Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4868

Uważam, że...

Kontrola eksportu broni z państw Unii Europejskiej

– Państwa Unii Europejskiej są dużymi eksporterami uzbrojenia. W ostatnich pięciu latach z Unii Europejskiej wyeksportowano broń o wartości 27 proc. ogólnoświatowego eksportu, co oznacza, że Unia jest po Stanach Zjednoczonych (34 proc.) drugim dostawcą broni.

Niestety, są liczne sygnały, że broń ta jest wykorzystywana także w państwach, do których obowiązuje zakaz eksportu, jak np. w Jemenie. Są także przypadki, że wyprodukowaną w UE broń i amunicję znajdowano przy bojownikach DAISH w Syrii i Iraku. Informacje te wskazują, że obowiązujące europejskie przepisy ws. wywozu broni, nie są skutecznie egzekwowane. Oczywiście główny obowiązek w zakresie kontroli eksportu broni spoczywa na państwach, z których wywodzą się eksporterzy.

Uważam, że również Unia Europejska mogłaby przyczynić się do skuteczniejszej kontroli eksportu broni. Wymagałoby to w szczególności zwiększenia kompetencji i liczby pracowników Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, którzy zajmowaliby się analizą zezwoleń na wywóz i egzekwowaniem prawa w państwach członkowskich. Podstawowym problemem nie jest bowiem słabość przepisów prawnych, lecz przypadki obchodzenia obowiązujących rozwiązań.

Janusz Zemke

Strasburg,

15 listopada 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1458

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2556

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

12289384
Obecnie stronę przegląda
177 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Uwaga członkowie ZEMKE TEAM! 20 października br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował następne dwa adresy e-mail z bazy grupy ZEMKE TEAM. Ich właściciele zaproszeni zostali na wyjazd do Brukseli w dniach 1-5 grudnia 2018 r. Są to: gonzoo21@...pl oraz karolsmoter@...com. Gratulujemy!

Komunikaty

* 14 grudnia br. poseł Janusz Zemke będzie przebywał na spotkaniach w Bydgoszczy, m.in.:

  • godz. 10,00 - ze współpracownikami w Biurze Poselskim przy ul. Paderewskiego 28;
  • godz. 12,00 - z członkami Klubu Starszych Dziennikarzy w siedzibie "Gazety Pomorskiej" przy ul. Zamojskiego 2

* 15 grudnia br. poseł weźmie udział w posiedzeniu Rady Krajowej SLD w Warszawie, jako członek tego gremium.

* Od 10 do 13 grudnia br. obradował w Strasburgu na kolejnej sesji plenarnej Parlament Europejski. Z omawianą tematyką zapoznaj się TUTAJ, a z wystąpieniami posła Janusza Zemke TUTAJ.

* 3 grudnia br. poseł Janusz Zemke udzielił wywiadu red. Elizie Olczyk. Wywiad ukaże się w najbliższym numerze tygodnika "Plus Minus", wydawanego łącznie z "Rzeczpospolitą".

* 1 grudnia br. wieczorem wyjechała z Bydgoszczy do Brukseli 56-osobowa grupa mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, która na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzi siedzibę Parlamentu Europejskiego i przedświątecznie przystrojoną Brukselę. Grupę prowadzi Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy, a w Brukseli gośćmi posła zaopiekują się asystent Marek Tomczyk oraz będący tam na stażu – Agnieszka Jankierska-Wojda oraz Benedykt Kotkiewicz. Powrót do Bydgoszczy – 5 grudnia br.

* 30 listopada br. o godz. 18,50 w programie "Wydarzenia" Polsat News wyemitowano wypowiedź posła Janusza Zemke, nagraną dziś wcześniej w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

* 29 listopada br. poseł Janusz Zemke wziął udział w nagraniu materiału – za pośrednictwem łącza internetowego – do programu telewizyjnego TVN24, który wyemitowany został dziś, o godz. 21.00 w magazynie „Polska i Świat”.

 

* 28 listopada br. w materiale redaktor Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w "Faktach" TVN poseł Janusz Zemke komentował możliwą reakcję Komisji Europejskiej po wycofaniu się rządzących w Polsce z części reform w sądownictwie. Janusz Zemke powiedział, że w Polsce "władza wykonawcza zaatakowała władzę sądowniczą i zdziwiłby się, gdyby Komisja Europejska wycofała swą skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE".

* 28 i 29 listopada br. obradować będzie Parlament Europejski na sesji plenarnej, tym razem w Brukseli. Zobacz tematykę obrad TUTAJ

* Poseł Janusz Zemke był dziś gościem audycji "Puls Trójki" PR3 ze studia w Brukseli, którą prowadził redaktor Marcin Pośpiech. Zapraszamy do wysłuchania audycji w internecie.

* Od 12 do 15 listopada br. obradował w Strasburgu Parlament Europejski. Wśród tematów: "czysta energia",  bezpieczeństwo europejskie, pakiet telekomunikacyjny, debata z kanclerz Niemiec Angelą Merkel o przyszłości Europy. Wypowiedzi posła Janusza Zemke w debacie zobacz TUTAJ

* 8 listopada 2018 roku licznik odwiedzin niniejszej strony internetowej pokazał liczbę 12 milionów! W imieniu posła Janusza Zemke - serdecznie dziękujemy za zainteresowanie publikowanymi tu treściami, tworzonymi głównie aktywną działalnością europosła SLD
w Parlamencie Europejskim i regionie kujawsko-pomorskim, w którym drugą kadencję sprawuje mandat poselski.

* Zapraszamy do "Poradnika dla emerytów...", gdzie m.in. są teksty wniosku SEiRP o umorzenie postępowań ZER..., dokumenty związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie opłat za niewykorzystane urlopy oraz apel emerytowanych generałów i admirałów do obecnych władz RP w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

* Od 22 do 25 października obradował na sesji plenarnej Parlament Europejski w Strasburgu. Wśród tematów ekologia – jakość wody do spożycia przez ludzi, wpływ tworzyw sztucznych na środowisko i promowanie energooszczędnych pojazdów transportowych, funkcjonowanie strefy Schengen (zobacz teksty wystąpień posła Janusza Zemke TUTAJ), ponadto projekt budżetu Unii na 2019 rok, więcej... TUTAJ

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Ustanowienie Europejskiego Funduszu Obronnego

– Zmienia się sytuacja w zakresie bezpieczeństwa i obrony nie tylko wewnątrz Unii, ale także poza naszym kontynentem. Obywatele Unii oczekują w związku z tym, i słusznie, że weźmie ona zdecydowanie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
Znajduje to wyraz w różnych propozycjach przygotowywanych przez Komisję Europejską w porozumieniu z Parlamentem Europejskim. Jedną z najważniejszych jest zamysł powołania Europejskiego Funduszu Obronnego, który w latach 2021-2027 ma dysponować pulą 35 miliardów euro.

Po raz pierwszy zatem w budżecie UE znajdą się środki przeznaczone głównie na badania i wdrożenia w obszarze obronności i poprawę mobilności wojskowej w Europie.

Myślę, że jest to słuszna decyzja. Będzie ona jednak wymagała szczegółowej analizy i kontroli ze strony Parlamentu, tak by dodatkowe, znaczne środki finansowe poprawiły zdolności obronne UE, a nie rozpłynęły się w morzu potrzeb, jakie sygnalizują poszczególne państwa unijne.

Zwłaszcza należałoby ustalić szczegółowo programy badawcze w dziedzinie obronności i wpierać te, które likwidowałyby zapóźnienie technologiczne Unii Europejskiej.

Jeśli zaś chodzi o poprawę mobilności wojskowej, to oprócz koniecznych inwestycji, skoncentrowanych na przejściach transgranicznych, równie ważna jest likwidacja barier prawnych i organizacyjnych, bardzo utrudniających przemieszczanie się żołnierzy w Europie.

Janusz Zemke
Strasburg,
11 grudnia 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1243

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 4862

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

14 Grudnia 2018
Piątek
Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor i Jan
Do końca roku zostało
17 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy pozytywna decyzja na podstawie art. 8a jest aktem łaski?

Panie Pośle, przesyłam tekst do wykorzystania:

Na podstawie art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

W jakim celu ustawodawca wprowadził ten przepis do ustawy emerytalnej i do jakiej kategorii osób będzie miał on zastosowanie? Żaden przepis nie może być interpretowany w oderwaniu od ustawy oraz jej celu i całego systemu prawnego. Należy zwrócić uwagę, że został on dodany po art. 8, który stanowi podstawę do przyznania zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszom oraz członkom rodzin pozostałym po zmarłych funkcjonariuszach, jeżeli osoby te wskutek szczególnych okoliczności nie nabyły prawa do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie.

Niewątpliwie art. 8a odnosi się do osób, które nabyły prawo do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie. Jednakże przyznanie im świadczeń na podstawie art. 15c, art. 22a i art. 24a za łączny okres służby wymienionej w art. 13b i służby po 1990 roku byłoby niesprawiedliwe, z uwagi na drastyczne ograniczenie maksymalnej wysokości tych świadczeń. Celem przepisów tych jest ograniczenie świadczeń uzyskanych niegodziwie za służbę na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, iż racjonalny ustawodawca chciał wyeliminować przypadki, kiedy ograniczanie świadczeń za służbę przed 1990 rokiem spowoduje nieproporcjonalne ograniczenie świadczeń wynikających wprost ze służby po tej dacie.

W piśmie nr DP-WL-028-177/2017/EM z dnia 17 lipca 2017 roku do Prezydenta Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP działający z upoważnienia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Sekretarz Stanu Sebastian Chwałek odnosi się do pytania: Dlaczego obniżane są świadczenia emerytalne funkcjonariuszy, wynikające z ich lat służby po 1990 roku oraz lat pracy w instytucjach cywilnych, za którą odprowadzane były składki do powszechnego systemu ubezpieczeń, skoro okresy tej aktywności zawodowej nie mają nic wspólnego ze służbą do 1990 roku na rzecz określonego przez ustawodawcę tzw. „totalitarnego państwa” i były dotychczas uznane jako świadczenia nabyte słusznie i stanowiły odrębne okresy służby?

W piśmie tym stwierdzono: „(…) ustawa ta sankcjonuje służbę na rzecz totalitarnego państwa nie tylko w zakresie bezpośrednio związanym z okresem tej służby. Ustawodawca wydaje się przyjmować, że gdyby nie określona służba, to dane osoby nie otrzymałyby ostatecznie świadczenia w wysokości uprzywilejowanej w stosunku do systemu powszechnego.”

Zatem, celem ustawy nie było obniżenie świadczeń za okresy służby po 1990 roku samodzielnie wystarczające do uzyskania świadczeń emerytalnych i rentowych.

Uprawnienie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji do rozstrzygania o wysokości policyjnej emerytury lub renty w drodze uznania administracyjnego przez wydanie indywidualnej decyzji administracyjnej nie może być jednak rozpatrywane jako przywilej władzy, ale jako zobowiązanie organu administracji do czuwania nad tym, aby obywatel nie poniósł szkody lub nieuzasadnionej represji polegającej na niewspółmiernym i drastycznym obniżeniu świadczenia.

W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na opracowanie dr Doroty Fleszer pt. „Sprawy należy rozstrzygać na korzyść obywatela”. Autorka odwołuje się do orzecznictwa sądów administracyjnych:

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zajął w tej kwestii jednoznaczne stanowisko - działanie w ramach uznania administracyjnego nie oznacza dowolności po stronie organów orzekających (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 1, poz. 57). Jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. Zarzut dowolności zostaje wykluczony dopiero ustaleniami dokonanymi w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący (art. 77 par. 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (wyrok NSA z 4 lipca 2001 r., sygn. akt I SA 1768/99, niepubl.).

Decyzja uznaniowa musi być podjęta w granicach obowiązujących przepisów i nie może mieć cech dowolności. W przypadku niemożności wydania decyzji uznaniowej - pozytywnej względem wszystkich wnioskodawców - organ administracyjny musi ustalić zgodne z prawem kryteria, według których będzie uznaniowo przydzielać deficytowe dobra (zezwolenia) - wyrok NSA z 19 stycznia 1984 r., sygn. akt II SA 1708/83, opubl. ONSA z 1984 r., z. 1, poz. 6. Jeśli przyznanie uprawnienia lub nałożenie obowiązku prawodawca pozostawił uznaniu organu, określając jednak kryteria ocenne, którymi ma się kierować organ administracji, na NSA spoczywa obowiązek kontroli m.in. zgodności ustaleń dokonanych przez organ ze wskazanymi kryteriami i ich zastosowanie w sprawie (wyrok NSA z 27 sierpnia 1981 r., sygn. Akt S.A./GD 42/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 2, poz. 79).

Zdaniem NSA, w państwie prawa nie ma miejsca dla mechanicznej i sztywno pojmowanej zasady nadrzędności interesu społecznego nad interesem indywidualnym (art. 7 k.p.a.). Organ orzekający w każdym przypadku ma obowiązek wskazać, o jaki interes ogólny chodzi, i udowodnić, że jest on tak ważny i znaczący, iż bezwzględnie wymaga ograniczenia uprawnień indywidualnych obywatela. Zarówno wykazanie takiego interesu, jak i jego znaczenie, a także przesłanki powodujące konieczność przedłożenia w konkretnym przypadku interesu społecznego nad indywidualnym podlegać muszą wnikliwej kontroli instancyjnej i sądowej, szczególnie wówczas, gdy w ocenie organu, w interesie społecznym leży ograniczenie praw obywatela określonych w Konstytucji RP (wyrok NSA z 21 czerwca 2001 r., sygn. akt V SA 3718/00, opubl. ONSA z 2002 r. nr 3, poz. 124).

Zatem jeśli w sprawach pozostawionych przez przepisy uznaniu administracyjnemu interes społeczny nie stoi temu na przeszkodzie i leży to w możliwości organu administracji, organ ten ma obowiązek załatwić sprawę w sposób pozytywny dla strony. Tworzy się w ten sposób domniemanie pozytywnego rozstrzygnięcia, chyba że brak jest realnych możliwości, pozytywne rozstrzygnięcie bowiem niemożliwe jest z przyczyn faktycznych albo gdy pozytywnemu rozstrzygnięciu stoi na przeszkodzie niebudzący wątpliwości interes ogólny (wyrok NSA z 20 marca 2002 r., sygn. akt V SA 2036/01, niepubl.; wyrok NSA z 30 czerwca 2000 r., sygn. akt V SA 2880/99, niepubl.).

Z zasadą tą współbrzmią inne przepisy k.p.a. nakazujące np. w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć materiał dowodowy (art. 7 par. 1 k.p.a.) oraz dokonać jego obiektywnej oceny (art. 80 k.p.a.), a także dotyczące uzasadnienia decyzji administracyjnej, w którym wymagane jest wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz oceny stanu faktycznego w świetle przepisów stanowiących podstawę prawną decyzji (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt SA 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. z. 1, poz. 57).

Według NSA, uznanie wniosku za niezasługujący na uwzględnienie wymaga uzasadnienia odpowiadającego wymogom art. 107 par. 3 k.p.a. (wyrok NSA z 17 marca 1994 r., sygn. akt SA/Po 3597/93, niepubl.). Motywy decyzji powinny być tak ujęte, aby strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie oraz nieuzasadnienie decyzji w sposób właściwy narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego i stanowi podstawę do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji (wyrok WSA w Warszawie z 17 lutego 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 985/05, niepubl.). Wyczerpujące przedstawienie motywów decyzji obejmujące kryteria, jakimi kierował się organ, oceniając fakty, które przyjął za podstawę rozstrzygnięcia, ma szczególną wagę w sprawach, w których o określone dobro - będące przedmiotem reglamentacji administracyjnej - występuje kilka podmiotów. Wówczas decyzja powinna się sprowadzać do wskazania - wyboru jednego z podmiotów, który w porównaniu z pozostałymi najpełniej spełnia kryteria przyznania określonego dobra, a dla pozostałych uczestników wybór ten stanowiłby podstawę do negatywnego rozstrzygnięcia ich wniosków (wyrok WSA w Warszawie z 28 września 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 327/05, niepubl.).

Ustawodawca w art. 8a ustawy emerytalnej użył określeń nieprecyzyjnych i niezdefiniowanych. Nie oznacza to jednak, że ich interpretacja może być dowolna. Przyjęcie tezy, iż przez „krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r.” rozumieć należy dni, tygodnie, co najwyżej kilka miesięcy, nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. Gdyby ustawodawca chciał to w ten sposób zapisać, to z pewnością tak by uczynił. Nie sposób określić w indywidualnym przypadku czy służba był krótkotrwała bez odniesienia do całego okresu służby, którą pełnił konkretny funkcjonariusz. Nie sposób też pominąć przy interpretacji tego terminu ogólnego celu ustawy, którym jest przyznanie świadczeń za pełnienie służby i maksymalne świadczenie, tj. 75 % podstawy wymiaru emerytury przysługuje po 28 latach i 6 miesiącach służby nie wymienionej w art. 13b. Dlatego też, np. okres 2 lat służby dla totalitarnego państwa w przypadku funkcjonariusza, który pełnił przez 14 lat służbę po 1990 roku może być oceniony inaczej niż w przypadku funkcjonariusza, który służył po 1990 roku 27 lat.

W prawie administracyjnym wskazuje się na zasadę in dubio pro libertate. Podstawą do jej obowiązywania jest art. 2 Konstytucji RP i art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z tą zasadą uprawnień organu administracji nie można interpretować w ten sposób, że w razie wątpliwości należy sprawę rozstrzygnąć na niekorzyść obywatela. Przeciwnie, wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obywatela, jeśli nie stoi temu na przeszkodzie ważny interes społeczny.

Zasada ta znajduje zastosowanie przy rozstrzyganiu zarówno wątpliwości dotyczących sytuacji faktycznych, jak i w trakcie interpretacji niejasnych, dyskusyjnych przepisów. Ponadto, należy odwołać się do jeszcze jednej ważnej zasady in dubio pro communitatae – w razie wątpliwości w zgodzie z treścią i celem prawa unijnego (Łukasz Folak, Zasada in dubio pro libertate w prawie administracyjnym i orzecznictwie sądów administracyjnych, Internetowy Przegląd Prawniczy TBSP UJ 2017/4 ISSN 1689‒9601).

Jak się wydaje, mniej problemów powinno być z interpretacją „rzetelnego wykonywania zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r.” oraz „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia”. Tutaj również należałoby oczekiwać, iż to organ wykaże wnioskodawcy nierzetelność lub nie narażanie zdrowia i życia. Istnieje uzasadnione domniemanie, że każdy funkcjonariusz, który nie został zwolniony ze służby dyscyplinarnie lub na podstawie negatywnych opinii służbowych wykonywał swoje zadania i obowiązki rzetelnie i z narażeniem życia i zdrowia. Jak wynika z badań naukowych i doświadczenia nie ma żadnej czynności policyjnej, którą można byłoby uznać za w pełni bezpieczną i nie wiązałaby się choćby z narażeniem zdrowia z uwagi na podwyższony i długotrwały poziom stresu (C.J. Shane, R. Gerald, Napady na policjantów, Służba MO nr 2/1971 r.).

Należałoby również zwrócić uwagę, że użycie przez ustawodawcę zwrotu „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia” wskazuje na szczególny obowiązek uwzględnienia takiej okoliczności przez organ poprzez wydanie pozytywnej decyzji.

(dane adresowe nadawcy do wiadomości posła J.Zemke),
28 maja 2018 r.

***

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skargi do Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Pośle.
Jestem emerytowanym funkcjonariuszem, objętym tą nieszczęsną ustawą dezubekizacyjną. (...)
W związku z podejmowanymi przez Pana, panią K. Łybacką i B. Liberadzkim działaniami – w naszym środowisku powstają różne pomysły, aby wesprzeć Państwa działanie.
Rzecz w tym, iż w mojej ocenie, trzeba najpierw z Panem uzgodnić czy takie amatorskie działania mają sens, czy nie zaszkodzą, a dopiero potem je realizować.
Aktualnie inicjowana jest akcja pisania skarg do PE, korzystając z formularza internetowego.
Czy w Pana ocenie DZIŚ, powinniśmy takie skargi pisać?
Czy mamy na Pana ręce przesyłać grupowe zestawienia kto taką skargę napisał?

Czy możemy i powinniśmy pisać informacje do pani komisarz Marianne Thyssen? Mógłbym wspólnie z kolegami z Polski podjąć się organizacji zbiorowych wystąpień, np. osób mających po 1000 zl emerytury brutto, posiadających na utrzymaniu niepełnosprawnego męża, dziecko, którym w związku z tym, że mają emeryturę nie przysługuje pensja 1440 zl, jaka otrzymują ci, co się opiekują
niepełnosprawnymi, ale zrezygnują z pracy.

Ewentualnie o czym napisać do pani komisarz, co będzie efektywniejsze listy, e-maile indywidualne, a może z podpisami ale zbiorowe?
Serdecznie proszę o Pana wskazówki i dziękuję za dotychczasowe wsparcie.

Z poważaniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 maja 2018 r.

***
Odpowiedź posła Janusza Zemke:


W związku z Pana pytaniami proponuję, by kierować nadal skargi do Pani Komisarz M. Thyssen - zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest rzeczą istotną, by Komisja Europejska miała nieustanną świadomość, że należy w Polsce rozwiązać problem osób, którym niesłusznie, drastycznie ograniczono świadczenia emerytalne i rentowe.
Nawiązując do Pana pytań, sugeruję, by skargi do Komisji Europejskiej miały charakter indywidualny i były składane za pośrednictwem oficjalnego formularza elektronicznego na stronie Komisji Europejskiej.

Proponuję także, by akcję tę skoordynować z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych (fssm.pl), która podejmuje w tym zakresie szereg inicjatyw.

Janusz Zemke

Bruksela, 15 maja 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

"Pełnienie służby", "służba na rzecz totalitarnego państwa", kompetencje IPN...

– W nawiązaniu do mojej wcześniejszej korespondencji przedstawiam kilka argumentów w sprawie obliczania emerytur funkcjonariuszy Policji (…). Mogą one być istotne dla tych osób, które posiadają wysługę emerytalną za służbę po 1990 roku lub w formacjach i instytucjach nie wymienionych w art. 13b. Zwracam też uwagę na błędną definicję pojęcia „pełnienie służby” wobec osób, które były podchorążymi studiów stacjonarnych w WSO MSW w Legionowie i w Akademii Spraw Wewnętrznych.

Poddaję również w wątpliwość możliwość zgodnego z prawem uznania przez Instytut Pamięci Narodowej jako służby na rzecz totalitarnego państwa tych okresów służby, które nie mogły być wcześniej uznane za służbę w organach bezpieczeństwa państwa PRL w rozumieniu ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 –1990 oraz treści tych dokumentów.

Zgodnie z art. 1 w zw. z art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytut nie miał podstaw prawnych do ewidencjonowania, gromadzenia, przechowywania, opracowywania, zabezpieczenia, udostępniania i publikowania dokumentów dotyczących osób, które nie były funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa PRL.
Dlatego też, nowe pojęcie „służba na rzecz totalitarnego państwa” jest ściśle związane ze służbą w organach bezpieczeństwa państwa PRL.

***
Moim zdaniem, zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje możliwość przyznania emerytury policyjnej wyliczonej zgodnie z art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia okresów równorzędnych ze służbą w Policji wskazanych w art. 13b ustawy emerytalnej.

Podstawę prawną stanowi tutaj art. 1 ust. 1, art. 12 ust. 1 i art. 11 ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) oraz art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie z tym przepisem w razie zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z tych świadczeń – wyższe lub wybrane przez zainteresowanego. W takim przypadku przysługuje świadczenie do emerytury na podstawie:

1. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 i art. 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15c.

2. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 z wyłączeniem pkt 1c, tj. służby na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15.

Przepisy ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) przewidują w art. 7 prawo wyboru świadczenia w razie zbiegu prawa do emerytury lub renty albo do uposażenia w stanie spoczynku lub uposażenia rodzinnego przewidzianych w odrębnych przepisach. Przepis ten nie odnosi się do takiej sytuacji, kiedy jednej osobie przysługuje emerytura na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy.

Jednakże, na podstawie jej art. 11 w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Natomiast, zgodnie z art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS istnieje obowiązek wypłacania świadczenia wyższego, jeżeli jednej osobie przysługują świadczenia na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy. Funkcjonariusze, którzy pełnili służbę powyżej 15 lat po 1990 roku spełniają wszystkie warunki do uzyskania emerytury, zarówno na podstawie art. 15, jak i art. 15c ustawy emerytalnej. Z uwagi na treść ust. 3 art. 15c wyliczona w ten sposób emerytura policyjna jest drastycznie niższa, niż gdyby wyliczono ją na podstawie art. 15, który nie przewiduje uwzględnienia okresów służby wskazanych w art. 13b, tj. „służby na rzecz totalitarnego państwa”.

Mając na względzie literalne brzmienie art. 13 ust. 1 pkt 1c oraz pozostałe przepisy ustawy emerytalnej nie sposób przyjąć, że ich wykładnia zgodna z celem ustawy oraz gwarancjami konstytucyjnymi nakazuje obliczanie emerytury wyłącznie na podstawie art. 15c bez względu na okresy innej służby niż „służba na rzecz totalitarnego państwa”.
Wręcz przeciwnie, przepis ten wskazuje na ograniczenie i bezpośrednie zastosowanie art. 15c do okresów służby „na rzecz totalitarnego państwa”, a nie innej służby. Dopiero wówczas, gdy funkcjonariusz nie spełnia warunków wskazanych w art. 15 – obliczenie jego emerytury powinno następować na podstawie art. 15c. Decydujące znaczenie mają tutaj okresy służby uprawniające do uzyskania emerytury policyjnej. Inaczej mówiąc, czy uzyskanie prawa do emerytury policyjnej wynika ze „służby na rzecz totalitarnego państwa” czy ze służby w Policji lub innych formacjach wskazanych w tytule ustawy emerytalnej.

Art. 15 ustawy stanowi wprost, że emerytura dla funkcjonariusza, który pozostawał w służbie przed dniem 2 stycznia 1999 r., wynosi
40 % podstawy jej wymiaru za 15 lat służby. Pozostałe lata służby i równorzędne ze służbą wymienione w art. 13 ust. 1 pkt 1, 1a oraz 2–4 stanowią podstawę do wzrostu emerytury policyjnej o 2,6 % za każdy rok służby. Żaden z przepisów nie przewiduje możliwości obniżania emerytury policyjnej lub pozbawiania jej bez skazującego za przestępstwo wyroku sądu, gdyż byłoby to nieuprawnionym wymierzeniem kary.
Jednocześnie, zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 1c w związku z art. 15c okresy służby „na rzecz totalitarnego państwa” nie wpływają na jej podwyższenie. Tym bardziej jest to uzasadnione, że zgodnie z treścią art. 8a ust. 1 ustawy emerytalnej Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji może zwolnić z rygorów art. 15c funkcjonariuszy, którzy nie posiadają wymaganych okresów służby w Policji (…) uprawniających do uzyskania świadczenia na podstawie art. 15.

Ponadto, art. 15c nie jest przepisem karnym, a ustawodawca nie użył określenia „każda osoba, która pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa”. Zatem, nie chodzi o każdą osobę, która kiedykolwiek pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa ale o taką osobę, która nie spełnia warunków określonych w art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia służby na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, że taka wykładnia przepisu określonego w art. 15c jest racjonalna, zgodna z celem ustawy i normami konstytucyjnymi.
Wydaje się oczywiste, że celem ustawy jest przyznanie funkcjonariuszom uprawnień emerytalnych lub rentowych za służbę w Policji i innych formacjach wymienionych w jej tytule, a pozbawienie takich uprawnień lub znaczące ich ograniczenie za służbę na rzecz totalitarnego państwa.
Z pewnością celem wprowadzenia tej ustawy nie mogło być drastyczne obniżenie emerytur za służbę na rzecz ludzi w demokratycznym państwie i wprowadzenie przelicznika 2,6 % za każdy rok takiej służby, który byłby fikcją prawną.

***
Wszystkie decyzje o obniżeniu rent i emerytur policyjnych wydano na podstawie informacji Instytutu Pamięci Narodowej. Znaczna część tych informacji wydana została z obrazą art. 13b ustawy emerytalnej. Zgodnie z literalnym brzmieniem ust. 1 przepisu tego za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w niżej wymienionych cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach (…). Ustawodawca wymienia wśród tych instytucji Wyższą Szkołę Oficerską MSW w Legionowie i Akademię Spraw Wewnętrznych, w tym słuchaczy i studentów.

Znaczna część podchorążych nigdy nie pełniła służby w WSO MSW w Legionowie ani też w ASW. Nie byli też słuchaczami ani studentami tych uczelni wyższych. Zaliczenie do etatu podchorążych potwierdza wyłącznie rozpoczęcie szkolenia i nie jest przyznaniem etatu w rozumieniu służby na określonym stanowisku służbowym. Co oznacza, że nie pełnili w tym czasie żadnej służby, w tym służby na rzecz totalitarnego państwa, tylko uczyli się.
Instytut Pamięci Narodowej stoi na stanowisku, że zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawowymi, podczas wystawiania wspomnianej informacji Instytut nie dokonuje analizy ani nie ocenia, jaki charakter miała służba danego funkcjonariusza w organach bezpieczeństwa państwa PRL oraz jaki był zakres wykonywanych przez niego czynności i zadań.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sygn. akt III AUa 1253/12 odnoszący się do okresu studiów w Akademii Spraw Wewnętrznych. W orzeczeniu tym stwierdzono, że: „Okres ten nie mógł zostać potraktowany jako okres pełnienia służby w organach bezpieczeństwa państwa, bowiem w tym czasie wnioskodawca uczył się, a zatem nie pełnił służby w organach bezpieczeństwa państwa.
Stąd też Sąd Apelacyjny uznał, iż okres studiów (...) od 5 października 1978r. do 5 maja 1981r. na tej uczelni podlegał wyłączeniu ze służby w organach bezpieczeństwa państwa”.

Podobne stanowisko zajął też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w orzeczeniu z dnia 27 maja 2014 sygn. akt III AUa 1713/13 odnoszącym się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Legionowie. Sąd stwierdził, iż szkoła ta nie była organem bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, a pozostawanie w etatowym stanie słuchaczy WSO stwarza domniemanie swoistego zawieszenia obowiązków w czynnej służbie w organach bezpieczeństwa.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 24 lutego 2010 r. K. 6/2009 (OTK ZU 2010/2A poz. 15) stwierdził, że wykładni art. 15b ustawy emerytalnej decydujące znaczenie powinny mieć cele wprowadzenia tego przepisu. Rozważania powinny zatem dotyczyć oceny charakteru służby w organach bezpieczeństwa państwa przed 1990 rokiem, a nie oceny charakteru określonej jednostki organizacyjnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jako spełniającej albo niespełniającej kryteriów uznania jej za organ bezpieczeństwa państwa.

Wprawdzie powyższe orzecznictwo odnosi się do ustawy emerytalnej w brzmieniu po nowelizacji z 2009 roku, ale Sąd Najwyższy w sprawie II UZP 10/11 zważył, że: „…nie powinno być rozbieżności w wykładni tych samych przepisów (art. 2 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy lustracyjnej) między różnymi sądami - choćby ich wykładni dokonywano raz na potrzeby procesów lustracyjnych (jak to czynią sądy karne), a innym razem na potrzeby rozstrzygania odwołań od decyzji organu emerytalnego resortu spraw wewnętrznych (jak to czynią sądy ubezpieczeń społecznych).

Ponadto, zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. z 1985 nr 38 poz. 181) stosunek służbowy funkcjonariusza powstawał w drodze mianowania na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do podjęcia służby, a początek służby liczy się od dnia określonego w rozkazie o mianowaniu funkcjonariuszem. Dlatego też, ustalenie okresów służby w określonych formacjach następować musi na podstawie rozkazów personalnych o mianowaniu na konkretne stanowisko wydanych na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do służby. Wpis do stanu podchorążych z pewnością takim rozkazem nie był.

***
Instytut Pamięci Narodowej przed sporządzeniem informacji o przebiegu służby był zobowiązany, na podstawie art. 1 i 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, do dokonania analizy akt w celu ustalenia, czy znajdują w konkretnym przypadku zastosowanie kryteria określone w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, uwzględniając orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych w tym zakresie. Bez tych ustaleń nie jest możliwe sporządzenie jakiejkolwiek informacji, w tym dotyczącej służby, o której mowa w art. 13b ustawy emerytalnej. Dopiero bezsporne i jednoznaczne stwierdzenie, że daną służbę można uznać za służbę w organach bezpieczeństwa państwa, pozwala na uznanie jej za „służbę na rzecz totalitarnego państwa”.

Jednocześnie pragnę zauważyć, iż zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 1 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu mogły zostać przekazane do archiwum IPN dokumenty z akt funkcjonariuszy wytworzone lub gromadzone przez organy bezpieczeństwa państwa wyłącznie w okresie do 6 maja 1990 roku. Zatem, jakie podstawy miał IPN do wydania informacji obejmującej okres do 31 lipca 1990 roku? Ponadto, jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2007 roku (K 2/07) ustawa – jak to zresztą wynika z jej tytułu – dotyczy ujawniania informacji zawartych w archiwach zawierających dokumenty aparatu bezpieczeństwa. Samej potrzeby ich ujawniania (a więc także dokonania lustracji) po to, aby móc chronić mechanizmy funkcjonowania państwa demokratycznego przed zagrożeniami wynikającymi z totalitarnej przeszłości – nie można kwestionować.

Jednakże nie wynika stąd, że w imię tego celu można i należy konstytucyjnie aprobować ujawnianie każdej informacji zawartej w archiwach. Pełne ich ujawnienie narusza bowiem konstytucyjną zasadę autonomii informacyjnej, której konstytucyjny mechanizm określają art. 47 i art. 51 Konstytucji.

W art. 13a ust. 1 ustawy emerytalnej wskazano, że na wniosek organu emerytalnego IPN sporządza na podstawie posiadanych akt osobowych i, w terminie 4 miesięcy od dnia otrzymania wniosku, przekazuje organowi emerytalnemu informację o przebiegu służby wskazanych funkcjonariuszy na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b. Informacja taka mogła być udzielona wyłącznie w oparciu o dokumenty, które IPN mógł zgromadzić zgodnie z ustawą określającą jego zadania i kompetencje.

Z poważaniem:
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 11 maja 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Cenimy tę pomoc

– Szanowny Panie Pośle.
Piszę do Pana w imieniu mamy i swoim z (...).
Na początku listu, chcielibyśmy podziękować Panu, też p. poseł Krystynie Łybackiej, p. posłowi Bogusławowi Liberadzkiemu za pomoc i zainteresowanie skutkami ustawy represyjnej – dezubekizacyjnej władz Unii Europejskiej. Wiemy, że dzięki Państwa staraniom odbyła się konferencja w Parlamencie Europejskim na ten temat z udziałem FSSM RP, też dzięki Państwa staraniom Komisja Europejska zainteresowała się powyższą kwestią, wyznaczając komisarz do zbadania sprawy p. Thysen.

Patrząc na to, co się dzieje w kraju w kwestii sądownictwa, jedyną nadzieją wydaje się być Unia Europejska - kwestia praworządności i Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. W związku z tym życzymy Państwu wytrwałości w walce o godność osób pokrzywdzony przez tą haniebną ustawę.

Panie Januszu, chciałbym Panu przedstawić historię mojej mamy, która doświadcza jako jedna z wielu represji przez tą ustawę, tego bezprawia („sprawiedliwości społecznej” wg Błaszczaka), będąc wdową (leczy się kardiologicznie, po 4 operacjach), po mężu policjancie (odchodził na emeryturę w stopniu nadkomisarza policji, jako mgr prawa).
Za sprawą ustawy dezubekizacyjnej w sposób bezprawny zmniejszono rentę rodzinną mamy (z ok. 3100 zł do ok. 1400 zł). Mój śp. tata od 16.12.1973 r. do 15.05.1983 r. był w milicji, od 16.05.1983 r. do 31.01.1990 był niestety w SB – (nie kończył żadnych szkół milicyjnych ani z SB). Następnie przeszedł weryfikację. W tym czasie skończył studia prawnicze na UMCS w Lublinie, uzyskując tytuł magistra prawa, jak również Studium Oficerskie Absolwentów Prawa w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie (1995 r.). Został oficerem Policji.

W 2005 r. przeszedł na emeryturę w stopniu nadkomisarza policji. Dodatkowo miał orzeczoną rentę w związku ze służbą po roku 1990 r. Przepracował (...) 27,5 lat bez SB. Od 2007 r. nie żyje.
Jako pracownik policji (Policja Gospodarcza) był wielokrotnie nagradzany i ceniony przez przełożonych za kompetencję i fachowość. Otrzymał m.in. brązową oznakę zasłużony policjant (18 lipca 2002 r) oraz srebrny krzyż zasługi (6 lipca 2004 r.).

Przyjęta w 2009 r. ustawa dezubekizacyjna nie objęła renty mojej mamy, z racji tego, że śp. tata nie miał naliczonej emerytury z SB, też dlatego, że wdowom nie zabierano, nie robiono „polityki nad trumnami”. Na dzień dzisiejszy sprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie jest zawieszona, podobnie jak i pozostałych osób dotkniętych tą ustawą, także od właściwego ministra brak jest decyzji (art. 8a ustawy) mimo, że termin zakończenia postępowania jaki sobie ustalili to 7 lutego 2018 (zapewne ich to przerosło, albo zwyczajnie lekceważą, celowo wydłużając postępowanie z nadzieją, że może się nie dotrwa – 38 osób nie żyje przez tą ustawę).

Zapewne czeka nas wieloletnia batalia w walce o swoje pogwałcone prawa. Chyba jedyna nadzieja w instytucjach międzynarodowych w dochodzeniu sprawiedliwości, bo na krajowe z wyjątkami raczej nie będzie co liczyć.

Bardzo wiele pomocy m.in. mama otrzymuje od Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów w Lublinie w kwestiach prawnych, pisania pism, a jest tego trochę. Naprawdę dużą pracę ci ludzie wykonują na rzecz osób pokrzywdzonych tą ustawą, a bez nich byłoby bardzo trudno.

Z wyrazami szacunku (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 kwietnia 2018 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Panie Kaczyński. Czy przestał Pan być już człowiekiem?

* Przesyłam treść listu, jaki wysłałem do prezesa PiS i posła na Sejm RP Jarosława Kaczyńskiego.

Panie Pośle Kaczyński.

Piszę do Pana, jako polityka, animatora, funkcjonariusza i człowieka odpowiedzialnego, między innymi, za śmierć 37 ofiar, podłej ustawy z 16 grudnia 2016r., o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, (…), i ciężki los, jaki zgotował Pan mi oraz innym Polakom, przybliżając próg naszego życia, przysparzając zgryzoty z powodu nieuchronnego ubóstwa naszych żony, tudzież dzieci, którym przyjdzie żyć z uzyskanych po nas wdowich i sierocych renty rodzinnych. Nie znając mnie ani z widzenia, ani słyszenia. Ba, nie wiedząc nawet o moim istnieniu, wyrządził Pan wielką krzywdę zarówno mi, jak tysiącom podobnych mi osób. Dla Pana anonimowych, a dla bliskich i znajomych rzeczywistych – złożonych z ciała i ducha, istot ludzkich. Obywateli tego państwa, skromnie oceniając, nie gorszych od Pana i Pańskich popleczników. Dlatego już z samej ludzkiej przyzwoitości, powinien Pan zapoznać się z tym, co mam Panu do powiedzenia. Chyba, że przestał Pan już być człowiekiem.

Żeby było jasne, przedstawię swoją sytuację. Od dziecka czułem powołanie do służby państwowej, w formacjach zbrojnych. Po 2 latach wojska w jednostkach MON, w 1977 r., podjąłem służbę w milicji kryminalnej. W 1984 r., skierowano mnie do Służby Bezpieczeństwa, gdzie przez cały okres służby zajmowałem się ochroną zakładów dużej i małej poligrafii. Po 5 latach, na przełomie 1989 i 1990 r., kiedy SB praktycznie już nie realizowała swoich zadań, wspierałem działania procesowe milicji, w ramach akcji przeciwko, wówczas bardzo intensywnie rozwijającej się, przestępczości kryminalnej. Mając „czyste ręce”, w SB pozostałem do momentu jej rozwiązania - zarządzeniem Nr 043/90 w sprawie zaprzestania działań Służby Bezpieczeństwa z dniem 10 maja 1990 r. W lipcu 1990 r., zostałem pozytywnie zweryfikowany przez Wojewódzką Komisję Kwalifikacyjną i skierowany do Policji kryminalnej. Służbę zaczynałem od obniżonego mi, w ramach nieuzasadnionego odwetu, stanowiska asystenta i w jednostce niższego, podstawowego szczebla. Przy czym poinformowano mnie, że ze względów politycznych, w najbliższych latach o awansach mam zapomnieć. W jednostce, w której przyszło mi pełnić służbę, niemal na każdym kroku, wyraźnie dawano mi do zrozumienia, że tylko ze względu na swoją przeszłość – której tak naprawdę, nikt nie był w stanie niczego zarzucić, ani wtedy, ani teraz - długo, a może nigdy, nie będę uznany za swojego. Wciąż musiałem udowadniać swoją wartość, przydatność i lojalność. Wyręczano się mną przy najgorszej robocie. Około 1993 r., przeniesiono mnie do Komendy Wojewódzkiej Policji, gdzie prowadziłem „duże” sprawy kryminalne i gospodarcze o zasięgu ogólnopolskim. Głównie o zbrodnie: zabójstwa, przestępstwa paliwowe, bankowe, podatkowe, niegospodarności, oszustwa gospodarcze i wyłudzenia. W uznaniu ogółu moich zasług, profesjonalizmu i doświadczenia awansowano mnie w stopniach, ostatecznie do podinspektora Policji i w stanowiskach: starszego specjalisty, eksperta i w końcu kierownika Nadzoru nad Postępowaniami Przygotowawczymi. Pełniłem również funkcję stałego członka Sztabu Antykryzysowego KWP. Konsekwentnie odmawiano mi jednak powierzenia stanowiska kierownika większej komórki organizacyjnej czy samodzielnej jednostki i bynajmniej nie z powodu braku kwalifikacji. Bez podania konkretnych przyczyn.
Kiedy zacząłem mieć problemy zdrowotne, w 2004 r., przeniesiono mnie do Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, gdzie nauczałem prawa i taktyki kryminalistycznej. Służbę zakończyłem w 2010 r., (po 20 latach pracy w samej tylko Policji III RP, o pracy w cywilu, służbie wojskowej MON i milicji kryminalnej nie wspominając). Za swoją służbę byłem wielokrotnie nagradzany, w tym, między innymi 31.07.2008 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - „Medalem Złotym Za Długoletnią Służbę”.


Ofiarnej służbie Polsce, jaką by ona nie była, poświęciłem 35 najlepszych lat życia mojego i moich najbliższych oraz swoje zdrowie. W ciągu całej swojej służby, ani razu nie byłem karany dyscyplinarnie, a tym bardziej karnie czy administracyjnie, ani też nie toczyło się przeciw mnie żadne postępowanie. I co mnie za to spotyka? Bezpodstawne zniesławienie i zubożenie. Cyniczne traktowanie, pozbawienie możliwości odwoławczych, poprzez stosowanie bezprawnej obstrukcji.

Odkąd tylko doszliście do władzy, mścicie się bezlitośnie i bezpodstawnie, na osobach takich jak ja. Pomimo, iż z natury jestem człowiekiem łagodnym i żądzę zemsty uważam za przejaw najniższych instynktów, obcych nawet zwierzętom, to byłbym skłonny zrozumieć takie czasowe zachowania, bezpośrednio po jakimś zdarzeniu, wynikające z doraźnych emocji u ludzi, którzy doznali jakiejś krzywdy. Nie jestem jednak w stanie pojąć skąd taka zoologiczna wrogość i pragnienie mszczenia się, czy wręcz upodobanie do znęcania się nad bliźnimi, u ludzi, podobno wyznających i kierujących się naukami Jezusa Chrystusa, tak zwanych wierzących. Ludzi, których bezpośrednio nie dotknęły jakieś szczególne szykany ze strony tak zwanego „państwa totalitarnego”. Zarówno Pan jak i skupieni wokół Pana osobnicy bowiem, w czasach, kiedy mogliście się wykazać prawdziwym heroizmem, siedzieliście cichutko, niczym myszy pod miotłą, starając się ułożyć wygodne życie i nikomu nie rzucać w oczy. Aż sama komuna, oddała Wam władzę, bez jednego wystrzału. Nawet PZPR rozwiązała się sama, pozostawiając po sobie znaczny majątek (m. in. takiego potentata finansowego, jak RSW), który przejęliście i z którego po dzień dzisiejszy, czerpiecie środki na swoją działalność. Trzeba było wcześniej obalać ten system, albo nie dopuścić do jego powstania, to nie załapałbym się do SB, tylko do Urzędu Ochrony Państwa, albo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego III RP i nie byłoby problemu. Wyście jednak, bardzo skwapliwie wykorzystywali różne niekwestionowane możliwości i uprawnienia jakie owo „totalitarne państwo”, zapewniało wszystkim swoim obywatelom. Bez względu na ich pochodzenie, status społeczny, majątkowy, przekonania itp. Większość z Was, teraz pałających nienawiścią i żądnych zemsty, wydaje się zapominać, że swoje wykształcenie uzyskaliście bezpłatnie w PRL (W 1947r., analfabetami było około 3 milionów dorosłych obywateli Polski); rodzice i dziadkowie wielu z Pana popleczników, jako chłopi mało i średniorolni uzyskali ziemię w ramach komunistycznej reformy rolnej; korzystaliście z prowadzonej w PRL polityki pełnego zatrudnienia, wynikającej z założeń ustrojowych, w tym uchwały Sejmu Ustawodawczego 22.02.1947 r. Deklaracji Praw i Wolności Obywatelskich, której 10 pkt. proklamował prawo do pracy, usankcjonowane w Konstytucji PRL (art. 14 i 58); dobrodziejstw liberalnego Kodeksu pracy z 1974 r., regulującego najważniejsze sprawy związane z ochroną pracy (powstaniem i ustanie stosunku pracy, zasadami wynagradzania, czasu pracy, urlopów, kwestii bhp, ochrony pracy kobiet i młodocianych itp.); rozległego systemu zabezpieczenia społecznego (ubezpieczeń społecznych, różnych rodzajów świadczeń i ich podnoszenia); spółdzielczego i zakładowego budownictwa mieszkaniowego; migracji ludności wiejskiej do miast (przemysł Polski Ludowej, ściągnął z przeludnionej, zacofanej wsi do miasta 3 mln chłopów, a dalsze 1,5 miliona znalazło się w miastach wskutek zmian administracyjnych), z czym wiązał się awans społeczny owych mas.

Teraz kierowana przez Pana partia, miast umacniać Państwo Polskie, pokazać, że stać nas na więcej, ulega jakimś szaleńczym instynktom prowadzącym do nikąd, do zagłady. Bo zemsta, rodzi zemstę. Takie działania, wbrew temu co głosicie, są antypaństwowe i nieludzkie. Bo czyż można darzyć miłością i ufać państwu, które okłamuje własnych obywateli, dzieli ich, skłóca, nie dotrzymuje zawartych umów, nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, oszukuje, zubaża ludzi, traktuje ich nierówno, pozbawia nabytych praw, łamie przepisy Konstytucji (art. 2, 10, 30, 31 ust. 3, 32, 42 ust. 3, 64, 67 ust. 1, 71 ust.1), narusza przepisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, ratyfikowanej przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 r.?

Nazywając haniebną ustawę zmieniającą z 16 grudnia 2016 r., o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…), „dezubekizacyjną”, zmanipulowaliście społeczeństwo, by ugodzić w funkcjonariuszy, którzy lojalnie służyli demokratycznemu państwu prawa, istniejącemu od 1990 r. do 25 października 2015 r., i uzyskali prawa emerytalne w III RP. Tak zwani „ubecy”, bowiem ustąpili ze sceny politycznej po 7.12.1954 r. Ponieśli również odpowiedzialność karną, obniżono im emerytury i na swoje szczęście, niemal wszyscy już wymarli. Okłamujecie społeczeństwo, utrzymując, że funkcjonariusze tacy jak ja, otrzymywali jakieś „niebotyczne”, podwójne emerytury, jakieś mityczne „ubeckie” przywileje. Przypominam, że ja i wielu podobnych mi funkcjonariuszy, otrzymało emerytury w III RP, odpowiednio zmniejszone o okres służby w SB. I rzecz najistotniejsza. Czy emerytura po waloryzacjach, wysokości 4.450,- zł., przyznana komuś z kwalifikacjami ekonomisty handlu zagranicznego i prawnika, służącego z narażeniem życia i zdrowia, dobrego imienia, w nienormowanym czasie służby – po godzinach, o różnych porach dnia i nocy, często w soboty i święta; na stanowisku eksperta dochodzeniowo-śledczego, kierownika nadzoru i analiz czy starszego wykładowcy prawa i taktyki; w stopniu podinspektora Policji oraz poważnym dorobku zawodowym (umiejętnościach nabytych w wyniku wieloletniego szkolenia i praktyki wojskowo-policyjnej; wielu wykrytych spraw, wyszkoleniu setek Policjantów; udziale w konferencjach naukowych; akcjach zabezpieczenia rejonów objętych katastrofami, czy wizyt VIP-ów itp.), przez 35 lat, jest aż tak mocno wygórowana i stanowi jakiś szczególny przywilej?

Czy sprawiedliwe jest, jej obniżenie do 1.717,- zł. Komuś, kto utraciwszy zdrowie w wyniku wyniszczającej go służby, której w pewnym okresie podejmowali się nieliczni (ludzie woleli 2.000 złotych na spocznij, niż 4.000 na baczność), komuś kto nie jest już zdolny do podjęcia dodatkowej pracy zarobkowej? Czy uczciwe jest porównywanie emerytury okupionej tak wysoką ceną - narażaniem życia, zdrowia, zarówno fizycznego jak psychicznego, nieprzeciętnymi wymaganiami stawianymi funkcjonariuszowi, rozległym zakresem obowiązków, odpowiedzialnością, działaniem na rozkaz, dyspozycyjnością o każdej porze dnia i nocy, nienormowanym czasem służby, babrania się w gównie, znoszenia zniewag ludzkich itp. - z najniższymi emeryturami wynikającymi z krótszego okresu składkowego oraz pracy, która nie miała takich przymiotów jak moja i nie stawiała, aż takich wymagań wobec pracownika. Jaki stosunek może mieć do ojczyzny oficer, który wiernie jej służył, chronił i bronił jej, a ona go tak perfidnie zdradziła? Jakim przykładem, nauczką, będzie to draństwo, jakiego się dopuściliście wobec nas, naszych wdów i sierot, dla przyszłych pokoleń Policjantów? Ktoś, komu na rękę jest osłabienie i upadek Polski, zaciera ręce z zadowolenia. Odwaliliście i wciąż odwalacie za niego kawał, roboty. A teraz odpowiedzcie sobie – kim wy jesteście dla tego państwa?

Podziwiam Pana i szczerze Panu współczuję, Panie Kaczyński, kiedy zadaję sobie pytanie – jak ten człowiek może spokojnie spać? Ja bym nie mógł. Nawet gdybym rzeczywiście był zdeprawowanym, pozbawionym sumienia oprawcą, jakim mnie obwołaliście – nie mógłbym. Chyba, że Pan jeszcze do tego nie dojrzał. Jest Pan człowiekiem wykształconym i powinien Pan wiedzieć, zdawać sobie sprawę z tego, że taka chwila, co ja mówię, taki czas nadejdzie. Na pewno. To nieuchronne. Ja może tego nie dożyję, ale Pan na pewno.

A tak przy okazji, mam pytanie – gdzie się podziało tych, co najmniej, 340 milionów złotych (wg. wyliczeń sekretarza stanu MSWiA J. Zielińskiego), nikczemnie wydartych emerytom i rencistom służb mundurowych oraz wdowom i sierotom po nich. Czyżby ten owoc niesprawiedliwości i krzywdy ludzkiej, między innymi wdów i sierot, zasiliły Wasze, faktycznie „niebotyczne”, fundusze nagrodowe?

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 4 kwietnia 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Kuriozalna odpowiedź ministra J. Zielińskiego

* Szanowny Panie europośle,
z zainteresowaniem przeczytałem kuriozalną odpowiedź ministra MSWiA skierowaną do trójki europosłów.

Głupota i arogancja przedstawicieli PiS jest niewyobrażalna.
W załączeniu przesyłam mój komentarz do tego pisma, który pokazuje, jak wybiórczo PiS przytacza argumenty – wygodne cytuje, niewygodne pomija.

Mam nadzieję, że załączony materiał przyda się Panu. Temat emerytur funkcjonariuszy jest bardzo ciekawy, zwłaszcza dla tych, którzy służyli w WP (PRL i RP), tzn. żołnierzy-funkcjonariuszy SKW lub SWW (lub jeszcze służą).

A1_MSW

A2_Wyrok-TK_2010_fragment

A3_Niekonstytucyjny

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 21 marca 2018 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Odwet PiS-u na historii. List do rzecznika A. Bodnara

* Szanowny Panie Ministrze,
w załączniku przesyłam Panu mój list do Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeśli Pan zechce, proszę jak wcześniej w całości opublikować go na Pana stronie internetowej. Dziękuję za wszystko co Pan robi. Życzę Panu zdrowia i wszystkiego dobrego.
Z żołnierskim pozdrowieniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 20 marca 2018 r.

***
Szanowny Pan
dr Adam Bodnar
Rzecznik Praw Obywatelskich

Piszę do Pana, bo jest Pan ostatnim przedstawicielem państwa, któremu ufam. Szanuję Pana za odwagę i wysiłki w obronie zasad demokracji. Dziękuję za zaangażowanie w obronie krzywdzonych przez władzę. Jest Pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich, praw wszystkich obywateli. Tylko Pan nie dzieli nas na tych lepszych i gorszych.

Jestem byłym żołnierzem zawodowym żandarmerii wojskowej. Jako szeregowy obywatel chcę ponownie wyrazić swój sprzeciw wobec hańbiących przepisów degradacyjnych/dezubekizacyjnych. Polityka historyczna uprawiana przez PiS i tak nie zmieni tego, co jest naszą historią. Całkowite zatracenie proporcji w przekazie medialnym, tworzenie kultu „żołnierzy wyklętych”, podkreślanie poświęcenia NSZ nad zasługami Armii Krajowej czy żołnierzy Wojska Polskiego nie zmienią faktów. Nie można ważyć krwi przelanej za Polskę. A jeśli ktoś waży na siłę, to najkrwawszą polską bitwą ostatniej wojny i tak pozostanie przełamanie Wału Pomorskiego przez I Armię WP. „Wyklęci” mają na swoich rękach także krew żołnierzy polskich i zbrodnie na cywilnej ludności. Dziś to ikony prawicowej władzy narzucane społeczeństwu. To najlepszy dowód pisania historii od nowa. Prawdzie historycznej nie służą oświadczenia polityków, że Polski przed 1989 r. nie było, a zwłaszcza „miesięcznicowe” przekonywanie od 8 lat, że nasz kraj nadal nie jest wolny! Swoją drogą, jak w takim razie można obchodzić stulecie niepodległości? Według matematyki PiS-u wypadać winno najwyżej ćwierćwiecze! Wszyscy, którzy myślą inaczej niż władza, są określani, jako zdrajcy, obca agentura, Polacy gorszego sortu. Obywatelskie protesty przedstawiciele „dobrej zmiany” nazywają jazgotem i próbami zamachu stanu.

Jako żołnierz staję w obronie żołnierzy. Nie należałem do żadnej partii. Oczekuję przestrzegania konstytucji. Dziś, jak nigdy wcześniej, rządzący wyrzekają się mnie. Nie utożsamiam się z taką władzą. Byłem oddany służbie. Ponad dwa i pół roku służyłem w strefach działań wojennych. Jakie argumenty dałem politykom PiS-u do tego, aby nazywać mnie „komunistą i złodziejem”?! Nie jestem komunistą. Niczego nie ukradłem. Przeciwnie, ścigałem w czasie służby sprawców przestępstw i wiem, kto często najgłośniej krzyczy „łapać złodzieja”! Nie godzę się na krzywdzenie przełożonych i kolegów, których poznałem i starszych służbą żołnierzy. Represyjne przepisy obejmują ich tylko z racji etatowej pracy w jednostkach wskazanych przez partyjnych działaczy i historyków.

Rozpocząłem służbę 03.09.1990 r., a ustawa dezubekizacyjna dotyczy okresu do 31.08.1990 r., degradacyjna nawet do końca 1990 r. Wystarczy jeden dzień służby, aby być skazanym partyjnym wyrokiem. Sprzeciwiam się upokarzaniu ludzi, którzy jak miliony obywateli wiernie służyli Polsce. Polsce, w której żyli, kształcili się i awansowali także działacze PiS. Politycy ci wyrokują dziś, kto sprzeniewierzył się polskiej racji stanu. Stanowią, kogo zdegradować, zdezubekizować, bezkarnie oczernić. Z niskich pobudek przyznali sobie uprawnienia niezawisłych sądów.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. nie szykanowano żołnierzy, którzy służyli wcześniej w armiach zaborców. Przyjęto ich do służby i zaliczono do niej posiadane wcześniej stopnie i wysługę. Po II wojnie nie degradowano piłsudczyków ani przedwojennych policjantów. Nie było takich zamiarów wobec marszałka Rydza-Śmigłego za jego zachowanie we wrześniu 1939 roku. Nie zdegradowano generała Bora-Komorowskiego za ogromne ofiary w następstwie decyzji o powstaniu warszawskim. Zasługi marszałka Piłsudskiego pozwalają na „wybaczanie” mu setek ofiar zamachu majowego 1926 r. To także nasza historia. Mamy powody zarówno dumy, jak i do wstydu. Jedno jest niezmienne, historię zawsze piszą zwycięzcy. Dawniej - wojen, dziś - wyborów. Stosowanie zbiorowej odpowiedzialności całkowicie lekceważy fakty, przepisy prawa i konstytucję.

Władza do jednego worka wrzuca całe instytucje, przedstawiając wszystkich bez wyjątku jako zdrajców i katów. Od października 2017 r. około 40 000 byłych funkcjonariuszy i pracowników MSW, BOR, WOP i ich rodzin ma dożywotnio obniżone emerytury i renty. Często do kwoty 850 zł netto miesięcznie. Tak praktycznie wygląda odwet PiS-u na historii.

Politycy nadali sobie prawo do odbierania godności zarówno nieżyjącym, jak i myślącym inaczej. Następstwem gorszącej ustawy jest śmierć kilkudziesięciu osób i rodzinne tragedie. Oto oczekiwana „sprawiedliwość społeczna”! Czy prawo może być sprawiedliwe, jeśli krzywdzi choć jednego człowieka? Każdy życiorys jest inny. Represje mogą wkrótce objąć żołnierzy i ich bliskich. Już z pierwszych wypowiedzi wynika, że tylko ustawa degradacyjna obejmie kilkuset żołnierzy. Na procedowanie czeka w sejmie „dezubekizacja” MON. Ma karać tysiące żołnierzy pełniących służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej i katalogu IPN. Chce pozbawić ich praw nabytych i zerwać zobowiązania zawarte przez państwo. Byłym funkcjonariuszom służb cywilnych obniżono świadczenia pieniężne. Żołnierzy władza będzie mogła ponadto zdegradować! Kompleksy i mściwość powodują, że PiS chce bez stosowania procedury sądowej, wprowadzaną przez siebie populistyczną ustawą, odbierać stopnie nadane przez Polskę. Władza zarzuca objętym ustawą, że wybrali służbę Moskwie i reżimowi komunistycznemu. W moim przekonaniu służyli Polsce, jedynej, jaka była. Jeśli ktoś łamał prawo, niech indywidualnie podlega przykładnej karze.

Nigdzie na świecie nie degradowano dotąd nieżyjących żołnierzy! Kiedy żyli, nie zrobił tego żaden sąd. Gen. Jaruzelski to frontowy żołnierz, którego „nieszczęściem” stało się, że przyszedł ze wschodu! Skąd miał przyjść, skoro wojenna zawierucha rzuciła go na Syberię, a potem do polskiej armii tworzonej w ZSRR? Nie zdążył ewakuować się z korpusem gen. Andersa na Bliski Wschód i walczyć u boku zachodnich aliantów. Pełnił obowiązki szefa Sztabu Generalnego, ministra obrony, przewodniczącego WRON, pierwszego prezydenta III RP. Jego życiorys nie jest jednoznaczny. Nie powinni jednak oceniać go tak kategorycznie ci, którzy nie stawali przed koniecznością jego wyborów. Władze MON sprowadziły wszystko do nazwania go po śmierci zdrajcą i oświadczeń, że powinien być zdegradowany wielokrotnie!

Sprawa nie obchodzi większości społeczeństwa. Ale zadaję pytanie, co potem? Czy miliony członków PZPR i ich rodziny mogą spać spokojnie? A co z byłymi urzędnikami państwa, prokuratorami, sędziami, żołnierzami, milicjantami, nauczycielami? Kim są ci, którzy uczciwie pracowali w czasach PRL-u? Może od razu odmówić polskości wszystkim, którzy nie wysługują się władzy? Myślę, że tyle ważnych wyzwań jest przed naszym krajem. PiS skupia się na ciągłych rozliczeniach „kto, gdzie i z kim stał”. Z historii robi histerię.

Podkreślanie naszej „wyjątkowości”, szukanie wszędzie wrogów i naruszanie europejskich wartości szkodzi Polsce. Powtarzanie, że państwo jest w ruinie i musi wstać z kolan do niczego dobrego nie doprowadzi. Władza przekonuje, że kosztowne gospodarcze i polityczne porażki to nasze sukcesy! Powtarzane kłamstwa stały się prawdą dla wyborców PiS i obywateli ufających mediom publicznym. Władza deklaruje umiar i pokorę. Faktycznie zaś bije rekordy nepotyzmu. Przyznaje swoim lukratywne posady, astronomiczne pensje i nagrody. Wszystko zawłaszcza i upartyjnia. Premiuje biernych, miernych, ale wiernych partii. Krzycząc „precz z komuną”, docenia ludzi bez zasad i gorliwych działaczy wyszydzanego PRL-u. To niemoralne!

Czynnym żołnierzom i funkcjonariuszom życzę, żeby w przyszłości sami nie byli karani za służbę pod rządami PiS, żeby doczekali czasów kompetentnego i lojalnego zwierzchnictwa. Byłym zaś życzę, żeby dotrwali lepszych czasów. Każda władza przemija. Wszystkim noszącym mundur chcę przypomnieć - służy się państwu, nie politykom. Sam mundur nie czyni żołnierzem, nie daje honoru. Mundur nosi się w sercu. Chciałbym, aby rządzący jednoczyli obywateli i nie niszczyli demokracji, żeby tworzyli coś dobrego i trwałego, przestali burzyć, rozgrzebywać przeszłość, zmieniać pomniki i nazwy ulic.

Obecna władza podzieliła nas jak żadna wcześniej! Wzywam do opamiętania. Honor to nie napis na dresie narodowców i zadymiarzy plujących na kobiety i bijących słabszych. To nie „puste” słowo powtarzane przez rzeczników „dobrej zmiany”.

Szanowny Panie, sądzę, że bronię dzisiaj przegranych spraw, ale trzymam się zasad i wartości. Nie chcę milczeć i stać z boku. Proszę, niech Pan zechce wsłuchać się w mój głos. Nawet, jeśli należę do mniejszości, to byłem, jestem i chcę być obywatelem Polski.

Z poważaniem
st. chor. sztab. rez. Dariusz Czyż

***
 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 45