Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Po co nam Wojska Obrony Terytorialnej?

– Uważam, że WOT to może nie tyle prywatna armia ministra Macierewicza, co zbrojne ramię PiS. Proszę zobaczyć: jeśli prawdą byłoby to (jak głosi PiS), że największym zagrożeniem dla Polski jest Rosja, to dlaczego te wojska nie są tworzone w województwie warmińsko-mazurskim, które bezpośrednio graniczy z terytorium Federacji Rosyjskiej (obwodem kaliningradzkim), a w podkarpackim?
Bo tam jest twierdza PiS. Bo tam PiS wygrywa kolejne wybory! I tam też łatwo zyskać kandydatów do służby w WOT. Już nie tylko przekonując programem 500+, ale i ze względów ideologicznych.

Żołnierze WOT również dostają pieniądze za służbę. A dodatkowo z budzetu państwa WOT kosztują o wiele więcej, niż planowano.
Wysysa się doświadczonych dowódców z jednostek liniowych i mianuje na stanowiska dowódcze w WOT. To też swoista korupcja, a jednocześnie pozbawianie innych rodzajów sił zbrojnych możliwości
operacyjnych. To jest bez sensu. Te pieniądze, które przeznacza się dziś na tworzenie WOT, powinny być wydawane choćby na wojska informacyjne (tak jak to się dzieje w wielu państwach NATO), bo dziś konflikt między państwami, wojna nawet, nie polega na bezpośrednim starciu oddziałów żołnierzy, ale toczy się często
w cyberprzestrzeni. A my, zamiast zabiegać o ochronę naszego państwa przed agresją w cyberprzestrzeni, chcemy zagwarantować bezpieczeństwo, budując partyzantkę! Zakrawa to na jakąś paranoję!

Janusz Zemke

Warszawa, 7 sierpnia 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1966

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 3341

Kurs obsługi komputera

Obraz 2396

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

8312360
Obecnie stronę przegląda
169 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA adresaci decyzji ZER MSWiA: Odwołanie MUSI być złożone w ciągu 30 dni! Wzory odwołań do Sądu Okręgowego w Warszawie znajdują się tutaj: http://www.janusz-zemke.pl/_poradnik/_news/18/2/4098/wzory_odwolan_do_wlasciwe.html lub na stronie Federacji SSM: https://www.fssm.pl/wzory-odwolan-od-decyzji-zer

Komunikaty

* 17 sierpnia br. na łamach "Gazety Pomorskiej" ukazał się wywiad z opiniami posła Janusza Zemke, autorstwa redaktora Romana Laudańskiego, na temat skutków wichur w naszym regionie, spóźnionej pomocy wojska w ich usuwaniu oraz destrukcyjnej sile ministra Macierewicza, czytaj więcej...

* 16 sierpnia br. o godz. 8,10 poseł Janusz Zemke wraz z b. rektorem AON Bogusławem Packiem byli uczestnikami  programu "Wstajesz i wiesz" wTVN 24. Poseł Janusz Zemke był także jednym z komentatorów "Faktów" TVN w materiale redaktor Arlety Zalewskiej dot. sytuacji gen. Jarosława Kraszewskiego
z BBN.

* 15 sierpnia br. poseł Janusz Zemke był uczestnikiem programu "Dzień na świecie"
w TVN24 Biznes i Świat. Komentował także obchody Święta Wojska Polskiego jako "Gość Wydarzeń" w Polsat News. Zapraszamy do oglądania w Internecie.

* 14 sierpnia br. na łamach "Tygodnika Przegląd"  nr 33/2017 z 14-20 sierpnia 2017 r. ukazał się wywiad z posłem Januszem Zemke pt. "Wojsko w czasach zemsty i chaosu", przeprowadzony przez red. Roberta Walenciaka. Zapraszamy do lektury także TUTAJ.

* 11 sierpnia br. o godz. 19,oo wyemitowany został materiał publicystyczny redaktor Arlety Zalewskiej z komentarzem posła Janusza Zemke w "Faktach" TVN.

* Poseł Janusz Zemke komentował dla różnych redakcji mediów reakcję Unii Europejskiej na sytuację polityczną w Polsce. Ponadto uczestniczy w działaniach Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej dot. skutków ustawy z 16 grudnia 2016 r., o czym informuje w "Poradniku dla emerytów...". W "Poradniku" także inne tematy, a w zakładce "Internauci piszą" poseł wysłuchuje i odpowiada na zapytania zainteresowanych mundurowych, zaniepokojonych bieżącymi wydarzeniami w naszym kraju. Natomiast w Parlamencie Europejskim przez kilka najbliższych tygodni potrwa przerwa wakacyjna.

* 9 sierpnia br. w związku ze sporem między ministrem MON i prezydentem RP, poseł Janusz Zemke będzie gościem kilku redakcji, które poprosiły o komentarze. Dziś o godz. 16,oo w "Faktach po południu" TVN24, a o godz. 20,oo w "To był dzień" Polsat News.
* 10 sierpnia br. o godz. 16,20 – w rozmowie "Światopogląd" TOK FM, o 18,55 w "Tu i teraz" TV Nowa, a na łamach papierowego wydania "Gazety Pomorskiej" ukazał się wywiad z Januszem Zemke. Zapraszamy.

– To, co obserwujemy na styku pałacu prezydenckiego i MON, oznacza pełne dezawuowanie kompetencji prezydenta A. Dudy – powiedział Janusz Zemke w "Faktach po południu" TVN24.

* 8 sierpnia br. poseł Janusz Zemke komentował bieżące wydarzenia o godz. 19.oo w "Faktach", o 19,25 w "Faktach po Faktach" oraz o 21.oo w "Polska i Świat" – programach stacji telewizyjnej TVN i TVN24. Zapraszamy do oglądania nagrań programów w Internecie.

– Uderzono w prawą rękę prezydenta RP
w wojsku, do którego złożono liczne wnioski
o awanse generalskie, a osoba która winna je
w BBN weryfikować (gen. Jarosław Kraszewski) została pozbawiona dostępu do informacji niejawnych i objęta postępowaniem wyjaśniającym MON
– mówił w "Faktach" TVN Janusz Zemke.

* 7 sierpnia br. ukazał sie najnowszy numer "Faktów i Mitów", a w nim wywiad z posłem Januszem Zemke, który przeprowadził dr Krzysztof Karolczak. Tytuł wywiadu "Armia w chaosie", czytaj więcej...

* 7 sierpnia br. poseł Janusz Zemke był gościem programu na żywo "Nowy Dzień" w stacji telewizyjnej Polsat News. Mówił, że to duży błąd rządu polskiego, który rozwija różne fronty konfliktów z instytucjami unijnymi, rządami Francji, Niemiec, co prowadzi do osamotnienia Polski wewnątrz Unii Europejskiej.

* 1 sierpnia br. w programie "Polska i Świat" TVN24 wyemitowano komentarz posła Janusza Zemke w materiale red. Marii Mikołajewskiej
o złamaniu prawa europejskiego przez Polskę
i niezatrzymaniu wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

* 24 lipca br. na łamach toruńskich "Nowości" ukazał się wywiad z posłem Januszem Zemke pt. "Zapłacimy za ten kolizyjny kurs", który przeprowadził redaktor Sławomi Bobbe, czytaj więcej...

* Poseł Janusz Zemke, jako członek Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej ws. skutków represyjnej ustawy z 16 grudnia 2016 r. – uczestniczyć będzie w wielu spotkaniach ze środowiskami emerytów mundurowych, m.in. 15 września w Łodzi, 16 września w Ostrowcu Świętokrzyskim, 21 września w Nakle i Sępólnie Krajeńskim, 22 września w Świeciu i Tucholi oraz 18 października w Jeleniej Górze. O szczegółach będziemy na bieżąco informować. Dla zainteresowanych – spotkanie w Bydgoszczy odbędzie się 28 września o godz. 16,oo w Centrum Wystawienniczym w Myślęcinku, z udziałem Andrzeja Rozenka.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prawa ręka prezydenta unieruchomiona przez MON

Od 24 czerwca br.  Służba Kotrwywiadu Wojskowego prowadzi postepowanie sprawdzające wobec generała brygady Jarosława Kraszewskiego – dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN. Skutkiem wszczęcia postępowania – zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie informacji niejawnych mogącego trwać do 12 miesięcy – jest czasowe odebranie gen. J. Kraszewskiemu dostępu do informacji niejawnych, a tym samym uniemożliwienie mu wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych.

Moim zdaniem – to jest kolejna odsłona walki ministra Macierewicza z prezydentem RP. Tym razem o wymiarze skandalicznym.
Prezydent sprawuje zwierzchnictwo przez departament, na czele którego stoi pan generał Kraszewski, a MON wykonuje trik polegający na tym, że wszczyna sprawdzanie, czy pan generał Kraszewski może mieć dopuszczenie do tajemnic. W momencie, kiedy je wszczyna, pan generał nie może otrzymywać żadnych materiałów tajnych, a postępowanie takie może trwać nawet dwanaście miesięcy!

Inaczej mówiąc prezydent ma taką prawą rękę w sprawach wojska, która nie może otrzymywać ważnych dla funkcjonowania materiałów z MON.

Warto przypomnieć,  że dzieje się tak na tydzień przed ogłoszeniem nominacji generalskich, których lista nie jest znana.

Jesteśmy dzisiaj w momencie bardzo ważnym, bo za chwilę mamy 15 sierpnia, obchody Święta Wojska Polskiego i nominacje generalskie. Na tydzień do obchodów, nie wiadomo, jakie te nominacje będą? To jest bardzo zła sytuacja!

Janusz Zemke

Warszawa, 7 sierpnia 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1251

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1325

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

19 Sierpnia 2017
Sobota
Imieniny obchodzą: Bolesław, Juliusz i Ludwik
Do końca roku zostało
134 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 z 37

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Emeryturę zastąpiono zapomogą emerytalną o dowolnej wysokości minimalnej

Na 13 grudnia 2016 r. przewidziana jest debata Parlamentu Europejskiego ws. stanu demokracji w Polsce. Zwracam się do Pana o wniesienie pod debatę krzywdy mundurowych w związku z próbą pozbawienia ich emerytur mundurowych.

Pragnę zwrócić Pana uwagę, że:

1) projekt PiS pozbawia emerytur osoby, który uzyskały uprawnienia emerytalne po blisko 30 latach służby w RP;

2) projekt PiS odrywa ich uprawnienia od nadal obowiązującego prawa emerytalnego dla mundurowych, z przelicznikiem za każdy rok służby, co powoduje funkcjonowanie dwóch sprzecznych ustaw;

3) projekt PiS rodzi groźny dla wszystkich ubezpieczonych i emerytów w Polsce precedens, zastępując wobec jednej grupy społecznej w Polsce emeryturę (powiązaną z okresem wysługi i wysokością zarobków) zapomogą emerytalną o dowolnej wysokości minimalnej, tu: jako średnia innego, niebranżowego systemu emerytalnego, pod który mundurowi w obecnym stanie prawnym nie podlegają;

4) budzi zastrzeżenie m.in. merytoryczne uzasadnienie projektu PiS:
– poczucie sprawiedliwości PiS ogranicza się do oceny politycznej i ignoruje pluralizm;
– wg. badania CBOS z 2009 r. aż 76 % Polaków nie chce kolejnego rozliczania PRL, a 70 % badanych uważa, że NIE będzie ono sprawiedliwe;
– rozwiązania PiS zmierzają do ewidentnego pogorszenia sytuacji materialnej w wyniku regulacji, a nie zabiegają o poprawę niczyjej sytuacji. Są to zatem rozwiązania szkodliwe.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 grudnia 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie sądziłem, że będę żył w czasach takiej patologii

Szanowny Panie Pośle,
wyrażam Panu słowa uszanowania za Pana profesjonalizm. Pana działalność w polskim Rządzie i Parlamencie i obecnie w Parlamencie Europejskim przywraca mi zdecydowanie nadwątloną ostatnio wiarę w drugiego człowieka. Dziękuję za zaangażowanie w kwestii bandyckiego obniżania – podstępnej kradzieży (podmiana przez M. Błaszczaka i J. Zielińskiego projektów aktów prawnych, o czym pisze profesor Marek Chmaj http://www.zbfsop.pl/images/wlasne/opiniaprofmarkachmaja
20161128.pdf) emerytur mundurowych ludzi, którzy służyli Polsce przez wiele lat po 1990 roku, a rozpoczynali służbę krótko przed rokiem 1990.

Nie użalam się nad sobą, ale miło mi będzie jak Pan Poseł chociaż przeczyta mój list. Jak publicznie głosi i pisze znana osoba Profesor Norman Davies: "Dzisiaj w Polsce u władzy jest najbardziej mściwy gang w Europie, na czele którego stoi bolszewik".
Nie sądziłem, że będę żył w czasach takiej patologii, gdzie przede wszystkim brakuje dwóch słów w relacjach międzyludzkich "honor" i "wstyd", a utrwalacz stanu wojennego jest przewodniczącym sejmowej komisji praw człowieka – większej hipokryzji już chyba nie można wymyślić.
Z satysfakcją zapoznałem się z tym Pana wystąpieniem sejmowym –  trzeba mówić prawdę i być przyzwoitym, co utkwiło mi ze słów Pana Władysława Bartoszewskiego, z którym miałem przyjemność kilka razy spotkać się i rozmawiać.
 
Szanowny Panie Pośle.
Wypowiedzi wielu posłów w RP i UE świadczą o tym, że oni nie wiedzą o co chodzi, myślą, że emerytury będą zmniejszane tylko za służbę w UB i SB.
Dla przykładu: "Poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski powiedział, że "ograniczenie przywilejów emerytalnych ludziom, którzy całe swoje życie poświęcili na walkę z polskimi patriotami i na służenie obcemu mocarstwu, jest ze wszech miar potrzebne". – To sprawiedliwość dziejowa – podkreślił.

Poseł PSL Piotr Zgorzelski ocenił, że projekt ustawy dezubekizacyjnej "przywraca sprawiedliwość", obcinając emerytury tym, którzy ścigali działaczy opozycji. Jednak według Zgorzelskiego jest też drugi powód, który stoi za powstaniem projektu ustawy. – PiS rozpaczliwie poszukuje środków na zabezpieczenie swoich obietnic wyborczych – ocenił.

Rzecznik Nowoczesnej Paweł Rabiej zaznaczył, że "przywileje emerytalne dla funkcjonariuszy SB są niewłaściwe" – osoby pracujące w aparacie represji, twórcy PRL-u, prześladowcy, nie mogą mieć przywilejów emerytalnych kosztem innych. – To słuszne rozwiązanie, ale spóźnione – powiedział Rabiej.


 Teraz w skrócie: (...) Pełniłem służbę mundurową do 30 czerwca 2008 r., w tym np. w latach 1988-1990 w pionie "C", ewidencja i archiwum WUSW (...), w okresie od 01 lipca 1990 r. do 15 grudnia 1999 r. w Policji oraz od 16 grudnia 1999 r. do 30 czerwca 2008 r. w Straży Granicznej. W 1990 r. przeszedłem oczywiście pozytywnie weryfikację za dwuletnią służbę w pionie "C". W Policji dosłużyłem się stopnia podinspektora (majora wg kryteriów wojskowych) – budowałem od podstaw pion informatyki w Komendzie Wojewódzkiej Policji (...), oczywiście na bazie dokumentów zgromadzonych w pionie "C", które przejęła Policja. W Straży Granicznej awansowałem na kierownicze stanowisko i awansowałem do stopnia podpułkownika. Dodam tylko, że po weryfikacji w 1990 r. jako podporucznik zaczynałem służbę w Policji od najniższego stanowiska i musiałem bardzo starać się, aby wykazać się przydatnością w Policji. W 1998 r. ukończyłem studia doktoranckie i uzyskałem stopień naukowy doktora nauk humanistycznych na renomowanej polskiej publicznej uczelni – Uniwersytecie Wrocławskim. Od 1990 r. do 2008 r. awansowałem w hierarchii służbowej i byłem wielo- wielo-wielokrotnie nagradzany, w tym Brązowym Krzyżem Zasługi. Bardzo ciężko harowałem w mundurze realizując ogrom prac w związku z wejściem Polski w 2004 r. do Unii Europejskiej i w 2007 r. do strefy Schengen. Przez 8 lat w latach 2000-2008 pełniłem zaszczytną funkcję w instytucji Pełnomocnika Granicznego Rzeczypospolitej Polskiej na Polsko-Ukraińskiej i Polsko-Białoruskiej Granicy Państwowej. Zaangażowanie w służbę okupiłem ciężkimi chorobami kardiologicznymi i po orzeczeniu komisji lekarskiej w 2008 r. musiałem niestety rozstać się z mundurem (miałem zaledwie wówczas 45 lat).

Dalej jestem czynny zawodowo jako pracownik naukowy – na miarę jak pozwala zdrowie, mam na swoim koncie ponad 40 publikacji. Zajmuję się problematyką migracji międzynarodowych w różnych aspektach. Dodam jeszcze, że przez ponad 20 lat aktywnie opiekuję się grobami Polaków na Wołyniu, za co w 2007 r. z rąk Pana Władysława Bartoszewskiego odebrałem zaszczytny medal "Opiekuna miejsc pamięci narodowej".

Mam pytanie do Pana Posła: – Czy ja jestem bandytą walczącym z polskimi patriotami i służącym obcemu mocarstwu? Czy ja jestem opiekunem miejsc pamięci narodowej? Kim jest w Pana opinii taki człowiek jak ja? Czy ja może nie jestem człowiekiem tylko katem? Czy ja mam jakieś przywileje emerytalne? Czy posłowie zdają sobie sprawę z faktu jakie kryteria musi spełniać kandydat do służby w Policji? Czy posłowie zdają sobie sprawę z faktu, jakie kryteria musi spełniać kandydat do służby w Straży Granicznej? Spełniałem wszelkie kryteria do służby w Policji i służby w Straży Granicznej, poddając się szczegółowym procedurom kwalifikacyjnym.

Życzę Panu Posłowi spokojnej pracy, oczywiście w dobrym zdrowiu. I niech Pana nigdy nie opuszcza zdrowy rozsądek.

Z wyrazami uszanowania (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 grudnia 2016 r.

***
Szanowny Panie.

Dziękuje za b. interesujący list, z którego tezami się zgadzam.

Pozdrawiam

Janusz Zemke, 9 grudnia 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ustawa okrutna i bezsensowna

Szanowny Panie Pośle.
Procedowane obecnie projekty ustaw dotyczące obniżenia emerytur byłych funkcjonariuszy podległych MSW oraz żołnierzy rozpoczynających swoją służbę przed 1990 rokiem, dotknie nie tylko bezpośrednio byłych policjantów i żołnierzy, którzy mają jakiś epizod służby w PRL, ale też rodziny zasłużonych już dla polskiej Policji i Rzeczypospolitej osób. Posłużę się przykładami moich kolegów policjantów, którzy zginęli na służbie, pełniąc ją na misjach w różnych częściach świata.

Jedną z takich osób, która niezwykle zasłużyła się dla Polski jest podinspektor Andrzej Kaczor, który ukończył według oficjalnego biogramu w Księdze Pamięci Policji, Studium Podyplomowe Akademii Spraw Wewnętrznych. Ze względu na jego wysokie kwalifikacje policyjne, znajomość języków obcych, w 1993 roku został oddelegowany do Sił Pokojowych ONZ w byłej Jugosławii. Trwała tam wtedy bratobójcza wojna. W 1995 r. przebywał na misji ONZ w Iraku, gdzie zginął od wybuchu bomby – pułapki. Osierocił syna. Nie wiem, czy ktoś z jego rodziny otrzymuje policyjną rentę, ale gdyby jego żona taką rentę otrzymywała, to zostałaby ona jej drastycznie obniżona.

Inny z moich kolegów podkomisarz Andrzej Buller, który narażał w Sarajewie swoje życie pod ogniem snajperów, zginął podczas misji w Bośni i Hercegowinie. Być może wdowa po nim też będzie miała obniżoną rentę, bo może Andrzej ukończył jakieś szkolenie w PRL?

Podobnie podinspektor Bogdan Laskowski, który rozpoczął swoją służbę w 1975 roku w Wydziale Techniki Operacyjnej KWP w Bielsku Białej, a od 1983 roku brał udział w wielu misjach pokojowych. Według biogramu zamieszczonego w Księdze Pamięci, 6 stycznia 2005 r. zmarł na malarię mózgową w Monrowii, stolicy Liberii. Nie pojechał tam na prywatną wycieczkę. Godnie reprezentował polską Policję i Rzeczpospolitą. I co, jego rodzina też ma mieć obniżoną rentę? A pod jego adresem Pan Minister Błaszczak ma dalej kierować swoje epitety?

Bardziej szczegółowo można o moich bohaterskich kolegach przeczytać w Księdze Pamięci, zamieszczonej na stronie Policji.

http://www.info.policja.pl/inf/historia/ksiega-pamieci/71903,dok.html

Może Pan minister Błaszczak, minister Macierewicz, Pani Premier Szydło, która to firmuje, zanim zlecili napisanie ustaw, powinni się z tymi biogramami zapoznać? Tak łatwo bowiem przychodzą im słowa o tzw. sprawiedliwości społecznej. Zostaną odebrane renty wdowom po bohaterach, policjantach i żołnierzach, a zaoszczędzone pieniądze przekazane…. Komu? Tego dokładnie nie wiemy. Czy o taką sprawiedliwość chodzi? Przecież te ustawy w tym kształcie są okrutna i bezsensowne!

Również i ja brałem razem polskimi żołnierzami udział w misjach pokojowych ONZ w Bośni Hercegowinie oraz w Gruzji, będąc wielokrotnie w sytuacji zagrożenia, zapłaciłem za to znaczną utratą zdrowia. Jak wielu urodzonych w PRL, mam krótki epizod służby przed 1990 rokiem. Zostałem już za to ukarany ustawą z 2009 roku. W 2010 roku została mi już obniżona emerytura policyjna. Pogodziłem się z tym. Taki jest bieg dziejów. Jednak, żeby karać mnie i moją rodzinę za służbę dla Rzeczypospolitej, z tym pogodzić się nie mogę!

Na misjach spotykałem wielu żołnierzy Wojska Polskiego. Razem przeprowadzaliśmy ryzykowane operacje, np. przejęcia nielegalnego składu broni w Bośni, zapewniając pokój na terenach swojej odpowiedzialności. Pomimo, że ci bohaterscy policjanci i żołnierze albo stracili zdrowie, a nawet życie, to teraz oni sami lub ich rodziny stracą jeszcze znaczną część środków na godne, należne im przecież utrzymanie. Próbuje im się również odebrać elementarna godność, szacunek i uznanie. Nie wiem ilu rodzin poległych na misjach żołnierzy mogłoby to dotyczyć, ale z pewnością wielu z nich, bo przecież dla wielu z nas data urodzenia w okresie PRL, nie była od nas zależna.

Po pozytywnym zweryfikowaniu przez solidarnościową komisję, oprócz udziału w misjach pokojowych, gdzie byłem wysoko oceniany, doszedłem do stanowiska zastępcy komendanta powiatowego Policji i zakończyłem karierę w stopniu młodszego inspektora (odpowiednik podpułkownika), służąc m.in. na pierwszej linii, zwalczając przestępczość kryminalną i zorganizowaną. Znam wielu policjantów, którzy albo ukończyli szkoły, które dzisiaj są w wykazie projektowanej ustawy, albo mają krótki epizod służby w organach MSW przed rokiem 1990. Wielu z nich, tak jak Andrzej Kaczor, Andrzej Buller, Bogdan Laskowski, godnie reprezentowało polską Policję i naszą Ojczyznę na bardzo niebezpiecznych misjach – b. Jugosławia, Kosovo, Irak , Afganistan, Gruzja, Liberia i w innych zapalnych regionach świata. I dzisiaj, wolna Polska zamiast ich docenić, wspomagać ich samych i ich rodziny, mówić o ich bohaterstwie, chce ich ukarać? Nie można tego nazwać inaczej jak skrajną niegodziwością.

Znam też wielu pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy, którzy po roku 1990 tworzyli od podstaw struktury zwalczające przestępczość zorganizowaną lub też zwalczali przestępczość kryminalną. Szkolili młodych policjantów, przeprowadzali z narażeniem życia operacje specjalne. Nigdy nie złamali złożonego ślubowania, jako policjanci. Byliśmy i jesteśmy dumni z tego, że mogliśmy swoja wiedzę, doświadczenie wykorzystać dla dobra uczciwych obywateli RP, zwalczając przestępczość. I dlatego nie godzimy się na to, aby dziś stosować wobec nas i naszych rodzin odpowiedzialność zbiorową, swego rodzaju moralne i finansowe represje.

Dziwi mnie przy tym zupełna bierność Pana Komendanta Głównego Policji, o którym nie słychać, aby zabrał głos w obronie swoich byłych funkcjonariuszy, którzy godnie zapisali się w dziejach polskiej Policji. To przecież Komendant Główny Policji delegował swoimi rozkazami tych policjantów do służby w najbardziej niebezpieczne regiony świata. To przecież na stronie internetowej Komendy Głównej Policji znajduje się wspomniana księga i taki oto zapis:

"Ja obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, świadom podejmowania obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia".

Ten fragment ślubowania dla poległych policjantów spełnił się w najtragiczniejszy sposób – chroniąc bezpieczeństwo ludzi i porządek publiczny, ponieśli ofiarę największą.

Myślę, że ze względu na tych, którzy ponieśli największą ofiarę służąc jako polscy policjanci i żołnierze, ze względu na ich rodziny, ci którzy ich delegowali, jeśli mają chociaż elementarne poczucie przyzwoitości, nie powinni w tej sprawie milczeć, lecz domagać się natychmiastowego zaprzestania prac nad tymi ustawami.

Mam nadzieję, że wykorzysta Pan przypadek moich śp. kolegów oraz fakty przeze mnie opisane, np. w wystąpieniu na forum Parlamentu Europejskiego lub w swojej poselskiej działalności.

Z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 grudnia 2016n r.

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Takie zwykłe życie... pisowskiego "UBeka"

Szanowny Panie Pośle.
Napisanie do Pana skłoniło mnie to jak bardzo trzeba być ostrożnym podczas wyborów do Sejmu. Jak potężną dawkę cierpienia tysiącom Polaków może dać zły wybór.

Od lat mój kolega Zbigniew głosował na obecną partię władzy. Zawsze uważał, że oni dobrze dbają o policjantów. Przy próbie dyskusji na ten temat mało oczu nie wydrapał, tak był przekonany o racjach Prawa i Sprawiedliwości.
Niestety, ma potwornego pecha, bo urodził się w 1968 r. i do służby w Milicji Obywatelskiej wstąpił w 1988 roku. Jak on to mówi o sobie: NIESTETY, TA USTAWA DOTYCZY I MNIE!

Właściwie w tym momencie śmiało mógłbym zakończyć temat, bo sprawa jest wg PiS – JASNA I CZYTELNA. Zbigniew jest "Ubekiem". Należy mu się za to kara i koniec!

Jednak do napisania tego tekstu skłoniło mnie to, że oprócz tej okoliczności strasznie niesprawiedliwej społecznie jest też takie zwykłe normalne ludzkie życie.

Zbyszek przez lata służby dosłużył się wysokiego stopnia i stanowiska służbowego. Kończył ją jako zastępca komendanta Policji w kilkunastotysięcznym miasteczku. Odszedł ze służby w tym roku, a powód był gdyby nie waga prozaiczny.

Zbyszek mieszka z żoną i teściową. Żona choruje od kilkunastu lat bardzo poważnie. Od kilku lat jest pod respiratorem i dożywiana pozajelitowo. Wymaga opieki przez 24 godziny na dobę. Wspomniany kolega zadeklarował, że NIGDY ŻONY NIE ODDA DO HOSPICJUM! Teściowa, która bardzo pomagała i nadal pomaga bardzo podupadła na zdrowiu. Był to m.in. wynik upadku z parapetu jak myła okna czy upadek na schodach i potłuczenie się. Dodam, że jego teściowa, to 74-letnia schorowana kobieta.

Teraz Zbyszek dowiedział się, że jest "UB-ekiem" i jego świadczenie będzie wynosiło mniej niż 1,700 zł.

W tle tego dramatu rodzinnego są jeszcze dwa elementy. Pierwszy to ten, że ma kredyt denominowany do franka szwajcarskiego oraz matkę, która mieszka w innej części Polski i dzwoni co chwilę z pytaniem: CO Z WAMI, BĘDZIE DZIECKO? Matka Zbigniewa to też kobieta po potwornych przeżyciach. Jest osobą, która przeżyła RZEŹ WOŁYŃSKĄ. Udało się przeżyć, ponieważ ojciec tej Pani poszedł po pomoc do Niemców, a oni wysłali ich na roboty do III Rzeszy.

Kończąc pragnę tylko powiedzieć, że zemsta jaką żywią się politycy PiS nie jest mi znana w żadnym wymiarze. Oni zachowują się niczym jakieś potwory bez uczuć i ludzkich odruchów.

Co ma zrobić ZBIGNIEW? Ma się powiesić, bo nie czuje się UB-ekiem? Ma się powiesić, bo nie będzie miał na życie? Ma czekać jak przyjdzie komornik i za niepłacenie rat za dom wywali ich z domu?

To, Szanowny Panie Pośle, jest konsekwencja tego, jak bezgraniczną podłością charakteryzują się twórcy tego projektu ustawy, szumnie nazywanej dezubekizacyjnej.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 grudnia 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

I tylko medale od władz NATO zostawię sobie na pamiatkę

Szanowny Panie Pośle.
Do napisania tego listu skłoniło mnie to, w jaki sposób politycy chcą doprowadzić do poniżania niektórych żołnierzy. Nie chcę wchodzić w polemikę polityczną (a strasznie jest to trudne), ponieważ będąc nazwanym ubekiem bardzo źle się z tym czuję.

Mam przed oczami Gwiazdę Iraku, a legitymację podpisał Pan Prezydent śp. Lech Kaczyński. Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem, czy jak będę oddawał ten medal i inne (w ilości około 20), które otrzymałem po 1990 r. i prześlę je na adresy Prezydenta RP i Ministra ON, będą z tego faktu zadowoleni? Medale, które uzyskałem od władz NATO zostawię sobie na pamiątkę.

W trosce o poprawę nadwerężonego zdrowia, żołnierzom którzy przebywali na Misjach Stabilizacyjnych, przysługuje bezpłatny pobyt w Sanatorium Wojskowym. Dla żony czy dzieci opłata wynosi 50 %. Ministerstwo ON zleciło Wojskowej Służbie Zdrowia wydzielić na potrzeby żołnierzy poszkodowanych w misjach część sanatorium w Lądku Zdroju. Wszystko po to, żeby w takim prostym żołnierskim języku – POMÓC ŻOŁNIERZOM, KTÓRZY DOZNALI USZCZERBKU NA ZDROWIU!

Byłem na dwóch misjach (Irak, Afganistan). Za pierwszym razem nie skorzystałem z pobytu ponieważ przeważyły "ważne względy służbowe", które skłoniły mnie do tego, że zamiast do sanatorium wróciłem do służby. Tak postrzegałem ZAWSZE swoje obowiązki. Służba a później Rodzina.

Innym bardzo dobrym pociągnięciem ze strony Ministerstwa ON jest uznanie żołnierzy biorących udział w Misjach Stabilizacyjnych (po spełnieniu formalnych wymogów) za Weteranów. Jestem nim.

Dzisiaj projekt ustawy zabiera mi wszystko: Honor, godność, miarę uczciwości czy sprawiedliwości.

Dzisiejszy projekt ustawy stanowi, że najpierw Wojskowe Biuro Emerytalne (po otrzymaniu dokumentu z IPN-u) wyliczy mi wysługę m.in. 15 miesięcy po 0,5 % za każdy miesiąc pobytu w Strefie Działań Bojowych, a następnie w kolejnym podpunkcie UKRADNIE MI TO, używając zwrotu: "Wysokość emerytury ustalonej ZGODNIE z ust. 1-3 NIE MOŻE BYĆ WYŻSZA niż miesięczna kwota PRZECIĘTNEJ EMERYTURY wypłacanej przez ZUS"!

Czy idąc tym tokiem rozumowania należy się spodziewać, że wszystkich tych, co mieli pecha i służyli swojej Ojczyźnie przed 1990 należy zamknąć w jakimś miejscu odosobnienia?

Pytanie wydaje się retoryczne, ale proszę mi wierzyć NIGDY nie sądziłem, że dożyję takich dni, że za moją SŁUŻBĘ (w tym ponad 22 lata po 1990r) tak będę traktowany.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 5 grudnia 2016 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W życiorysie Irak i Afganistan oraz... obniżona emerytura?

Szanowny Panie Pośle,
2 grudnia 2016 r. do Sejmu RP wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin, obniżającej emerytury części byłych żołnierzy zawodowych – również i mojej osobie.

Założenia projektu wg jego autorów są zapewne słuszne, przywracające tzw. sprawiedliwość społeczną. Jednakże ja, na swoim przykładzie widzę to w zupełnie innym świetle, moim zdaniem – jest to dokument niszczący cały dorobek wiernej służby Polsce po 1990 r. ludzi, takich jak ja. Przytoczę Panu treść listu przesłanego do Pani Premier i bardzo proszę o zapoznanie się z jego treścią. List o podobnej treści przesłałem również w czerwcu br. posłom na Sejm RP oraz w listopadzie br. Pani Premier – bezskutecznie.

Nie mam nadziei, że mogę cokolwiek załączonym listem zmienić, ale moją intencją jest wykazanie, że nie wszystko jest takie oczywiste jak się przedstawia społeczeństwu. Bardzo proszę Pana Posła o interwencję i pomoc, tym bardziej, że jako żołnierze nie posiadamy własnych związków zawodowych, które mogą nas i nasze rodziny skutecznie reprezentować – jak to jest w przypadku kolegów policjantów.

***

List skierowany do Pani Premier:

"Szanowna Pani Premier,
w ostatnim czasie byłem świadkiem prac Sejmu RP oraz medialnych wypowiedzi części polityków na temat prac związanych z planowaną obniżką emerytur żołnierzom i funkcjonariuszom służb PRL, nawet tym którzy po 1990 r. przez wiele lat służyli w wojsku, lub Policji.

Część z polityków wypowiada się by obniżką emerytur objąć również część żołnierzy, ale do rzeczy. Od 1986 roku do czerwca br., pełniłem czynną służbę wojskową. W latach 1988-1990 r. pełniłem służbę jako podoficer w pionie prewencji Wojskowej Służby Wewnętrznej – później ustawowo uznanej za organ bezpieczeństwa PRL.

Do moich codziennych wówczas zadań należała służba patrolowa zwłaszcza na węzłach i szlakach komunikacyjnych, kontrola drogowa, sprawdzanie żołnierzom przepustek, egzekwowanie wzorowego wyglądu i zachowania żołnierzy poza koszarami. W jakimkolwiek zwalczaniu opozycji nigdy nie brałem udziału, gdyż nigdy nie miałem z nią nic wspólnego, wypełniałem zadania prewencyjne – takie jak obecna Żandarmeria Wojskowa. Polityka nigdy mnie nie interesowała, nie należałem do żadnej partii.

W roku 1990 po upadku komuny cieszyłem się z odzyskania przez Polskę wolności, byłem młodym człowiekiem pełnym entuzjazmu i nadziei na przyszłość. Nastała wolność i demokracja, pomimo możliwości wyjazdu z rodziną na stałe do Australii kontynuowałem dalszą służbę w jednostkach Żandarmerii Wojskowej. Jak to żołnierz – wielokrotnie zmieniałem miejsca służby i garnizony zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych. Przenosiłem się z żoną i małymi dziećmi do tej miejscowości, a to do innej, żyliśmy przez wiele lat w rozłące „na dwa domy”. Kolejne zmiany przedszkoli i szkół, zmiany środowiska. Dziękuję kochanej żonie, że to wszystko wytrzymała i jesteśmy razem. Służba również do lekkich nie należała, nie liczono godzin spędzonych w koszarach, setek nieprzespanych nocy na służbie patrolowej, zabezpieczaniu zdarzeń w jednostkach wojskowych i poza nimi. Dzięki uporczywej pracy i poświęceniu służbie przez okres 30 lat wielokrotnie awansowałem. Służba w Żandarmerii zawsze była dla mnie zaszczytem i najważniejsza, wstyd się przyznać – ale mam wrażenie, że była ważniejsza od rodziny.

To właśnie w Żandarmerii otrzymałem pierwsze odznaczenia i medale. W 2005 roku zostałem skierowany do służby w środkowym Iraku, gdzie wykonywałem zadania Policji Wojskowej (MP), wspólnie z amerykanami brałem udział w zabezpieczeniu przejazdów konwojów i działań grup saperskich, wielokrotnie ryzykowałem życiem. Za zaangażowanie w służbie zostałem wielokrotnie wyróżniony oraz odznaczony m.in. przez ówczesnego dowódcę kontyngentu. W 2010 roku skierowano mnie do pełnienia służby w środkowo-wschodniej części Afganistanu, w bazie było nas tam kilku Polaków. Szkoliłem afgańskich policjantów. Podejrzewaliśmy, że wielu z nich „w dzień było policjantami, natomiast w nocy Talibami”. Codziennie szkoląc uzbrojonych Afgańczyków byłem świadom zagrożenia z ich strony, starałem nie odwracać się do nich plecami i miałem karabinek w każdej chwili gotowy do strzału, kosztowało mnie to dużo nerwów – i tak przez wiele miesięcy. W międzyczasie ostrzeliwano nas rakietami i z broni automatycznej, a to rozerwał się terrorysta samobójca. Razem z amerykańskimi kolegami ochranialiśmy się nawzajem, nawiązałem wiele przyjaźni. Ponownie za służbę zostałem wielokrotnie wyróżniony zarówno przez przełożonych jak również afgańskie policyjne dowództwo. W 2013 roku powtórnie zostałem skierowany do służby w Afganistanie – dużej bazy przerzutowej w pobliżu Kabulu. Służba od świtu do świtu, tam najgorsze były noce, kiedy rebelianci ostrzeliwali bazę rakietami przeciętnie 2-3 razy w tygodniu – i tak przez 9 miesięcy.

Teraz wiem, że człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego i znieść wszystko. Ale do dziś w snach strzelam do stojącego przede mną uzbrojonego Taliba, pociski padają przed nim, a ja nie mogę w niego trafić, czy też spocony we śnie widzę obserwującą mnie grupę Talibów z granatnikami, a ja zastanawiam się jak z tego wybrnąć.

Za wykonywanie zadań w Iraku i Afganistanie Decyzją Ministra Obrony Narodowej w 2016 r. przyznano mi status weterana, z czego jestem bardzo dumny. Nadmienię, że wszystkie moje medale i odznaczenia, w tym od Prezydentów RP i Sekretarza Generalnego NATO otrzymałem za zasługi w czasie demokratycznej i wolnej Polski, tj. po 1990 r. Moje odznaczenia i medale to:
– Gwiazda Iraku postanowieniem Prezydenta RP (od Kaczyńskiego),
– Gwiazda Afganistanu postanowieniem Prezydenta RP (1),
– Gwiazda Afganistanu postanowieniem Prezydenta RP (2),
– Medal Multinational Division Center-South Irak.
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (1),
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (2),
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (3),
– Brązowy „Krzyż Zasługi” postanowieniem Prezydenta RP (od Kaczyńskiego).
– Odznaką „Zasłużony Żołnierz RP” II stopnia – nadana przez Komendanta Głównego ŻW,
– Złoty Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Srebrny Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Brązowy Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Srebrny Medal „Siły Zbrojne W Służbie Ojczyzny” – decyzją MON.
– Brązowy Medal „Siły Zbrojne W Służbie Ojczyzny” – decyzją MON.
– Odznaka „W Uznaniu Zasług Dla Żandarmerii Wojskowej” – nadana przez Komendanta Głównego ŻW.
– Odznaka Honorowa Żandarmerii Wojskowej – nadana przez Komendanta Głównego ŻW.
– Srebrny Medal „Za Zasługi Dla Pożarnictwa” – uchwałą Prezesa ZOSP RP (za udział w gaszeniu pożaru paliw),
– Brązowy Medal „Za Zasługi Dla Policji” – postanowieniem Ministra Spraw Wewnętrznych.

W uznaniu moich zasług dla Polski i Wojska Polskiego posiadam szereg innych wyróżnień, dyplomów i podziękowań (w tym zagranicznych), których nie będę przedstawiał.

Pani Premier, dlaczego tą lekturą zabieram Pani cenny czas? Jak pisałem na początku – przed 1990 rokiem służyłem dwa lata jako zawodowy żołnierz prewencji w Wojskowej Służbie Wewnętrznej.

Ale czy zasługuję na porównywanie w wypowiedziach polityków i w mediach mnie żołnierza na równi z funkcjonariuszami UB lat 50 i wytykanie mi bezprawnego pobierania przez 26 lat emerytury jako funkcjonariusz służb specjalnych PRL? – otóż jestem emerytem od zaledwie kilku miesięcy, a przez ostatnie 26 lat z poświęceniem i faktycznym ryzykiem utraty zdrowia i życia służyłem jako żołnierz na równi z innymi żołnierzami dla wolnej i demokratycznej Ojczyzny. I jeżeli nawet jeden dzień służby w tzw. organach służb specjalnych PRL (choć ówczesne zadania pionu prewencji WSW to te same zadania dzisiejszej ŻW – podejrzewam, że wypowiadający się nie mają pojęcia o strukturze WSW) przekreśla moją 26 letnią służbę po 1990 r. oraz stawia mnie na równi z faktycznymi komunistycznymi oprawcami, a politycy ustalają sposoby i możliwości odebrania mojej zapracowanej wojskowej emerytury, tak jak funkcjonariuszom służb specjalnych, którzy całe życie przesłużyli w tych formacjach – to proszę mi odebrać wszystko za czas służby w PRL, ale nie godzi się okradać mnie z praw uzyskanych za służbę wojskową w wolnej i demokratycznej Polsce.

Sądzę, że to wstyd ograbiać z żołnierskich emerytur tych, którzy jak ja pełnili służbę (nawet 1 dzień) w WSW, a po 1990 r. przez następne ponad ćwierć wieku wiernie służyli wolnej Polsce, wielokrotnie nadstawiając głowę i autentycznie ryzykując utratą zdrowia lub życia. Sprawiedliwość społeczna, o której tak się ostatnio wiele mówi – w tym i podobnych przypadkach nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Mam nadzieję, że nie popełniłem życiowego błędu wierząc mojej Ojczyźnie i po roku 1990 oddanie jej służąc przez 26 lat w mundurze.

Pani Premier – żołnierzy, jak również policjantów w podobnej sytuacji jak moja jest wielu."

4 grudnia 2016 r. (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

***
 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Szarga się moje dobre imię oficera WP

Szanowny Panie Pośle.
Do napisania listu do Pana skłoniło mnie, że zaprezentował Pan projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin.

Piszę do Pana z dozą dużego zaniepokojenia, a nawet strachu. Po ewentualnym zatwierdzeniu przez Sejm tego dokumentu może się okazać, że nie tylko będę bankrutem finansowym ale również kimś o kim nawet nie myślałem, że nim jestem?

Jestem emerytowanym oficerem Wojska Polskiego, któremu poświęciłem całe moje dorosłe życie. W mojej ponad 30-letniej służbie dosłużyłem się: stopnia podpułkownika (co i tak nie będzie miało żadnego znaczenia po ewentualnym uchwaleniu tego projektu ustawy), sześć odznaczeń nadanych przez Prezydenta RP (dwa SREBRNE KRZYŻE ZASŁUGI, BRĄZOWY KRZYŻ ZASŁUGI, MEDAL SREBRNY ZA DŁUGOLETNIĄ SŁUŻBĘ oraz GWIAZDY: IRAKU I AFGANISTANU ), kilkanaście odznaczeń Ministra Obrony Narodowej (do najważniejszych zaliczam ZŁOTY MEDAL "SIŁY ZBROJNE W SŁUŻBIE OJCZYZNY" i ZŁOTY MEDAL "ZA ZASŁUGI DLA OBRONNOŚCI KRAJU").
Czas mojej służby z uwzględnieniem 15 miesięcy w Strefie Działań Bojowych (Irak II Zmiana d-ca gen. Bieniek, Afganistan VI Zmiana d-ca gen. Bronowicz) – Wojskowe Biuro Emerytalne obliczyło na 87,37 %.

Podczas mojej służby wojskowej w okresie od 2.10.1986 r. do 31.08.1990 r. (przez okres 3 lat 11 miesięcy) pełniłem w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. Po 1990 roku służbę pełniłem w Żandarmerii Wojskowej piastując różne stanowiska w: Bydgoszczy, Lublinie, Krakowie i Warszawie. Ponadto dwukrotnie piastowałem społeczną funkcję Męża Zaufania Oficerów w Komendzie Głównej Żandarmerii Wojskowej.

Niespełna czteroletni okres mojej służby w Wojskowej Służbie Wewnętrznej wg. projektu ustawy ma zaważyć, że moje świadczenie emerytalne ma wynosić w granicach 1.700 zł.

Oprócz ogromnej niesprawiedliwości, jaka mnie może dotyczyć – pragnę nadmienić, że wiedząc o mojej perspektywie finansowej wzięliśmy z żoną kredyt pod dom do remontu denominowany do franka szwajarskiego. Kredyt podpisaliśmy na ratę w granicach 1.250 zł, gdzie na dzisiaj jej wielkość wynosi około 1.950 zł.

Jak napisałem na wstępie, sytuacja ta sprawi, że moje ewentualne pomniejszone świadczenie nie wystarczy na ratę kredytu. Coraz wyższa rata kredytu oraz potrzeba remontu domu doprowadziła, że aktualnie nie posiadamy żadnych oszczędności.

Pragnę jeszcze dodać, że z uwagi na częste zmiany garnizonów żona moja nie była w stanie podjąć pracy w trybie ciągłym. Na dzisiaj osiągnie ona wiek emerytalny za 5 lat, tylko nie wiadomo czy do tego czasu dotrwamy.

Panie Pośle, uprzejmie proszę o wzięcie pod uwagę w Pana bieżącej pracy poselskiej tych uwarunkowań, które podniosłem w liście.
Na koniec pragnę dodać, że jest mi ogromnie przykro i żal za to jak chcą potraktować mnie politycy. Byłem zawsze człowiekiem honorowym i dumnym. Dzisiaj szarga się moje dobre imię. Nie mogę tego zrozumieć i na prawdę nie wiem co mam o tym myśleć...
4 grudnia 2016 r. (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

***

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 z 37