Wydruk pochodzi ze strony: http://janusz-zemke.pl/internauci_pisza/_news/5/7/4115/ojciec_nigdy_nie_pracowal.html

Ojciec nigdy nie pracował dla SB...

– Panie Pośle,
jestem synem emerytowanego policjanta, który otrzymał decyzję w sprawie ustawy deubekizacyjnej o obniżeniu emerytury o kwotę 1100 PLN.

Ojciec nigdy nie pracował dla UB, mimo że były wielokrotne próby jego zwerbowania do struktur. Pracował jako zastępca komendanta ds. polityczno-wychowawczych, ale nigdy w strukturach SB, tylko jako MO, był etatowym pracownikiem mundurowym Milicji Obywatelskiej i do czasu weryfikacji w stopniu majora pełnił obowiązki w komendzie rejonowej w (...). Został w 1989 roku zweryfikowany i dalej pełnił już w Policji funkcję komendanta posterunku kolejowego również w (...), a krótko po tym odszedł na emeryturę.

Wiem, że na Pana stronie został opisany podobny przypadek Pana, który też pracował jako polityczno-wychowawczy, tyle tylko, że orzeczenie sądu dotyczyło starej wersji ustawy. Nie wiem jak to będzie się odnosić w nowym świetle...

Widziałem dokumenty z teczki ojca w IPN. Sprawdziłem, że nie pracował dla SB nigdy podczas swojej służby, a jego działalność dotyczyła pracy kulturalno-oświatowej. Mamy świadków, że pracował zawsze jako pracownik mundurowy MO i że nie był w strukturach SB.

Podejrzewam, że został potraktowany z automatu, tzn. jako pracownik polityczno-wychowaczy został podciągnięty pod SB, mimo że w służbach tych nigdy nie był.

Mam ogromną prośbę do Pana, czy mógłby mi Pan wskazać prawnika w Warszawie, który będzie miał odpowiednią wiedzę w temacie tej ustawy i pomoże mi przygotować dokument odwoławczy. Sprawę oczywiście kierujemy do sądu. Ojciec jest załamany, nie tego się spodziewał od państwa, któremu służył przez 20 lat. (...)

Pozdrawiam (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 12 czerwca 2017 r.

***