Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Zwalczanie cyberprzestępczości

– Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie walki z cyberprzestępczością. W ostatnich latach zwiększa się niestety zagrożenie wynikające z tego typu zjawiska. Coraz częściej liczba zgłaszanych przypadków cyberprzestępczości w poszczególnych państwach UE przewyższa liczbę przypadków przestępczości tradycyjnej.

Pojawiają się nowe zagrożenia, jak anonimizacja danych do celów przestępczych oraz wprowadzanie oprogramowania, które umożliwia np. przestępstwa bankowe. Zgadzając się z podstawowymi tezami sprawozdania, chcę jednak zwrócić uwagę na dwa problemy.

Po pierwsze, Unia Europejska przeznaczając coraz większe środki na badania naukowe musi zwiększać także nakłady na badania w zakresie bezpieczeństwa informatycznego.

Po drugie, zauważalny jest brak wykwalifikowanych specjalistów zajmujących się cyberprzestępstwami. Część środków przeznaczanych na rozwój, Unia powinna wykorzystywać zatem do kształcenia specjalistów w dziedzinie IT.

Janusz Zemke

Strasburg,

4 października 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 660

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 473

Kurs obsługi komputera

Obraz 2801

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

8867027
Obecnie stronę przegląda
42 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! W dniach 2-6 grudnia br. poseł Janusz Zemke gościć będzie w Brukseli kolejne 54 osoby z regionu. Będą wśród nich dwie osoby z grona ZEMKE TEAMU, których adresy e-mailowe poseł wylosował 21 października br. w Warszawie. Są to: krzyzanowska.halina@...pl oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

Komunikaty

* UWAGA CZŁONKOWIE ZEMKE TEAM! Tradycyjnie już poseł Janusz Zemke zaprosi do zwiedzenia siedziby Parlamentu Europejskiego
i zabytków Brukseli dwie osoby z Waszej grupy, których adresy e-mailowe wylosował 21 października w Warszawie. Wyjazd do Brukseli odbędzie się w dniach 2-6 grudnia 2017 r., a wśród szczęśliwców znaleźli się: krzyzanowska.halina@...pl oraz kobra20@...pl Gratulujemy!

* 20 października br. poseł Janusz Zemke był gościem programu "TAK czy NIE" w telewizji Polsat News o godz. 20,30, ponadto komentarz posła cytowały polsatowskie "Wydarzenia". Zapraszamy do oglądania  w internecie.

W kontekście ustawy o 3-krotnym zwiększeniu finansowania polskiej armii (z 9,3 do 34 mld USD w 2030 roku), poseł J. Zemke powiedział, że w Europie nie ma państwa, które by samodzielnie zdołało zrównoważyć potęgę wojskową Rosji, dopiero w sojuszu jest to możliwe. (Obecnie na armię Niemcy wydają 3 razy więcej niż Polska, a Rosja 7 razy więcej).

* 17 października br., w ślad za komunikatem Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych, w "Poradniku dla emerytów..." zamieszczone zostały niezbędne dokumenty, uwagi i druki do zbierania podpisów pod projektem ustawy o zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r.
o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy... Podpisy składać można także w siedzibach biur poselskich posła Janusza Zemke na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

* 19 października br. rozpoczęła się kolejna akcja zbiórki darów pod hasłem "Mikołajkowa paczka dla Polaków na Wileńszczyźnie". W tym roku do grona organizatorów przystąpili także posłowie do Parlamentu Europejskiego z Kujaw i Pomorza: Janusz Zemke, Tadeusz Zwiefka i Kosma Złotowski, czytaj więcej...

* 11 października br. poseł Janusz Zemke – odpowiadając na zainteresowanie przedstawicieli środowisk twórczych – zwrócił się z zapytaniem do Komisji Europejskiej o stosowanie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/13/UE dot. audiowizualnych usług medialnych, czytaj więcej...

* 9 października 2017 r. odbyło się w Warszawie posiedzenie Komitetu Obywatelskiego Inicjatywy Ustawodawczej, którego członkiem jest poseł Janusz Zemke, komunikat po obradach czytaj w "Poradniku dla emerytów..."

* 6 października br. o godz. 19,40 europoseł Janusz Zemke był gościem "Faktów po Faktach" TVN24 ze studia w Gdańsku, skąd komentował spotkanie prezydenta RP A. Dudy z prezesem PiS J. Kaczyńskim

* Od 2 do 5 października br. w Strasburgu trwało posiedzenie plenarne Parlamentu Europejskiego, zapoznaj się z programem obrad TUTAJ, oraz wystąpieniami posła Janusza Zemke w debatach PE TUTAJ.

* Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego 25 września zaapelował do premier Beaty Szydło o podjęcie działań na rzecz uzyskania pomocy dla poszkodowanych nawałnicami w regionie ze środków Funduszu Solidarności UE, do czego zachęcali także europosłowie SLD Janusz Zemke i Bogusław Liberadzki, czytaj więcej...

* 30 września br. o godz. 9,oo tradycyjnie już, poseł Janusz Zemke uczestniczył w inauguracji roku akademickiego 2017/2018 w Bydgoskiej Szkole Wyższej, która z powodzeniem wprowadza nowe kierunki kształcenia i zwiększa liczbę studentów. Pierwszy rok nauki rozpocznie od października 700 kolejnych osób. Poseł wygłosił wystąpienie inauguracyjne.

* 29 września br. od godz. 9,00 w Brukseli poseł Janusz Zemke gościł grupę samorządowców z Kujaw i Pomorza, m.in. z Golubia-Dobrzynia, Mogilna, Obrowa, Radziejowa, Rypina, Złotnik Kujawskich, którzy zajmują się na co dzień wykorzystaniem funduszy pomocowych Unii Europejskiej. Kilkudniowy wyjazd zorganizowało Stowarzyszenie "Europa Kujaw i Pomorza" w Toruniu.

* 25 września br. o godz. 14,00 w siedzibie Sejmu RP, dwaj europosłowie – Bogusław Liberadzki i Janusz Zemke zorganizowali konferencję w sprawie niezłożenia dotąd wniosku przez rząd do Komisji Europejskiej o pomoc z unijnego funduszu solidarności dla województw dotkniętych klęską nawałnic. Minęło już 8 z 12 określonych procedurą tygodni, a wniosku wciąż nie ma, czytaj wiecej...

* 21 i 22 września br. to dni spotkań poselskich Janusza Zemke w Golubiu Dobrzyniu i Lipnie (województwo kujawsko-pomorskie):

  • 21 września – GOLUB DOBRZYŃ

godz. 11,30 – europejska lekcja z młodzieżą Zespołu Szkół nr 1 im. Anny Wazówny i Zespołu Szkół nr 2, ul. PTTK 28, czytaj więcej...

Podczas wizyty w Golubiu-Dobrzyniu, poseł Janusz Zemke spotkał się ze Stefanem Borkowiczem kasztelanem Zamku Golubskiego oraz zwiedził wystawę z okazji 5-lecia Stowarzyszenia Środowiskowy Dom Samopomocy "Szansa na zdrowie", zobacz więcej zdjęć w GALERII:



godz. 17,00
– otwarte spotkanie z mieszkańcami miasta i powiatu w sali nr 1 Urzędu Miasta, plac Tysiąclecia 25:

  • 22 września – LIPNO, SKĘPE

godz. 12,30 – europejska lekcja w Liceum Ogólnokształcącym, ul. Traugutta 1



godz. 14,00 – europejska lekcja w Zespole Szkół w Skępem, ul. Wymyślińska 2



godz. 17,00 – spotkanie z członkami SLD i mieszkańcami powiatu w biurze SLD przy ul. Kościuszki 12 w Lipnie

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Prezydenta rozmowy z prezesem

– Odbyła się już trzecia rozmowa w Belwederze prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Bez finału. Prezydent poprosił o propozycje zmian w jego projejtach ustaw o sądach... na piśmie. Będą zatem kolejne spotkania, o co chodzi?

Po pierwsze, propozycje zarówno PiS, jak i prezydenta są sprzeczne z Konstytucją. Po drugie, nie poprawią funkcjonowania polskiego sądownictwa dla obywateli, ponieważ istota zmian polega na wymianie osób zajmujących kierownicze stanowiska w sądach powszechnych, jak i wymianie składu Sądu Najwyższego.

Kierownictwo PiS chciałoby, aby ta wymiana kadrowa nastąpiła bardzo szybko, prezydent opowiada się za metodą typu salami. Po trzecie – walka jest o to, kto ma do powiedzenia więcej na scenie politycznej w obozie PiS, czy prezydent, czy kierownictwo PiS.

Mówiłem o tym w programie "Fakty po Faktach" z udziałem europosła Ryszarda Czarneckiego, zobacz nagranie całości programu (od 22 minuty nagrania).

Janusz Zemke

Tuchola,
7 października 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1244

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1324

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

22 Października 2017
Niedziela
Imieniny obchodzą: Filip, Kordian i Seweryn
Do końca roku zostało
70 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 z 39

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ustawa okrutna i bezsensowna

Szanowny Panie Pośle.
Procedowane obecnie projekty ustaw dotyczące obniżenia emerytur byłych funkcjonariuszy podległych MSW oraz żołnierzy rozpoczynających swoją służbę przed 1990 rokiem, dotknie nie tylko bezpośrednio byłych policjantów i żołnierzy, którzy mają jakiś epizod służby w PRL, ale też rodziny zasłużonych już dla polskiej Policji i Rzeczypospolitej osób. Posłużę się przykładami moich kolegów policjantów, którzy zginęli na służbie, pełniąc ją na misjach w różnych częściach świata.

Jedną z takich osób, która niezwykle zasłużyła się dla Polski jest podinspektor Andrzej Kaczor, który ukończył według oficjalnego biogramu w Księdze Pamięci Policji, Studium Podyplomowe Akademii Spraw Wewnętrznych. Ze względu na jego wysokie kwalifikacje policyjne, znajomość języków obcych, w 1993 roku został oddelegowany do Sił Pokojowych ONZ w byłej Jugosławii. Trwała tam wtedy bratobójcza wojna. W 1995 r. przebywał na misji ONZ w Iraku, gdzie zginął od wybuchu bomby – pułapki. Osierocił syna. Nie wiem, czy ktoś z jego rodziny otrzymuje policyjną rentę, ale gdyby jego żona taką rentę otrzymywała, to zostałaby ona jej drastycznie obniżona.

Inny z moich kolegów podkomisarz Andrzej Buller, który narażał w Sarajewie swoje życie pod ogniem snajperów, zginął podczas misji w Bośni i Hercegowinie. Być może wdowa po nim też będzie miała obniżoną rentę, bo może Andrzej ukończył jakieś szkolenie w PRL?

Podobnie podinspektor Bogdan Laskowski, który rozpoczął swoją służbę w 1975 roku w Wydziale Techniki Operacyjnej KWP w Bielsku Białej, a od 1983 roku brał udział w wielu misjach pokojowych. Według biogramu zamieszczonego w Księdze Pamięci, 6 stycznia 2005 r. zmarł na malarię mózgową w Monrowii, stolicy Liberii. Nie pojechał tam na prywatną wycieczkę. Godnie reprezentował polską Policję i Rzeczpospolitą. I co, jego rodzina też ma mieć obniżoną rentę? A pod jego adresem Pan Minister Błaszczak ma dalej kierować swoje epitety?

Bardziej szczegółowo można o moich bohaterskich kolegach przeczytać w Księdze Pamięci, zamieszczonej na stronie Policji.

http://www.info.policja.pl/inf/historia/ksiega-pamieci/71903,dok.html

Może Pan minister Błaszczak, minister Macierewicz, Pani Premier Szydło, która to firmuje, zanim zlecili napisanie ustaw, powinni się z tymi biogramami zapoznać? Tak łatwo bowiem przychodzą im słowa o tzw. sprawiedliwości społecznej. Zostaną odebrane renty wdowom po bohaterach, policjantach i żołnierzach, a zaoszczędzone pieniądze przekazane…. Komu? Tego dokładnie nie wiemy. Czy o taką sprawiedliwość chodzi? Przecież te ustawy w tym kształcie są okrutna i bezsensowne!

Również i ja brałem razem polskimi żołnierzami udział w misjach pokojowych ONZ w Bośni Hercegowinie oraz w Gruzji, będąc wielokrotnie w sytuacji zagrożenia, zapłaciłem za to znaczną utratą zdrowia. Jak wielu urodzonych w PRL, mam krótki epizod służby przed 1990 rokiem. Zostałem już za to ukarany ustawą z 2009 roku. W 2010 roku została mi już obniżona emerytura policyjna. Pogodziłem się z tym. Taki jest bieg dziejów. Jednak, żeby karać mnie i moją rodzinę za służbę dla Rzeczypospolitej, z tym pogodzić się nie mogę!

Na misjach spotykałem wielu żołnierzy Wojska Polskiego. Razem przeprowadzaliśmy ryzykowane operacje, np. przejęcia nielegalnego składu broni w Bośni, zapewniając pokój na terenach swojej odpowiedzialności. Pomimo, że ci bohaterscy policjanci i żołnierze albo stracili zdrowie, a nawet życie, to teraz oni sami lub ich rodziny stracą jeszcze znaczną część środków na godne, należne im przecież utrzymanie. Próbuje im się również odebrać elementarna godność, szacunek i uznanie. Nie wiem ilu rodzin poległych na misjach żołnierzy mogłoby to dotyczyć, ale z pewnością wielu z nich, bo przecież dla wielu z nas data urodzenia w okresie PRL, nie była od nas zależna.

Po pozytywnym zweryfikowaniu przez solidarnościową komisję, oprócz udziału w misjach pokojowych, gdzie byłem wysoko oceniany, doszedłem do stanowiska zastępcy komendanta powiatowego Policji i zakończyłem karierę w stopniu młodszego inspektora (odpowiednik podpułkownika), służąc m.in. na pierwszej linii, zwalczając przestępczość kryminalną i zorganizowaną. Znam wielu policjantów, którzy albo ukończyli szkoły, które dzisiaj są w wykazie projektowanej ustawy, albo mają krótki epizod służby w organach MSW przed rokiem 1990. Wielu z nich, tak jak Andrzej Kaczor, Andrzej Buller, Bogdan Laskowski, godnie reprezentowało polską Policję i naszą Ojczyznę na bardzo niebezpiecznych misjach – b. Jugosławia, Kosovo, Irak , Afganistan, Gruzja, Liberia i w innych zapalnych regionach świata. I dzisiaj, wolna Polska zamiast ich docenić, wspomagać ich samych i ich rodziny, mówić o ich bohaterstwie, chce ich ukarać? Nie można tego nazwać inaczej jak skrajną niegodziwością.

Znam też wielu pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy, którzy po roku 1990 tworzyli od podstaw struktury zwalczające przestępczość zorganizowaną lub też zwalczali przestępczość kryminalną. Szkolili młodych policjantów, przeprowadzali z narażeniem życia operacje specjalne. Nigdy nie złamali złożonego ślubowania, jako policjanci. Byliśmy i jesteśmy dumni z tego, że mogliśmy swoja wiedzę, doświadczenie wykorzystać dla dobra uczciwych obywateli RP, zwalczając przestępczość. I dlatego nie godzimy się na to, aby dziś stosować wobec nas i naszych rodzin odpowiedzialność zbiorową, swego rodzaju moralne i finansowe represje.

Dziwi mnie przy tym zupełna bierność Pana Komendanta Głównego Policji, o którym nie słychać, aby zabrał głos w obronie swoich byłych funkcjonariuszy, którzy godnie zapisali się w dziejach polskiej Policji. To przecież Komendant Główny Policji delegował swoimi rozkazami tych policjantów do służby w najbardziej niebezpieczne regiony świata. To przecież na stronie internetowej Komendy Głównej Policji znajduje się wspomniana księga i taki oto zapis:

"Ja obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, świadom podejmowania obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia".

Ten fragment ślubowania dla poległych policjantów spełnił się w najtragiczniejszy sposób – chroniąc bezpieczeństwo ludzi i porządek publiczny, ponieśli ofiarę największą.

Myślę, że ze względu na tych, którzy ponieśli największą ofiarę służąc jako polscy policjanci i żołnierze, ze względu na ich rodziny, ci którzy ich delegowali, jeśli mają chociaż elementarne poczucie przyzwoitości, nie powinni w tej sprawie milczeć, lecz domagać się natychmiastowego zaprzestania prac nad tymi ustawami.

Mam nadzieję, że wykorzysta Pan przypadek moich śp. kolegów oraz fakty przeze mnie opisane, np. w wystąpieniu na forum Parlamentu Europejskiego lub w swojej poselskiej działalności.

Z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 grudnia 2016n r.

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Takie zwykłe życie... pisowskiego "UBeka"

Szanowny Panie Pośle.
Napisanie do Pana skłoniło mnie to jak bardzo trzeba być ostrożnym podczas wyborów do Sejmu. Jak potężną dawkę cierpienia tysiącom Polaków może dać zły wybór.

Od lat mój kolega Zbigniew głosował na obecną partię władzy. Zawsze uważał, że oni dobrze dbają o policjantów. Przy próbie dyskusji na ten temat mało oczu nie wydrapał, tak był przekonany o racjach Prawa i Sprawiedliwości.
Niestety, ma potwornego pecha, bo urodził się w 1968 r. i do służby w Milicji Obywatelskiej wstąpił w 1988 roku. Jak on to mówi o sobie: NIESTETY, TA USTAWA DOTYCZY I MNIE!

Właściwie w tym momencie śmiało mógłbym zakończyć temat, bo sprawa jest wg PiS – JASNA I CZYTELNA. Zbigniew jest "Ubekiem". Należy mu się za to kara i koniec!

Jednak do napisania tego tekstu skłoniło mnie to, że oprócz tej okoliczności strasznie niesprawiedliwej społecznie jest też takie zwykłe normalne ludzkie życie.

Zbyszek przez lata służby dosłużył się wysokiego stopnia i stanowiska służbowego. Kończył ją jako zastępca komendanta Policji w kilkunastotysięcznym miasteczku. Odszedł ze służby w tym roku, a powód był gdyby nie waga prozaiczny.

Zbyszek mieszka z żoną i teściową. Żona choruje od kilkunastu lat bardzo poważnie. Od kilku lat jest pod respiratorem i dożywiana pozajelitowo. Wymaga opieki przez 24 godziny na dobę. Wspomniany kolega zadeklarował, że NIGDY ŻONY NIE ODDA DO HOSPICJUM! Teściowa, która bardzo pomagała i nadal pomaga bardzo podupadła na zdrowiu. Był to m.in. wynik upadku z parapetu jak myła okna czy upadek na schodach i potłuczenie się. Dodam, że jego teściowa, to 74-letnia schorowana kobieta.

Teraz Zbyszek dowiedział się, że jest "UB-ekiem" i jego świadczenie będzie wynosiło mniej niż 1,700 zł.

W tle tego dramatu rodzinnego są jeszcze dwa elementy. Pierwszy to ten, że ma kredyt denominowany do franka szwajcarskiego oraz matkę, która mieszka w innej części Polski i dzwoni co chwilę z pytaniem: CO Z WAMI, BĘDZIE DZIECKO? Matka Zbigniewa to też kobieta po potwornych przeżyciach. Jest osobą, która przeżyła RZEŹ WOŁYŃSKĄ. Udało się przeżyć, ponieważ ojciec tej Pani poszedł po pomoc do Niemców, a oni wysłali ich na roboty do III Rzeszy.

Kończąc pragnę tylko powiedzieć, że zemsta jaką żywią się politycy PiS nie jest mi znana w żadnym wymiarze. Oni zachowują się niczym jakieś potwory bez uczuć i ludzkich odruchów.

Co ma zrobić ZBIGNIEW? Ma się powiesić, bo nie czuje się UB-ekiem? Ma się powiesić, bo nie będzie miał na życie? Ma czekać jak przyjdzie komornik i za niepłacenie rat za dom wywali ich z domu?

To, Szanowny Panie Pośle, jest konsekwencja tego, jak bezgraniczną podłością charakteryzują się twórcy tego projektu ustawy, szumnie nazywanej dezubekizacyjnej.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 9 grudnia 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

I tylko medale od władz NATO zostawię sobie na pamiatkę

Szanowny Panie Pośle.
Do napisania tego listu skłoniło mnie to, w jaki sposób politycy chcą doprowadzić do poniżania niektórych żołnierzy. Nie chcę wchodzić w polemikę polityczną (a strasznie jest to trudne), ponieważ będąc nazwanym ubekiem bardzo źle się z tym czuję.

Mam przed oczami Gwiazdę Iraku, a legitymację podpisał Pan Prezydent śp. Lech Kaczyński. Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem, czy jak będę oddawał ten medal i inne (w ilości około 20), które otrzymałem po 1990 r. i prześlę je na adresy Prezydenta RP i Ministra ON, będą z tego faktu zadowoleni? Medale, które uzyskałem od władz NATO zostawię sobie na pamiątkę.

W trosce o poprawę nadwerężonego zdrowia, żołnierzom którzy przebywali na Misjach Stabilizacyjnych, przysługuje bezpłatny pobyt w Sanatorium Wojskowym. Dla żony czy dzieci opłata wynosi 50 %. Ministerstwo ON zleciło Wojskowej Służbie Zdrowia wydzielić na potrzeby żołnierzy poszkodowanych w misjach część sanatorium w Lądku Zdroju. Wszystko po to, żeby w takim prostym żołnierskim języku – POMÓC ŻOŁNIERZOM, KTÓRZY DOZNALI USZCZERBKU NA ZDROWIU!

Byłem na dwóch misjach (Irak, Afganistan). Za pierwszym razem nie skorzystałem z pobytu ponieważ przeważyły "ważne względy służbowe", które skłoniły mnie do tego, że zamiast do sanatorium wróciłem do służby. Tak postrzegałem ZAWSZE swoje obowiązki. Służba a później Rodzina.

Innym bardzo dobrym pociągnięciem ze strony Ministerstwa ON jest uznanie żołnierzy biorących udział w Misjach Stabilizacyjnych (po spełnieniu formalnych wymogów) za Weteranów. Jestem nim.

Dzisiaj projekt ustawy zabiera mi wszystko: Honor, godność, miarę uczciwości czy sprawiedliwości.

Dzisiejszy projekt ustawy stanowi, że najpierw Wojskowe Biuro Emerytalne (po otrzymaniu dokumentu z IPN-u) wyliczy mi wysługę m.in. 15 miesięcy po 0,5 % za każdy miesiąc pobytu w Strefie Działań Bojowych, a następnie w kolejnym podpunkcie UKRADNIE MI TO, używając zwrotu: "Wysokość emerytury ustalonej ZGODNIE z ust. 1-3 NIE MOŻE BYĆ WYŻSZA niż miesięczna kwota PRZECIĘTNEJ EMERYTURY wypłacanej przez ZUS"!

Czy idąc tym tokiem rozumowania należy się spodziewać, że wszystkich tych, co mieli pecha i służyli swojej Ojczyźnie przed 1990 należy zamknąć w jakimś miejscu odosobnienia?

Pytanie wydaje się retoryczne, ale proszę mi wierzyć NIGDY nie sądziłem, że dożyję takich dni, że za moją SŁUŻBĘ (w tym ponad 22 lata po 1990r) tak będę traktowany.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 5 grudnia 2016 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

W życiorysie Irak i Afganistan oraz... obniżona emerytura?

Szanowny Panie Pośle,
2 grudnia 2016 r. do Sejmu RP wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin, obniżającej emerytury części byłych żołnierzy zawodowych – również i mojej osobie.

Założenia projektu wg jego autorów są zapewne słuszne, przywracające tzw. sprawiedliwość społeczną. Jednakże ja, na swoim przykładzie widzę to w zupełnie innym świetle, moim zdaniem – jest to dokument niszczący cały dorobek wiernej służby Polsce po 1990 r. ludzi, takich jak ja. Przytoczę Panu treść listu przesłanego do Pani Premier i bardzo proszę o zapoznanie się z jego treścią. List o podobnej treści przesłałem również w czerwcu br. posłom na Sejm RP oraz w listopadzie br. Pani Premier – bezskutecznie.

Nie mam nadziei, że mogę cokolwiek załączonym listem zmienić, ale moją intencją jest wykazanie, że nie wszystko jest takie oczywiste jak się przedstawia społeczeństwu. Bardzo proszę Pana Posła o interwencję i pomoc, tym bardziej, że jako żołnierze nie posiadamy własnych związków zawodowych, które mogą nas i nasze rodziny skutecznie reprezentować – jak to jest w przypadku kolegów policjantów.

***

List skierowany do Pani Premier:

"Szanowna Pani Premier,
w ostatnim czasie byłem świadkiem prac Sejmu RP oraz medialnych wypowiedzi części polityków na temat prac związanych z planowaną obniżką emerytur żołnierzom i funkcjonariuszom służb PRL, nawet tym którzy po 1990 r. przez wiele lat służyli w wojsku, lub Policji.

Część z polityków wypowiada się by obniżką emerytur objąć również część żołnierzy, ale do rzeczy. Od 1986 roku do czerwca br., pełniłem czynną służbę wojskową. W latach 1988-1990 r. pełniłem służbę jako podoficer w pionie prewencji Wojskowej Służby Wewnętrznej – później ustawowo uznanej za organ bezpieczeństwa PRL.

Do moich codziennych wówczas zadań należała służba patrolowa zwłaszcza na węzłach i szlakach komunikacyjnych, kontrola drogowa, sprawdzanie żołnierzom przepustek, egzekwowanie wzorowego wyglądu i zachowania żołnierzy poza koszarami. W jakimkolwiek zwalczaniu opozycji nigdy nie brałem udziału, gdyż nigdy nie miałem z nią nic wspólnego, wypełniałem zadania prewencyjne – takie jak obecna Żandarmeria Wojskowa. Polityka nigdy mnie nie interesowała, nie należałem do żadnej partii.

W roku 1990 po upadku komuny cieszyłem się z odzyskania przez Polskę wolności, byłem młodym człowiekiem pełnym entuzjazmu i nadziei na przyszłość. Nastała wolność i demokracja, pomimo możliwości wyjazdu z rodziną na stałe do Australii kontynuowałem dalszą służbę w jednostkach Żandarmerii Wojskowej. Jak to żołnierz – wielokrotnie zmieniałem miejsca służby i garnizony zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych. Przenosiłem się z żoną i małymi dziećmi do tej miejscowości, a to do innej, żyliśmy przez wiele lat w rozłące „na dwa domy”. Kolejne zmiany przedszkoli i szkół, zmiany środowiska. Dziękuję kochanej żonie, że to wszystko wytrzymała i jesteśmy razem. Służba również do lekkich nie należała, nie liczono godzin spędzonych w koszarach, setek nieprzespanych nocy na służbie patrolowej, zabezpieczaniu zdarzeń w jednostkach wojskowych i poza nimi. Dzięki uporczywej pracy i poświęceniu służbie przez okres 30 lat wielokrotnie awansowałem. Służba w Żandarmerii zawsze była dla mnie zaszczytem i najważniejsza, wstyd się przyznać – ale mam wrażenie, że była ważniejsza od rodziny.

To właśnie w Żandarmerii otrzymałem pierwsze odznaczenia i medale. W 2005 roku zostałem skierowany do służby w środkowym Iraku, gdzie wykonywałem zadania Policji Wojskowej (MP), wspólnie z amerykanami brałem udział w zabezpieczeniu przejazdów konwojów i działań grup saperskich, wielokrotnie ryzykowałem życiem. Za zaangażowanie w służbie zostałem wielokrotnie wyróżniony oraz odznaczony m.in. przez ówczesnego dowódcę kontyngentu. W 2010 roku skierowano mnie do pełnienia służby w środkowo-wschodniej części Afganistanu, w bazie było nas tam kilku Polaków. Szkoliłem afgańskich policjantów. Podejrzewaliśmy, że wielu z nich „w dzień było policjantami, natomiast w nocy Talibami”. Codziennie szkoląc uzbrojonych Afgańczyków byłem świadom zagrożenia z ich strony, starałem nie odwracać się do nich plecami i miałem karabinek w każdej chwili gotowy do strzału, kosztowało mnie to dużo nerwów – i tak przez wiele miesięcy. W międzyczasie ostrzeliwano nas rakietami i z broni automatycznej, a to rozerwał się terrorysta samobójca. Razem z amerykańskimi kolegami ochranialiśmy się nawzajem, nawiązałem wiele przyjaźni. Ponownie za służbę zostałem wielokrotnie wyróżniony zarówno przez przełożonych jak również afgańskie policyjne dowództwo. W 2013 roku powtórnie zostałem skierowany do służby w Afganistanie – dużej bazy przerzutowej w pobliżu Kabulu. Służba od świtu do świtu, tam najgorsze były noce, kiedy rebelianci ostrzeliwali bazę rakietami przeciętnie 2-3 razy w tygodniu – i tak przez 9 miesięcy.

Teraz wiem, że człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego i znieść wszystko. Ale do dziś w snach strzelam do stojącego przede mną uzbrojonego Taliba, pociski padają przed nim, a ja nie mogę w niego trafić, czy też spocony we śnie widzę obserwującą mnie grupę Talibów z granatnikami, a ja zastanawiam się jak z tego wybrnąć.

Za wykonywanie zadań w Iraku i Afganistanie Decyzją Ministra Obrony Narodowej w 2016 r. przyznano mi status weterana, z czego jestem bardzo dumny. Nadmienię, że wszystkie moje medale i odznaczenia, w tym od Prezydentów RP i Sekretarza Generalnego NATO otrzymałem za zasługi w czasie demokratycznej i wolnej Polski, tj. po 1990 r. Moje odznaczenia i medale to:
– Gwiazda Iraku postanowieniem Prezydenta RP (od Kaczyńskiego),
– Gwiazda Afganistanu postanowieniem Prezydenta RP (1),
– Gwiazda Afganistanu postanowieniem Prezydenta RP (2),
– Medal Multinational Division Center-South Irak.
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (1),
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (2),
– Medal NATO ISAF nadany przez Sekretarza Generalnego NATO p. Rasmussena (3),
– Brązowy „Krzyż Zasługi” postanowieniem Prezydenta RP (od Kaczyńskiego).
– Odznaką „Zasłużony Żołnierz RP” II stopnia – nadana przez Komendanta Głównego ŻW,
– Złoty Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Srebrny Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Brązowy Medal „Za Zasługi Dla Obronności Kraju” – decyzją MON.
– Srebrny Medal „Siły Zbrojne W Służbie Ojczyzny” – decyzją MON.
– Brązowy Medal „Siły Zbrojne W Służbie Ojczyzny” – decyzją MON.
– Odznaka „W Uznaniu Zasług Dla Żandarmerii Wojskowej” – nadana przez Komendanta Głównego ŻW.
– Odznaka Honorowa Żandarmerii Wojskowej – nadana przez Komendanta Głównego ŻW.
– Srebrny Medal „Za Zasługi Dla Pożarnictwa” – uchwałą Prezesa ZOSP RP (za udział w gaszeniu pożaru paliw),
– Brązowy Medal „Za Zasługi Dla Policji” – postanowieniem Ministra Spraw Wewnętrznych.

W uznaniu moich zasług dla Polski i Wojska Polskiego posiadam szereg innych wyróżnień, dyplomów i podziękowań (w tym zagranicznych), których nie będę przedstawiał.

Pani Premier, dlaczego tą lekturą zabieram Pani cenny czas? Jak pisałem na początku – przed 1990 rokiem służyłem dwa lata jako zawodowy żołnierz prewencji w Wojskowej Służbie Wewnętrznej.

Ale czy zasługuję na porównywanie w wypowiedziach polityków i w mediach mnie żołnierza na równi z funkcjonariuszami UB lat 50 i wytykanie mi bezprawnego pobierania przez 26 lat emerytury jako funkcjonariusz służb specjalnych PRL? – otóż jestem emerytem od zaledwie kilku miesięcy, a przez ostatnie 26 lat z poświęceniem i faktycznym ryzykiem utraty zdrowia i życia służyłem jako żołnierz na równi z innymi żołnierzami dla wolnej i demokratycznej Ojczyzny. I jeżeli nawet jeden dzień służby w tzw. organach służb specjalnych PRL (choć ówczesne zadania pionu prewencji WSW to te same zadania dzisiejszej ŻW – podejrzewam, że wypowiadający się nie mają pojęcia o strukturze WSW) przekreśla moją 26 letnią służbę po 1990 r. oraz stawia mnie na równi z faktycznymi komunistycznymi oprawcami, a politycy ustalają sposoby i możliwości odebrania mojej zapracowanej wojskowej emerytury, tak jak funkcjonariuszom służb specjalnych, którzy całe życie przesłużyli w tych formacjach – to proszę mi odebrać wszystko za czas służby w PRL, ale nie godzi się okradać mnie z praw uzyskanych za służbę wojskową w wolnej i demokratycznej Polsce.

Sądzę, że to wstyd ograbiać z żołnierskich emerytur tych, którzy jak ja pełnili służbę (nawet 1 dzień) w WSW, a po 1990 r. przez następne ponad ćwierć wieku wiernie służyli wolnej Polsce, wielokrotnie nadstawiając głowę i autentycznie ryzykując utratą zdrowia lub życia. Sprawiedliwość społeczna, o której tak się ostatnio wiele mówi – w tym i podobnych przypadkach nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Mam nadzieję, że nie popełniłem życiowego błędu wierząc mojej Ojczyźnie i po roku 1990 oddanie jej służąc przez 26 lat w mundurze.

Pani Premier – żołnierzy, jak również policjantów w podobnej sytuacji jak moja jest wielu."

4 grudnia 2016 r. (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

***
 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Szarga się moje dobre imię oficera WP

Szanowny Panie Pośle.
Do napisania listu do Pana skłoniło mnie, że zaprezentował Pan projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin.

Piszę do Pana z dozą dużego zaniepokojenia, a nawet strachu. Po ewentualnym zatwierdzeniu przez Sejm tego dokumentu może się okazać, że nie tylko będę bankrutem finansowym ale również kimś o kim nawet nie myślałem, że nim jestem?

Jestem emerytowanym oficerem Wojska Polskiego, któremu poświęciłem całe moje dorosłe życie. W mojej ponad 30-letniej służbie dosłużyłem się: stopnia podpułkownika (co i tak nie będzie miało żadnego znaczenia po ewentualnym uchwaleniu tego projektu ustawy), sześć odznaczeń nadanych przez Prezydenta RP (dwa SREBRNE KRZYŻE ZASŁUGI, BRĄZOWY KRZYŻ ZASŁUGI, MEDAL SREBRNY ZA DŁUGOLETNIĄ SŁUŻBĘ oraz GWIAZDY: IRAKU I AFGANISTANU ), kilkanaście odznaczeń Ministra Obrony Narodowej (do najważniejszych zaliczam ZŁOTY MEDAL "SIŁY ZBROJNE W SŁUŻBIE OJCZYZNY" i ZŁOTY MEDAL "ZA ZASŁUGI DLA OBRONNOŚCI KRAJU").
Czas mojej służby z uwzględnieniem 15 miesięcy w Strefie Działań Bojowych (Irak II Zmiana d-ca gen. Bieniek, Afganistan VI Zmiana d-ca gen. Bronowicz) – Wojskowe Biuro Emerytalne obliczyło na 87,37 %.

Podczas mojej służby wojskowej w okresie od 2.10.1986 r. do 31.08.1990 r. (przez okres 3 lat 11 miesięcy) pełniłem w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. Po 1990 roku służbę pełniłem w Żandarmerii Wojskowej piastując różne stanowiska w: Bydgoszczy, Lublinie, Krakowie i Warszawie. Ponadto dwukrotnie piastowałem społeczną funkcję Męża Zaufania Oficerów w Komendzie Głównej Żandarmerii Wojskowej.

Niespełna czteroletni okres mojej służby w Wojskowej Służbie Wewnętrznej wg. projektu ustawy ma zaważyć, że moje świadczenie emerytalne ma wynosić w granicach 1.700 zł.

Oprócz ogromnej niesprawiedliwości, jaka mnie może dotyczyć – pragnę nadmienić, że wiedząc o mojej perspektywie finansowej wzięliśmy z żoną kredyt pod dom do remontu denominowany do franka szwajarskiego. Kredyt podpisaliśmy na ratę w granicach 1.250 zł, gdzie na dzisiaj jej wielkość wynosi około 1.950 zł.

Jak napisałem na wstępie, sytuacja ta sprawi, że moje ewentualne pomniejszone świadczenie nie wystarczy na ratę kredytu. Coraz wyższa rata kredytu oraz potrzeba remontu domu doprowadziła, że aktualnie nie posiadamy żadnych oszczędności.

Pragnę jeszcze dodać, że z uwagi na częste zmiany garnizonów żona moja nie była w stanie podjąć pracy w trybie ciągłym. Na dzisiaj osiągnie ona wiek emerytalny za 5 lat, tylko nie wiadomo czy do tego czasu dotrwamy.

Panie Pośle, uprzejmie proszę o wzięcie pod uwagę w Pana bieżącej pracy poselskiej tych uwarunkowań, które podniosłem w liście.
Na koniec pragnę dodać, że jest mi ogromnie przykro i żal za to jak chcą potraktować mnie politycy. Byłem zawsze człowiekiem honorowym i dumnym. Dzisiaj szarga się moje dobre imię. Nie mogę tego zrozumieć i na prawdę nie wiem co mam o tym myśleć...
4 grudnia 2016 r. (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czyje ofiary, skąd dane o wysokich emeryturach?

Panie Pośle,
czytając niektóre wypowiedzi ministra MSW, które są uwidocznione na stronach internetowych można doznać szoku. One po prostu porażają. Tego nie można czytać spokojnie.

Twierdzi on, że funkcjonariusze, którym już obniżono emerytury żyją w dobrobycie, o jakim mogą jedynie pomarzyć ich ofiary. Należy zadać pytanie, jakie ofiary i czyje ofiary? Może, "ofiary" też w końcu sekretarek, strażaków, żołnierzy WOP, borowców, a nawet lekarzy pracujących w ośrodkach medycznych MSW?

Czy życie przeważnie za 500-600 zł, jakie mają ci emeryci, którym już obniżono w 2010 roku, można nazwać życiem w luksusie czy życiem w nędzy? Tylko nieliczni mają po 1500-2000 zł. Nikt z nich nie ma po 6 i 18 tysięcy, a nawet rzekomo po 20 tysiący zł. Jak tak można kłamać podając takie kłamliwe informacje? Nikt z tych osób, które pracowały do 1990 roku nie miał emerytur w takiej wysokości, nawet przed drastyczną obniżką.

2 grudnia 2016 roku dziennikarze w TV pod Sejmem podają nieprawdziwe dane na temat wysokości emerytur. Nie słyszałem, aby podawali, że po kolejnym obniżeniu do 0,5 % za każdy rok, ludzie ci będą mieli nie średnią krajową a po 150-180 zł i gdyby nie najniższa ustawowa emerytura ok. 600 zł, to takie kwoty by dostali.

Średnia krajową to może będą miały jednostki!

Czy jest ktoś w kraju, kto jest w stanie powstrzymać to szaleństwo,  brednie i pomawianie naruszające prawo ?

Takie działanie przypomina niestety totalitaryzm. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli przeprowadzą to skutecznie jak poprzednio, to będą zabierać następnym emerytom i rencistom.

Ludzie nawet niezorientowani, czytając te wypowiedzi sami powinni dojść do wniosku, że to są brednie i pomówienia, bo jakie rzekome ofiary mogły spowodować wymienione powyżej grupy zawodowe?
Jak ktoś może z tych emerytów mieć po 18-20 tys. zł skoro nawet - jak przecież podawali - gen. Jaruzelski i Kiszczak razem wzięci mieli mniejsze emerytury?

Niech powiedzą uczciwie a nie wprowadzają ludzi w błąd, że takie wysokie emerytury to mają nieliczni, co ostatnio odchodzili na emerytury i to z wysokich stanowisk.

(dane adresowe do wiadomosci posła J. Zemke), 2 grudnia 2016 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

List otwarty Klubu Generalskiego PSP

W 2017 r. Państwowa Straż Pożarna będzie obchodziła 25-lecie powołania do służby społeczeństwu.

W tworzeniu tej nowoczesnej formacji udział wzięli strażacy, związek zawodowy Solidarność, środowisko uniwersyteckie oraz parlamentarzyści. Ideą było powołanie nowoczesnej i apolitycznej formacji ratowniczej, która jak najlepiej miała służyć obywatelom. Wdrożono wiele przepisów wykonawczych, organizacyjnych, prewencyjnych, pragmatyki służbowej, organizacji szkolnictwa.

Jej twórcy, dzisiaj w większości już w stanie spoczynku, podjęli ogromny wysiłek, aby powstająca formacja nie ustępowała służbom tego rodzaju w innych państwach mobilnością, wyszkoleniem i wyposażeniem.

Ten wysiłek nie poszedł na marne, czego dowodem są wyrazy uznania po akcjach ratowniczych i humanitarnych przeprowadzonych przez PSP w kraju i na świecie.

Od wielu lat straż pożarna sytuuje się na pierwszym miejscu w rankingu społecznego zaufania. Dlatego też my, podpisani niżej generałowie polskiego pożarnictwa – współtwórcy tej formacji, nie możemy bezczynnie patrzeć na destrukcyjne działania obecnego kierownictwa Państwowej Straży Pożarnej, niweczące szacunek i zaufanie, którymi straż obdarzana jest dziś przez społeczeństwo.

Nie jest naszą intencją ocena działań ustawowych, istotą są tu kwestie o innym wymiarze: stosunek do historii, relacji międzyludzkich panujących w formacji, respektowanie ceremoniału

pożarniczego i dbałość o wizerunek PSP.

Nie kwestionując prawa kierownictwa Państwowej Straży Pożarnej do przeprowadzania zmian kadrowych, stajemy w obronie godności tych oficerów, którzy tylko z tytułu pełnienia służby pod poprzednim kierownictwem są odwoływani w formie uwłaczającej przyjętym zasadom. Komendanci różnych jednostek organizacyjnych, którzy w czasie swojej wieloletniej służby dokonali przeobrażenia jednostek w obszarze wyposażenia technicznego, wyszkolenia, infrastruktury, w wymiarze logistycznym i prewencyjnym, wysyłani są na emeryturę bez uznania tych wysiłków, a niekiedy pozbawiani dodatków stanowiących istotny składnik przyszłej emerytury.

Są to osoby o dużym autorytecie w środowisku pożarniczym i społeczności lokalnej.

Odwołuje się oficerów z wybitnymi kwalifikacjami, którzy tworzyli system ratownictwa technicznego i pomocy humanitarnej, profesjonalistów uznanych w kraju i na świecie, przenosząc ich do innych jednostek, niekiedy na niższe stanowiska.

Oficerów o znikomym lub wręcz nie posiadających żadnego doświadczenia w kierowaniu dużymi organizacjami powołuje się na stanowiska komendantów wojewódzkich, by po upływie kilku miesięcy awansować ich o dwa stopnie bez zachowania wymaganego 9-letniego okresu dzielącego kolejne nominacje.

Podobne sytuacje występują i w innych jednostkach organizacyjnych PSP. Decyzje personalne powodują duże obawy o odpowiedzialność przełożonych za te nominacje.

Powstaje zatem pytanie: jaki mogą mieć szacunek strażacy do tak nadawanych stopni służbowych i kadry awansowanej bez poszanowania obowiązujących norm a w konsekwencji o wpływ tych działań na bezpieczeństwo naszych obywateli?

Ceremoniał pożarniczy, stanowiący swoisty kodeks moralny straży pożarnej, jest deprecjonowany. To ceremoniał określa zasady obejmowania i zdawania stanowisk kierowniczych i dowódczych w jednostkach organizacyjnych PSP. Ceremoniał ten wymaga, aby odchodzący oficerowie pożegnali się ze sztandarem przed frontem pododdziałów. Tymczasem uniemożliwia się oficerom godne odejście z jednostek, a ten sposób upokarzania ich stał się wręcz normą.

Trudno zresztą wymagać od podwładnych, by pielęgnowali tradycje zapisane w ceremoniale, skoro sam komendant główny PSP nie przywitał się ze sztandarem, obejmując najwyższe w tej formacji dowództwo.

Obecne kierownictwo Komendy Głównej wydaje podległym jednostkom dyspozycje zrywania kontaktów z poprzednią kadrą, zabraniając jakichkolwiek kontaktów. Zakazuje się także kontaktów z organizacjami społecznymi, w tym organizacjami pożytku publicznego, zarzucając im dążenie do osiągnięcia korzyści majątkowych kosztem PSP – mimo że organizacje te nigdy nie korzystały z jakiegokolwiek dofinansowania ze środków państwowych (również z PSP).

Bardzo wyrazistym przykładem jest stosunek do Fundacji Edukacja i Technika Ratownictwa EDURA. Fundacja ta w okresie swojej 15-letniej działalności pozyskała dla straży pożarnej ponad 8,5 mln zł, m.in. na zakupy sprzętu ratowniczego i ochronnego, pomoc dla osób poszkodowanych w akcjach i ich rodzin.

Dyspozycja komendanta głównego PSP wywołuje wzburzenie w środowisku pożarniczym – co nie dziwi, gdyż jest ewidentnym naruszeniem przepisów ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, stanowiących, że do obowiązków komendanta głównego należy wspieranie inicjatyw społecznych w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa.

Ogromny niepokój budzi fakt, że dotyczy wielu różnych organizacji społecznych niosących pomoc i zaangażowanych w ratownictwo a zwłaszcza naszych braci strażaków ochotników, którym zmiany strukturalne w finansowaniu zakupów sprzętu ograniczają ufność do władz.

Niedawna decyzja komendanta głównego PSP o ogłoszeniu konkursu na projekt graficzny nowego znaku – logotypu Państwowej Straży Pożarnej niestety również wpisuje się w ciąg wydarzeń mających zdyskredytować dotychczasowe osiągnięcia tej formacji, zafałszować jej dokonania i zapewne doprowadzić do ogłoszenia „powstania nowej formacji”.

Należy przypomnieć, że znak ten został ustanowiony w następstwie zmian – gdy polski parlament uchwalił 24 sierpnia 1991 r. ustawę o ochronie przeciwpożarowej oraz ustawę o Państwowej Straży Pożarnej. Od tego dnia rozpoczął się długotrwały proces tworzenia i rozwoju nowoczesnej formacji ratowniczej, jaką jest Państwowa Straż Pożarna.

Jej powstanie symbolicznie podkreślono nowym znakiem firmowy – logo zapisanym w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych z dnia 24 września 1992r. w sprawie umundurowania strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Ostateczny wzór symbolu Państwowej Straży Pożarnej został usankcjonowany rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 18 lipca 1997 r. w sprawie umundurowania strażaków Państwowej Straży Pożarnej (Dz.U. 1997, nr 152, poz. 1001). W tym akcie prawnym określono zarówno wzór emblematów PSP, jak i wzór identyfikatora osobistego – stały się one swoistym wyróżnikiem PSP, określanym na stronie internetowej KG PSP w zakładce „Logotypy” jako „logo PSP”.

Ten szczególny symbol jest nierozerwalnie (prawnie) związany z naszą formacją od blisko 20 lat, jednoznacznie kojarząc się mieszkańcom naszego kraju, ale też za granicą z Państwową Strażą Pożarną. Jest noszony z dumą przez strażaków w akcjach ratowniczych i przez kompanię reprezentacyjną PSP w czasie uroczystości służbowych i państwowych. Znak ten towarzyszył polskim strażakom na mundurach w czasie międzynarodowych misji ratowniczych i humanitarnych, ale również w czasie ich oficjalnych wizyt poza granicami kraju. Jest również ze strażakami sportowcami na arenach krajowych i zagranicznych. Widnieje na sztandarach jednostek organizacyjnych PSP i na budynkach będących ich siedzibami. Jest więc stałym elementem naszej formacji i naszej tożsamości.

Dlatego stanowczo protestujemy przeciw podjętym przez komendanta głównego PSP działaniom mających na celu zmianę znaku naszej formacji.

Apelujemy o zaprzestania działań, które odbieramy jako brak szacunku do ciągłości dorobku Państwowej Straży Pożarnej.

Przedstawiając nasze stanowisko, wzywamy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Państwowej Straży Pożarnej do poszanowania tradycji i okazywania szacunku ludziom, którzy dobrze zasłużyli się Polsce.

Wzywamy także do zrewidowania polityki wobec organizacji będących uczestnikami krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego i wspierających jego działania.

Członkowie Klubu Generalskiego Państwowej Straży Pożarnej:

Generał brygadier Dela Feliks
Generał brygadier Jankowski Teofil
Generał brygadier Leśniakiewicz Wiesław
Generał brygadier Meres Zbigniew
Nadbrygadier Buk Piotr
Nadbrygadier Dąbrowa Ryszard
Nadbrygadier Dyja Seweryn
Nadbrygadier Galica Józef
Nadbrygadier Grosset Ryszard
Nadbrygadier Kamiński Ryszard
Nadbrygadier Karcz Tadeusz
Nadbrygadier Kaźmierczak Roman
Nadbrygadier Kołakowski Bogdań
Nadbrygadier Korzeniewski Ryszard
Nadbrygadier Kowalski Marek
Nadbrygadier Kuliga Bogdan
Nadbrygadier Kwiatkowski Piotr
Nadbrygadier Mendelak Wojciech
Nadbrygadier Milewski Tadeusz
Nadbrygadier Mróz Andrzej
Nadbrygadier Muszczak Zbigniew
Nadbrygadier Psujek Ryszard
Nadbrygadier Rączka Marek
Nadbrygadier Seńczuk Jerzy
Nadbrygadier Schroeder Maciej
Nadbrygadier Skulich Janusz
Nadbrygadier Stępień Karol
Nadbrygadier Szcześniak Andrzej
Nadbrygadier Szymański Aleksander
Nadbrygadier Ściborek Ignacy
Nadbrygadier Świeczkowski Piotr
Nadbrygadier Węsierski Stanisław
Nadbrygadier Witkowski Andrzej
Nadbrygadier Wolanin Jerzy

W imieniu Klubu Generalskiego
Nadbryg. w st. spocz. Roman Kaźmierczak – Kanclerz
Gen.brygadier w st. spocz. dr h.c. Wiesław B. Leśniakiewicz – Dziekan 

Otrzymują:

Minister Spraw Wewnętrznych,
Rzecznik Praw Obywatelskich,
Komendant Główny PSP,
Związki działające w strukturach PSP,
Kluby Poselskie.

 Warszawa, 29 listopada 2016 r.

***

Strona: 1, ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 z 39