Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

W maju 2019 r. obywatele Unii Europejskiej wybiorą następny Parlament Europejski. W Polsce głosować będziemy 26 maja. To czas, by pokazać, że Twój głos też się liczy. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z informacjami...

Czytaj całość »

15 lat w Unii Europejskiej

Raport Instytutu in.europa pod redakcją Anny Radwan-Röhrenschef, Warszawa 2019 - http://ineuropa.pl/in15/

ZEMKEINFO na wybory do Parlamentu Europejskiego

* 6 maja 2019 r. ukazała się drukowana gazetka wyborcza Janusza Zemke, pt. ZEMKEINFO, a w niej podstawowe dane kandydata nr 2 na liście nr 3 Koalicji Europejskiej z województwa kujawsko-pomorskiego. A ponadto - kilka tekstów o działalności posła w minionych latach, odpowiedź: dlaczego kandyduje z KE, wiele zdjęć, test wiedzy o Unii. Zapraszamy do czytania.Tutaj w wersji elektronicznej. Na piknikach europejskich - w wersji drukowanej.

GALERIE FOTO

Obraz 4910

Uważam, że...

Europejska płaca minimalna

– Unia Europejska stworzyła wspólną przestrzeń gospodarczą. Ale – nazwijmy to tak – głębokość tej przestrzeni jest taka, że jej beneficjentami są przedsiębiorcy. Pracownicy w mniejszym stopniu – o ile nie wybiorą emigracji do bardziej rozwiniętych krajów UE.

Europejska lewica chciałaby, aby Europa stała się również przestrzenią wspólnych standardów socjalnych i standardów zatrudnienia, dlatego walczy o europejskie standardy w zakresie ochrony praw pracowniczych, czy obowiązkowych minimalnych płac i świadczeń. Wiele jest jeszcze w tym obszarze do zrobienia.

Pewnym rozwiązaniem mogłaby być europejska płaca minimalna. Pytanie - jak powinna być konstruowana – czy jako konkretna kwota, czy też dla różnych krajów, a może i regionów ważona w oparciu o ceny koszyka podstawowych artykułów?

Uważam, że dobrym pomysłem jest budowa płacy minimalnej w powiązaniu z realnymi w danym państwie kosztami utrzymania. Płaca minimalna w poszczególnych państwach powinna - moim zdaniem - wynosić, co najmniej 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Janusz Zemke
Bydgoszcz,
20 maja 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2081

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2068

Licznik odwiedzin

17486313
Obecnie stronę przegląda
80 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • Wg CBOS - akceptacja obecności Polski w UE osiągnęła rekordowy od 2004 r. poziom 91 proc.; przeciwnych członkostwu jest obecnie tylko 5 proc. badanych. Pozytywne skutki integracji dla materialnych warunków bytu zauważa 78 proc. z nich, przeciwnego zdania jest 9 proc. *

Komunikaty

* 13 grudnia 2019 r. Odpowiadając na liczne zapytania, kiedy pojawi się kolejny kalendarz "Posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Zemke" - informuję, iż nie będąc już posłem, nie przygotowałem kalendarza na rok 2020. Jednocześnie zapewniam o najlepszych życzeniach zdrowia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku, które kieruję do członków SLD, sympatyków lewicy oraz moich wyborców. Janusz Zemke

* 28 czerwca 2019 r. poseł Janusz Zemke przebywał w Bydgoszczy:
godz. 15,oo – spotkanie ze współpracownikami, asystentami w biurach poselskich

godz. 16,oo – udział w posiedzeniu Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD

godz. 17,oo – wojewódzkie seminarium nt. sytuacji lewicy w Unii Europejskiej, w którym uczestniczyli Włodzimierz Czarzasty przewodniczący SLD i Marcin Kulasek sekretarz generalny SLD, samorządowcy i działacze partii opraz organizacji lewicowych z województwa kujawsko-pomorskiego

* 9 czerwca 2019 r. podczas obrad Rady Krajowej SLD podziękowano członkowi RK SLD Januszowi Zemke za 30 lat posłowania w imieniu lewicy, wyświetlając zarazem jego filmik z gratulacjami dla nowo wybranych do Parlamentu Europejskiego z SLD i deklaracją dalszej pracy na rzecz tej partii. (Poseł Janusz Zemke przebywa obecnie poza granicami kraju).

* 4 czerwca 2019 r. na łamach "Gazety Pomorskiej" ukazał się wywiad z posłem Januszem Zemke, który na okoliczność 30 rocznicy Wyborów 4 czerwca 1989 roku - przeprowadził redaktor Maciej Czerniak. Zapraszamy do przeczytania.

* 1 czerwca 2019 r. redaktor Jarosław Reszka na łamach "Expressu Bydgoskiego" zamieścił tekst pt. "Jeden z najbardziej znanych bydgoskich polityków może odejść z podniesionym czołem", czytaj więcej...

* 30 maja 2019 r. – poseł Janusz Zemke poinformował, iż w związku z pytaniami - współpracę ze środowiskami mundurowymi przejmie od niego MAREK BALT, nowo wybrany eurodeputowany i wiceprzewodniczący SLD. "– Gorąco Marka rekomenduję, będę wspierał jego działania, podobnie jak dr Marek Tomczyk – mój dotychczasowy współpracownik w Brukseli" – napisał w komunikacie Janusz Zemke.

* 29 maja 2019 r. na łamach "Gazety Pomorskiej" ukazała się rozmowa z posłem Januszem Zemke pt. "To były raczej wybory krajowe", którą przeprowadził redaktor Roman Laudański, czytaj więcej...

* 27 maja 2019 r. poseł Janusz Zemke pogratulował Radosławowi Sikorskiemu i Kosmie Złotowskiemu zdobycia mandatów europosłów w programie "Zbliżenia" TVP3:

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* 24 maja 2019 r. – konferencja prasowa posła Janusza Zemke w biurze poselskim w Bydgoszczy, podsumowująca kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

* Maj 2019 r. – w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego – to czas przeznaczony na spotkania przedwyborcze w województwie kujawsko-pomorskim. Terminów z kalendarza Janusza Zemke – ciąg dalszy:

– 26 maja w Bydgoszczy

  • godz. 21,oo – wieczór wyborczy w siedzibie bydgoskiego biura poselskiego przy ul. Paderewskiego 28/2

– 24 maja w Bydgoszczy

  • godz. 8,oo – rozmowy z mieszkańcami, targowisko, osiedle Leśne

  • godz. 10,oo – spotkanie z dziennikarzami w bydgoskim biurze poselskim, podsumowanie kampanii

– 23 maja w Koronowie i Bydgoszczy

  • godz. 9,oo – Koronowo, rozmowy z mieszkańcami

  • godz. 12,oo – debata kandydatów do PE, liderów list z woj. kujawsko-pomorskiego, ul. Gdańska 10 (dawne kino Pomorzanin). Organizator: Business Centre Club i dziennikarze regionalnych mediów.

  • godz. 16,3o - spotkanie z emerytami wojskowymi na osiedlu Leśnym w Bydgoszczy

  • godz. 20,30 - udział w pierwszym meczu piłkarskiego mundialu dwudziestolatków U-20 na stadionie Zawiszy: Japonia - Ekwador

– 22 maja w Bydgoszczy

  • godz. 11,oo – spotkanie z działaczami PZERiI w restauracji "Tobiasz". Poseł Janusz Zemke był gościem XII Okręgowego Zjazdu Delegatów Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Bydgoszczy

  • godz. 12,o5 – debata kandydatów w wyborach do PE, radio Pomorza i Kujaw

  • godz. 17,oo – udział w Gali Inauguracyjnej X Bydgoskiego Festiwalu Nauki, w Kinoteatrze przy ul. Dwernickiego 1.

– 21 maja w Tucholi, Sępólnie Kraj., Mogilnie i Rogowie

  • od godz. 8.oo – Tuchola – targowisko, rozmowy z mieszkańcami

  • godz. 11,15 – Tuchola, plac Zamkowy 1 - konferencja prasowa z dziennikarzami lokalnych mediów

  • godz. 12,15 – Sępólno Kraj. – spotkania z mieszkańcami

  • godz. 14,15 – Mogilno – spotkania z mieszkańcami

  • godz. 18,oo – Rogowo – otwarte spotkanie z mieszkańcami

– 20 maja w Bydgoszczy

  • godz. 15,oo – Regionalna Konwencja Wyborcza KKW Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni w Centrum PARIS

  • godz. 17,45 – Puls Trójki, Program 3 PR, z udziałem posła Janusza Zemke (ze studia w Bydgoszczy) i Sebastiana Kalety (PiS). W rozmowie z redaktorem Marcinem Pośpiechem - o minionym weekendzie w kampanii, rozbieżnych sondażach opinii wyborców i ostatniej prostej po mandat


 – 19 maja w Bydgoszczy i Warszawie

  • godz. 10,3o - giełda handlowa na obiektach KS "Chemik"
  • godz. 14,oo – udział w Festynie Rodzinnym na Osiedlu Leśnym, park przy ul. Modrzewiowej


– 18 maja w Grudziądzu i Wąbrzeźnie

  • godz. 10,oo – spotkanie z działaczami ZNP, ul. Żeromskiego 1;
  • godz. 11,oo – Piknik Europejski na placu w Parku Miejskim, na skrzyżowaniu ulic: Alei Wigury i Cegielnianej

  • godz. 15,oo – Wąbrzeźno Rynek – rozmowy z mieszkańcami

  • godz. 16,30 – Przydwórz k. Wąbrzeźna - IV zlot klasycznych VW, czyli GarBusy i przyjaciele

  • godz. 18,oo Chełmno, Turniej Rycerski o Złotą Jaszczurkę, Osada średniowieczna, ul. Kościelna

– 18/19 maja w Grudziądzu i Bydgoszczy "Noc Muzeów"

  • Miejskie Wodociągi i Oczyszczalnie w Grudziądzu, zabytkowa przepompownia

  • Muzeum Wojsk Lądowych, ul. Czerkaska w Bydgoszczy

  • Muzeum Okręgowe im. L. Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

TO JUŻ BYŁO:

– 8 maja w Grudziądzu

  • spacer po mieście, briefing prasowy, rozmowy z mieszkańcami

  • godz. 16,oo – spotkanie z działaczami SLD, w siedzibie biura poselskiego przy ul. Kosynierów Gdyńskich

  • godz. 17,oo – udział w wernisażu wystawy Michała Hawełko "Grudziądz i okolice" oraz spotkaniu autorskim Wiesława Hawełko-Wizo z książką "Grudziądz jakim go widzę"

– 8 maja w Świeciu

  • spotkania z mieszkańcami

– 9 maja w Toruniu

  • godz. 11,oo – Centrum Targowe Park, ul. Bydgoska 3, spotkanie ze środowiskiem emerytów mundurowych

  • nagranie audycji dla radia PiK z red. Adrianą Andrzejewską

  • godz. 14,oo spotkanie z dziennikarzami w biurze poselskim przy ul. Mickiewicza 55

  • godz. 17,3o – spotkanie otwarte w Osiedlowym Klubie Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej "Kameleon" przy ul. Tuwima 9

– 10 maja w Bydgoszczy

  • godz. 11,oo – w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym w Myślęcinku przy Gdańskiej 187, poseł będzie gościem spotkania środowisk służb mundurowych, organizowanego przez Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

– 10 maja w Turzynie k. Kcyni

  • godz. 18,oo – Piknik Europejski w Stadninie Turzyn 2 (gmina Kcynia) na trasie Szubin – Kcynia

– 11 maja w Bydgoszczy

  •  spotkania z mieszkańcami - Wyspa Młyńska, Osiedle Leśne i Myślęcinek

11 maja w Minikowie

  • wystawa i targi "Lato na Wsi"


– 16 maja w Bydgoszczy i Żninie

  • godz. 11,oo – spotkanie ze spółdzielcami, Klub Orion, Bydgoska Spółdzielnia Mieszkaniowa, ul. 16 Pułku Ułanów Wlkp.

  • godz. 16,oo – Rynek w Żninie, rozmowy z mieszkańcami, nagranie audycji w Radiu Żnin

– 17 maja w Bydgoszczy i we Włocławku

  • godz. 10,oo – udział w otwarciu XII Międzynarodowej Wystawy Air Fair Show w Bydgoszczy, WZL nr 2 ul. Szubińska

  • godz. 16,oo – spacer po włocławskich bulwarach, rozmowy z mieszkańcami

  • godz. 17,45 – konferencja posła J. Zemke wspólnie z byłym prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim, który przyjedzie do Włocławka na zaproszenie posła J. Zemke, park na Słodowie, ul. Szpitalna, nagranie rozmowy dla TV Kujawy

  • godz. 18,oo – Piknik Europejski na strzelnicy PZŁ, Włocławek Ostrowy, wjazd od Al. Kazimierza Wielkiego;

    *** 

 

* 14 maja 2019 r.  poseł Janusz Zemke był gościem redaktora Piotra Maślaka w "Porannej Rozmowie" portalu Gazeta.pl 

* O godz. 20,oo poseł był uczestnikiem programu telewizji Polsat News "Polityka na ostro". Zapraszamy do oglądania w internecie!

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Refleksje wokół Okrągłego Stołu

– Ocena porozumienia okrągłostołowego jest różna. Bronią go ci, którzy w tym brali udział. Ale była grupa, która się z tym porozumieniem nie zgadzała. Uważała, że na żadne kompromisy z władzą, czyli w ich mniemaniu z komunistami, nie należy iść.

Była też grupa duża radykałów. Echa tego mamy dzisiaj. Jedni uważają, że ta zmiana ustroju w sposób pokojowy  na szczęście w Polsce bezkrwawa – potwierdziła mądrość ówczesnych elit i społeczeństwa. Dla radykałów u zarania tego ustroju jest zdrada. To spór, który trwa od trzydziestu lat i ja jestem w nim po stronie tych, którzy uważają, że na nasze szczęście te zmiany nastąpiły w sposób pokojowy, że nie powtarzaliśmy tego, co się działo na przykład w Rumunii.

Po doświadczeniach Budapesztu, czy praskiej wiosny, cały czas były obawy, że Rosjanie ruszą, gdyby w Polsce do czegoś doszło. Mówiono, że mogli wejść do Polski, ale przecież oni nie musieli wchodzić. Oni już tu byli. Mieli w Polsce i w NRD ponad 400 tysięcy wojska.

Byliśmy członkiem Układu Warszawskiego. Rosjanie mogli uznać, że skoro u nas zaczyna się rewolucja, dochodzi do zmiany władzy, to Polska się nie wywiąże z obligacji w ramach Układu Warszawskiego. Ale Gorbaczow zapowiadał, niech poszczególne państwa rozwiązują same sobie swoje problemy. Do tego oczywiście był silnie zaabsorbowany tym, co się działo z ZSRR, który zaczął się trząść w posadach. Kontekst międzynarodowy okazał się zbawienny z punktu widzenia Polski.

Janusz Zemke

4 czerwca 2019 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1243

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1298

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

13 Sierpnia 2020
Czwartek
Imieniny obchodzą: Diana, Gertruda i Helena
Do końca roku zostało
140 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45 z 46

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie można im ufać

* Panie Europośle. Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego.

Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany. Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z platformą.

(dane adresowe do wiadomosci posła, 25 czerwca 2010 r.)


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dziś Dzień Przytulania

* Panie Europośle, z wielkim szacunkiem do Pana, może warto wspomnieć o poniższyn dniu strasburskim polonusom, tym z lewa i prawa? Z wyrazami szacunku i przeprosinami, jeżeli mój email spowodował Pańskie zakłopotanie.  Tadeusz D.

24 czerwca 2010 r. – Dzień Przytulania.
Pomysł ustanowienia Polskiego Dnia Przytulania narodził się rok temu, ustanowiono go na 24 czerwca 2009 r.
Prekusorem był Juan Mann australijczyk, który wyszedł w 2004 roku na ulice Sydney z transparentem „Darmowe przytulanie”.
Początkowe zdziwienie przechodniów szybko ustąpiło miejsca uśmiechom i gestom życzliwości.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i Mann szybko znalazł naśladowców na całym świecie, a my Polacy postanowiliśmy uczynić przytulanie narodowym zwyczajem.
Pod petycją w Polsce podpisało się ponad 135 tysięcy osób.
Organizatorzy „Dnia Przytulania” wierzą, że ogólnopolska akcja przytulania się nakłoni Polaków do wzajemnej życzliwości,
bowiem ludzie, którzy się częściej przytulają są optymistami.
Mają także więcej wiary i nadziei, dzięki czemu na co dzień są po prostu szczęśliwsi. Przytulanie się ma także wiele innych zalet.
Przytulać można się praktycznie wszędzie i nie wymaga to od nas niczego prócz dobrych chęci.
Przytulanie łagodzi lęki, obyczaje, daje poczucie wspólnoty, jest absolutnie bezpłatne, a do tego ekologiczne, gdyż przytulając się... kumulujemy ciepło. Zatem, przytulajmy się!

24 czerwca wyjdźmy na ulice, do parków, na skwery z otwartymi ramionami, udowodnijmy, że Polakom nie jest obca bezinteresowna życzliwość.
Wszystkim Janom i Danusiom –  Najlepszego! Przytulajcie się w dnium swoich imienin. Solenizantom dedykuję piosenkę Jana Kaczmarka z kabaretu "Elita" – "Do serca przytul psa, weź na kolana kota, Spójrz pchła, daj spokój, pchła to też istota".

Dzień Przytulania 24.O6.; Noc Świętojańska 23-24 .06. – alternatywą dla Walentynek?
- internauta z Olsztyna (dane adresowe do wiadomości posła, 23 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Brawo dla lewicy i G.Napieralskiego

* Dobrze, że jest takie duże poparcie, szkoda tylko, że w tak krotkiej kampanii odbyło się głosowanie na Prezydenta, bo mogla lewica powalczyć o wygraną.

Teraz ci, co lekceważyli lewicę, puszczają oczka, by zawładnąć jej głosami. A wcześniej opluwali nas. Zabrali emerytury, bo im tak się podobało, a teraz  pałają miłością do lewicy.

Proszę Pana Napieralskiego, by zapytał PO i PiS, jakim prawem starym ludziom, którym nie udowodniono żadnego przestępstwa (jak mnie, a mam 83 lata) zabrano emeryturę? Bo byłem mundurowym? Taki był system rządów i pracowalem uczciwie a teraz mam I grupę inwalidzką i emeryturę w wysokości 600 zl.

Co oni z nami zrobili? My walczyliśmy o to, by mogli spokojnie żyć i za to mamy podziękowanie. Bardzo proszę o poruszenie tej kwestii w imieniu tysięcy poszkodowanych przez PO i PiS. Gratuluję i mam nadzieję (choć ja już nie doczekam tego), że lewica obejmie prezydenturę w następnych wyborach.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Proszę nie ufać w ich deklaracje

* Panie Europośle.

Cieszę się z sukcesu Pana Napieralskiego i SLD w wyborach prezydenckich. Boję się, że w tej euforii może on pozostawać za długo.

Platforma i PiS potrzebują poparcia. Proszę nie ufać w ich deklaracje i udawaną radość z sukcesu Napieralskiego. Nie wierzę Kaczyńskiemu w jego wewnętrzne przemiany.

Rok temu chciał SLD delegalizować. Nie wierzcie także dwom jego klakierom Poncyliuszowi Migalskiemu.

Elektorat nie da się nabrać na ich obietnice. W końcu to my będziemy decydować kogo poprzeć. Jest mało czasu, aby ten sukces spożytkować dobrze w rozmowach z Platformą.

(dane adresowe do wiadomości posła, 21 czerwca 2010 r.)

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Napieralski górą - lewica w grze?

* Przyspawany do telewizora (mundial ma swoje prawa),w niedzielę 20 czerwca br. podniosłem się z fotela i z przyjaciółmi, rodziną gremialnie ruszyliśmy do punktu wyborczego, na odsiecz kandydatowi do fotela Prezydenta RP - jedynakowi lewicy Panu Grzegorzowi Napieralskiemu.

Po tragicznej śmierci niezapomnianego Jerzego Szmajdzińskiego, SLD wytypował Grzegorza Napieralskiego, jako reprezentanta lewicy w wyborach prezydenckich. Wieść - plotka niosła, iż "sympatycy" Pana Grzegorza rzucili go na szerokie wody, licząc iż "młody lew" lewicy, potknie się, straci kły.
Pan Grzegorz nie przestraszył się, wziął na swoje barki trudy kampanii wyborczej. Jako dobrze ułożony młody człowiek, mąż niepowtarzalnej urody żony oraz nadzwyczaj urokliwych, przesympatycznych córeczek, słuchał rad, wszystkich, starszych, doświadczonych działaczy SLD, Kwaśniewskiego, Milera i innych.
Mądrze i dzielnie wspierał go swoim doświadczeniem, wiedzą, europoseł Pan Janusz ZEMKE, wizerunek - zdjęcie było zawsze widoczne na jego stronie internetowej w dziale "Internauci piszą" - dziękujemy.
Jednakże, Pan Grzegorz robił swoje, co mu mądrość, rozsądek potrzeba chwili nakazywała, po prostu wziął sprawy w swoje ręce.
Jeździł, rozmawiał, słuchał, bywał, wspomagały go jego "śpiewające aniołki". Nie przestraszył się faktu, iż prominentni przedstawiciele szeroko pojętej lewicy puszczali oko do Komorowskiego.
Dał "plamę" Pan Cimoszewicz, wspierając kandydata PO.
Napieralski to "przeżył" będąc wyraźnie skonfudowanym, czemu się nie dziwię.

Złośliwcy twierdzą, iż koszula bliższa ciału, „gajowy” z lasów Białostocczyzny , poparł „gajowego” z Mazowsza, solidarność, lobby myśliwskie zobowiązuje?
Harcownik PO - Palikot niezadowolony z wyniku uzyskanego przez Komorowskiego - skwitował krótko. "Poparcie Cimoszewicza zaszkodziło nam, bo ustawiło Napieralskiego w roli ofiary – ocenił w Polsat News poseł PO Janusz Palikot, który zadeklarował się jako zwolennik politycznego porozumienia z szefem SLD".
Poseł PO podkreślił jednak, że jeśli PO zdecyduje się na nie, to czekają ją "twarde negocjacje, bo Napieralski łatwo skóry nie sprzeda".
Popadłem w zadumę, czyżby Cimoszewicz to koń trojański lewicy?

Czujny elektorat, sympatycy lewicy zniesmaczeni "numerem" byłego premiera, ministra w rządzach SLD i innych działaczy, tajemnie mobilizował swoje hufce nie reagował na umizgi PO, pomny iż już kiedyś, wsparliśmy PO, odsuwając od władzy PiS.
W efekcie PO podziękowało - zrewanżowało się ustawą dezubekizacyjną, w konsekwencji, zabierając pozytywnie zweryfikowanym pracownikom służb, policji emerytury.

"Grzegorz Napieralski prowadził znakomitą kampanię, był bardzo pracowitym kandydatem. Jedynym, który mówił do rzeczy, nie popełniał błędów, nie mówił głupstw. Natomiast oczywiście zawsze znajdują się osoby, które krytykują. Na przykład Ryszard Kalisz nawet bał się dzisiaj przyjść. No ale przestraszył się własnej głupoty – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Joanna Senyszyn".

Pytana, czy w drugiej turze wygra Komorowski czy Kaczyński, odpowiada, że mimo iż pytanie jest przedwczesne, to decydujące znaczenie będzie miało zachowanie elektoratu SLD. – Te 14% to jest teraz języczek uwagi – komentuje krótko. Wynik 14% pozwolił Napieralskiemu wskoczyć na pudło i zająć, miejsce medalowe z czego my elektorat jesteśmy dumni. Lewica znów w grze?

Panie Grzegorzu, gratulujemy wyniku.
Nie dajmy się zwieść umizgom POPiS-u. Aktualnie elektorat lewicy odpoczywa, myśli, obserwuje zmagania sztabów Komorowskiego i Kaczyńskiego. Czeka na debaty - programy.
Padają sugestie poparcia Kaczyńskiego, aby PO nie miało pełnego monopolu na władze.
Niektórzy w bojaźni przed zmiennością nastrojów Kaczyńskiego (aktualnie wilk w owczej skórze), widzą jako prezydenta Komorowskiego.

Są też tacy, którzy 4 lipca br. pozostaną w domu, czy słusznie?
Inni, dla frekwencji zagłosują, oddając głos jako nieważny?
Ja natomiast twierdzę, że lewicowy elektorat mądry doświadczeniem życiowym, doskonale wie jak zagłosować w II turze.
Obowiązek swój wypełnimy. Prawa demokracji są twarde, o tym pamiętajmy. Lewica alternatywą dla prawicy.

Sympatyk lewicy dt, 21 czerwca 2010 r.

PS
Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy świadkami politycznych zalotów. Panną na wydaniu jest Grzegorz Napieralski i lewicowy elektorat. Walka o jego względy na pewno będzie zażarta, w ruch pójdą najgłośniejsze wuwuzele. Będzie ostro, głośno i nawet śmiesznie.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czas podziękowań

* Kampania wyborcza na urząd Prezydenta RP, przed pierwszą turą wyborów, dobiega końca. Wyniki, te wstępne, poznamy wieczorem 20 czerwca, oficjalne nieco później. Dziś znamy już przebieg kampanii wyborczej oraz wysiłek włożony przez poszczególnych kandydatów, ich zaplecze polityczne i organizacyjne.

Kampania kandydata popieranego przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, Grzegorza Napieralskiego, była dynamiczna, nowoczesna, z programem pozytywnych zmian, ukierunkowanym ku przyszłości Polski i Polaków. W zgodnej opinii jego zwolenników i przeciwników, Grzegorz Napieralski wykonał największą pracę w tej kampanii. Intensywnie pracowały sztaby i rzesze woluntariuszy, w przytłaczającej większości aktywne było zaplecze polityczne, w szczególności struktury partii oraz członkowie SLD.

W kampanii byli również widoczni „prominentni” przedstawiciele „szeroko pojętej lewicy”, w tym profesor Tomasz Nałęcz, niedoszły kandydat na urząd Prezydenta, którzy już na starcie kampanii wyborczej deklarowali głosowanie na Bronisława Komorowskiego z PO i nawoływali do tego samego wyborców lewicy. Włodzimierz Cimoszewicz - były premier lewicowego rządu, na pięć dni przed pierwszą turą wyborów stwierdził, że „w najbliższą niedzielę oddam głos na pana Komorowskiego”. Trzeba przyznać, że tym panom przynajmniej starczyło odwagi do publicznej deklaracji. Wypada im życzyć ojcowskiego i matczynego ciepła w objęciach Platformy Obywatelskiej, bo chyba nie ma już złudzeń, jakie środowisko polityczne wybrali.

Wzywając wyborców lewicy do głosowania na kandydata PO, a tym samym ustanowienia i utrwalenia na długie lata monopolu jednej partii, podważyli zasady demokracji. Wydawało się, że w istniejących realiach politycznych należało oczekiwać prostych i naturalnych zachowań – pełnej mobilizacji na rzecz kandydata lewicy. Okazało się, że nawet dla tych, którzy przez wiele lat kreowali się na państwowców, „konfitury” mają ogromną moc przyciągania.

Jasna sytuacja, nawet jeśli chwilowo bolesna, jest lepsza niż przetrzymywanie w swoich szeregach i na swoim zapleczu „piątej kolumny”. Ta kampania wyborcza ujawniła rzeczywiste poglądy i pokazała rzeczywiste miejsca wielu z tych, którzy z dumą pretendowali do miana „jednego z przywódców lewicy”. Dała też wskazówki, komu Sojusz Lewicy Demokratycznej powinien definitywnie odmówić współpracy, szczególnie z grona „szerokiej lewicy”.

A dla Grzegorza Napieralskiego – słowa uznania i serdeczne gratulacje.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, dnia 17 czerwca 2010 roku.


***

PO znów robi oko do lewicowego elektoratu

* Szanowny Panie Pośle! Żyjemy w ciekawych czasach!
Wczoraj z wypowiedzi kandydata na prezydenta RP - startującego z ramienia partii rządzącej - dowiedzieliśmy się, że od dłuższego czasu rząd czyni przygotowania do wystąpienia naszego kraju z NATO! Dzisiaj - z ust tego samego kandydata dowiedzieliśmy się, że jeśli ktoś uwierzył w jego wypowiedź na ten temat - "to upadł na głowę". Brawo! Chyba coś w tym jest! Zgadzam się z kandydatem. Faktycznie trzeba upaść na głowę - aby uwierzyć w jego wypowiedzi, zresztą nie tylko na ten temat.

Podobnie było przed wyborami do Parlamentu. Pan Tusk w studiu telewizyjnym prosił o głosy lewicowy elektorat. Zapewniał, że czas zapomnieć o rozliczeniach i trzeba razem budować przyszłość. Tak aby KAŻDY obywatel miał lepiej. Część elektoratu uwierzyła. PO wygrała wybory. Zaraz potem PO zajęła się rączo np. "dezubekizacją". Nie zajęła się podatkiem liniowym, etc...
Tak wygląda "polityka miłości" PO. Jak wygląda realizacja obietnic wyborczych - widzą wszyscy.

Teraz PO znowu "robi oko" do lewicowego elektoratu. Być może te głosy będą jej potrzebne - biorąc pod uwagę błyskotliwość kandydata i nieco spadające notowania.
Ciekawe jak wielu da się nabrać tym razem?
Poza tym - jeśli Pan Napieralski nie przejdzie do II tury wyborów (a szczerze życzę aby przeszedł!) - to kogo zechce rekomendować swoim wyborcom?
Może lepiej aby w ogóle tego nie robił.
Z poważaniem

AN (dane adresowe do wiadomosci posła), 14 czerwca 2010 r.

***

 

Czy musimy wybierać między polityką strachu, a polityką beztroski?

* Przed nami ostatni tydzień kampanii prezydenckiej, kandydaci uważani przez większość mediów za faworytów, przerywają milczenie. Jak napisał Jacek Żakowski w tekście „Wielki odpływ” w nr 23(2759) tygodnika „Polityka” z 5 czerwca 2010 roku.

„Jarosław Kaczyński zapowiada, że chce już zakończyć wojnę polsko-polską. Emocjonalnie byłby to koniec IV RP. Ale w świecie rzeczywistym, realnym, materialnym, w którym naprawdę żyjemy, byłaby to dopiero szansa na zerwanie z wyniszczającą logiką IV Rzeczpospolitej. Bo jej istotą było spięcie się w śmiertelnym – najpierw braterskim, potem wojennym – uścisku dwóch dysfunkcjonalnych, oderwanych od rzeczywistości, wydumanych przy biurkach społecznych ideologii. Jednej, opartej na strachu, a drugiej - na beztrosce. Obie chciały radykalnie naprawiać mniej czy bardziej prawdziwe słabości polskiej transformacji. Jedna chciała to robić przez szarpanie cuglami. Druga przez wyrzucenie cugli. Obie chciały odkrywać Amerykę. Obie z niezrozumiałą wyższością patrzyły na stare demokracje i ich skomplikowane reguły. Skutek był podobny.”

Politykę strachu i nagonki w wykonaniu PiS pamiętamy z lat 2005/2007. Jej skutkiem była między innymi śmierć Barbary Blidy, która stanowi przestrogę nie tylko dla członków SLD.

W ramach polityki beztroski i braku szacunku dla inteligencji rodaków, premier Donald Tusk, jednocześnie przewodniczący Platformy Obywatelskiej, ogłosił na forum gospodarczym w Krynicy, że Polska przystąpi do strefy euro w 2011 roku, chociaż każdy „chłop na zagrodzie” doskonale orientował się, że z ust premiera słyszy bzdury.

Po kilkunastu miesiącach ten sam premier Donald Tusk ogłosił na konferencji prasowej, że wejście Polski do strefy euro nie jest priorytetem dla rządu. Aby pozostać w nurcie aktualnej sytuacji, należy przypomnieć, że to właśnie PO zainicjowała i przeforsowała w parlamencie ustawowe „odrolnienie” wszystkich wolnych terenów w miastach. Skutkiem tej regulacji jest praktycznie pełna dowolność w ich zabudowie, zarówno na cele mieszkaniowe, jak i wszelkie inne.

Po kolejnej powodzi za kilka lub kilkanaście lat straty i ludzkie tragedie, spowodowane tą decyzją, będą wielokrotnie większe od tegorocznych. W tym kontekście „bieganie” polityków PO, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, po wałach przeciwpowodziowych i terenach zalanych jest teatrem politycznym, a w stosunku do powodzian po prostu cynizmem.

W ramach ratowania wizerunku PO marszałek Bronisław Komorowski zapowiada projekt specustawy powodziowej, która ułatwi wykupywanie gruntów pod inwestycje przeciwpowodziowe. Zamiar słuszny, tylko dlaczego dla jego podjęcia konieczna była tragedia powodzi, przecież PO rządzi już trzeci rok. Przykłady beztroski Platformy Obywatelskiej można mnożyć.

Czy my Polacy mamy wyłącznie wybór między przedstawicielami, jak to określa Jacek Żakowski, dwóch dysfunkcjonalnych, oderwanych od rzeczywistości społecznych ideologii?

Czy pyskówki w wykonaniu Janusza Palikowa w imieniu PO i Jarosława Kaczyńskiego w imieniu PiS muszą pozostać znakiem firmowym polskiej polityki i wyznaczać jej poziom?

Czy poziom i styl prezentowany przez te dwie formacje nie obrażają nas obywateli i wyborców?

Na tym tle pozytywnie wyróżnia się młody kandydat SLD, Grzegorz Napieralski, który wybrał się w długą polityczną drogę. Spotyka na niej coraz liczniejsze rzesze zwolenników, którzy w programie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ukierunkowanym na politykę twórczego dialogu i wspólnego budowania, zaczynają dostrzegać realną i konieczną alternatywę dla gorszących awantur toczonych między PO i PiS.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, dnia 10 czerwca 2010 roku.

***

Petycje w Parlamencie Europejskim

* Na stronie internetowej Związku Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa ukazała sie informacja o zarejestrowaniu i przyjęciu nastepujacych petycji:

W dniu 17 maja 2010 roku w ramach korespondencji przychodzącej do Parlamentu Europejskiego została przyjęta i zarejestrowana PETYCJA ZBF SOP : numer referencyjny GEDA : (2010)A/005921 PETITION CONCERNANT LE RESPECT DU DROIT A LA PENSION DE RETRAITE SANS REDUCTION PAR LES AUTORITES NATIONALES (Petycja dotycząca poszanowanie przez władze państwa prawa do pełnej / niezmniejszonej/ emerytury).

Wcześniej, w dniu 27 kwietnia 2010 roku, także w ramach korespondencji przychodzącej do Parlamentu Europejskiego została przyjęta i zarejestrowana PETYCJA SEiRP: numer referencyjny GEDA: (2010)A/005329 PETITION CONCERNANT LA DIMINUTION DE LA RETRAITE DES PERSONNES TRAVAILLANT A LA POLICE PENDANT LE REGIME COMMUNISTE EN POLOGNE (160/2010) (Petycja dotycząca zmniejszenia emerytury osobom pracującym w policji w okresie reżimu komunistycznego w Polsce).

(dane do wiadomości posła), 7 czerwca 2010 r.

***

 

Zostaje jednak Trybunał w Strasburgu

* Czytając list od „zweryfikowanego 07” zgadzam się w całości z tym, że funkcjonariusze SB, którzy zawierzyli "nowej" ekipie po 90. roku zostali bez skrupułów wykorzystani.

W momencie kiedy przekazali swoją wiedzę, podzielili się swoim doświadczeniem zawodowym zostali potraktowani jak śmiecie. Niestety, brak szacunku dla historii innych jest brakiem szacunku do samych siebie.
Miałam to szczęście żyć w latach 90. w Niemczech (i to - jak wielu Polaków uważa - w "gorszej" części) w Berlinie. Przeżywałam razem z Niemcami ich zjednoczenie, ich entuzjazm, a po paru latach rozczarowanie i pragmatyczność ocen ostatnich lat swojej historii. Nigdy nie spotkałam się z takim zapiekłym fanatyzmem i zaciekłością w stosunku do całej NRD-owskiej historii. Krytyka, ostre oceny jak najbardziej, ale takie obrzydliwe metody nie wchodziły w grę nawet parę lat po upadku muru. Nasi politycy to lustrzane odbicie nas samych - zapiekłych, małostkowych, intryganckich kombinatorów.
Słuchając argumentów osób popierających ustawę dezubekizacyjną byłam przerażona, że młodzi ludzie niepamiętający "komuny" (czy to rzeczywiście była "komuna"?) potrafili opowiadać jakieś niestworzone rzeczy o czasach PRL-u, to pomieszanie lat 40, 50 z rzeczywistością po roku 1956. Wszystko co było przed 90. rokiem jest dzisiaj czymś strasznym i koszmarnym.
Zostaje jednak Trybunał w Strasburgu ...i wcale nie jest wstyd skarżyć własne państwo, co własnego obywatela nie szanuje.

(dane adresowe do wiadomości posła), 28 maja 2010 r.


***

Wykorzystano nas i oszukano

* W latach 90. ubiegłego stulecia, w tworzącej się demokratycznej Rzeczypospolitej, zatrudniono w służbach wywiadu, kontrwywiadu, policji, pozytywnie zweryfikowanych pracowników byłych służb PRL.

Zatrudniono bo taka była potrzeba chwili, racji stanu RP. Przyjmowano do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniano, że przyjmuje się ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego. Było to zapewnienie w imieniu państwa Polskiego.

To państwo 20 lat temu uznało, że możemy pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej. RP, ustawą z 1994 potwierdziła nasze prawa do emerytur – była gwarancją.

Po wejściu tzw. ustawy dezubekizacyjnej w życie, niektóre autorytety RP, media wyraziły swój pogląd, iż ustawa swoją restrykcyjnością dotknęła pozytywnie zweryfikowanych, co jest krzywdzące .
Zweryfikowanych chwalono, awansowano, odznaczano, pracowali, szkolili nowe kadry.
Państwo miało z ich zaangażowania i pracy wymierne korzyści, w tym materialne.(USA za robotę wywiadu umorzyły dług zagraniczny Polski, itp.).
Niestety, pamięć ludzka jest ulotna, parlamentarzyści zdecydowali jak wyżej.

Przykre i smutne jest to, że ustawę forsowali ludzie zaślepieni w swojej nienawiści, zapominając iż wychowali się i zdobyli wykształcenie w czasach PRL-u.

Skrzywdzić można szybko, naprawić o wiele trudniej.
To, że zabrano nam część emerytury, to fakt. Tu nie chodzi o to, aczkolwiek ma swoje racje w szarej egzystencji emeryta.
Pozbawiono nas równocześnie honoru, godności, podziękowania za pracę dla swojej Ojczyzny. Wykorzystano nas i oszukano. Dziadki ze służb PRL dostali za swoje. Sukces PO?

Zweryfikowani czują się jak ludzie wyjęci spod prawa, zbiorowo osądzeni przez ustawodawcę za bliżej nieokreślone przestępstwa i oszukani przez państwo, które ustawowo (m.in. art. 150 Ustawy o Policji z 1994 r.) zagwarantowało nam określone prawa – przyjmując do służby. Ciche wzmianki mediów, słowa osób z autorytetem, iż dokonano zemsty, oszukano, to wołanie na pustyni podczas burzy piaskowej. Nie dają satysfakcji, zwrotu zabranych kwot emerytur.
RP po chrześcijańsku, w duchu miłości bliźniego rozliczyło swoich „poddanych", nie wybaczyło roboty w służbach PRL-u , oczekując samobiczowania.

To ludzie władzy w swoim zaślepieniu, nienawiści zgotowali nam ten los w poczuciu własnego swoistego patriotyzmu. Patriotyzm – wielkie słowo.
My znamy pojęcie tego słowa, dlatego z dumą pracowaliśmy dla Polski.
Na usta ciśnie się pytanie: – Dlaczego oszukano nas w majestacie prawa?

Czy sprawiedliwości mamy szukać u obcych w Strasburgu? Nie jest satysfakcją, honorem skarżyć swoje państwo. Ale potrzeba racji bytu, sprawiedliwości – usprawiedliwia.
Czy nie można tego naprawić tu na miejscu, w Polsce?

- zweryfikowany 07, 18 maja 2010 r.

PS
W jednym z wywiadów były minister MSW RP powiedział:
– Kiedy zacząłem kierować Urzędem Ochrony Państwa i przyjmowałem do pracy pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy dawnej SB, zapewniałem, że przyjmuję ich na określonych warunkach, a więc również z zachowaniem całego systemu zabezpieczenia emerytalnego, takim, jaki funkcjonuje w służbach niemal na całym świecie. Mówiłem to jako urzędnik państwowy i było to zapewnienie w imieniu państwa polskiego. To państwo 19 lat temu uznało, że ci ludzie mogą pracować w służbach specjalnych niepodległej Rzeczypospolitej. Dzisiaj ci ludzie mogą powiedzieć, że Polska ich oszukała i mogą mi powiedzieć, że ja ich oszukałem.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Po majowych świętach w Lipnie

* Z czego możemy być dumni? Pierwszy maja - Międzynarodowe Święto Pracy, w Polsce i wielu innych krajach, to święto państwowe. W Lipnie na placu Dekerta zbiera się kilkadziesiąt osób, w większości członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Celem spotkania jest tradycyjne oddanie hołdu weteranom pracy oraz pochylenie się nad problemami aktualnie pracujących i poszukujących pracy, szczególnie młodego pokolenia. Ani śladu obecności, a tym bardziej zaangażowania organizacyjnego władz samorządowych miasta i starostwa powiatowego.

Niestety, brakuje również bezpośrednio zainteresowanych – pracujących i bezrobotnych. Można powiedzieć, że równowaga spokoju pozostaje nienaruszona. Efektem tej równowagi jest najwyższy w województwie wskaźnik bezrobocia rejestrowanego, który na koniec marca 2010 roku, według danych urzędu statystycznego w Bydgoszczy, wynosił w powiecie lipnowskim 26,4%. Stan bliski dramatu, aż dziwi, że nikt nie krzyczy: „Pracy i chleba”.

Drugi maja - Dzień Flagi, urzędy, instytucje, zakłady pracy w zasadzie udekorowane, budynki prywatne, optycznie w granicach przeciętnej krajowej, każdy niech oceni we własnym sumieniu i na własny rachunek.

Trzeci maja - Narodowe Święto Konstytucji Trzeciego Maja. Obchody tradycyjnie miały charakter uroczystości kościelno-państwowych. Część kościelna, z racji miejsca i charakteru adresowana do wiernych kościoła rzymsko-katolickiego, odbyła się bez zakłóceń.

Tradycyjnym miejscem uroczystości państwowych jest pomnik w parku miejskim. Obecne były liczne oficjalne delegacje instytucji, zakładów pracy, organizacji społecznych i partii politycznych. Było również wielu indywidualnych uczestników, mieszkańców Lipna i powiatu.

Miłym akcentem była warta honorowa pełniona przez funkcjonariuszy komendy powiatowej policji w Lipnie. Gratulacje i podziękowania należą się panu komendantowi i policjantom. Pięknie grała i prezentowała się orkiestra dęta z Tłuchowa – serdeczne podziękowania dla pana wójta Krzysztofa Dąbkowskiego.

Jak zwykle niezawodni byli strażacy. Słusznie zrezygnowano z liturgii kościoła rzymsko-katolickiego w państwowej części obchodów pod pomnikiem. Tak powinno być w przeszłości i tak powinno pozostać na przyszłość. Jest to zgodne z literą i duchem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Jej Atr.25, ust. 2. brzmi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Nikt nie zakłócił swobody udziału wiernych w mszy świętej. W Art. 53 ust.6 i ust.7 zapisano „Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”. „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawniania swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”.


Przygotowanie pozostałej części obchodów było, delikatnie mówiąc, wpadką organizatorów.

Zakres tej wpadki zawierają poniższe pytania:

· dlaczego organizatorzy nie byli w stanie zapewnić udziału miejscowej orkiestry? Orkiestra z Tłuchowa, nie wystąpiła na zasadzie wymiany, a raczej ratowała patową sytuację. Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla orkiestry;

· dlaczego organizatorzy nie przygotowali nagłośnienia i profesjonalnego prowadzenia uroczystości? Prawdopodobieństwo opadów deszczu nie może być wytłumaczeniem, można użyć skuteczne środki ochraniające aparaturę;

· dlaczego nie było oficjalnego wystąpienia przedstawiciela władz samorządowych lub rządowych? Podobno oficjalne wystąpienia miały miejsce w kościele, ale to oznacza przeniesienie uroczystości państwowej na grunt jednej religii. Jeśli tak było, to okazano lekceważenie dla wyznawców innych religii i niewierzących mieszkańców miasta, powiatu - obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. W tym przypadku prawdopodobieństwo opadów deszczu również nie może być wytłumaczeniem.

Jan Wadoń

Radomice, Lipno, 6 maja 2010 roku

Postscriptum

Szanowni Czytelnicy, tytuł powyższego tekstu proszę traktować jako zaproszenie (prowokację) do dyskusji o problemach społecznych i gospodarczych Lipna oraz powiatu lipnowskiego. Zachęcam Państwa do prezentowania swoich poglądów i ocen na forum dyskusyjnym, które funkcjonuje na stronie www.sldlipno.fora.pl

 

Strona: 1, ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45 z 46