisji.

5 lipca 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Tego nie można tak zostawić

– W Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona przyszłości Unii Europejskiej z udziałem polskiego premiera Mateusza Morawieckiego! /fragment dotyczył "naszej sprawy"/.

Pierwszy raz w czasie posiedzenia na forum PE poruszony został wątek dotyczący naszej ustawy represyjnej.
Ponieważ na pytanie posła J. Zemke premier Morawiecki udzielił skandalicznej i kłamliwej odpowiedzi na forum europejskim - tego nie można tak zostawić! Kłamał we wszystkich poruszanych sprawach. Proszę zapoznać się z wystąpieniem tego megalomana!

Oto tylko fragment obrad dot. "naszej sprawy":

Poseł Zemke:
"Panie premierze! Do zasad podstawowych państwa praworządnego należy to, że nie stosuje się w tym państwie odpowiedzialności o zbiorowym charakterze. Musi być zawsze tak, że zarówno wina, jak i kara mają charakter indywidualny. A tymczasem w Polsce przyjmowane są akty prawne, które wprowadzają odpowiedzialność o zbiorowym charakterze. Przykładowo osoby, które służyły tylko jeden dzień do roku 1990 otrzymują dzisiaj znacznie niższą emeryturę i rentę. Otóż ja się chciałem spytać w związku z tym - czy pański rząd uchyli te akty prawne i czy pański rząd wycofa z polskiego sejmu projekt, który ma także tego typu restrykcjami objąć i funkcjonariuszy i żołnierzy?"

Odpowiedź Morawieckiego:
"Bardzo dziękuję za te głosy - Szanowni Państwo - zacznę może od tego ostatniego /dot. Posła Zemke - przyp. mój/, bo to bardzo ciekawy aspekt obrony u jednego z członków parlamentu, wysokiej izby, broniącego wysokich emerytur specjalnych służb komunistycznych. Tych służb, które mordowały polskich bohaterów i które zamordowały również ludzi, których ja znałem. Otóż właśnie na tym polega różnica między częścią naszej opozycji dzisiejszej a nami, że my chcemy doprowadzić do zmiany tamtych zasad i właśnie dlatego obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej a podnieśliśmy emerytury działaczom "Solidarności". To jest ta różnica.

Szanowni Państwo i nie, na pewno nie zamierzamy tego zmieniać, panie europośle, na pewno tego nie zamierzamy zmienić".

Tego, Szanowne Koleżanki i Koledzy, nie można tak zostawiać. Publiczne kłamstwo już na skalę europejską należy zdemaskować.

Proszę o podpowiedzi jak to uczynić? Czy to ma być interpelacja poselska, czy FSSM powinna się zwrócić o wyjaśnienie i sprostowanie do Morawieckiego. Niech Morawiecki wymieni chociaż jednego swojego znajomego zamordowanego przez "oprawcę", któremu za to zabrano emeryturę. Kłamstwo i poniżanie obywateli nie mogą pozostać bezkarne. Nie może być tak, że Morawiecki bezrefleksyjnie rzuca dziwne sformułowanie - "obniżyliśmy emerytury specjalnym agentom służby komunistycznej", a my zostawiamy to bez echa.

Skrzywdzono nas finansowo a Morawiecki krzywdzi dodatkowo moralnie, skoro do "komunistycznych agentów" zalicza Grażynę Biskupską, Wojtka Raczuka, Tomasza Piechowicz, że poprzestanę na tych pokrzywdzonych, najbardziej znanych a ilu do tej pory bezimiennych spotkała podobna lub jeszcze gorsza krzywda. Ilu zabrano środki do skromnej egzystencji, a ilu w ogóle chęć do życia?
Dlatego gardzę Morawieckim po jego dzisiejszej wypowiedzi.
Tylko bufon i człowiek źle wychowany może zwrócić się na forum Parlamentu Europejskiego takimi słowami: "Proszę nas nie pouczać w takich sprawach! My doskonale wiemy jak zarządzać naszymi instytucjami".

(profil FB), 4 lipca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List nadkomisarz Danuty Leszczyńskiej ze Szczecina

Szanowni Państwo,
16 grudnia 2016 r. posłowie Prawa i Sprawiedliwości (w momencie, gdy opozycja okupowała mównicę Sejmu RP a większość rządząca zamknęła się w innej sali, do której nie wpuszczono posłów opozycji, mediów i nie można było potwierdzić kworum) uchwalili ustawę, na mocy której bez żadnego powodu około 40 tysiącom emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych oraz wdowom i dzieciom po funkcjonariuszach zostało odebrane po 2/3 emerytur i rent.

Ustawę tę uchwalili w sali Sejmu, w której nie było odpowiednich warunków do tak ważnego głosowania i celowo do tego nie przygotowanej, co się nie godzi z powagą takiej instytucji jak Sejm. Platforma Obywatelska i .Nowoczesna w sprawie obrad Sejmu w sali kolumnowej złożyły zawiadomienie do prokuratury dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych oraz działania na szkodę interesu publicznego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Niestety, Prokuratura Okręgowa w Warszawie w dniu 27 kwietnia 2018 r. ostatecznie umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych przez posłów PiS w związku z przygotowaniem i przebiegiem 33 posiedzenia Sejmu RP w dniu 16 grudnia 2016 r. Prokuratura pod nadzorem Ministra Sprawiedliwości, a zarazem Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Nazywana przez PiS „ustawą dezubekizacyjną” – dotyczy funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Więziennej i ich rodzin. Wśród ofiar pisowskiej ustawy represyjnej są osoby starsze, które za młodu przeżyły piekło obozów koncentracyjnych, ofiary hitlerowskich eksperymentów medycznych, funkcjonariusze, którzy w służbie zostali ranni i do dzisiaj pozostają kalekami w wyniku starcia z pospolitymi przestępcami i zorganizowanymi grupami przestępczymi, oraz funkcjonariusze, którzy na emeryturę lub rentę odeszli dopiero w 2017 r.!.

Wreszcie, ustawa ta skrzywdziła tysiące wdów i dzieci (w tym wiele dzieci niepełnosprawnych) pobierających renty po zmarłych funkcjonariuszach oraz dzieci niepełnosprawne będące jeszcze na utrzymaniu represjonowanych rodziców.

Jak się okazało, w tym gronie znaleźli się też sportowcy, którzy w czasach PRL występowali w tzw. klubach gwardyjskich, lekarze i pielęgniarki.

Zastosowano wobec nas już tyle razy ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWĄ!. Nawet w 1947 roku obowiązywała zasada weryfikacji indywidualnej, na podstawie konkretnego życiorysu. Politycy PiS, wchodząc w kompetencje sądu, bez domniemania niewinności, w ramach odpowiedzialności zbiorowej, postanowili nie respektować tego społecznego kontraktu i konstytucyjnych praw nabytych (bo mówimy o tych szczególnie po 1990 r.). Należy przypuszczać tym samym, iż uznali pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy za godnych służenia odrodzonej Polsce, nawet z narażeniem życia i zdrowia, ale już nie otrzymywania przysługującym im emerytur mundurowych.

Trybunał Konstytucyjny RP w 2010 roku wydał postanowienie, w którym stwierdził, że „…każdy funkcjonariusz organów bezpieczeństwa PRL, który został zatrudniony w nowo tworzonych służbach policji bezpieczeństwa, ma w pełni gwarantowane, równe prawa z powołanymi do tych służb po raz pierwszy od połowy 1990 roku, w tym równe prawa do emerytury przysługujące wszystkim emerytom służb mundurowym…”, zaś „… służba w organach suwerennej Polski po roku 1990 także traktowana jest jednakowo, bez względu na to, czy dany funkcjonariusz uprzednio pełnił służbę w organach bezpieczeństwa Polski Ludowej, czy też nie..”.

Postanowienie to dotyczyło ustawy dezubekizacyjnej z 2009 r., na mocy której obniżono nam emerytury za okres służby do 1990 roku z 2,6 % za każdy rok do 0,7 % za każdy rok służby. Trybunał Konstytucyjny stwierdził wówczas, że można emerytury było zmniejszyć, ale nie w sposób drastyczny i upokarzający!

Jednym z wielu absurdów pisowskiej ustawy represyjnej jest fakt, że zbrodniarz skazany w Polsce na karę dożywotniego pozbawienia wolności i pozbawiony praw publicznych, za każdy rok pobytu w zakładzie karnym ma doliczane do wysługi lat pracy 0,7 % za każdy rok pobytu w zakładzie karnym, a jeżeli w zakładzie karnym podejmie się pracy zawodowej to zalicza mu się do tej wysługi emerytalnej 1,3 % za każdy rok w więzieniu.

Emeryt mundurowy lub wdowa i dziecko po funkcjonariuszu, który pełnił służbę przed 1990 rokiem ma obecnie zastosowany przelicznik emerytury lub renty – 0,0 % za każdy rok służby, nawet jeżeli tą służbę pełnił z narażeniem życia i zdrowia i odniósł rany lub został inwalidą w związku ze służbą. Nigdzie na świecie nie ma tak idiotycznych, niosących represje przepisów, a tym bardziej „przelicznika przyszłej emerytury w wysokości 0,0 %”!

Jest kuriozalną sytuacja, w której były funkcjonariusz organów bezpieczeństwa państwa PRL, który pozytywnie przeszedł weryfikację w 1990 r i nienagannie pełnił służbę w III RP, jest w gorszej sytuacji od tych funkcjonariuszy, którzy zostali skazani za przestępstwa lub dyscyplinarnie zwolnieni ze służby, a którzy rozpoczęli służbę po 1990 r. Wobec tych ostatnich bowiem sąd orzeka utratę prawa do emerytury policyjnej, wskutek czego automatycznie nabywają oni prawo do emerytury w ramach powszechnego systemu emerytalnego, gdzie wszystkie okresy służby lub pracy zaliczane są jako tzw. okresy składkowe i obliczane według stawki 1,3 % za rok. Ustawa stworzyła więc korzystniejszą sytuację tym funkcjonariuszom, którzy dopuścili się w trakcie swojej służby jakiegokolwiek przestępstwa pospolitego, ale nie mieli przeszłości służbowej przed 1990 rokiem!

Nasze uprawnienia emerytalne nie były nigdy szczególnymi korzyściami, czy też jakimkolwiek uprzywielejowaniem!. Jest to, było i będzie uprawnienie nabyte z tytułu pełnienia tej służby w organach państwa. Nabycie prawa do emerytury jest prostą konsekwencją bycia funkcjonariuszem. Nabycie uprawnienia emerytalnego przez funkcjonariuszy jest skutkiem dopuszczenia ich do wykonywania służby lub pracy, a więc występowania po ich stronie swoistego uprawnienia czy też zdolności do jej wykonywania, wynikającej wprost z dokonanej uprzednio oceny weryfikacyjnej.

Jednocześnie PiS swoją „ustawą” wprowadził górną granicę emerytur, rent inwalidzkich i rent rodzinnych w odniesieniu do emerytów i rencistów mundurowych od 200 euro do 400 euro. Nawet jeżeli emeryt mundurowy chciałby obecnie dorobić do swojej wysoce okrojonej emerytury czy też renty, a jego pracodawca odprowadzałby składkę emerytalną i zdrowotną do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to Prawo i Sprawiedliwość zadbała o to w tejże ustawie represyjnej, żeby emerytura lub renta represjonowanych nie wzrosła już nigdy ani o złotówkę.! Do końca swoich dni będziemy otrzymywali świadczenia w wyżej wymienionej wysokości.
Nawet gdybyśmy pracowali do 95 roku życia!

Dodatkową represją jest to, iż w przypadku gdy ktokolwiek z nas jeszcze pracuje i uzyskuje dodatkowe dochody, a przekroczy wysokość tych dochodów o kwotę około 5 EURO miesięcznie (może dorobić dodatkowo jedynie około 50 EURO miesięcznie), czyli dorobi 55 EURO - zostanie mu jeszcze raz obniżona emerytura lub renta o około 20 %!

Pozbawiono nas też świadczeń z tytułu rent inwalidzkich osoby, a której inwalidztwo orzeczone było w związku ze służbą w organach zapewniających bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne Polski po 1990 r., na rzecz demokratycznej Polski. Posłowie PiS nadali sobie rolę komisji lekarskich! Nie uznali przyznanego nam przez Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA inwalidztwa (I, II i III grupy) nabytego w związku z pełnieniem służby w Policji po 1990 roku, co poskutkowało znacznemu (kolejnemu), bo o 15 % zmniejszeniu należnego nam świadczenia w odniesieniu do podstawy wymiaru emerytury! Nasze inwalidztwa Wojewódzkie Komisje Lekarskie MSWiA w całej Polsce orzekały już w III RP. Wielu z nas odeszło na emerytury i renty w połowie 2017 roku! Datę powstania inwalidztwa i wysokość procentową tego inwalidztwa komisja lekarska ustala na podstawie dokumentacji medycznej, a nie na podstawie ustawy!. Tym bardziej posłowie PiS nie mieli prawa uczynić tego niekonstytucyjną ustawą!

Posłowie PiS przy uchwalaniu ustawy w 2016 r. nie uwzględniali prawomocnych wyroków Sądu Okręgowego w Warszawie z lat 2010-2013, uprawomocnianych wyrokami Sądu Apelacyjnego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie (pierwsza ustawa „dezubekizacyjna” wprowadzona w 2009 r. przez PO) z tego okresu czasu, w których to wyrokach orzekano, że okresy nauki w szkołach resortowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – Wyższa Szkoła Oficerska w Szczytnie i Wyższa Szkoła Oficerska w Legionowie nie mogą być traktowane jako służba w organach bezpieczeństwa państwa i podlegały przeliczeniu po 2,6 % za każdy rok nauki. Orzecznictwo wskazywało, ze okres nauki nie był okresem służby!, a mimo to emerytury i renty za te okresy zostały nam drastycznie obniżone. Podobna sytuacja dotyczy kobiet-funkcjonariuszek przebywających na urlopach macierzyńskich i wychowawczych w okresie do 1990 roku. Te okresy zostały nam kobietom wliczone do czasu służby, mimo, iż de facto nie pełniłyśmy jej podczas ww. urlopów!

Kolejną represją wynikającą z ustawy z dnia 16.12.2016 r. jest pozbawienie nas dodatkowych procentów za każdy rok służby w szczególnie niebezpiecznych warunkach, z narażeniem życia i zdrowia. Dodatek ten wynosił 0,5 % do wysługi emerytalnej za każdy rok służby po 1990 r. Wielu z nas posiadało takie uprawnienie.

Niestety, tego ustawowego dodatku również zostaliśmy pozbawieni.

Do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wpłynęło już kilka tysięcy wniosków od represjonowanych, którzy pełnili służbę po 1990 r. przez 10,15,20,27 lat, o to, by minister (na mocy swoich uprawnień, które sam sobie nadał w ustawie represyjnej) wyłączył konkretne osoby spod działania tej haniebnej ustawy. Art. 8a tej ustawy mówi bowiem, że minister spraw wewnętrznych może „ułaskawić kogoś” od skutków ustawy: jeśli wyjątkowo rzetelnie wykonywał swoje zadania po wrześniu 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia lub życia, albo jeśli współpracował z opozycją w trakcie służby totalitarnemu państwu.

Niestety, od stycznia 2017 r. wnioski te „o ułaskawienie” nie zostały rozpatrzone! MSWiA systematycznie przedłuża te postępowania administracyjne tłumacząc się koniecznością dokonania wszechstronnej analizy przedmiotowej i podmiotowej sprawy! Swoją przewlekłość postępowania MSWiA uzasadnia „szczególną zawiłością i skomplikowaniem” podczas, gdy my sami wszystkie swoje dokumenty dotyczące „prawa łaski” uzyskaliśmy w przeciągu 2-6 miesięcy! Pozbawiani jesteśmy prawa do rzetelnego postępowania administracyjnego!

Zgodnie z polskim kodeksem postępowania administracyjnego tego typu sprawa powinna być rozpatrzona maksymalnie w ciągu 4 miesięcy! Wyznaczane są obecnie terminy do rozpatrzenia wniosków na styczeń i dalsze miesiące 2019 roku! Jest to celowe działanie ministra spraw wewnętrznych!

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznaje nasze skargi składane na bezczynność MSWiA w tym zakresie nakładając na tą instytucję kar grzywny za „rażące naruszenie prawa”, MSWiA jednak regularnie odmawia rozpatrzenia wniosków emerytowanych funkcjonariuszy.

A przecież ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji obejmuje swoim represyjnym działaniem przede wszystkim byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani przez władze wolnej i suwerennej Polski. Zostali przyjęci do Policji i innych służb mundurowych dlatego, że spełnili wymóg nieposzlakowanej opinii i obok wielu innych warunków, ślubowali „służyć wiernie Narodowi Polskiemu, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”. To oni, obecnie represjonowani funkcjonariusze, dbali o bezpieczeństwo Polaków. Od początku transformacji ustrojowej walczyli z najgroźniejszą przestępczością zorganizowaną, często z narażeniem życia i zdrowia oraz kosztem dobra własnych rodzin. To także oni przez wiele kolejnych lat służby chronili mienie, zdrowie i życie obywateli naszego kraju, a także bezpieczeństwa jego granic. Byli współtwórcami Centralnego Biura Śledczego, tworzyli Urząd Ochrony Państwa i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Współtworzyli nowoczesny system szkolnictwa policyjnego i służb specjalnych.

Skutki tej nieludzkiej ustawy objęły między innymi policjantów oddziału antyterrorystycznego biorących udział w akcji w Magdalence, policjantów Centralnego Biura Śledczego walczących z najgroźniejszą przestępczością mafijną czy też policjantów jednostek ds. terroru kryminalnego, którzy w zasadzie w każdej akcji narażali swoje życie i zdrowie. To oni rozbili „Pruszków”, „Wołomin”, gang "Korka" i wiele innych grup zorganizowanych. To także oni, funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, a później Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przeprowadzili wiele akcji, które przeszły już do historii jako działania o najwyższym stopniu odwagi i profesjonalizmu. Wystarczy przypomnieć operację „Samum”, tj. ewakuację w 1990 r. sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA z Iraku, w sytuacji gdy służby Francji i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji. Podobnie należy ocenić operację pod kryptonimem „Most”, czyli przerzut Żydów z byłego ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990-92, a także wiele innych, przeprowadzonych w późniejszych latach, nadal objętych tajemnicą.

Należy podkreślić, że po 1990 r. funkcjonariusze służb mundurowych odchodzili na zaopatrzenie emerytalne na podstawie ustaw uchwalonych przez kolejne władze ustawodawcze demokratycznej i suwerennej Polski, a nie na podstawie ustaw rodem z PRL.
Ok. 10 tys. pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy 30 lipca 1990 r. zostało zwolnionych ze służby z mocy prawa, a następnie, jeżeli spełnili warunki ustawowe, zostali przyjęci do służby w Policji, Urzędzie Ochrony Państwa (później ABW) lub w innych strukturach MSW.

Oznacza to, że osoby te ani jednego dnia nie pobierały „esbeckich” emerytur. Część tych osób, przyjętych do służby po sierpniu 1975 r., w czasie weryfikacji przeprowadzonej w 1990 r., nie miała nawet wymaganej wysługi emerytalnej. Po 1990 r. policjanci i funkcjonariusze innych służb mundurowych odchodzili na emerytury na podstawie ustaw o zaopatrzeniu emerytalnym uchwalonych przez parlament wolnej Polski, nie zaś przez bliżej nie określony „reżim totalitarny”.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło dotychczas kilkadziesiąt tysięcy odwołań represjonowanych emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach od decyzji o ponownym obniżeniu emerytur i rent. Niestety, nasze odwołania są sukcesywnie zawieszane na czas nieograniczony, ze względu na fakt, iż 24 stycznia 2018 r. sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Rafał Młyński, mając ogromne wątpliwości, co do zgodności z Konstytucją przedmiotowej ustawy wystąpił z zapytaniem do „atrapy” Trybunału Konstytucyjnego RP. Wiele odwołań emerytów i wdów w ogóle jeszcze nie trafiło do Sądu Okręgowego w Warszawie. Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego nie przesyła odwołań do sądu. Odwołań wysłanych do ZER w czerwcu i kolejnych miesiącach 2017 roku.

Obecni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego oficjalnie wykazują, że sprzyjają „jedynej słusznej partii PiS”. Magister Przyłębska propisowska sędzina, przewodnicząca Trybunału Konstytucyjnego bez jakiejkolwiek specjalizacji ma orzekać o konstytucyjności ustawy represyjnej? Sędzina, która powinna być, apolityczna, niezawisła i niezależna, a która każdego dnia afiszuje swoje poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego i dla PiS-u? ! Czy taka osoba może wydawać sprawiedliwe, niepolityczne orzeczenia??? My wiemy, jakie będzie orzeczenie w sprawie ustawy represyjnej!! Będzie to orzeczenie zgodne z wolą Jarosława Kaczyńskiego, szeregowego posła! Kiedy jednak zostanie wydane to orzeczenie przez mgr Przyłębską– nie wiemy. Magister Przyłębska, zgodnie z wolą Jarosława Kaczyńskiego nie śpieszy się. Do dnia dzisiejszego nie został wyznaczony termin posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego, a minęło już prawie pół roku od zapytania wystosowanego przez sędziego Młyńskiego.! Prawdopodobnie mgr Przyłębska czeka na nasze śmierci! Nie bez znaczenia chyba jest tutaj fakt, iż roszczenia emerytalne nie są dziedziczone.

Bez znaczenia jest dla tej sędzi fakt, iż represjonowani nie mają w chwili obecnej na pieniędzy na leki, podstawowe opłaty, że nie mają za co żyć, że umierają!, że każdego dnia mają poważny problem: wykupić leki i umrzeć z głodu, czy też kupić jedzenie i umrzeć z powodu choroby! Ten fakt, czysto ludzki fakt jednak nie robi na magister Przyłębskiej jakiegokolwiek znaczenia.

Do argumentacji o nieefektywnym działaniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego, pod kierownictwem mgr Przyłębskiej w obecnym kształcie, można dołączyć zastrzeżenia Komisji Weneckiej.

Premier Beata Szydło przedkładając projekt tej haniebnej, okrutnej ustawy uzasadniała ją słowami: „…z uwagi na charakter tych świadczeń (otrzymują je osoby starsze – emerytury, szczególnie jeśli dotyczy to osób posiadających okres służby na rzecz totalitarnego państwa w latach 1944-1990 lub odznaczające się złym stanem zdrowia – renty inwalidzkie) należy przyjąć systematycznie malejącą liczbę świadczeniobiorców. Z uwagi na powyższe (czyli nasze zgony!) wydaje się, że wskazana kwota oszczędności w kolejnych latach będzie raczej maleć, jednakże trudno określić odpowiedni współczynnik dla wyliczenia procentu obniżania budżetu państwa z tytułu projektowanej ustawy. ”Z pełną świadomością posłowie PiS założyli, że będą celowo przedłużać wszelkie postępowania administracyjne i sądowe w naszej sprawie, bo w tym czasie będziemy systematycznie umierać!

Od grudnia 2016 r., gdy uchwalono obniżenie świadczeń każdemu, kto choć dzień przepracował w organach bezpieczeństwa PRL, zmarło już około 55 osób objętych nowymi przepisami. Część popełniła samobójstwo, część zmarła z powodu zawału serca lud udaru bezpośrednio po otrzymaniu decyzji o obcięciu emerytur.
PiS wprowadzając w życie ustawę represyjną dokonał:

1) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 2 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia emerytalnego, co narusza zasadę ochrony praw nabytych i zasadę sprawiedliwości społecznej, a także zasadę zaufania obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa oraz niedziałania prawa wstecz, wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego;

2) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP polegającego na arbitralnym obniżeniu przysługującego nam świadczenia rentowego, co stanowi nieproporcjonalne i nieuzasadnione naruszenie przysługującego nam prawa do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego;

3) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 30 oraz art. 47 Konstytucji RP w zw. z art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności polegającego na naruszeniu naszej godności, prawa do ochrony czci, dobrego imienia, prawa do prywatności i prawa do poszanowania życia rodzinnego, poprzez przyjęcie, że nasza służba w okresie przed 31 lipca 1990 r. stanowiła „służbę na rzecz totalitarnego państwa”, a tym samym arbitralne przypisanie nam - w akcie prawnym rangi ustawy – winy za działania związane z naruszeniami praw człowieka, których dopuszczali się niektórzy przedstawiciele władzy publicznej PRL oraz niektórzy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL, a do których my w żaden sposób się nie przyczyniliśmy;

4) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 32 ust. 1 w zw. z art. 64 ust. 1 i 2 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na nieuzasadnionym, dyskryminującym zróżnicowaniu naszych uprawnień o charakterze majątkowym wynikających ze służby po roku 1990 i obniżeniu świadczeń rentowych należnych nam z tytułu tej służby, w stosunku do osób, które nie pełniły służby w okresie PRL, w sposób naruszający zasadę równości wobec prawa;

5) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 42 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 6 ust. 2 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na zastosowaniu represji bez wykazania winy indywidualnej, zastąpienie w tym zakresie władzy sądowniczej władzą ustawodawczą i odwróceniu w ten sposób zasady domniemania niewinności przez uznanie wszystkich funkcjonariuszy będących w służbie przed 31 lipca 1990 r. za winnych działań zasługujących na penalizację;

6) Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 ust. 1 i 2 w zw. z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 14 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, polegającego na arbitralnym naruszeniu naszych osobistych praw majątkowych i prawa do poszanowania mienia, które podlegają równej dla wszystkich ochronie, na skutek nieproporcjonalnego naruszenia naszego prawa do zabezpieczenia społecznego, co stanowi przejaw nieuzasadnionej represji ekonomicznej.

Ponadto znowelizowana ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym narusza także między innymi:

a) art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku, uzupełnionej Międzynarodowym Pakietem Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Międzynarodowym Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych uchwalony na XXI sesji ONZ w dniu 16 grudnia 1966 roku, który dotyczy zakazu naruszenia godności człowieka i obowiązku przestrzegania cywilizacyjnych klauzul ograniczających, odpowiadający określonym normom wiedzy, praktyki i demokratycznej myśli politycznej,

b) art. 17 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 16 grudnia 1966 roku, w związku z naruszeniem ograniczeń w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw człowieka,

c) przepisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 roku, ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 roku (Dz.U. z 1993 roku nr 61 poz. 284), tj.:

• art. 3 w związku z naruszeniem zakazu poniżającego traktowania wynikającego z prowadzonej kampanii medialnej w celu poniżenia nas w oczach opinii publicznej oraz stworzenie tym samym klimatu społecznego potępienia i wywołania jako społecznie sprawiedliwego poczucia zbiorowej odpowiedzialności oraz upokorzenia,

• art. 6 w związku z naruszeniem zasady prawa do rzetelnego procesu przez niezawisły i bezstronny sąd, albowiem konwencja chroni jednostki przed traktowaniem ich przez organy państwowe i funkcjonariuszy państwa jako winnych przestępstwa przed stwierdzeniem tego faktu przez sąd. Tutaj naruszenie polega na domniemaniu winy przy popełnieniu bliżej nieokreślonego przestępstwa oraz zbiorowej odpowiedzialności za takie działania. Ponadto ustawa i jej uzasadnienie przypisuje jej adresatom negatywne cechy, których nie można zweryfikować poprzez dostępne i skuteczne środki odwoławcze,

• art. 7 w związku z naruszeniem zasady zakazu karania bez podstawy prawnej (zasada legalności). Tutaj ustawa z mocą wsteczną dokonuje faktycznej penalizacji działań, które nigdy nie wypełniały znamion przestępstwa, co więcej w przeszłości jako przedmiot naszych działań były sankcjonowane przez państwo (ściganie zbrodni szpiegostwa). Tym samym zapisy ustawy wskazują na niedopuszczalną represję i pozasądową sankcją o charakterze karnym. Dodatkowo uchwalone przepisy w sposób niezgodny z utrwalonymi od dawna standardami demokratycznymi przyjmują domniemanie winy, a ustawodawca przerzucając ciężar dowodzenia swojej niewinności na samych zainteresowanych dokonał także ingerencji w ich godność,

• art. 6, art. 7 Konwencji w związku z art. 1 protokołu dodatkowego nr 1 do Konwencji w zw. z art. 18 Konwencji, gdzie ustawodawca przekroczył zakres konwencyjnych ograniczeń prawa podmiotowego w postaci rozliczenia z przeszłością, które lekceważy prawny dorobek cywilizowanych narodów w postaci takich wartości jak: pewność prawa, ochrona uzasadnionych oczekiwań, niedyskryminacja, nie działanie prawa wstecz i prawo do rzetelnego procesu,

• art. 9 oraz art. 10 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, traktujących między innymi o zakazie subiektywnego wiążącego prawnie sporządzania ocen historycznych według politycznego uznania, narzucanie jednej oceny przeszłości oraz wyciąganie na tej podstawie określonych ex post skutków prawnych.

• art. 14 w związku z naruszeniem zasady zakazu dyskryminacji, która ma szczególne, podstawowe znaczenie przy założeniach systemu ubezpieczeń społecznych. tutaj ustawodawca uchwalając ustawę uznał, że wskazane w niej osoby nie zasługują na równe w środowisku emerytów służb mundurowych traktowanie w zakresie zabezpieczenia społecznego oraz zróżnicował w istotny sposób status tych, którzy służyli jeszcze w służbach mundurowych po 1990 roku,

• art. 14. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w zakresie zakazu kolektywnej odpowiedzialności w związku z art. 6 konwencji, nakazujący domniemanie niewinności i zakazującym naruszenie prawa do uczciwego procesu,

d) pkt 11-13 i 15 Rezolucji nr 1096 z dnia 27 czerwca 1996 roku Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w związku z pkt 15-16 stanowiącego jej integralną część do Raportu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, które pozostają w związku:

• z art. 6 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 1 i normami preambuły: Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.),

• z art. 1, art. 3, art. 23 i normami prawnymi wyrażonymi w preambule Statutu Rady Europy przyjętego w dniu 5 maja 1949 r. w Londynie (Dz. U. z 1994 r. Nr 118, poz. 565),
 

• z art. 91 ust. 1-3 i art. 241 ust. 1 Konstytucji, tj. przepisami prawa wiążącej Rzeczypospolitą Polską ratyfikowanej umowy międzynarodowej oraz przepisami ustanowionymi przez organizację międzynarodową – Radę Europy, której prawo, na mocy ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej oraz Statutu Rady Europy, jest wiążące i ma pierwszeństwo przed ustawami.

Nie jest to już pierwszy „skok” na emerytury służb mundurowych. W 1994 r. zmniejszono pełną emeryturę funkcjonariuszy ze 100 do 75 %. W 2009 r. koalicja PO-PSL przy poparciu PiS uchwaliła zmianę ustawy, obniżając wysokość emerytur funkcjonariuszom i żołnierzom aparatu bezpieczeństwa PRL służącym do 1990 r. z 2,6 proc. za każdy rok służby do 0,7 proc. Trzeci raz jesteśmy karani!
Co oni nam jeszcze odbiorą? Odebrali nam już trzykrotnie godność, honor, pieniądze … co jeszcze? I ile razy jeszcze?

Czy w cywilizowanym państwie takie postępowanie władzy wobec swoich obywateli można uznać za normalne? Skoro postąpiono w taki sposób z wybraną propagandowo grupą zawodową, to w przyszłości będzie to możliwe także wobec każdej innej grupy społecznej. Ograniczeń już nie będzie, poza wolą polityczną opcji aktualnie rządzącej. I takie ruchy polityczno-ekonomiczne PiS już wykonuje wobec innych grup zawodowych w Polsce.

W imieniu wszystkich represjonowanych w Polsce emerytów służb mundurowych oraz wdów i dzieci po funkcjonariuszach proszę pomóżcie nam:

Danuta Leszczyńska
(nadkomisarz Policji Polskiej w stanie spoczynku)

3 lipca 2018 r.

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Mule a "sprawa polska"?

W związku z kolejnym wyjazdem studyjnym do Brukseli (22-26 czerwca), na zaproszenie posła Janusza Zemke - grupa 52 osób z Polski miała możliwość - w nagrodę za swoją aktywność społeczną - zwiedzić siedzibę Parlamentu i zabytki miasta. Licznie zamieszczane w internecie zdjęcia uczestników sprawiły, że jeden z internautów wyraził swoje opinie na facebookowym profilu posła Janusza Zemke:

"No, bawcie się dalej, korzystajcie z życia! Wycieczki, restauracje, mule, srule, gęby roześmiane. A co ze "zdezubekizowanymi"? Panie Zemke, co słychać?
Panie Januszu, intencje ma Pan dobre, SZACUNEK! Ale skuteczność pana działań jest znikoma. Unijna machina urzędniczo-biurokratyczna "przeżuwa" naszą sprawę powolutku, dokładnie, zgodnie z unijnymi procedurami, zgodnie z wyznaczonymi terminami, każdy krok jest odnotowywany, precyzyjnie zapisywany. Sprawa jest w toku, unijny komisarz się zapoznaje, analizuje, ma wyciągnąć wnioski, które przedstawi na forum, potem sporządzony zostanie raport, który trafi do komisji, komisja wyznaczy termin rozpatrzenia, ...Zalecenia zostaną przedstawione państwu polskiemu... DO EWENTUALNEGO ROZPATRZENIA I UWZGLĘDNIENIA ALBO I NIE...

A pan NAGŁAŚNIA naszą sprawę, organizując wycieczki krajoznawcze. Znalazł Pan sobie sposób na zaspokajanie swego EGO. Dowartościowuje się Pan mając poczucie MISJI naprawy krzywdy ludzkiej. Podobnie działają wszelcy misjonarze i wolontariusze. Z poczuciem MISJI, zadowoleni ."Spełniają się". Pana wycieczki mnie zwyczajnie irytują, są pozornym działaniem "na rzecz".
Po co oszukujemy się nawzajem? Przecież oczywistym jest fakt, że my - zdezubekizowani, jesteśmy ofiarami poprzedniego systemu społ. gospodarczego, wystawionymi na odstrzał przez "przewodnią siłę narodu"- PZPR. Sprawa jest banalnie prosta: Kowal (PZPR) zawinił - Cygana (zdezubekizowanych) powiesili. Mówiąc krótko: elity polityczne RP genialnie załatwiły problem rozliczenia władz PRL z "komunizmu". To jest nasz, zdezubekizowanych, KONIEC! Proszę nie oszukiwać siebie i innych.
Zna Pan już odpowiedź z "Brukselki" na m.in. pańskie działania informujące unijnych parlamentarzystów o represjach "dezubekizacyjnych". Nadal będzie Pan organizował wycieczki "nagłaśniające"?

Odpowiedź posła Janusza Zemke:

Szanowny Panie,

dziękuję za Pana komentarz. Pozwoli Pan, że nie odniosę się do złośliwości, jakie Pan w nim zawarł, gdyż nawykłem już do tego, że krytyce poddawane są głównie osoby, które chcą pomóc w rozwiązaniu konkretnego problemu. Ci którzy te problemy stwarzają, czyli - jak w przypadku Polski - obecna większość parlamentarna, pozostają z zasady na uboczu takich komentarzy.

Muszę się jednak odnieść do dwóch kwestii. Po pierwsze, nie organizuję wycieczek dla zabawy, ani też dla budowania czyjegoś ego. Do Brukseli i do Strasburga, na organizowane przez siebie wyjazdy - zapraszam głównie laureatów konkursów wiedzy o Unii Europejskiej oraz osoby, które społecznie prowadzą kursy komputerowe dla seniorów i kursy j. angielskiego dla dzieci z biednych rodzin. Doceniam pracę tych osób i wydaje mi się, że w pełni zasługują one na życzliwe traktowanie, a nie uszczypliwość.

Po drugie, jak być może Pan zauważył - należę do nielicznych osób, wśród polskich polityków, które konsekwentnie bronią osób represjonowanych przez obecne władze. Przeważnie spotyka się to z ostrą krytyką i zarzutami, że bronię tzw. oprawców oraz donoszę na Polskę do instytucji europejskich.
Podstawowy problem polega na tym, że kwestie dotyczące świadczeń emerytalnych są regulowane przez prawo krajowe a nie normy unijne. Pomimo tego, staram się przebijać z tezą, że - wprowadzając odpowiedzialność zbiorową w Polsce - naruszono prawa człowieka. Liczę na to, że ta teza się przebije, ale i tak na końcu zmiana obecnego skandalicznego prawa wymaga nowelizacji ustawy w polskim parlamencie, a nie w Parlamencie Europejskim.

Inną sprawą jest dochodzenie swoich racji przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Wielokrotnie deklarowałem, że mogę pomagać w przygotowywaniu takich indywidualnych wniosków, a na roboczo w tej kwestii utrzymuję kontakt z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

Rozumiejąc Pana rozgoryczenie, chcę Pana zapewnić, że nawet tak złośliwe i niesprawiedliwe oceny nie zniechęcą mnie do dalszej obrony osób represjonowanych w Polsce.

Janusz Zemke

Bruksela, 27 czerwca 2018 r.

***

Pan Europoseł Janusz Zemke

Przeczytałem w zakładce "Internauci piszą..." list Mule a "sprawa polska"?
Prawdopodobnie napisał go rozgoryczony, represjonowany mundurowy.
Pan jako jedyny z grupą europosłów SLD stara się jak może w granicach obowiązującego prawa, nagłośnić w Komisji Europejskiej i nie tylko, naszą krzywdę.
Dezubekizacja wiele złego poczyniła w naszych szeregach.
Można to zrozumieć, być rozgoryczonym, ale nie wolno być złośliwym i dezawuować Pańskich dokonań, chęci pomocy innym.
My represjonowani jesteśmy dumni z Pana i pańskiej działalności.
Szacunek, czapki z głów przed Panem. Życzymy wiele zdrowia
Tadeusz D z gronem represjonowanych (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

PS Przysłowia są mądrością narodów. Niech wisienką na torcie Pańskiej działalności będzie przysłowie:
"Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził".
Przysłowie to pokazuje nam, że niezależnie od tego, jak będziemy się starać dogodzić każdemu z osobna, to i tak jest to nie możliwe do wykonania. Zawsze znajdzie się człowiek, który ma własne potrzeby, często odmienne od potrzeb innych ludzi.
Nikt nie jest w stanie zaspokoić różnych, nieraz sprzecznych oczekiwań, żądań ludzi, co przedkładam autorowi listu...

28 czerwca 2018 r.

*** 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Małżeństwa homoseksualne w Unii i w Polsce

* Szanowny Panie Pośle,
cieszę się z wczorajszego werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - jest to krok do przodu ws. równości małżeńskiej, jednakże nadal nie mam możliwości zawarcia ślubu z moim chłopakiem w Polsce. Jest mało prawdopodobne, ażeby Sejm RP kiedykolwiek zalegalizował małżeństwa homoseksualne.
W związku z tym mam pytanie: Czy Parlament Europejski pracuje nad projektem legalizującym małżeństwa homoseksualne w całej Unii Europejskiej? Czy Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów przedłoży w najbliższym czasie taki projekt pod głosowanie w Parlamencie Europejskim?
Z poważaniem,
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)
6 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
Uprzejmie dziękuję za przesłane pytanie.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Coman (C-673/16), to na pewno sprawa precedensowa. Jednak po raz kolejny pokazuje, jak istotne miejsce w porządku prawnym UE zajmują prawa podstawowe, w tym prawo do niedyskryminacji.

Odnosząc się do postawionego pytania, pragnę zwrócić Pana uwagę, że kwestia zawierania małżeństw jest regulowana wyłącznie prawem państw członkowskich i tak naprawdę, to od parlamentów narodowych zależy, czy regulacje dotyczące związków homoseksualnych wejdą w życie, np. w Polsce.

Podkreśla zresztą to sam Trybunał w omawianym wyroku, stwierdzając, że kwestie stanu cywilnego i wiążące się z nim normy dotyczące małżeństwa, są materią należącą do kompetencji państw członkowskich i prawo Unii tej kompetencji nie narusza, w konsekwencji, jego orzeczenie nie nakazuje, by państwo członkowskie było zobowiązane do wprowadzenia w swoim prawie krajowym instytucji małżeństwa osób tej samej płci. Sprowadza się on do obowiązku uznania takich małżeństw, zawartych w innym państwie członkowskim i zgodnie z prawem tego państwa, wyłącznie do celów wykonywania praw, które osoby te wywodzą z prawa Unii (zob. pkt 37 i 45 wyroku).

Mając na uwadze taki podział kompetencji, w Parlamencie Europejskim na pewno będą prowadzone dyskusje nt. znaczenia i skutków wyroku TSUE, jednak przyjęcie w tej sprawie jednoznacznej dyrektywy nakazującej państwom członkowskim zmianę podejścia – jest po prostu prawnie niemożliwe. Chcę Pana równocześnie poinformować, że we wszystkich dyskusjach i głosowaniach dotyczących praw osób LGBT zawsze popieram ich prawa do równego traktowania i niedyskryminacji, podobnie, jak moje koleżanki i koledzy z SLD.

Mogę w związku z tym Pana zapewnić, że jeśli w najbliższych wyborach do Sejmu RP – Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyska wystarczające poparcie, to kwestia związków partnerskich na pewno zostanie podjęta i będziemy zabiegać o to, żeby takie osoby, jak Pan wraz z partnerem – mogły swobodnie realizować swoje plany życiowe w Polsce, bez konieczności wyjeżdżania za granicę.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke
7 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Obrona osób niesłusznie represjonowanych

Szanowny Panie Pośle!
Ośmielam się zwracać do Pana, aby zechciał Pan rozważyć wystąpienie do Komisji ONZ badającej sytuację polskich sądów, w związku z opublikowanym niedawno raportem ONZ w tej sprawie.

Słusznie stwierdzono w nim m.in., że zniszczenie polskich sądów nie było przypadkowe, lecz poprzedzał je zorganizowany przez rząd za publiczne pieniądze czarny PR oraz faktyczny demontaż Trybunału Konstytucyjnego, bez których przyjęcie ustaw byłoby trudne.

Uważam, że niezwykle ważne jest, by wskazać, że demontaż ten zaczął się również od zniszczenia policyjnych służb mundurowych, stanowiących element systemu prawa i sprawiedliwości w Polsce.

Policjanci, podobne jak sądy poddani zostali wieloletniemu oczernianiu na nieznaną skalę, ich uposażenia wielokrotnie "zamrażano" bez waloryzacji na kilka lat, rezygnowano z niezbędnych szkoleń służących bezpieczeństwu ich pracy, pozaustawowo lustrowano politycznie, doprowadzając do upolitycznienia Policji, która w demokratycznym państwie MUSI zachowywać apolityczność. Policjanci wykorzystywani byli do ponadwymiarowej służby bez wynagrodzenia i rekompensaty w warunkach niemal niewolniczych, według widzimisię przełożonych.

Zatrudnionym przed 1990 rokiem odmawiano często awansu, blokowano nagrody z przyczyn politycznych, a nie regulaminowych. Wreszcie, za I rządów PiS, w 2006 roku, pod pretekstem reorganizacji sporządzono listy przewidzianych do zwolnienia policjantów, którzy pracowali przed 1990 rokiem. Zmuszano ich do rezygnacji ze służby niezgodnie z prawem, kijem i marchewką, traktując funkcjonariuszy prawa i porządku publicznego jak niewolników (minister L. Dorn), tj. zsyłając do służby na najniższe stanowiska lub oferując przekupstwo – dodatek do pensji w wysokości 300-400 zł. Tysiące relegowano w ten sposób ze służby po to, by za PO i II rządu PiS konfliktować społeczeństwo, domagając się "likwidacji młodych emerytów", a następnie ustawą represyjną z rudnia 2016 roku – pozbawiając faktycznie policjantów III RP 80 % podstawy utrzymania i prawa do emerytury w sensie obowiązującego w Polsce prawa, wyznaczając im jedynie zasiłek (oderwany od zarobków) bez prawa do poprawy swej sytuacji życiowej, bez prawa do sądu (poza sądem pracy), bez prawa do Trybunału Konstytucyjnego i sądu (zmieniono w tym celu ustawy i skład sądów i trybunału).
Ponadto ograniczono policjantom emerytom prawo do sądu poprzez zmianę organizacji pracy sądów w ten sposób, że ich odwołania do Sądu Okręgowego nie rozpatrują sądy właściwe miejscowo, jak we wszystkich innych sprawach, a jedynie jeden wydział Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędziowie ci są specjalnie dobrani i szkoleni, również przez policję historyczno-polityczną – IPN, który nielegalnie przetwarza dane osobowe niewinnych policjantów, choć powołany został do badania zbrodni, a nie akt kadrowych osób, które nie są o nic podejrzane!

Proszę Pana – jako była policjantka i ofiara tych represji – o stosowne wystąpienie w tej sprawie, aby ostrzec inne kraje przed podobnym modus operandi niszczenia prawa i demokracji. Czas prześladowań politycznych trwa.
 (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 6 czerwca 2018 r.

***

Szanowna Pani,

dziękuję Pani za maila i zawarte w nim informacje. Zgadzając się z Pani argumentami, chcę Panią zapewnić, że w swoich wystąpieniach i działalności, w tym listach do instytucji europejskich, staram się w sposób jednoznaczny bronić praw osób niesłusznie represjonowanych w Polsce.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke

7 czerwca 2018 r.

***

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45