Wydruk pochodzi ze strony: http://janusz-zemke.pl/szkolne_kluby/_news/10/0/148/euro_gim_pak_klub_w_bukse.html

EURO-GIM-PAK-KLUB w BUKSELI 05.12. – 09.12.2009 r.

Do Brukseli wyjechaliśmy w sobotę o 21:00 sprzed siedziby NOT-u w Bydgoszczy /50 osób zaproszonych przez Janusza Zemke/- samorządowcy, ekolodzy, studenci bydgoskich uczelni ,w tym i nasza piątka, czyli Adela Marchel z III B, Maciej Czaja z II D, Hubert Mocny z II D, pani dyrektor Grażyna Zygmańska i ja - Ryszard Kuflewicz, jako opiekun pakoskich Europejczyków.


Nasz wyjazd to efekt wrażenia jakie na Januszu Zemke wywarły: działalność Szkolnego Klubu Europejskiego, majowe obchody 10-lecia naszego Klubu "euro-gim-pak-klub" połączone z rocznicami 10 lat Polski w NATO i 5 lat w UE. To również suma tego, co w przeszłości dla SKE zrobili: Agata Stępniewska, Marta Zaręba, Adam Beneturski, Mateusz Tyburczy, Bartosz Myśliwiec, Basia Mrówczyńska, Karolina i Marzena Lewandowskie i wielu, wielu innych naszych obecnych absolwentów.

Poseł uznał, że warto postawić na te dzieciaki i że to one powinny obejrzeć EU Parlament i Brukselę "od środka".
Nasi gimnazjaliści byli wręcz hołubieni przez J. Zemke, na każdym kroku podkreślał ich obecność i generalnie swoje pozytywne nastawienie "na młodzież".

Do Brukseli dotarliśmy po 16 godzinach podróży, zakwaterowali nas w **** hotelu IZAN, warunki super...
Dwie godziny "odnowy" i odpoczynku, i na zwiedzanie Brukseli z bardzo kompetentną przewodniczką!



O 19:00 obiad-kolacja w słynnej, istniejącej od 1893 roku, brukselskiej restauracji "CHEZ LEON", czyli po naszemu "U Leona", niestety bez J. Zemke, gdyż musiał być w Bydgoszczy, bo wmurowywał na ulicy Długiej swój ślad w chodnik...
Ten posiłek przejdzie do pamięci z racji podanych tam dań… Małże, owoce morza, zupa z małży, surówki robiące na wszystkich wrażenie wizualne i smakowe.

Oczywiście były wspaniale przygotowane małże z jakimiś zielonymi roślinkami, podane w specjalnym ciężkim, dużym metalowym naczyniu...
Zapewniamy, że smaczne i najeść się można, i nie wspominając ile skorup trzeba było obrać ... :))) Po kolacji poszliśmy przed brukselski Ratusz, by podziwiać nocny pokaz – iluminację, światło-dźwięk, wspaniałe wrażenie.



Dokonaliśmy tego wieczoru zakupu pierwszych pamiątek i brukselskich gadżetów ;). Do hotelu dotarliśmy przed północą, a i tak „rozmowom Polaków” o pierwszych wrażeniach nie było końca ...
Na naszej wieczornej trasie spotkaliśmy europosła Cymańskiego... z grupą licealistów z Małopolski.

Rano o 9:00 śniadanie w hotelu, smaczne, różnorodne, w ciekawej stylizacji i wnętrzach.
I kolejny etap zwiedzania Brukseli ... od 10:00 do 17:00 indywidualnie i później z autokaru...
Wczorajsze zwiedzanie było w porze wieczornej, teraz za dnia i dużo czasu wolnego na fotografowanie, sklepy, kafejki i oglądnie, oglądanie, oglądanie.

Pierwsze wrażenie to kultura w ruchu drogowym, wystarczy stanąć na krawędzi chodnika z zamiarem przejścia jezdni i samochody się zatrzymują, nie to co w … Pakości.



Byliśmy pod wrażeniem, gdy zobaczyliśmy tabliczkę z nazwą ulicy "STALINGRADU" albo … "RÓŻY LUKSEMBURG", gdyby co - mamy foty... Na szczęście w Brukseli nie ma IPNu :-)
Obejrzeliśmy Pałac Królewski, Łuk Triumfalny, Katedrę przy Placu Sainte Gudule, tereny Wystawy Światowej 1958.

Adela bardzo chciała zobaczyć słynne ATOMIUM, gdzie zażyczyła sobie "sesję fotograficzną" i gdy J. Zemke pytał ją o wrażenia, to cały czas wspominała o ATOMIUM jako spełnionym marzeniu...
Chłopakom podobał się nowy stadion słynnego z 1985 roku Hejsel, starsi uczestnicy wycieczki opowiedzieli im o tamtym tragicznym wydarzeniu, które upamiętnia skromna tablica na ścianie jakże odmienionego stadionu...



Obejrzeliśmy też chińską pagodę zakupioną przez króla Belgii Leopolda w 1900 z wystawy w Paryżu...

Było tak: aparaty fotograficzne się grzały! Mamy z tego setki zdjęć.

O 17:00 znów w restauracji "Chez Leon" obiad-kolacja, ale już z udziałem Janusza Zemke.

Tym razem podano potrawy regionalne: pasztet z jagnięciny, pieczeń z królika, coś z indyka, smaczne sałatki, obowiązkiem było posmakować "restauracyjnego”, z piwnicznego własnego browaru - piwa o nazwie LEON...



Gimnazjaliści mogli spojrzeć też w "złotą księgę" restauracji, bo kto tam nie jadł: Eddy Mercx, Demis Russos, Roman Polański, Georges Descrières, Helmut Kohl, również wielu polskich polityków, podziwialiśmy ich okolicznościowe autografy ...

Podczas tej kolacji Janusz Zemke wręczył uczestnikom wycieczki czekoladowe upominki słynnej brukselskiej firmy LEONIDAS. W rewanżu gimnazjaliści wręczyli naszemu Gospodarzowi, prawdziwy ogromny bochen kujawsko-pałuckiego chleba, czym ogromnie wzruszyli J. Zemke i on tego wzruszenia nie krył…, bo się tego nie spodziewał, oraz okolicznościowy album o 650-leciu Pakości i publikację opisującą Kalwarię Pakoską o. Kamila Paczkowskiego.



Tego wieczoru Gościem J. Zemke i naszym był Wojciech Olejniczak, z którym mieliśmy okazję porozmawiać i sfotografować się. Doszło do ciekawego zdarzenia, bo w sali obok odbywało się podobne do naszego spotkanie, europosła Jarosława Wałęsy z licealistami z Kaszub, którzy przybyli tam w okolicznościowych koszulkach z napisem Kaszebe… Na co z uznaniem zwrócił uwagę jeden z gości Janusza Zemke. Wtedy Maciek Czaja zdjął sweter i pokazał, że pakoska gamaja nie jest gorsza i odsłonił swoją koszulkę z napisem „PAKOSKA GAMAJA”, co wykorzystali natychmiast obaj posłowie i zaprosili Macieja do wspólnej fotografii. A co!



Ponieważ byliśmy pod wrażeniem wczorajszego wieczornego spaceru na placu przed Ratuszem, poszliśmy tam po kolacji jeszcze raz, by popatrzeć na tę interesującą prezentację światła i dźwięku. Po drodze odwiedziliśmy słynne brukselskie świąteczne targowisko, które swoje życie zaczyna dopiero wieczorem, gdzie można kupić mnóstwo okolicznościowych świątecznych pamiątek, popróbować małży i nie tylko… Niestety, około 22:00 spotkał nas deszcz i przemoknięci z przygodami, pieszo wracaliśmy do naszego hotelu, podziwiając Brukselę "by night". Generalnie pogodę mieliśmy super, słońce, ciepło, no tylko ten ostatni późny wieczór... Ale wyszły wtedy na jaw lingwistyczne zdolności Huberta. Jak sam przyznał, nie zdawał sobie sprawy, że tak dobrze zna angielski!



Trzeci dzień równie intensywny, bo o 10:30 spotkania na terenie Parlamentu Europejskiego, gdzie już za nami czekał J. Zemke. Obiekty PE są pilnie strzeżone, bramki, prześwietlenia, detektory, skanery, kamery… trochę trwało nim weszliśmy!

Zaczęło się od prelekcji asystentów J. Zemke na temat roli, struktury i uprawnień PE oraz parlamentarnych obowiązków posła Zemke, po czym zaczęliśmy zwiedzać PE, oczywiście wielką salę obrad też, gdzie dużo było interesujących opowiadań naszego Gospodarza. Tam również nasi gimnazjaliści usłyszeli tradycyjne zawołanie europosła: „proszę Pakość obok mnie”. Wyróżnił naszych "klubowiczów" zapraszając ich by siedli obok niego i często zwracał się do Adeli, Huberta i Macieja podczas swojego opowiadania o tym, co się dzieje na terenie tej sali i PE.



Po południu i zwiedzaniu PE zjedliśmy obiad z w ogromnej parlamentarnej restauracji. Gospodarz troszczył się o wszystko, czy smakuje, czy są napoje, czy czegoś jeszcze brakuje, a na koniec zadbał o suchy prowiant na drogę…

Po obiedzie J. Zemke zaprosił uczniów do odwiedzenia swojego gabinetu na 15 piętrze jednego z segmentów PE, tam gdzie urzędują, pracują, a nawet odpoczywają lewicowi parlamentarzyści PE. Tam oczywiście również nie obeszło się bez zdjęć, szczególne zainteresowanie wzbudziła kozetka w gabinecie poselskim...
Późnym popołudniem przyszło nam się pożegnać, podziękować za gościnę i możliwość zwiedzenia Brukseli.

Poseł zapewnił o potrzebie dalszej współpracy z naszym klubem europejskim, zaprosił do odwiedzin w swoim biurze parlamentarnym w Bydgoszczy i systematycznego kontaktowania się z jego bydgoskimi euro asystentami: Beatą Krajewską i Tomaszem Puławskim...



Wyjazd z Brukseli nastąpił przed 16:00, po drodze Holandia, Niemcy i powrót do Bydgoszczy rankiem 9 grudnia. Tam już oczekiwali stęsknieni swoich "europejczyków" rodzice...
Pozostały zdjęcia, filmiki, wspomnienia i… marzenia.
PANIE EUROPOŚLE POZOSTAJEMY Z WIELKIM SZACUNKIEM DLA PANA! I SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!!

(Tekst ze strony pakoskiego gimnazjum, 16 stycznia 2010 r.)