Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Po co nam Wojska Obrony Terytorialnej?

– Uważam, że WOT to może nie tyle prywatna armia ministra Macierewicza, co zbrojne ramię PiS. Proszę zobaczyć: jeśli prawdą byłoby to (jak głosi PiS), że największym zagrożeniem dla Polski jest Rosja, to dlaczego te wojska nie są tworzone w województwie warmińsko-mazurskim, które bezpośrednio graniczy z terytorium Federacji Rosyjskiej (obwodem kaliningradzkim), a w podkarpackim?
Bo tam jest twierdza PiS. Bo tam PiS wygrywa kolejne wybory! I tam też łatwo zyskać kandydatów do służby w WOT. Już nie tylko przekonując programem 500+, ale i ze względów ideologicznych.

Żołnierze WOT również dostają pieniądze za służbę. A dodatkowo z budzetu państwa WOT kosztują o wiele więcej, niż planowano.
Wysysa się doświadczonych dowódców z jednostek liniowych i mianuje na stanowiska dowódcze w WOT. To też swoista korupcja, a jednocześnie pozbawianie innych rodzajów sił zbrojnych możliwości
operacyjnych. To jest bez sensu. Te pieniądze, które przeznacza się dziś na tworzenie WOT, powinny być wydawane choćby na wojska informacyjne (tak jak to się dzieje w wielu państwach NATO), bo dziś konflikt między państwami, wojna nawet, nie polega na bezpośrednim starciu oddziałów żołnierzy, ale toczy się często
w cyberprzestrzeni. A my, zamiast zabiegać o ochronę naszego państwa przed agresją w cyberprzestrzeni, chcemy zagwarantować bezpieczeństwo, budując partyzantkę! Zakrawa to na jakąś paranoję!

Janusz Zemke

Warszawa, 7 sierpnia 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 1093

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 192

Kurs obsługi komputera

Obraz 3757

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

8312346
Obecnie stronę przegląda
166 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA adresaci decyzji ZER MSWiA: Odwołanie MUSI być złożone w ciągu 30 dni! Wzory odwołań do Sądu Okręgowego w Warszawie znajdują się tutaj: http://www.janusz-zemke.pl/_poradnik/_news/18/2/4098/wzory_odwolan_do_wlasciwe.html lub na stronie Federacji SSM: https://www.fssm.pl/wzory-odwolan-od-decyzji-zer

Komunikaty

* 17 sierpnia br. na łamach "Gazety Pomorskiej" ukazał się wywiad z opiniami posła Janusza Zemke, autorstwa redaktora Romana Laudańskiego, na temat skutków wichur w naszym regionie, spóźnionej pomocy wojska w ich usuwaniu oraz destrukcyjnej sile ministra Macierewicza, czytaj więcej...

* 16 sierpnia br. o godz. 8,10 poseł Janusz Zemke wraz z b. rektorem AON Bogusławem Packiem byli uczestnikami  programu "Wstajesz i wiesz" wTVN 24. Poseł Janusz Zemke był także jednym z komentatorów "Faktów" TVN w materiale redaktor Arlety Zalewskiej dot. sytuacji gen. Jarosława Kraszewskiego
z BBN.

* 15 sierpnia br. poseł Janusz Zemke był uczestnikiem programu "Dzień na świecie"
w TVN24 Biznes i Świat. Komentował także obchody Święta Wojska Polskiego jako "Gość Wydarzeń" w Polsat News. Zapraszamy do oglądania w Internecie.

* 14 sierpnia br. na łamach "Tygodnika Przegląd"  nr 33/2017 z 14-20 sierpnia 2017 r. ukazał się wywiad z posłem Januszem Zemke pt. "Wojsko w czasach zemsty i chaosu", przeprowadzony przez red. Roberta Walenciaka. Zapraszamy do lektury także TUTAJ.

* 11 sierpnia br. o godz. 19,oo wyemitowany został materiał publicystyczny redaktor Arlety Zalewskiej z komentarzem posła Janusza Zemke w "Faktach" TVN.

* Poseł Janusz Zemke komentował dla różnych redakcji mediów reakcję Unii Europejskiej na sytuację polityczną w Polsce. Ponadto uczestniczy w działaniach Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej dot. skutków ustawy z 16 grudnia 2016 r., o czym informuje w "Poradniku dla emerytów...". W "Poradniku" także inne tematy, a w zakładce "Internauci piszą" poseł wysłuchuje i odpowiada na zapytania zainteresowanych mundurowych, zaniepokojonych bieżącymi wydarzeniami w naszym kraju. Natomiast w Parlamencie Europejskim przez kilka najbliższych tygodni potrwa przerwa wakacyjna.

* 9 sierpnia br. w związku ze sporem między ministrem MON i prezydentem RP, poseł Janusz Zemke będzie gościem kilku redakcji, które poprosiły o komentarze. Dziś o godz. 16,oo w "Faktach po południu" TVN24, a o godz. 20,oo w "To był dzień" Polsat News.
* 10 sierpnia br. o godz. 16,20 – w rozmowie "Światopogląd" TOK FM, o 18,55 w "Tu i teraz" TV Nowa, a na łamach papierowego wydania "Gazety Pomorskiej" ukazał się wywiad z Januszem Zemke. Zapraszamy.

– To, co obserwujemy na styku pałacu prezydenckiego i MON, oznacza pełne dezawuowanie kompetencji prezydenta A. Dudy – powiedział Janusz Zemke w "Faktach po południu" TVN24.

* 8 sierpnia br. poseł Janusz Zemke komentował bieżące wydarzenia o godz. 19.oo w "Faktach", o 19,25 w "Faktach po Faktach" oraz o 21.oo w "Polska i Świat" – programach stacji telewizyjnej TVN i TVN24. Zapraszamy do oglądania nagrań programów w Internecie.

– Uderzono w prawą rękę prezydenta RP
w wojsku, do którego złożono liczne wnioski
o awanse generalskie, a osoba która winna je
w BBN weryfikować (gen. Jarosław Kraszewski) została pozbawiona dostępu do informacji niejawnych i objęta postępowaniem wyjaśniającym MON
– mówił w "Faktach" TVN Janusz Zemke.

* 7 sierpnia br. ukazał sie najnowszy numer "Faktów i Mitów", a w nim wywiad z posłem Januszem Zemke, który przeprowadził dr Krzysztof Karolczak. Tytuł wywiadu "Armia w chaosie", czytaj więcej...

* 7 sierpnia br. poseł Janusz Zemke był gościem programu na żywo "Nowy Dzień" w stacji telewizyjnej Polsat News. Mówił, że to duży błąd rządu polskiego, który rozwija różne fronty konfliktów z instytucjami unijnymi, rządami Francji, Niemiec, co prowadzi do osamotnienia Polski wewnątrz Unii Europejskiej.

* 1 sierpnia br. w programie "Polska i Świat" TVN24 wyemitowano komentarz posła Janusza Zemke w materiale red. Marii Mikołajewskiej
o złamaniu prawa europejskiego przez Polskę
i niezatrzymaniu wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

* 24 lipca br. na łamach toruńskich "Nowości" ukazał się wywiad z posłem Januszem Zemke pt. "Zapłacimy za ten kolizyjny kurs", który przeprowadził redaktor Sławomi Bobbe, czytaj więcej...

* Poseł Janusz Zemke, jako członek Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej ws. skutków represyjnej ustawy z 16 grudnia 2016 r. – uczestniczyć będzie w wielu spotkaniach ze środowiskami emerytów mundurowych, m.in. 15 września w Łodzi, 16 września w Ostrowcu Świętokrzyskim, 21 września w Nakle i Sępólnie Krajeńskim, 22 września w Świeciu i Tucholi oraz 18 października w Jeleniej Górze. O szczegółach będziemy na bieżąco informować. Dla zainteresowanych – spotkanie w Bydgoszczy odbędzie się 28 września o godz. 16,oo w Centrum Wystawienniczym w Myślęcinku, z udziałem Andrzeja Rozenka.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prawa ręka prezydenta unieruchomiona przez MON

Od 24 czerwca br.  Służba Kotrwywiadu Wojskowego prowadzi postepowanie sprawdzające wobec generała brygady Jarosława Kraszewskiego – dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN. Skutkiem wszczęcia postępowania – zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie informacji niejawnych mogącego trwać do 12 miesięcy – jest czasowe odebranie gen. J. Kraszewskiemu dostępu do informacji niejawnych, a tym samym uniemożliwienie mu wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych.

Moim zdaniem – to jest kolejna odsłona walki ministra Macierewicza z prezydentem RP. Tym razem o wymiarze skandalicznym.
Prezydent sprawuje zwierzchnictwo przez departament, na czele którego stoi pan generał Kraszewski, a MON wykonuje trik polegający na tym, że wszczyna sprawdzanie, czy pan generał Kraszewski może mieć dopuszczenie do tajemnic. W momencie, kiedy je wszczyna, pan generał nie może otrzymywać żadnych materiałów tajnych, a postępowanie takie może trwać nawet dwanaście miesięcy!

Inaczej mówiąc prezydent ma taką prawą rękę w sprawach wojska, która nie może otrzymywać ważnych dla funkcjonowania materiałów z MON.

Warto przypomnieć,  że dzieje się tak na tydzień przed ogłoszeniem nominacji generalskich, których lista nie jest znana.

Jesteśmy dzisiaj w momencie bardzo ważnym, bo za chwilę mamy 15 sierpnia, obchody Święta Wojska Polskiego i nominacje generalskie. Na tydzień do obchodów, nie wiadomo, jakie te nominacje będą? To jest bardzo zła sytuacja!

Janusz Zemke

Warszawa, 7 sierpnia 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1256

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1322

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

19 Sierpnia 2017
Sobota
Imieniny obchodzą: Bolesław, Juliusz i Ludwik
Do końca roku zostało
134 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 z 37

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czyje ofiary, skąd dane o wysokich emeryturach?

Panie Pośle,
czytając niektóre wypowiedzi ministra MSW, które są uwidocznione na stronach internetowych można doznać szoku. One po prostu porażają. Tego nie można czytać spokojnie.

Twierdzi on, że funkcjonariusze, którym już obniżono emerytury żyją w dobrobycie, o jakim mogą jedynie pomarzyć ich ofiary. Należy zadać pytanie, jakie ofiary i czyje ofiary? Może, "ofiary" też w końcu sekretarek, strażaków, żołnierzy WOP, borowców, a nawet lekarzy pracujących w ośrodkach medycznych MSW?

Czy życie przeważnie za 500-600 zł, jakie mają ci emeryci, którym już obniżono w 2010 roku, można nazwać życiem w luksusie czy życiem w nędzy? Tylko nieliczni mają po 1500-2000 zł. Nikt z nich nie ma po 6 i 18 tysięcy, a nawet rzekomo po 20 tysiący zł. Jak tak można kłamać podając takie kłamliwe informacje? Nikt z tych osób, które pracowały do 1990 roku nie miał emerytur w takiej wysokości, nawet przed drastyczną obniżką.

2 grudnia 2016 roku dziennikarze w TV pod Sejmem podają nieprawdziwe dane na temat wysokości emerytur. Nie słyszałem, aby podawali, że po kolejnym obniżeniu do 0,5 % za każdy rok, ludzie ci będą mieli nie średnią krajową a po 150-180 zł i gdyby nie najniższa ustawowa emerytura ok. 600 zł, to takie kwoty by dostali.

Średnia krajową to może będą miały jednostki!

Czy jest ktoś w kraju, kto jest w stanie powstrzymać to szaleństwo,  brednie i pomawianie naruszające prawo ?

Takie działanie przypomina niestety totalitaryzm. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli przeprowadzą to skutecznie jak poprzednio, to będą zabierać następnym emerytom i rencistom.

Ludzie nawet niezorientowani, czytając te wypowiedzi sami powinni dojść do wniosku, że to są brednie i pomówienia, bo jakie rzekome ofiary mogły spowodować wymienione powyżej grupy zawodowe?
Jak ktoś może z tych emerytów mieć po 18-20 tys. zł skoro nawet - jak przecież podawali - gen. Jaruzelski i Kiszczak razem wzięci mieli mniejsze emerytury?

Niech powiedzą uczciwie a nie wprowadzają ludzi w błąd, że takie wysokie emerytury to mają nieliczni, co ostatnio odchodzili na emerytury i to z wysokich stanowisk.

(dane adresowe do wiadomosci posła J. Zemke), 2 grudnia 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List otwarty Klubu Generalskiego PSP

W 2017 r. Państwowa Straż Pożarna będzie obchodziła 25-lecie powołania do służby społeczeństwu.

W tworzeniu tej nowoczesnej formacji udział wzięli strażacy, związek zawodowy Solidarność, środowisko uniwersyteckie oraz parlamentarzyści. Ideą było powołanie nowoczesnej i apolitycznej formacji ratowniczej, która jak najlepiej miała służyć obywatelom. Wdrożono wiele przepisów wykonawczych, organizacyjnych, prewencyjnych, pragmatyki służbowej, organizacji szkolnictwa.

Jej twórcy, dzisiaj w większości już w stanie spoczynku, podjęli ogromny wysiłek, aby powstająca formacja nie ustępowała służbom tego rodzaju w innych państwach mobilnością, wyszkoleniem i wyposażeniem.

Ten wysiłek nie poszedł na marne, czego dowodem są wyrazy uznania po akcjach ratowniczych i humanitarnych przeprowadzonych przez PSP w kraju i na świecie.

Od wielu lat straż pożarna sytuuje się na pierwszym miejscu w rankingu społecznego zaufania. Dlatego też my, podpisani niżej generałowie polskiego pożarnictwa – współtwórcy tej formacji, nie możemy bezczynnie patrzeć na destrukcyjne działania obecnego kierownictwa Państwowej Straży Pożarnej, niweczące szacunek i zaufanie, którymi straż obdarzana jest dziś przez społeczeństwo.

Nie jest naszą intencją ocena działań ustawowych, istotą są tu kwestie o innym wymiarze: stosunek do historii, relacji międzyludzkich panujących w formacji, respektowanie ceremoniału

pożarniczego i dbałość o wizerunek PSP.

Nie kwestionując prawa kierownictwa Państwowej Straży Pożarnej do przeprowadzania zmian kadrowych, stajemy w obronie godności tych oficerów, którzy tylko z tytułu pełnienia służby pod poprzednim kierownictwem są odwoływani w formie uwłaczającej przyjętym zasadom. Komendanci różnych jednostek organizacyjnych, którzy w czasie swojej wieloletniej służby dokonali przeobrażenia jednostek w obszarze wyposażenia technicznego, wyszkolenia, infrastruktury, w wymiarze logistycznym i prewencyjnym, wysyłani są na emeryturę bez uznania tych wysiłków, a niekiedy pozbawiani dodatków stanowiących istotny składnik przyszłej emerytury.

Są to osoby o dużym autorytecie w środowisku pożarniczym i społeczności lokalnej.

Odwołuje się oficerów z wybitnymi kwalifikacjami, którzy tworzyli system ratownictwa technicznego i pomocy humanitarnej, profesjonalistów uznanych w kraju i na świecie, przenosząc ich do innych jednostek, niekiedy na niższe stanowiska.

Oficerów o znikomym lub wręcz nie posiadających żadnego doświadczenia w kierowaniu dużymi organizacjami powołuje się na stanowiska komendantów wojewódzkich, by po upływie kilku miesięcy awansować ich o dwa stopnie bez zachowania wymaganego 9-letniego okresu dzielącego kolejne nominacje.

Podobne sytuacje występują i w innych jednostkach organizacyjnych PSP. Decyzje personalne powodują duże obawy o odpowiedzialność przełożonych za te nominacje.

Powstaje zatem pytanie: jaki mogą mieć szacunek strażacy do tak nadawanych stopni służbowych i kadry awansowanej bez poszanowania obowiązujących norm a w konsekwencji o wpływ tych działań na bezpieczeństwo naszych obywateli?

Ceremoniał pożarniczy, stanowiący swoisty kodeks moralny straży pożarnej, jest deprecjonowany. To ceremoniał określa zasady obejmowania i zdawania stanowisk kierowniczych i dowódczych w jednostkach organizacyjnych PSP. Ceremoniał ten wymaga, aby odchodzący oficerowie pożegnali się ze sztandarem przed frontem pododdziałów. Tymczasem uniemożliwia się oficerom godne odejście z jednostek, a ten sposób upokarzania ich stał się wręcz normą.

Trudno zresztą wymagać od podwładnych, by pielęgnowali tradycje zapisane w ceremoniale, skoro sam komendant główny PSP nie przywitał się ze sztandarem, obejmując najwyższe w tej formacji dowództwo.

Obecne kierownictwo Komendy Głównej wydaje podległym jednostkom dyspozycje zrywania kontaktów z poprzednią kadrą, zabraniając jakichkolwiek kontaktów. Zakazuje się także kontaktów z organizacjami społecznymi, w tym organizacjami pożytku publicznego, zarzucając im dążenie do osiągnięcia korzyści majątkowych kosztem PSP – mimo że organizacje te nigdy nie korzystały z jakiegokolwiek dofinansowania ze środków państwowych (również z PSP).

Bardzo wyrazistym przykładem jest stosunek do Fundacji Edukacja i Technika Ratownictwa EDURA. Fundacja ta w okresie swojej 15-letniej działalności pozyskała dla straży pożarnej ponad 8,5 mln zł, m.in. na zakupy sprzętu ratowniczego i ochronnego, pomoc dla osób poszkodowanych w akcjach i ich rodzin.

Dyspozycja komendanta głównego PSP wywołuje wzburzenie w środowisku pożarniczym – co nie dziwi, gdyż jest ewidentnym naruszeniem przepisów ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, stanowiących, że do obowiązków komendanta głównego należy wspieranie inicjatyw społecznych w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa.

Ogromny niepokój budzi fakt, że dotyczy wielu różnych organizacji społecznych niosących pomoc i zaangażowanych w ratownictwo a zwłaszcza naszych braci strażaków ochotników, którym zmiany strukturalne w finansowaniu zakupów sprzętu ograniczają ufność do władz.

Niedawna decyzja komendanta głównego PSP o ogłoszeniu konkursu na projekt graficzny nowego znaku – logotypu Państwowej Straży Pożarnej niestety również wpisuje się w ciąg wydarzeń mających zdyskredytować dotychczasowe osiągnięcia tej formacji, zafałszować jej dokonania i zapewne doprowadzić do ogłoszenia „powstania nowej formacji”.

Należy przypomnieć, że znak ten został ustanowiony w następstwie zmian – gdy polski parlament uchwalił 24 sierpnia 1991 r. ustawę o ochronie przeciwpożarowej oraz ustawę o Państwowej Straży Pożarnej. Od tego dnia rozpoczął się długotrwały proces tworzenia i rozwoju nowoczesnej formacji ratowniczej, jaką jest Państwowa Straż Pożarna.

Jej powstanie symbolicznie podkreślono nowym znakiem firmowy – logo zapisanym w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych z dnia 24 września 1992r. w sprawie umundurowania strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Ostateczny wzór symbolu Państwowej Straży Pożarnej został usankcjonowany rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 18 lipca 1997 r. w sprawie umundurowania strażaków Państwowej Straży Pożarnej (Dz.U. 1997, nr 152, poz. 1001). W tym akcie prawnym określono zarówno wzór emblematów PSP, jak i wzór identyfikatora osobistego – stały się one swoistym wyróżnikiem PSP, określanym na stronie internetowej KG PSP w zakładce „Logotypy” jako „logo PSP”.

Ten szczególny symbol jest nierozerwalnie (prawnie) związany z naszą formacją od blisko 20 lat, jednoznacznie kojarząc się mieszkańcom naszego kraju, ale też za granicą z Państwową Strażą Pożarną. Jest noszony z dumą przez strażaków w akcjach ratowniczych i przez kompanię reprezentacyjną PSP w czasie uroczystości służbowych i państwowych. Znak ten towarzyszył polskim strażakom na mundurach w czasie międzynarodowych misji ratowniczych i humanitarnych, ale również w czasie ich oficjalnych wizyt poza granicami kraju. Jest również ze strażakami sportowcami na arenach krajowych i zagranicznych. Widnieje na sztandarach jednostek organizacyjnych PSP i na budynkach będących ich siedzibami. Jest więc stałym elementem naszej formacji i naszej tożsamości.

Dlatego stanowczo protestujemy przeciw podjętym przez komendanta głównego PSP działaniom mających na celu zmianę znaku naszej formacji.

Apelujemy o zaprzestania działań, które odbieramy jako brak szacunku do ciągłości dorobku Państwowej Straży Pożarnej.

Przedstawiając nasze stanowisko, wzywamy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Państwowej Straży Pożarnej do poszanowania tradycji i okazywania szacunku ludziom, którzy dobrze zasłużyli się Polsce.

Wzywamy także do zrewidowania polityki wobec organizacji będących uczestnikami krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego i wspierających jego działania.

Członkowie Klubu Generalskiego Państwowej Straży Pożarnej:

Generał brygadier Dela Feliks
Generał brygadier Jankowski Teofil
Generał brygadier Leśniakiewicz Wiesław
Generał brygadier Meres Zbigniew
Nadbrygadier Buk Piotr
Nadbrygadier Dąbrowa Ryszard
Nadbrygadier Dyja Seweryn
Nadbrygadier Galica Józef
Nadbrygadier Grosset Ryszard
Nadbrygadier Kamiński Ryszard
Nadbrygadier Karcz Tadeusz
Nadbrygadier Kaźmierczak Roman
Nadbrygadier Kołakowski Bogdań
Nadbrygadier Korzeniewski Ryszard
Nadbrygadier Kowalski Marek
Nadbrygadier Kuliga Bogdan
Nadbrygadier Kwiatkowski Piotr
Nadbrygadier Mendelak Wojciech
Nadbrygadier Milewski Tadeusz
Nadbrygadier Mróz Andrzej
Nadbrygadier Muszczak Zbigniew
Nadbrygadier Psujek Ryszard
Nadbrygadier Rączka Marek
Nadbrygadier Seńczuk Jerzy
Nadbrygadier Schroeder Maciej
Nadbrygadier Skulich Janusz
Nadbrygadier Stępień Karol
Nadbrygadier Szcześniak Andrzej
Nadbrygadier Szymański Aleksander
Nadbrygadier Ściborek Ignacy
Nadbrygadier Świeczkowski Piotr
Nadbrygadier Węsierski Stanisław
Nadbrygadier Witkowski Andrzej
Nadbrygadier Wolanin Jerzy

W imieniu Klubu Generalskiego
Nadbryg. w st. spocz. Roman Kaźmierczak – Kanclerz
Gen.brygadier w st. spocz. dr h.c. Wiesław B. Leśniakiewicz – Dziekan 

Otrzymują:

Minister Spraw Wewnętrznych,
Rzecznik Praw Obywatelskich,
Komendant Główny PSP,
Związki działające w strukturach PSP,
Kluby Poselskie.

 Warszawa, 29 listopada 2016 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Dwukrotnie ukarani za niepopełnione czyny

Szanowny Panie Pośle,
ośmielam się prosić Pana Posła o zainteresowanie się bezprawnym i represyjnym projektem ustawy, wymierzonej w dobre imię i honor funkcjonariuszy resortu spraw wewnętrznych, którzy z oddaniem służyli Polsce po 1990 r.

Nigdy nie pracowałam w SB i nie podlegałam weryfikacji. W latach 1983-1989 pracowałam w Akademii Spraw Wewnętrznych, w administracji jako funkcjonariusz MO.
Pracę w ASW podjęłam jako młoda osoba bez wyrobionych jeszcze wtedy poglądów politycznych. Nie kierowałam się względami ideologicznymi. Szukałam pracodawcy, który udzieli mi zgody na dokończenie studiów zaocznych na Uniwersytecie Warszawskim. ASW takiej zgody mi udzieliła. Dziś ASW uznana jest za organ bezpieczeństwa państwa.

Przed przejściem na emeryturę (w 2011 r.) pracowałam w Komendzie Głównej Policji. Po 1990 r. wielokrotnie byłam wyróżniona nagrodami i odznaczona trzykrotnie przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (2001, 2008, 2010). Zawsze byłam osobą uczciwą i wrażliwą. Dlatego trudno jest mi się pogodzić z sytuacją, kiedy porównuje mnie się do SB-ka i karze w imię sprawiedliwości społecznej, za czyny nie popełnione i to po raz drugi (ustawa z 2009 r.). Czy prawo pozwala karać za ten sam czyn kilka razy i odbierać prawa nabyte?

Pisząc ten osobisty list, pragnę zwrócić uwagę Pan Posła na krzywdę ludzi, którzy przez ostatnie 26 z poświęceniem służyli ojczyźnie, a dzisiaj PiS wszystkich wrzuca do jednego worka. Takiej doczekaliśmy się sprawiedliwej, wolnej Polski. Zmniejszenie emerytur byłym funkcjonariuszom SB dotyczy całej rzeszy policjantów, więzienników, strażaków, borowców, funkcjonariuszy SG, żołnierzy, ludzi służących po 1990 r., i to takim, którzy nigdy w SB nie pracowali, a np. odbyli szkolenia w Akademii Spraw Wewnętrznych.

Dziś propaganda pisowska uczciwych ludzi nazywa oprawcami, a oni co robią pozbawiając starych, schorowanych emerytów środków do życia. Jak nazwać takie cyniczne działanie? Już ustawa z 2009 r. była powodem dramatów rodzinnych.

PiS dokonał obrzydliwej manipulacji. Do konsultacji p. Błaszczak skierował „łagodny” projekt obejmujący okres służby do 1990 r. z przelicznikiem 0,5 % za każdy rok służby, a na posiedzeniu rządu przedstawił restrykcyjny projekt, który nigdy nie był poddany konsultacjom.
Dokonana manipulacja w sposób diametralny zmienia skutki ustawy, powodując obniżenie świadczeń wszystkim emerytom posiadającym nawet krótki epizod służby w organach bezpieczeństwa państwa.

Bardzo proszę Pana Posła, aby bronił ludzi, którzy zaufali państwu polskiemu i służyli mu z oddaniem przez ostatnie 26 lat.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 30 listopada 2016 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Listy do europosłów ws. umowy CETA

Od kilku dni skrzynki pocztowe europosłów zapełniają się e-mailami internautów zaniepokojonych przygotowywaniem do głosowania w Parlamencie Europejskim nad ratyfikacją umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą (CETA).

Listy mają podobną treść, jak poniżej zamieszczony jeden z nich:

"Szanowni Panowie Posłowie,
jako wyborca z Państwa okręgu piszę w związku ze zbliżającym się głosowaniem ws. umowy CETA.

Chciałbym znać Panów stanowisko w tej sprawie. Ja uważam, że umowa CETA nie jest korzystna z punktu widzenia Polskiej gospodarki. W Polsce nic innego nie powinno być ważniejsze, niż polski interes gospodarczy. Silnie wewnętrznie państwo jest też silne na międzynarodowej arenie.

Panowie tworzą tę siłę, a jako przedstawiciele narodu, powinni przedstawiać jego poglądy i wolę.

Wzywam zatem do obrania twardego stanowiska i opowiedzenia się przeciwko ratyfikacji umowy CETA.

A na dowód swojego oporu przeciwko CETA, proszę o publiczną deklarację, najlepiej na Twitterze, z hasztagiem #CETAwPE, że są Panowie w opozycji do tej umowy.

Wszystko w Panów rękach! Tuszę, że nie zawiodę się na Panach i interesy wielkich koncernów nie będą przedłożone ponad dobro jednostki, drobnych przedsiębiorców, rolników, Polaków.

Liczę na Panów!

Z poważaniem" (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

29 listopada 2016 r.

***

Poseł Janusz Zemke informuje, iż jest przeciwko obecnemu kształtowi umowy o wolnym handlu CETA i głosował za skierowaniem tekstu do Trybunału Sprawiedliwości w celu sprawdzenia jego zgodności z unijnym prawem. Bruksela, 1 grudnia 2016 r.

***

Kara za pracę w logistyce?

Witam,
chciałabym wyrazić swoje oburzenie w związku z ponownym procedowaniem projektu ustawy deubekizacyjnej z dnia 15 listopada 2016 r., wprowadzanej na hasłach sprawiedliwości społecznej i niesprawiedliwie oczerniającej uczciwie pracujących funkcjonariuszy.

Już w 2009 roku ukarano nas za pracę w okresie PRL, nie znam takiego przypadku, aby gdziekolwiek na świecie skazano winnego za to samo przewinienie dwa razy, zwłaszcza, że ukarano nas nie za czyny, a za sam fakt świadczenia pracy, takiej samej pracy, którą wykonujemy również dziś.

Ponad 35 lat służby (1980-2016) w służbach mundurowych odbyłam w obsłudze logistycznej, ale wielokrotnie funkcjonariusze logistyczni wykorzystywani byli do ochrony i zapewnienia bezpieczeństwa narodu, jak to się pięknie teraz określa oraz bezpieczeństwa gościa podczas wizyt tychże ważnych osobistości, zwłaszcza na trasie przejazdu tej osoby.

Zadaniem naszym było wypatrywanie w tłumie ewentualnych zamachowców lub terrorystów zagrażających bezpieczeństwu goszczącej osobistości jak również bezbronnym ludziom zgromadzonym tłumnie w celu powitania gościa, a w razie zaistnienia takiej sytuacji z narażeniem własnego życia za wszelką cenę obezwładnienia go i uniemożliwienia dokonania czynu, który skrzywdziłby kogokolwiek z uczestniczących w uroczystościach. Wszystkie wizyty Papieża Jana Pawła II były przez nas również zabezpieczane.

Uważam również, że media wprowadzają społeczeństwo w błąd mówiąc o tak wysokich zarobkach i emeryturach funkcjonariuszy. Te kwoty podawane do publicznej wiadomości dotyczą elitarnych stanowisk kierowniczych i to z tej górnej półki czyli ministra i dyrektorów, zwykli funkcjonariusze nie mają wysokich emerytur.

Pozdrawiam (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 29 listopada 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List otwarty NSZZP w Warszawie do premier Szydło

Szanowny Panie Pośle,
właśnie przeczytałam pismo NSZZ Policjantów z Warszawy, w którym opisują i deklarują nadal poparcie dla rządzących, również w ostatnich wyborach. Jednocześnie w piśmie do Pani Premier informują, że jak najbardziej słuszne jest odebranie emerytur tym, którzy pracowali w SB, a potem np. przeszli na emeryturę i nie pracowali po 1990 roku.

Nic w obronie rencistów. Nic o odpowiedzialności zbiorowej, prawach nabytych itp. Tylko skamlenie o tym jak zawierzyli PiS, a on ich tak zawiódł.

Czy tak powinna wyglądać solidarność pokoleniowa?

Z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 28 listopada 2016 r.

***

I jeszcze jedna opinia o tym liście otwartym NSZZP w Warszawie:

"Jest dowodem na to, jak udało się podzielić rządzącym środowisko mundurowe.
Słusznym jest odbieranie innym, byle nie dotyczyło nas. Nie ma refleksji, że tak naprawdę i ustawa z 2009 r. i obecna nie powinny nazywać się deubekizacyjnymi /UB istniało do 1954 r./, a ustawą o eutanazji. Związkowcy nie zauważyli, że jest to walka nie tylko o minimum egzystencji, ale też, a nawet przede wszystkim o godność i sens całego życia.

Władze o rodowodzie solidarnościowym i wychowane w tym duchu młode wilki musiały czekać 27 lat, aby zdobyć się na odwagę upodlenia całego środowiska byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa w odruchu bezsilności, że w kategoriach prawnych nie mogą im nic zarzucić, choć ich IPN ma wszystkie dokumenty.
Nie mają jednak jeszcze odwagi zabrać emerytur funkcjonariuszom ZOMO, którzy ich pałowali. Tchórzliwie jeszcze poczekają aż i ci się zestarzeją. Wtedy dopiszą i tę grupę do służby na rzecz totalitarnego państwa." (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 28 listopada 2016 r.

A oto treść wspomnianego listu, dla zainteresowanych poznaniem oryginału treści:

List ZW NSZZPolicjantów w Warszawie z 26 listopada 2016 r.
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy ustawa dotknie osoby studiujące w ASW?

Uprzejmie proszę o poinformowanie mnie czy planowana ustawa dezubekizacyjna dotknie również milicjantów niebędących w służbie SB, lub osoby pracujące w ZOMO, czy też studiujące w Akademii Spraw Wewnętrznych, ale nie na kierunku związanym z SB?

Piszą, że jeden dzień służby w okresie do 1990 roku wystarczy, aby zostać dotkniętym tą ustawą, choć służyli Polsce jak mogli najlepiej. To była praca jak każda inna.

Mój mąż studiował na Akademii Spraw Wewnętrznych na kierunku niezwiązanym z SB, w celu osiągnięcia tytułu magistra, a nie po to, by się szykować do pracy w ministerstwie czy w SB. Po ukończeniu był zaledwie komendantem komisariatu. Czy to źle, że dążył do zwiększenia swojego wykształcenia?

PiS mści się na nas wdowach, sierotach oraz funkcjonariuszach. Gdyby mogli wzięliby noże i nas zarżnęli.

Jestem wdową po milicjancie. Już teraz nie wystarcza mi na leki oraz utrzymanie mieszkania, boję się o to, co będzie dalej. Projekt jest tak obszerny i niezrozumiały, że trudno jest się zorientować.

Brońcie nas kochani, gdyż w tej sytuacji wiele osób popełni samobójstwo, gdyż nie będą mieli środków do życia. Teraz nawet sprzątaczka np. z Uniwersytetu Warszawskiego ma 3000 zł emerytury.

Pozdrawiam Teresa (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 28 listopada 2016 r.

***
 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Pakt między mną a Ojczyzną...

Witam,
tak, nigdy temu nie zaprzeczałem i nie ukrywałem, że mam w życiorysie esbecki incydent. Przez 10 lat pracowałem w Wydziale Techniki Operacyjnej. W roku 1990 w struktury Policji jako wydział weszliśmy "z marszu". Nikt nie miał do mnie żadnych pretensji, nikt nie chciał nas weryfikować a wprost przeciwnie - namawiano nas abyśmy zostali jako bardzo ważna komórka tworzącej się Policji. I to był mój pierwszy błąd bo część kolegów odeszła i to oni okazali się wizjonerami.

W imieniu Rzeczypospolitej we wszystkich dokumentach wymieniano moje obowiązki a jednocześnie określano przywileje, na jakie mogę liczyć. Był to swego rodzaju pakt między mną a Ojczyzną, której służyłem. Widocznie służyłem dobrze skoro Prezydent Polski odznaczył mnie Krzyżem Zasługi. Przez 22 lata służby w wolnej Polsce swe zobowiązania wypełniłem z nawiązką. A Państwo Polskie, moja Ojczyzna?

Najpierw obdarto mnie z honoru i godności, a teraz pozbawia się mnie środków do najprostszej egzystencji. Nie jestem naiwny /a może wręcz przeciwnie niesamowicie głupi/ i wiem, że prawo i sprawiedliwość nie mają ze sobą nic wspólnego, i że z góry skazany jestem na porażkę.
Mam jednak prawo znać odpowiedź na kilka pytań:
– gdy Państwo nie jest wobec mnie lojalne i nie wypełnia swoich
zobowiązań, to czy ja też jestem zwolniony z przestrzegania
prawa?
– dlaczego emeryturę odbiera się mnie a nie tym, którzy w 1990 roku musieli odejść i do tego czasu wypracowali sobie, zapewnili spokojną starość? Przecież też służyli w SB.
– dlaczego mówi się o esbeckich, bezprawnych przywilejach skoro to co otrzymuję jest legalną, potwierdzoną we wszystkich dokumentach emeryturą policyjną?
– w jakich zawodach, jakie grupy pracownicze mają przeliczane emerytury według wskaźnika 0,5 % za rok pracy? Nawet największy bandyta siedzący w więzieniu ma 0,7 %.
– dlaczego mówimy o obniżeniu emerytury, a nie o całkowitym jej zabraniu skoro prosty przelicznik 30 lat służby x 0,5 % daje 15 % ostatniego uposażenia. Prawie wszyscy policjanci, tacy jak ja otrzymają ok. 800 zł brutto.

Państwo mnie oszukało i pozbawiło dróg wyjścia – za stary, by zaczynać nowe życie, a jeszcze zbyt młody by umierać. A może właśnie o to chodzi – by ratować budżet potrzebna jest śmierć dziesiątków tysięcy ludzi.

Pozdrawiam (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 27 listopada 2016 r.

***
 

Strona: 1, ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 z 37