Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4890

Uważam, że...

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy

– Należę do osób, które uważają, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Istotny jest oczywiście udział 25 z 28 unijnych państw w NATO, ale coraz ważniejsze będą własne zdolności wojskowe i przemysłowe. To zdolności naukowo-badawcze i przemysłowe decydują ostatecznie o jakości technicznego potencjału wojska.

Niepokojący jest w związku z tym fakt, że pracujące na potrzeby obronności placówki badawcze i przemysł przeżywają w Europie wiele problemów, do których głównie należy mała efektywność rozproszonych badań i wdrożeń oraz szczupłość środków finansowych na obronę.

Warto przypomnieć, że Europa jako całość wydaje na obronę tylko 1,34 % PKB.
Dobrym pomysłem jest zatem powołanie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz wyodrębnienie po raz pierwszy w projekcie budżetu unijnego specjalnych środków na poprawę bezpieczeństwa i obrony, które w kolejnej perspektywie budżetowej powinny wynosić 32 miliardy euro.
Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, to po roku 2021, powinniśmy zauważyć postęp w poziomie techniki wojskowej w Europie.

Janusz Zemke

Strasburg,

5 lipca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2084

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1632

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

11116940
Obecnie stronę przegląda
95 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Zapraszamy seniorów z Kujaw i Pomorza na bezpłatne kursy komputerowe "Komputer oknem na świat". Zgłoszenia przyjmują biura poselskie w Bydgoszczy (tel. 737 48 75 71), Inowrocławiu (tel. 737 48 75 71), Grudziądzu (tel. 736 83 29 30), Toruniu (737 48 75 71), Włocławku (736 83 29 28 ) oraz Piotrkowie Kujawskim (tel. 604 43 83 72).

Komunikaty

* 20 i 21 lipca br. poseł Janusz Zemke uczestniczyć będzie w seminarium dla ok. 200 samorządowców (z województw zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego) w Łagowie. Wiodącym tematem będą perspektywy Unii Europejskiej. Europoseł J. Zemke wygłosi wykład pt. "Wspólna polityka obrony i bezpieczeństwa UE". W seminarium udział wezmą także europosłowie S&D Krystyna Łybacka i Bogusław Liberadzki.

* 17 lipca br. opublikowaliśmy odpowiedź komisarz Marianne Thyssen na interpelację posła Janusza Zemke ws. dyskryminacji osób niewierzących w dostępie do edukacji (wymóg przedłożenia zaświadczenia od proboszcza, by studiować na Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu w programie współfinansowanym przez EFS), czytaj więcej...

* 13 lipca br. europoseł Janusz Zemke (SLD) i poseł Zbigniew Gryglas (PiS-Porozumienie) byli gośćmi redaktor Agnieszki Gozdyry w programie Polsatu "Tak czy Nie". Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 11 lipca br. -  posłowie do PE Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke wystosowali odpowiedź na pismo komisarz ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej Věry Jourovej ws. emerytur mundurowych w ustawie represyjnej z 16 grudnia 2016 r. Czytaj więcej w "Poradniku dla emerytów..."

* Od 9 lipca br. trwa tydzień pracy europosłów w komisjach Parlamentu Europejskiego. Poseł Janusz Zemke 9 i 10 lipca uczestniczył w obradach Komisji Transportu i Turystyki (TRAN), której jest członkiem od początku sprawowania mandatu w PE, czytaj więcej w kolumnie obok.

* 6 lipca br. w papierowych wydaniach „Expressu Bydgoskiego” i toruńskich „Nowości”, ukazał się tekst redaktora Krzysztofa Błażejewskiego w rubryce „PYTAMY…” pt. „Ta wizja nie przejdzie do historii”. Pytanym o ocenę debaty z premierem RP w Strasburgu był europoseł Janusz Zemke.

* 5 lipca br. na 66. posiedzeniu Sejmu RP – wg opublikowanej agendy – posłowie w głosowaniu (230 "przeciw", 199 głosów "za") odrzucili wniosek klubu PSL o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: "Informacja Rady Ministrów na temat społecznych skutków wprowadzenia w życie represyjnej ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku", obniżającej drastycznie świadczenia emerytalne służbom mundurowym.

* Od 2 do 5 lipca br. w Strasburgu obradował Parlament Europejski. Wśród tematów: europejski program rozwoju przemysłu obronnego (2-3 lipca); głos Janusza Zemke nt. współpracy UE z Armenią (3 lipca); debata z premierem Polski Mateuszem Morawieckim nt. przyszłości Europy, zobacz pytanie posła J. Zemke o tzw. ustawy dezubekizacyjne (4 lipca od godz. 9,00), zobacz agendę obrad TUTAJ

* 30 czerwca br. opublikowano "List otwarty Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka do członków Społecznego Komitetu Lewicy Obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości", czytaj więcej...

* W "Poradniku dla emerytów..." zamieściliśmy odpowiedź (wraz z tłumaczeniem na j. polski) Věry Jourovej, komisarz ds. sprawiedliwości Komisji Europejskiej na przesłane materiały z lutowej konferencji-wysłuchania w Parlamencie Europejskim "Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy policji i żołnierzy w Polsce".

* 25 czerwca br. opublikowany został na łamach "Gazety Pomorskiej" wywiad z posłem Januszem Zemke, z którym rozmawia redaktor Jacek Deptuła, pt. "Miliardy dla ministerstwa gawęd o obronie". Zapraszamy do czytania papierowego wydania "Gazety" oraz TUTAJ

* Od 22 do 26 czerwca br. trwał wyjazd do Brukseli 52-osobowej grupy osób (m.in. laureaci konkursów wiedzy europejskiej, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, wylosowani z grona Zemke Team oraz reprezentanci "Spotkań pokoleń" i członkowie ZŻWP). Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzili stolicę Europy, poznali siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz specjały belgijskiej kuchni. Grupę prowadzili Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy i Marek Tomczyk – asystent posła w Brukseli.

* 20 czerwca br. odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
z okazji dorocznego święta Uczelni. Posła Janusza Zemke reprezentował asystent Zbigniew Welenc.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1254

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

18 Lipca 2018
Środa
Imieniny obchodzą: Arnold, Kamil i Szymon
Do końca roku zostało
166 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 z 45

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy wybrać mniejsze zło?

* Panie Pośle, bronił Pan nas emerytów, b. funkcjonariuszy SB (a propos zostałam zweryfikowana w 1990 r. pozytywnie, więc ludobójcą raczej nie jestem) i dodawał Pan otuchy zwykłym ludziom jak ja i moje kolezanki i koledzy.

Mam do Pana duże zaufanie i dlatego pozwalam zapytać Pana w kwestii II  tury wyborów. Pana głos będzie dla mnie wiążący. Jestem dumna z tego, że głosując na G. Napieralskiego przyczyniłam się do tak pięknej ilości głosów.

Władcy partyjni PiS i PO zobaczyli, że lewica jest na scenie politycznej liczącym się partnerem, z którego żal byłoby nie skorzystać. Zapomnieli już o tym, że pogardzali lewicą, a nas funkcjonariuszy SB mieli za zbrodniarzy. Teraz odbywa się "kadzenie" i walka o głosy wyborców, właśnie tych z lewej strony, wśród których są wszak b. pracownicy SB i ich rodziny oraz przyjaciele.

Mdli mnie od tego ich zakłamania i wilczego apetytu do tronu i ewentualnei Wawelu. Pytam zatem Panie Pośle, jak się zachować?

Moja godność nakazywałaby mi nie iść do wyborów lub pojść (żeby była potrzebna frekwencja) i oddać głos nieważny. Nie identyfikuję sie bowiem z żadnym z aktualnych kandydatów, bo im zawdzięczam obniżenie stopy życiowej "na stare lata".

Czy jednak iść na wybory by wybrać wbrew sobie tzw. mniejsze zło, by uchronić nasz nieszczęsny kraj przed międzynarodową kompromitacją i zaściankiem, jaki zgotuje Polsce prezes Kaczyński? Proszę mi otworzyć oczy, bo może antypatia, którą żywię do PO i PiS zaślepia mnie, a jednak Polska winna być tu najważniejsza? Będę szczerze wdzięczna za poznanie Pańskiego punktu widzenia. Myślę, że takie wątpliwości jakie mam ja, kłębią się też w głowach wielu ludzi o lewicowych .

Z poważaniem Małgorzata (dane adresowe do wiadomości posła, 25 czerwca 2010 r.)

***

Szanowni Państwo,

Podobnej treści listów otrzymałem kilkanaście.
Wiem, że wielu wyborców lewicy znajduje się obecnie w niekomfortowej sytuacji  przed podjęciem decyzji jak głosować podczas drugiej tury wyborów prezydenckich.
Jeśli interesuje Państwa jak ja się zachowam, to pójdę na wybory i mając dwóch konkretnych kandydatów, wcale przeze mnie nie wymarzonych, zdecyduję się jednak na poparcie Bronisława Komorowskiego. Ale konkretnego wyboru musi dokonać każdy obywatel sam we własnym sumieniu.

Z pozdrowieniami
Janusz Zemke

***

* Witam Panie Pośle. Bardzo się cieszę z dużego poparcia lewicy, gratuluję Panu Napieralskiemu.

Przed nami druga tura wyborow, nie będę ukrywać, że nie jestem zdecydowana kogo poprzeć w drugiej turze i czy w ogóle poprzeć któregoś z kandydatow. Któż bowiem jest w stanie naprawić szkodę wyrządzoną nam, emerytom mundurowym, którym łaskawie zostawiono emerytury glodowe w wysokosci 619 zlotych.

Kto upomni się o naprawienie krzywdy nam wyrządzonej? Gdybym wiedziała, że któryś z kandydatow zainteresuje się naszą sytuacją materialną i zwróci nam honor, tego poparłabym bez wahania.

Nasze głosy są bardzo potrzebne, ale czy to zmieni naszą sytuację? Podobne rozterki dominują wśród większości kolegow i nie wiemy jeszcze jak glosować i czy w ogole oddać swoj glos.

Pozdrawiam i życzę sukcesów.

(dane adresowe do wiadomości posła, 25 czerwca 2010 r.)

***

Wszystkim od nich wara!

W mediach powracają publikacje dotyczące zaskarżonej przez lewicę do Trybunału Konstytucyjnego tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Orzeczenie Trybunału, a zwłaszcza wypowiedź prof. Andrzeja Rzeplińskiego, wywołało zdziwienie i niedowierzanie w kontekscie jego wcześniejszych opinii.

O tym przeczytać można w portalu www.zbfsop.pl, w artykule "Wszystkim od nich wara!" z 24 czerwca 2010 r.

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Obiecanki cacanki?

* Festiwal obietnic pretendentów do fotela prezydenta RP trwa.

Zgoda buduje... Dajcie nam szansę na 500 dni zgody, która buduje. - Niektórzy straszą Polskę i Polaków tym, że grozi monopol polityczny. Straszą ci, którzy mieli monopol w ramach jednej rodziny nawet - mówił, dodając - Nie chcemy monopolu władzy. Chcemy i prosimy Polaków o 500 dni szansy na pokazanie tego, że zgoda może skutecznie budować, że nie będzie Polski ciągłego konfliktu między premierem a prezydentem, nie będzie ciągłego obgryzania się, nie będzie ciągłego psucia państwa polskiego, nie będzie sporu o krzesło czy o samolot. Będzie budowanie - obiecał Komorowski.

"Zrobimy wiele, zbudujemy naprawdę wiele"- głosi Komorowski,
"Skończmy wojnę polsko-polską"- nawołuje Kaczyński.
- Od dziś już nie będę mówił o "postkomunizmie", ale właśnie o "lewicy" - powiedział na wiecu w Szczecinie kandydat PiS Jarosław Kaczyński.

- "Polska jest najważniejsza", nowoczesny patriotyzm polega na tym, że my się na takie rzeczy nie zgadzamy. Nie mówimy, że nie można nic zrobić. Musi być sprawiedliwość. Czasy naszych rządów pokazały, że sprawiedliwość nie musi być przeciwstawiana rozwojowi gospodarczemu. Mamy przygotowane plany. Możemy je realizować. Dla tej ziemi i dla całej Polski - mówił Jarosław Kaczyński.
Nawiązując do hasła kampanii wyborczej "Polska jest najważniejsza", prezes PiS powiedział, że chodzi o to, aby prawie 40 mln Polaków czuło jakąś więź między sobą. - Ten patriotyzm musi z czegoś wynikać. To nie mogą być tylko słowa. Jeżeli to są wyłącznie słowa, to każdy może powiedzieć "jestem patriotą", a potem machnąć na wszystko ręką - dodał.
Kaczyński podkreślił, że chce być prezydentem "na poważnie", a nie "takim od pałaców i żyrandoli". - Moim zadaniem będzie uczynić wszystko, by te zadania zostały wypełnione - powiedział lider Prawa i Sprawiedliwości.

Bronkobusy PO penetrują kraj, emisariusze PiS-u nawołują. Panowie prześcigają sie w swoich obietnicach, liczą głosy poparcia, śledzą sondaże, w ich sztabach robota wre 24/h.
Ale nikt z powyższych nie wspomni, iż w RP skrzywdzono grupę ludzi, pracowników służb - policji, pozytywnie zweryfikowanych, którzy pracowali dla demokratycznej Polski po roku 1989.

Zapomniani zweryfikowani?
Zweryfikowano - zatrudniono, wykorzystano, a później oszukano w majestacie prawa.

W latach 90. ubiegłego stulecia w tworzącej się demokratycznej Rzeczypospolitej, zatrudniono w służbach wywiadu, kontrwywiadu , policji, pozytywnie zweryfikowanych pracowników byłych służb. Zatrudniono, bo taka była potrzeba chwili, racji stanu RP.
Przyjmowano do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniano, że przyjmuje się ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego.
Było to zapewnienie w imieniu państwa polskiego.

To państwo 20 lat temu uznało, że możemy pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej, która ustawą z 1994 r. potwierdziła nasze prawa do emerytur - była gwarancją.
Po wejściu ustawy dezubekizacyjnej w życie niektóre autorytety RP, media, wyraziły swój pogląd, iż ustawa swoją restrykcyjnością dotknęła pozytywnie zweryfikowanych, co jest krzywdzące .
Zweryfikowanych chwalono, awansowano, odznaczano, pracowali, szkolili nowe kadry. Państwo miało z ich zaangażowania, pracy, wymierne korzyści, w tym materialne. (USA za robotę wywiadu umorzyły dług zagraniczny Polski itp.).

Niestety, pamięć ludzka jest ulotna, parlamentarzyści zdecydowali jak wyżej. Przykre i smutne jest to, że ustawę forsowali ludzie zaślepieni w swojej nienawiści, zapominając, iż wychowali się i zdobyli wykształcenie w czasach PRL-u. Skrzywdzić można szybko, naprawić o wiele trudniej.

Panowie pretendenci do fotela Prezydenta RP,
pozbawiając nas części emerytury zrobiono nam na starość „ku-ku.”
To „ku-ku” zrobili nam parlamentarzyści PO i PiS.

Zweryfikowani czują się jak ludzie wyjęci spod prawa, zbiorowo osądzeni przez ustawodawcę za bliżej nieokreślone przestępstwa i oszukani przez państwo, które ustawowo (m.in. art. 150 Ustawy o Policji z 1994 r.) zagwarantowało nam określone prawa - przyjmując do służby.
Ciche wzmianki mediów, słowa osób z autorytetem, iż dokonano zemsty, oszukano, to wołanie na pustyni podczas burzy piaskowej.
Nie dają satysfakcji, zwrotu zabranych kwot emerytur.
RP (PO-PiS) po chrześcijańsku, w duchu miłości bliźniego rozliczyło swoich „poddanych", nie wybaczyło roboty w służbach PRL-u, oczekując samobiczowania.

To ludzie władzy w swoim zaślepieniu, nienawiści zgotowali nam ten los w poczuciu własnego swoistego patriotyzmu.

Patriotyzm - wielkie słowo .
Znam pojęcie tego słowa, dlatego z dumą pracowałem dla Polski.
Na usta ciśnie się pytanie: – Dlaczego oszukano mnie - nas w majestacie prawa?
Czy sprawiedliwości mam szukać u obcych w Strasburgu?
Nie jest satysfakcją, honorem skarżyć swoje państwo.
Ale potrzeba racji bytu, sprawiedliwości – skłania, usprawiedliwia.
Dlatego przypominam problem Panowie pretendenci – kandydaci do fotela prezydenta RP: – Czy powyższego nie można naprawić tu na miejscu w Polsce?

"Zrobimy wiele, zbudujemy naprawdę wiele"
"Skończmy wojnę polsko-polską"-
Zgoda buduje...

(zweryfikowany 07%, dane adresowe do wiadomości posła, 26 czerwca 2010 r.
)

PS
W jednym z wywiadów były minister MSW RP Milczanowski powiedział:
–" Kiedy zacząłem kierować Urzędem Ochrony Państwa i przyjmowałem do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniałem, że przyjmuję ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego, takim, jaki funkcjonuje w służbach niemal na całym świecie. Mówiłem to jako urzędnik państwowy i było to zapewnienie w imieniu państwa polskiego. To państwo 19 lat temu uznało, że ci ludzie mogą pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej. Dzisiaj ci ludzie mogą powiedzieć, że Polska ich oszukała i mogą mi powiedzieć, że ja ich oszukałem".

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie można im ufać

* Panie Europośle. Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego.

Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany. Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z platformą.

(dane adresowe do wiadomosci posła, 25 czerwca 2010 r.)


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dziś Dzień Przytulania

* Panie Europośle, z wielkim szacunkiem do Pana, może warto wspomnieć o poniższyn dniu strasburskim polonusom, tym z lewa i prawa? Z wyrazami szacunku i przeprosinami, jeżeli mój email spowodował Pańskie zakłopotanie.  Tadeusz D.

24 czerwca 2010 r. – Dzień Przytulania.
Pomysł ustanowienia Polskiego Dnia Przytulania narodził się rok temu, ustanowiono go na 24 czerwca 2009 r.
Prekusorem był Juan Mann australijczyk, który wyszedł w 2004 roku na ulice Sydney z transparentem „Darmowe przytulanie”.
Początkowe zdziwienie przechodniów szybko ustąpiło miejsca uśmiechom i gestom życzliwości.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i Mann szybko znalazł naśladowców na całym świecie, a my Polacy postanowiliśmy uczynić przytulanie narodowym zwyczajem.
Pod petycją w Polsce podpisało się ponad 135 tysięcy osób.
Organizatorzy „Dnia Przytulania” wierzą, że ogólnopolska akcja przytulania się nakłoni Polaków do wzajemnej życzliwości,
bowiem ludzie, którzy się częściej przytulają są optymistami.
Mają także więcej wiary i nadziei, dzięki czemu na co dzień są po prostu szczęśliwsi. Przytulanie się ma także wiele innych zalet.
Przytulać można się praktycznie wszędzie i nie wymaga to od nas niczego prócz dobrych chęci.
Przytulanie łagodzi lęki, obyczaje, daje poczucie wspólnoty, jest absolutnie bezpłatne, a do tego ekologiczne, gdyż przytulając się... kumulujemy ciepło. Zatem, przytulajmy się!

24 czerwca wyjdźmy na ulice, do parków, na skwery z otwartymi ramionami, udowodnijmy, że Polakom nie jest obca bezinteresowna życzliwość.
Wszystkim Janom i Danusiom –  Najlepszego! Przytulajcie się w dnium swoich imienin. Solenizantom dedykuję piosenkę Jana Kaczmarka z kabaretu "Elita" – "Do serca przytul psa, weź na kolana kota, Spójrz pchła, daj spokój, pchła to też istota".

Dzień Przytulania 24.O6.; Noc Świętojańska 23-24 .06. – alternatywą dla Walentynek?
- internauta z Olsztyna (dane adresowe do wiadomości posła, 23 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Brawo dla lewicy i G.Napieralskiego

* Dobrze, że jest takie duże poparcie, szkoda tylko, że w tak krotkiej kampanii odbyło się głosowanie na Prezydenta, bo mogla lewica powalczyć o wygraną.

Teraz ci, co lekceważyli lewicę, puszczają oczka, by zawładnąć jej głosami. A wcześniej opluwali nas. Zabrali emerytury, bo im tak się podobało, a teraz  pałają miłością do lewicy.

Proszę Pana Napieralskiego, by zapytał PO i PiS, jakim prawem starym ludziom, którym nie udowodniono żadnego przestępstwa (jak mnie, a mam 83 lata) zabrano emeryturę? Bo byłem mundurowym? Taki był system rządów i pracowalem uczciwie a teraz mam I grupę inwalidzką i emeryturę w wysokości 600 zl.

Co oni z nami zrobili? My walczyliśmy o to, by mogli spokojnie żyć i za to mamy podziękowanie. Bardzo proszę o poruszenie tej kwestii w imieniu tysięcy poszkodowanych przez PO i PiS. Gratuluję i mam nadzieję (choć ja już nie doczekam tego), że lewica obejmie prezydenturę w następnych wyborach.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Proszę nie ufać w ich deklaracje

* Panie Europośle.

Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego. Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany.

Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z Platformą.

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Napieralski górą - lewica w grze?

* Przyspawany do telewizora (mundial ma swoje prawa),w niedzielę 20 czerwca br. podniosłem się z fotela i z przyjaciółmi, rodziną gremialnie ruszyliśmy do punktu wyborczego, na odsiecz kandydatowi do fotela Prezydenta RP - jedynakowi lewicy Panu Grzegorzowi Napieralskiemu.

Po tragicznej śmierci niezapomnianego Jerzego Szmajdzińskiego, SLD wytypował Grzegorza Napieralskiego, jako reprezentanta lewicy w wyborach prezydenckich. Wieść - plotka niosła, iż "sympatycy" Pana Grzegorza rzucili go na szerokie wody, licząc iż "młody lew" lewicy, potknie się, straci kły.
Pan Grzegorz nie przestraszył się, wziął na swoje barki trudy kampanii wyborczej. Jako dobrze ułożony młody człowiek, mąż niepowtarzalnej urody żony oraz nadzwyczaj urokliwych, przesympatycznych córeczek, słuchał rad, wszystkich, starszych, doświadczonych działaczy SLD, Kwaśniewskiego, Milera i innych.
Mądrze i dzielnie wspierał go swoim doświadczeniem, wiedzą, europoseł Pan Janusz ZEMKE, wizerunek - zdjęcie było zawsze widoczne na jego stronie internetowej w dziale "Internauci piszą" - dziękujemy.
Jednakże, Pan Grzegorz robił swoje, co mu mądrość, rozsądek potrzeba chwili nakazywała, po prostu wziął sprawy w swoje ręce.
Jeździł, rozmawiał, słuchał, bywał, wspomagały go jego "śpiewające aniołki". Nie przestraszył się faktu, iż prominentni przedstawiciele szeroko pojętej lewicy puszczali oko do Komorowskiego.
Dał "plamę" Pan Cimoszewicz, wspierając kandydata PO.
Napieralski to "przeżył" będąc wyraźnie skonfudowanym, czemu się nie dziwię.

Złośliwcy twierdzą, iż koszula bliższa ciału, „gajowy” z lasów Białostocczyzny , poparł „gajowego” z Mazowsza, solidarność, lobby myśliwskie zobowiązuje?
Harcownik PO - Palikot niezadowolony z wyniku uzyskanego przez Komorowskiego - skwitował krótko. "Poparcie Cimoszewicza zaszkodziło nam, bo ustawiło Napieralskiego w roli ofiary – ocenił w Polsat News poseł PO Janusz Palikot, który zadeklarował się jako zwolennik politycznego porozumienia z szefem SLD".
Poseł PO podkreślił jednak, że jeśli PO zdecyduje się na nie, to czekają ją "twarde negocjacje, bo Napieralski łatwo skóry nie sprzeda".
Popadłem w zadumę, czyżby Cimoszewicz to koń trojański lewicy?

Czujny elektorat, sympatycy lewicy zniesmaczeni "numerem" byłego premiera, ministra w rządzach SLD i innych działaczy, tajemnie mobilizował swoje hufce nie reagował na umizgi PO, pomny iż już kiedyś, wsparliśmy PO, odsuwając od władzy PiS.
W efekcie PO podziękowało - zrewanżowało się ustawą dezubekizacyjną, w konsekwencji, zabierając pozytywnie zweryfikowanym pracownikom służb, policji emerytury.

"Grzegorz Napieralski prowadził znakomitą kampanię, był bardzo pracowitym kandydatem. Jedynym, który mówił do rzeczy, nie popełniał błędów, nie mówił głupstw. Natomiast oczywiście zawsze znajdują się osoby, które krytykują. Na przykład Ryszard Kalisz nawet bał się dzisiaj przyjść. No ale przestraszył się własnej głupoty – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Joanna Senyszyn".

Pytana, czy w drugiej turze wygra Komorowski czy Kaczyński, odpowiada, że mimo iż pytanie jest przedwczesne, to decydujące znaczenie będzie miało zachowanie elektoratu SLD. – Te 14% to jest teraz języczek uwagi – komentuje krótko. Wynik 14% pozwolił Napieralskiemu wskoczyć na pudło i zająć, miejsce medalowe z czego my elektorat jesteśmy dumni. Lewica znów w grze?

Panie Grzegorzu, gratulujemy wyniku.
Nie dajmy się zwieść umizgom POPiS-u. Aktualnie elektorat lewicy odpoczywa, myśli, obserwuje zmagania sztabów Komorowskiego i Kaczyńskiego. Czeka na debaty - programy.
Padają sugestie poparcia Kaczyńskiego, aby PO nie miało pełnego monopolu na władze.
Niektórzy w bojaźni przed zmiennością nastrojów Kaczyńskiego (aktualnie wilk w owczej skórze), widzą jako prezydenta Komorowskiego.

Są też tacy, którzy 4 lipca br. pozostaną w domu, czy słusznie?
Inni, dla frekwencji zagłosują, oddając głos jako nieważny?
Ja natomiast twierdzę, że lewicowy elektorat mądry doświadczeniem życiowym, doskonale wie jak zagłosować w II turze.
Obowiązek swój wypełnimy. Prawa demokracji są twarde, o tym pamiętajmy. Lewica alternatywą dla prawicy.

Sympatyk lewicy dt, 21 czerwca 2010 r.

PS
Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy świadkami politycznych zalotów. Panną na wydaniu jest Grzegorz Napieralski i lewicowy elektorat. Walka o jego względy na pewno będzie zażarta, w ruch pójdą najgłośniejsze wuwuzele. Będzie ostro, głośno i nawet śmiesznie.

***

 

Strona: 1, ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 z 45